Witam od roku jestem w poważnym związku, ukierunkowanym na dalsze wspólne życie. Fundamentem naszego związku miała być szczerość i zaufanie? Niestety nie jest tak pięknie jakby mogło się zdawać. Z faktu, iż jestem 24 letnią kobietą, której wcześniejszy poważny związek zakończył się tragicznie? potrzebowałam czasu by z kimś ponownie się związać, dlatego od mojego obecnego partnera oczekiwałam od samego początku SZCZEROŚCI. Zaufanie do niego zbudowałam w przeświadczeniu, że jest on ze mną w pełni szczery i nigdy by nie skrzywdził żadnej kobiety.. niestety jest inaczej.. 3 miesiące temu powiedział.. ? Muszę Ci się do czegoś przyznać, nie mówiłem Ci tego do tej pory bo wiedziałem, że wtedy byś się nie zaangażowała w związek ze mną?? ukrył przede mną istotny fakt ze swojego życia.. Poczułam się oszukana.. a całe moje dobre wyobrażenie o nim zniknęło. Przyznał mi się do tego, że swoje wszystkie 3 wcześniejsze partnerki, zdradzał z 1 i tą samą dziewczyną (w której był zakochany a nie mógł z nią być bo była zaręczona już z innym? ich ciągnący się romans latami zakończył się dopiero 2 tygodnie przed jej ślubem). Zanim mi to opowiedział, mówił, że to jego najlepsza przyjaciółka nić więcej.. teraz wiem, mieli ze sobą romans.. Odkąd to wszystko wiem, nas związek nie układa się tak jak kiedyś, codziennie boje się, że skoro zdradzał z nią wcześniej.. to może się to powtórzyć, tym bardziej, że nie mieli zahamowań wiedząc, że ona za 2 tyg wychodzi za mąż, skoro zdradzała z nim swojego narzeczonego, to teraz może zdradzić męża.. Poprosiłam go by nie utrzymywał z nią kontaktu, ale za każdym razem kończyło się to kłótnią i sugestiami, że sobie coś wymyślam.. a ja po prostu codziennie żyję w lęku.. Ostatnio obiecał, że to zrobi, że zerwie z nią dla mnie kontakt.. i zrobił to? ale do tej kobiety chyba to nie dotarło i dalej się z nim kontaktuje.. Nie wiem co mam dalej robić.. męczy mnie już to, nie chce życia w ciągłym lęku. Proszę o jakąkolwiek poradę.
Co zrobiłybyście w mojej sytuacji ? doradźcie proszę.
Z tego nic nie będzie bo sam powiedział że był zakochany czyli oznacza to że ślub jej jest oznaką odkochania się ? Gada bzdury jak poparzony. Prawda jest taka że jak jak zdradzał to zdradzi i ciebie. Jeśli tak łatwo mu to przychodziło to ja tego nie widzę. Nie będę ci pisał żebyś go rzuciła. Tylko pytanie teraz takie czy masz chodzić dziennie i się martwić czy cię nie zdradza i go kontrolować? Szczery był bo ci powiedział o tym z tym że ja tu nie widzę przyszłości. Cała ta sytuacja doprowadzi cię prędzej czy później do obłędu.
Ja się tylko zastanawiam po co Ci to powiedział?
Żali się czy chwali? Nie wiem.
Chyba, że zdradził i Ciebie i chciał dać Ci to do zrozumienia.
Prawda jest taka, że gdyby Cię szczerze i naprawdę kochał to w ogóle by tego nie mówił i zrobiłby wszystko, żeby kontakty z nią nie miały wpływu na Wasz związek. Mówiąc to Tobie co chciał osiągnąć? Szczerość? Jaką szczerość? Szczery byłby gdyby zakończył ten romans i skupił się na Waszym związku a nie żalić się, że jego kochanka wyszła za mąż.
Jakoś trudno mi to wszystko zrozumieć - coś tu się nie klei.
Uważam, że facet, który wcześniej zdradzał i to z kobietą także zajętą wręcz zaręczoną ma predyspozycję do tego aby zdradzać, osobiście nie wiązałabym się z kimś takim, sa ludzie, którzy mają zasady Twój pratner ewidentnie ich nie ma
To co napisałaś jest bardzo przykre. Wcale nie dziwie Ci się, że straciłaś do niego zaufanie. Zauważ, że on nie wykazuje wyrzutów sumienia i gdy prosisz go, by zerwał z nią kontakt, zaczyna się kłótnia. Widocznie on nie chce odcinać się od niej i zamykać sobie furtki na niezobowiązujący seks w przyszłości. Ten facet jest toksyczny, nie ma dla niego żadnej świętości. Zakończ to, zanim staniesz się czwartą, którą zdradził z tą samą dziewczyną.
dziękuje za wasze opinie.. ta cała sytuacja już mnie w pewnym stopniu doprowadza do obłędu.. bo nie ma dnia żebym o "niej" nie myślała, że może za jakiś czas znowu zakręci go sobie w okół palca... zamiast się radować to tylko zasmucam.
Przykre to.
Jak dla mnie to są dwie poważne sprawy: kłamstwo i brak zasad moralnych (ciągłe zdradzanie swoich partnerek).
Miałabym duży problem z zaufaniem do takiego człowieka.