Niedawno dowiedziałam się, że mężczyzna, który bardzo mi się podobał nie chce ze mną być. Zachowałam się, jak totalna idiotka, powiedziałam wprost, co czuję i jakie są moje intencje wobec niego. On stwierdził, że traktuje mnie, jak koleżankę. Nie potrafię tego przeboleć.Pomóżcie.
Nie zachowałaś się jak totalna idiotka. Powiedziałaś o swoich uczuciach, przykro ze tak sie stało. Napisz może coś więcej czy wcześniej zadawał Ci jakieś nadzieje, że zdobyłas sie wyznac co czujesz do niego?
Byliśmy dobrymi znajomymi; doszłam do wniosku, że w życiu najważniejsza jest szczerość i postanowiłam powiedzieć mu wprost, jak się sprawy mają... Niestety, zawiodłam się i wiem, że już nigdy w życiu nie powiem chłopakowi o swoich prawdziwych uczuciach...
Dobrze zrobiłaś, przynajmniej nie będziesz tkwić w nadziei, że a może jednak coś z tego będzie. Tak przynajmniej wiesz na czym stoisz.Na pewno jest Ci teraz strasznie przykro, też kiedyś przeszłam taki zawód, ale sama zobaczysz minie troszkę czasu i zapomnisz ![]()
5 2009-05-20 22:04:58 Ostatnio edytowany przez Takaja (2009-05-20 22:05:27)
.
Niestety tak jest ze ktos nie chce z nami byc ale trzeba sobie powiedziec trudno jego strata:)
Widocznie to nie ten jedyny jego strata, cierpliwości a trawisz na tego odpowiedniego.
Pamiętaj że chemia musi działać z dwóch stron, nic na siłę. Nawet jeśli byłabyś najlepszą kandydatką na dziewczyne na tym małym świecie, to racjonalne argumenty, logika czy nawet szczere wyrażanie uczuć nic nie pomoże ![]()
Nie przejmuj się, wiele jest wartościowych facetów wokoło, szukaj dalej x) Brawo za odwage, ale pamiętaj też o tym że zawsze warto mieć dystans, do siebie i do innych również, włacznie z twoimi obiektami westchnień. ![]()