Chciałem sie poradzić w pewnej kwestii, a mianowicie chodzi o dziewczynę, z którą znam się od jakiś 1,5 roku chodziliśmy do tej samej szkoły a teraz kontakty utrzymujemy w spotykając się w gronie znajomych. Ona bardzo mi się podoba z tym, że ma chłopaka, z którym jest już 3 lata, ale na jednym spotkaniu jakieś 2 miesiące temu powiedziała mi ze ja się jej też podobam, a jeszcze wcześniej ze mną flirtowała.
Na następnych spotkaniach widać było że dalej jest chętna bo wyraźnie się przy mnie stresowała jak zostawała ze mna sam na sam, jednak cały czas flirtowała ze mna i dawała dobre sygnały.
No i od tego czasu więcej ze soba rozmawiamy i widać, że jest jakaś chemia miedzy nami tylko problem polega na tym, że spotykam się z nią tylko w gronie naszych znajomych i rzadko kiedy jest okazja porozmawiać sam na sam a na ostatnich dwóch spotkaniach zaczeła mnie nie tyle ignorować co troszkę mniej uwagi mi poświęca, a nawet zaczeła unikać sytuacji sam na sam i gdy na nią spoglądam to unika wzroku i w rozmowie jest bardziej zimna. Myślę, że po prostu nie chce wyjśc na łatwą i gra trudną do zdobycia bo skoro przez pare miesięcy ze mna flirtowała i powiedziała że się jej podobam, a gdy zacząłem się do niej bardziej zbliżać to ona się tak zachowuje, to co się nagle mogło stać. powinienem zaproponować jej spotkanie, ale to od razu wyjdzie ze randka a wkoncu ma chłopaka i do tego spotykamy sie jako kumple a po mojej propozycji moze byc niezrecznie poźniej. czy jeżeli jest dalej zainteresowana to nie powinna być bardziej miła czy moze rzeczywiście pogrywa? moze szuka kogos kto sie jej zadeklaruje i pokaze jej ze chce stałego zwiażku zeby sama mogła zakonczyc swój?
A nie pomyslales, ze po prostu zmienila zdanie? Moze flirtowala dla zabawy, a gdy zobaczyla ze wziales to na serio to wolala sie odsunac od Ciebie. W koncu ona ma chlopaka, moze zrozumiala, ze to swinstwo flirtowac z innym bedac w zwiazku. Jesli jestes dobrym kumplem, to tez odpusc.
zgadzam się z margolinką. to typowe dla babeczek. kiedy jest sie w zwiazku to niewinny flirt jest ok dla potwierdzenia własnej atrakcyjnosci, ale widac tylkko o to jej chodziło i nie chce od ciebie nieczego wiecej, przykro mi kolego. swoją drogą, porozglądaj się za jakąs wolną dziewczyna.
biorę to pod uwagę, z tym że na paru spotkaniach i na ostatnim też sama stwierdziła i wymownie dała do zrozumienia, że jak ktoś jest w związku to jest opcja odbicia dziewczyny i musi widzieć że chłopak sie o nią stara( nie powiedziała tego mi ale w rozmowie w większym gronie). Dlatego mam taki dylemat. te wasze gierki:P
zostaw sobie dziewczę chętne do gry w odbijanego.
Po co Ci taka zabawa.
Dbać o związek powinna każda strona.
Jeżeli mimo starań nie da się go naprawic to się go kończy.
Dziewczę widac jest zwolennikiem popłyniecia do innego portu jezeli jej oczekiwania nie zostają spełnione..
Niech inni maję tego typu problemy, no chyba że lubisz sie zadręczać ![]()
zostaw sobie dziewczę chętne do gry w odbijanego.
Po co Ci taka zabawa.
Dbać o związek powinna każda strona.
Jeżeli mimo starań nie da się go naprawic to się go kończy.
Dziewczę widac jest zwolennikiem popłyniecia do innego portu jezeli jej oczekiwania nie zostają spełnione..
Niech inni maję tego typu problemy, no chyba że lubisz sie zadręczać
z jednej strony racja, ale jeśli ona po prostu się nim znudziła i we mnie widzi dobry materiał na związek, ale nie ma z mojej strony jakiegoś ruchu czy zaangażowania, może powinienem pewniej i bardziej zdecydowanie zadziałać w końcu kobiety lubią zdecydowanych mężczyzn.
a ja jako pewny mężczyzna nie boję się odrzucenia bo takowe wcale nie wpłynie na moją pewność siebie.
Pozatym robiła te wszystkie kobiece gesty, które pokazują chęc bycia podrywaną typu bawienie się włosami podczas rozmowy, dotykanie szyji czy ogólnie śmianie się z jakiś dogryzań, droczenia czy żarcików. wyczytałem nawet na tym forum jak jakaś dziewczyna żaliła się, że wykonuje te wszystkie gesty( zabawa włosami, ponętne układanie ciałą itp.) a nie została poderwana(zdziwiłem się, że dziewczyny serio myślą, że wszyscy faceci się na tym znają). Więc ona może też myśli, ze jak ona wykonuje takie gesty to ja powinienem być świetny w odczytywaniu mowy ciała kobiet i wiedzieć, że mam zielone światło, a jak ja nie przejmuję inicjatywy to zaczyna mnie olewać. Dowiedziałem się też, że podobam się jej praktycznie od 3 lat i nie miała wcześniej odwagi mi tego powiedzieć, a raczej dziewczyny nie mówią czegoś takiego jakiemuś tam chłopakowi, z którym chcą tylko poflirtować, a wcześniej proponowała nawet wspólne mieszkanie bo studiujemy w tym samym mieście.
takie moje przemyślenia;)
biorę to pod uwagę, z tym że na paru spotkaniach i na ostatnim też sama stwierdziła i wymownie dała do zrozumienia, że jak ktoś jest w związku to jest opcja odbicia dziewczyny i musi widzieć że chłopak sie o nią stara( nie powiedziała tego mi ale w rozmowie w większym gronie). Dlatego mam taki dylemat. te wasze gierki:P
"jak ktoś jest w związku, to jest opcja odbicia dziewczyny?"
I Ty się z tym zgadzasz? A chciałbyś, żeby kolega odbił Tobie dziewczynę? Oj chłopaku zastanów się, czy chciałbyś być z kimś, kto tak łatwo zgadza się na "odbicie siebie" swojemu facetowi.
Pamiętaj, że kiedyś Ty możesz być na miejscu swojego kumpla.
Zawsze zanim podejmiesz decyzję, postaw się najpierw po tej drugiej stronie.