dziwnaismutna napisał/a:Wiesz, jak to jest- za duzo dajesz, a ludzie tego nie doceniają.....Daleś jej za dużo, byłeś za dobry. Często kobiety lubią drani, a Ty byleś za dobry. Ale zycie toczy się dalej, bedzie lepiej..
Zapewne masz rację. Już raz-po tym jak dawałem z siebie bardzo wiele, usłyszałem, że za mało się staram. Problem był raczej natury przyzwyczajenia. Może to już nie było dla tej kobiety coś wyjątkowego? Nie wiem, ten rozdział od wielu lat za mną. Ufff?
Pumelka napisał/a:Kiedyś spotkasz kobietę, która doceni Twoje starania.
Musisz wziąć to jako lekcje, jako nowe doświadczenie,nie była to kobieta Tobie przeznaczona a ta z którą kiedyś będziesz szczęśliwy gdzieś tam na Ciebie czeka.
Wiem,że to brzmi jak tania bajeczka ale takie jest życie, trzeba iść do przodu.
Powodzenia.
A swoją drogą to czytałam Twój post i zastanawiałam się gdzie to są jeszcze tacy mężczyżni?
Chyba jesteś wymierającym okazem, bo takich jak Ty jest coraz mniej...niestety ;-).
Widzę, że będę dobrze wyedukowany, to już druga taka lekcja
Może i nie była dla mnie, ale chciałem z Nią być. Może za bardzo?
Hmm, czyli takie zachowanie jest niestandardowe, nie montowane fabrycznie, tak
? Trzeba dodatkowo dopłacić, a może takich modeli nie jest wiele? Jak dla mnie to normalne, że facet się stara dla kobiety, z którą jest, tak tylko jak potrafi, każdy na swój sposób. Nie trzeba nie wiadomo jak wiele ani też dysponować ogromnym budżetem, żeby coś wyjątkowego przygotować. Trochę kreatywności, dobry pomysł i błysk w Jej oku będzie 
rosalinda08 napisał/a:Jesteś super facetem z tego , co piszesz. jak czytam takie wpisy to wraca nadzieja w wartościowych mężczyzn. Po prostu trzeba trafić na odpowiednią osobę, która to doceni i tego Ci życzę
Natomiast współczuję, bo się nacierpisz teraz , ale czas złagodzi rany. Trzymaj się dobry człowieku!
Dziękuję, to miłe. Hmm, może nie koniecznie taki super, skoro wystarczy, ze jakiś dawny znajomy [jakkolwiek go nazwać] się odezwie, i już wymazujemy to co było? Chyba to niedojrzałe zachowanie?
alfaalfa napisał/a:Czasem bywa że dajemy to co w nas najlepsze niewłaściwej osobie..
Mam prośbę - nie zmieniaj się tylko dlatego, że jakaś głupia siksa nie potrafiła Cię docenić i dostrzec w Tobie tego co najważniejsze. Teraz czujesz się załamany, ale uwierz mi - to przejdzie. Kiedyś spotkasz dziewczynę która odwzajemni Twoje uczucia.
Nie mam zamiaru się zmieniać. Ani też nie udaje, jestem sobą. Mam niemal trzydzieści na karku, choć nie przeszkadza mi to na przykład się wygłupiać. Ale wiesz co, dobrze mi z tym 
Wątpię, czy jedna osoba jest pisana drugiej, ktoś komuś przeznaczony. To raczej kwestia natrafienia na odpowiednią osobę, czyli może szczęścia, może znalezienia się we właściwym miejscu i czasie?
adam_K napisał/a:Nie przejmuj się stary, wybrała innego - to powodzenia. Może być tak że jeszcze sama zechce wrócić do ciebie. Tego kwiatu na pół światu. Idzie wiosna i szansa poznania uroczej pani bardzo duża.Zamiast rozmyślać o niej-pomyśl o sobie.Jakiś sport, zainteresowania, wyjdź gdzieś. Ważne by aktywnie a nie ciągłe rozmyślania.
Poorientuj się w kursach tańca w swoim mieście.Sporo na takim kursie samotnych pań. Więc szansa, że to ty będziesz teraz "wyrwany" jest duża;).
Heh, tą wiosną się pocieszam :-) Piękne wtedy się robi wokół. Spokojnie, sporty uprawiam, czytam i wychodzę. Ale z tym tańcem to nie jest zły pomysł. Choć ja nie szukam na siłę. Z drugiej strony, może czasem trzeba trochę pomóc temu szczęściu?