Cześć. Ja chyba jestem z innej bajki. Dlaczego większość nastolatków tak interesuje się seksem? Skąd ta era na jego zapotrzebowanie? Czy to burza hormonów tak działa na dzisiejszą młodzież?... Znalazłam tu cieszącą się dużą popularnością post Masturbacja jak to się robi, i wnioskuje że dziewczyna ma zaledwie 15 lat. Ok seks jest szybkim sposobem na zarobienie pieniędzy ale nie moralnym. Wiele nastolatek ma sponsora, ale czy tak łatwo jest sprzedać siebie?
No to sa hormony, u niektorych nastolatek daja o sobie znac mocniej a u innych mniej. A co do sprzedawania siebie to na pewno latwo siebie sprzedac nie jest ale za kase lub ciuchy czy kosmetyki mlode dziewczyny sa w stanie zrobic wiele.
Zainteresowanie seksem jest zupełnie naturalne u nastolatków, bo stanowi część ich rozwoju psychoseksualnego. Masturbują się już małe dzieci, które przypadkiem tą masturbację odkrywają i seksuologia także nie dopatruje się w tym patologii.
Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy nad tym budzącym się życiem seksualnym nastolatek nie potrafi zapanować - podejmuje działania, których konsekwencji (psychologicznych i społecznych) nie jest w stanie przewidzieć lub ponieść. Zawsze powtarzałam, że w zjawisku sponsorowania młodych dziewczyn (nawet gimnazjalistek) największą tragedią są sponsorzy i to, że choć oni już wiedzą, jaką krzywdę wyrządzają takiej nastolatce, decydują się na takie układy.
Zdecydowanie łatwiej jest popełnić błąd, także sponsoring czy bardzo wczesne podjęcie współżycia, gdy się nie wie, czym taki błąd grozi. Czasami konsekwencje dziewczyna uświadamia sobie o wiele później - już jako dorosła kobieta, kiedy odkrywa, że ma problem z zaangażowaniem się czy też oddziela sferę seksu od miłości. W przypadku sponsorowanych dochodzi jeszcze trudność z zakończeniem istniejącego układu, ponieważ sponsorowane już się do niego przyzwyczaiły. Nauczyły się też, a była to jedna z ich pierwszych umiejętności adaptacyjnych wybielać to, co robią - negować słowo "prostytutka", tłumaczyć się przed sobą.
Nastoletnia prostytucja nie wynika głównie z potrzeby seksu tylko z potrzeby przynależności. Młode dziewczyny uczą się od rówieśniczek, że jak nie zaszpanują, to nie istnieją. A czym tu szpanować jak rodzice ograniczają kieszonkowe. Szpanują więc tym jakiego to "jelenia" sobie upolowały. On kupuje im bluzki, płaci za telefon. Jasne, że część uważa seks za bonus, ale zdecydowanie nie jest to czynnik decydujący.
Młodym ludziom trudno się jest odnaleźć w polskiej seksualnej schizofrenii. Bilbordy epatują seksem, seks jest w telewizji. Z drugiej strony potępia się nawet stosowanie środków antykoncepcyjnych. Nie ma miejsca, gdzie młodzież mogłaby znaleźć rzetelne informacje o wszystkich aspektach seksualności. Nawet w podręcznikach od biologii pewne fakty anatomiczne są przemilczane! Torują sobie więc drogę na oślep. Trochę "wiadomości" załapią z filmów porno, trochę z gazet, a resztę wypróbują sami. Bez zabezpieczenia, bez niczego co mogłoby pomóc im podjąć decyzję.
Piętnastolatka szukająca informacji na temat masturbacji mnie nie niepokoi - dziewczyna odkrywa wszystko stopniowo, poznaje siebie. Nie rzuca się na głęboką wodę. Co innego młodsze od niej dziewczyny, którym nagle zatrzymał się okres. Nie wiedzą czy to ciąża, czy zwykła nieregularność (bo jeszcze nie zdążył się im wyregulować!).
Dopiero, kiedy zostanie wprowadzone wychowanie seksualne (a nie żadne przygotowanie do życia w rodzinie) podające sprawdzone informacje na temat psychicznych i fizycznych aspektów współżycia, a rodzice nie zaczną szczerze rozmawiać (a nie prawić kazania) ze swoimi dziećmi nastolatki będą mogły podejmować odpowiedzialne decyzje.
ja mam problem z tym . spotkalam kiedys chlopaka z ktorym zwiazalam sie i bardzo mi zalezalo, jednak nam nie wyszlo ... od tamtej pory nie chcialam juz szukac sobie sympatii ale apetyt na seks zostal i w tym problem . zaczelam sie spotykac z kolega raz na jakis czas niby w pelnej tajemnicy bez zobowiazan , i zaspokajalismy swoje potrzeby nawzajem ... potem z innym tak i innym i szczerze mowiac pare ich bylo w przeciagu dluzszego czasu . jednak tajemnica nie zostala tajemnica i teraz nieciekawe rzeczy o mnie mozna uslyszec
moze faktycznie przekroczylam w pewnym momencie jakas granice . teraz czuje sie okropnie . moze powinnam udac sie do psychologa ? nie radze sobie z tym . teraz juz raczej nabralam obrzydzenia do seksu i ogolnie nie mam najlepszego poczucia wartosci dla samej siebie ... nie sadzilam ze przyniesie to takie uciazliwe skutki ale niestetty czasu nie cofne:/:/:/ co otym wy sadzicie?
Moniqe ![]()
Dla mnie seks to okazywanie sobie miłości. Pierwszy raz zrobiłam to z chłopakiem którego bardzo kocham i chce z nim być aż do końca. po prostu czuje wtedy jego bliskość, to ze mnie kocha, a seks bez uczuć nie wydaje mi sie sensowny. Nie wydaje mi sie ze mogłaby zrobić to z innym facetem, a po drogie nawet gdybym była sama nie mogłabym robić tego bez związku, to wbrew moim zasadom a ich się trzymam! Nie dziwie sie ze nie masz najlepszego poczucia wartości bo ja tez nie miałabym, zresztą sama wiesz jak nazywają takie dziewczyny.. Ale człowiek na błędach się uczy.. z czasem powinno minąć...
moniq, a ile Ty masz lat ?
że az taki apetyt na seks u ciebie ?
zaczelam 18 lat . co mi z tego ze teraz zdalam sobie sprawe ze takie podejscie nie jest najlepsze ... wiem ze teraz potzrebuje duzo czasu aby sobie wszystko na nowo poukladac ale na pewno trudno mi bedzie znalesc partnera
choc najciezej jest teraz mi samej w sobie
gdzie szukac pomocy ?jesli w ogole szukac ......?
Moze pójdź do psychologa? Zmien miejsce zamieszkania? I najlepiej zrób jakieś badania skoro miałaś tylu partnerów... lepiej na zimne dmuchać...
Chcesz zmiany? To zacznij sie zmieniać, początkowo może byc to zmiana fryzury, stylu ubierania. Postaw sobie jakiś cel i dąż do niego. Czujesz sie źle to zacznij robić cos dobrego.. np. wolontariat gdziekolwiek
Na wolontariuszy czekają wszędzie
Potrzeba czasu alby wszyscy zapomnieli o tym co było.. Ale ,,jak se pościelisz tak sie wyśpisz'' Życzę Ci żebyś wysypiała sie coraz bardziej ![]()
Mam (a właściwie miałam) przyjaciółkę która dała się sprzedać. Pewien mężczyzna (lat 30+) napisał do niej na naszej-klasie. Obiecał ze za każdy seks zapłaci jej 200 zł. Tak też było. Spała z nim w aucie kilkakrotnie. Przyjeżdżał do niej aż z Krakowa... i wiecie co? Gdy zapytałam jej co Ona czuje śpiąc z tym facetem ? Odpowiedziała: No owszem jest obleśny i w ogóle mnie nie pociaga, ale kochając się z nim myśle o tej kasie która mi da i co sobie za nią kupię. To ułatwia życie.
Obecnie mam z nią słaby kontakt bo dziewczyna hard core'owo zaczęła dawać d. i ćpać. Wrak człowieka. Szkoda w ogóle gadać... =/
ja mam problem z tym . spotkalam kiedys chlopaka z ktorym zwiazalam sie i bardzo mi zalezalo, jednak nam nie wyszlo ... od tamtej pory nie chcialam juz szukac sobie sympatii ale apetyt na seks zostal i w tym problem . zaczelam sie spotykac z kolega raz na jakis czas niby w pelnej tajemnicy bez zobowiazan , i zaspokajalismy swoje potrzeby nawzajem ... potem z innym tak i innym i szczerze mowiac pare ich bylo w przeciagu dluzszego czasu . jednak tajemnica nie zostala tajemnica i teraz nieciekawe rzeczy o mnie mozna uslyszec
moze faktycznie przekroczylam w pewnym momencie jakas granice . teraz czuje sie okropnie . moze powinnam udac sie do psychologa ? nie radze sobie z tym . teraz juz raczej nabralam obrzydzenia do seksu i ogolnie nie mam najlepszego poczucia wartosci dla samej siebie ... nie sadzilam ze przyniesie to takie uciazliwe skutki ale niestetty czasu nie cofne:/:/:/ co otym wy sadzicie?
Po pierwsze zapomnij o tamtym rozdziale i zmień swoje życie tak byś była z Siebie dumna. Niech ludzie zobaczą, że to co o Tobie mówili mogło być plotką, nie utwierdzaj ich w tym. Bądź skromna i podchodź do mężczyzn z dystansem... jeśli nadal masz apetyt na seks to kup sobie wypasiony wibrator i kochaj się z nim kiedy tylko chcesz
Psycholog jest zbędny. Poradzisz sobie sama.
Miałam kiedyś podobną sytuacje... Tyle ze ja byłam dziewicą która została okrzyknięta k..ą. Jak to się stało ? Wspaniała "przyjaciółka" była zazdrosna o mojego faceta. Dopieła swego i zostawił mnie dla "porządnej" Panny M. Rok czasu wytykana byłam palcami. Ludzie tworzyli o mnie niestworzone historie... Z początku źle na to reagowałam bo bywało i tak ze upijałam się na imprezach do nieprzytomności a potem znikałam. Historia sama się tworzyła. Zrozumiałam któregoś dnia, że nie tak powinno wyglądać moje życie... Udowodniłam wszystkim ze plotki są tylko plotkami. Dziś ludzie owej Pannie M. nie wierzą w nic... bo jak się okazuje nie tylko ja dostałam w ten sposób po tyłku.
Pokaż im a przede wszystkim sobie jaką jesteś wspaniałą kobietą ! =*
11 2009-06-09 13:11:40 Ostatnio edytowany przez dan1982 (2009-10-15 16:24:58)
.