mam problem, odnośnie relacji z facetem który bardzo mi się podoba, z racji czego jestem bardzo nieobiektywna w ocenie jego zachowania.
Znam go długo, jest miły i zawsze jest gdy go o to poproszę. zawsze mi pomaga i poświęca swój czas.
Jednak nie mogę odczytać stopnia relacji między nami. Raz jest dobrze a raz obraża się bez powodu. chciałam go zaprosić na kawę badź na piwo odmawia cały czas, tłumacząc się brakiem czasu, jednak jeśli potrzebuję jego pomocy bo znajduję się w trudnej sytuacji zawsze znajdzie ten czas. nie wiem czy przestać się starać czy próbować...
Obawiam się, że nikt Ci tutaj na to nie odpowie
Nikt nie zna tego chłopaka, nie wiemy co nim kieruje. Może potrzebuje tylko kumpeli, może podoba mu się ktoś inny.
Faceci to dość proste istoty i gdy jeden czy drugi jest zainteresowany randką, to zdecydowanie zgodziłby się na piwo czy kawę- tego jestem pewna ![]()
Sprawa jest oczywista , skoro się nie zgodził - nie jest zainteresowany Tobą jako kobietą. Gdyby tak było - sam wyszedłby z inicjatywą, daj sobie spokój z tym Panem. Mówi się trudno . Nie można mieć każdego, kogo sie chce, tak to już jest w życiu.
może na prawdę nie ma czasu? nie opowiedziałaś nam o nim nic więcej, ile ma lat, pracuje? czy ma jakąś szczególną sytuację życiową etc.
skoro jest miły, skoro chętnie Ci pomaga to jest to dobry początek ale na podstawie tych informacji mało możemy wywnioskować żeby obiektywnie wystawić jakąś opinie.
jest bardzo zajęty, ciągle przyjmuje zlecenia, ciągle w ruchu,
byliśmy już na piwie i na kawie,
sama nie wiem, ogólnie kobieta czuje kiedy nic z tego, jednak on jest dla mnie zagadką.
jeśli jesteśmy w towarzystwie zawsze zwraca uwagę na mnie i obserwuje mnie (wiem bo wielokrotnie komentuje co robię), pomimo zapracowania gdy coś mi nie wychodzi (a zawodowo zajmuję się czymś podobnym) zawsze przyjmuje mnie w pacy, przyjeżdża pomimo dnia wolnego bądź zostaje po godzinach,
tylko pomimo szeregu oczywistych dla kobiety sygnałów świdczących o zaintresesowaniu z drugiej strony trzyma mnie na dystans. Zależy od dnia,czasami czuję się jakbym rozmawiała z różnymi osobami, dwie osobowości w jednej.
No tak, mnie już takie zagadki nie ciekawią, mam nauczkę i nie warto analizować, jakby chciał, znalazłby sposób, a jak nie chce to niech sobie pozostaje zagadką, przynajmniej ja tak mam już teraz.
hmmm najgorsze że nie potrafię sobie wyobrazić że przestaję walczyć
Tak jak zatytułowałaś wątek, jeśli coś jest dziwne już od początku to takim pozostanie raczej. Nie ma co się łudzić moim zdaniem oczywiście, masz prawo mieć inne. Sama długo czekałam i chciałam taką zagadkę rozwiązać. A dziś już wiem- szkoda na to czasu i energii.
hmmm najgorsze że nie potrafię sobie wyobrazić że przestaję walczyć
Dasz radę, też tak myślałam, nie wyobrażałam sobie, ze może się nie udać. Przecież był mną niby zainteresowany, ale też wysyłał sprzeczne komunikaty. Nie na darmo mówią, że co nas nie zabije to nas wzmocni. Szczęścia życzę, obydwu nam się ono przyda w końcu
ale z normalnymi facetami ![]()
hmmm teraz to szczęście jest trudno mi zobaczyć gdziekolwiek, dałam się uzależnić od niego... taka prawda...
ale Tobie również szczęścia życzę
Dzięki
Teraz tak, ale czas leczy rany :* serio.
A na czym polega ta "walka" ?
on jest trudnym człowiekiem, chyba każdego dnia walczę o to aby to on zrozumiał moje stanowisko i on zakończył to jeśli nie chce, przestał wyróżniać mnie na tle innych
nie czekaj aż on to zrobi, zrób to sama.
widać nie jest zainteresowany pogłębianiem relacji.
tak jak rosalinda08 napisała-facet zagadka niech nią pozostanie.
jeśli facet jest zainteresowany robi wiele..i przede wszystkim dąży do zbliżenia się, w każdym sensie.
.....a na pewno wykorzystałby fakt, że odpada mu zapraszanie kobiety, co czasem jest sprawą nie do przejścia- bo ona to robi.