Co zrobić z tą miłością? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co zrobić z tą miłością?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: Co zrobić z tą miłością?

Witam serdecznie.
Moim problemem jest to,ze mam faceta,synka i kochanka.Chce sie rozstac z mezem,on wie o istnieniu tego drugiego,tzn miedzy nami nie bylo jeszcze kontaktow seksualnych,ale zapewne beda,chce z nim byc,przeprowadzic sie do niego i tu jest problem,poniewaz mamy male dziecko i maz pod zadnym pozorem nie pozwala mi go zabrac ze soba,grozi mi ze go wywiezie,ze mi go odbierze,ze nie bedzie jego syn mieszkal z obcym facetem pod jednym dachem i w takim momencie nie wiem co robic,czy nie zrezygnowac z tej znajomosci dla dobra dziecka? czy jest mozliwosc ze on moze odebrac mi dziecko,nie wiem co mam robic bo kocham tego drugiego,ale najwazniejszy dla mnie jest moj syn. Mysle,ze on mnie szantazuje i karta przetargowa wlasnie jest dziecko,bo za wszelka cene chce zebysmy byli razem,od razu zaznaczam ze nie bije mnie,jest cudownym ojcem i praktycznie nie moge mu zbyt wiele zarzucic oprocz czasami niekontrolowanie wypowiedzianych slow w moim kierunku,no ale nie kocham go,moje uczucie sie wyplilo i jest mi obojetny wiec wiem ze ja nie dam mu szczescia,wiec po co sie meczyc...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co zrobić z tą miłością?
antysemistka napisał/a:

Witam serdecznie.
Moim problemem jest to,ze mam faceta,synka i kochanka.Chce sie rozstac z mezem,on wie o istnieniu tego drugiego,tzn miedzy nami nie bylo jeszcze kontaktow seksualnych,ale za pewne beda,chce z nim byc,przeprowadzic sie do niego i tu jest problem,poniewaz mamy male dziecko i maz pod zadnym pozorem nie pozwala mi go zabrac ze soba,grozi mi ze go wywiezie,ze mi go odbierze,ze nie bedzie jego syn mieszkal z obcym facetem pod jednym dachem i w takim momencie nie wiem co robic,czy nie zrezygnowac z tej znajomosci dla dobra dziecka? czy jest mozliwosc ze on moze odebrac mi dziecko,nie wiem co mam robic bo kocham tego drugiego,ale najwazniejszy dla mnie jest moj syn. Mysle,ze on mnie szantazuje i karta przetargowa wlasnie jest dziecko,bo za wszelka cene chce zebysmy byli razem,odrazu zaznaczam ze nie bije mnie,jest cudownym ojcem i praktycznie nie moge mu zbyt wiele zarzucic oprocz czasami niekontrolowanie wypowiedzianych slow w moim kierunku,no ale nie kocham go,moje uczucie sie wyplilo i jest mi obojetny wiec wiem ze ja nie dam mu szczescia,wiec po co sie meczyc...

Ech... Powinnaś była zatytułować swój wątek podobnie: http://www.netkobiety.pl/t50564.html
Chcesz rozwalić swoja rodzinę, zniszczyć psychicznie swego małżonka mimo, że nie masz ku temu powodów - tylko dlatego, że zauroczył Cie inny facet, z którym nawet nie... Wierzysz, że proza życia nie zaneguje wartości tego "nowego"? A jeśli okaże się, że dałaś się nabrać na pozory?  Miłe słówka, zapewnienia - to może prysnąć.
To naiwne, wiesz?
Obyś nie obudziła się któregoś dnia z ręką w ...nocniku, zupełnie sama.

3

Odp: Co zrobić z tą miłością?

ale ja nie kocham swojego faceta,on mnie nie pociaga w zaden sposob i mam tak zyc? zyc tylko dlatego,ze on chce ze mna byc? myslisz ze bedzie szczesliwy w takim zwiazku? ze ja bede z nim bo tak trzeba,a myslalmi bede z kims innym? Kurcze to prosze,co mam zrobic zeby zapomniec o tamtym?  kogos skrzywdze to pewne,oby tylko nie synka.

4 Ostatnio edytowany przez anetqueen (2013-02-26 12:47:01)

Odp: Co zrobić z tą miłością?

sady w polsce sa przychylne dla matek, zamiast sie pytac na forum idz do adwokata, zapoznaj go szczerze z sytuacja i sie dowiesz jakie Twoj maz ma szanse na odebranie Ci dziecka. Jezeli nie jestes narkomanka, alkoholiczka, nie masz problemow psychicznych, nie stosujesz przemocy to z jakiej racji maz moglby odebrac Ci dziecko? To, ze odchodzisz do innego faceta nie jest argumentem do odebrania Ci Synka.
Ja tez nie jestem za tym, aby na sile przy kims trwac. Nie ma uczuc to po co? Trzeba sie meczyc w imie czego? Dziecko wcale nie bedzie szczesliwie zyjac w rodzinnej fikcji, byc z kims aby byc... Bez sensu. Lepiej, aby odejsc jak Synek jest jeszcze maly niz pozniej jezeli tego chcesz. Tylko pamietaj o tym, ze to Twoj maz jest i bedzie Ojcem synka, a nie nowy partner, mi sie wydaje, ze on tego najbardziej sie obawia. Powodzenia

PS Twoj nick mnie lekko zastnawia...

5

Odp: Co zrobić z tą miłością?
antysemistka napisał/a:

Witam serdecznie.
Moim problemem jest to,ze mam faceta,synka i kochanka.Chce sie rozstac z mezem,on wie o istnieniu tego drugiego,tzn miedzy nami nie bylo jeszcze kontaktow seksualnych,ale za pewne beda,chce z nim byc,przeprowadzic sie do niego i tu jest problem,poniewaz mamy male dziecko i maz pod zadnym pozorem nie pozwala mi go zabrac ze soba,grozi mi ze go wywiezie,ze mi go odbierze,ze nie bedzie jego syn mieszkal z obcym facetem pod jednym dachem i w takim momencie nie wiem co robic,czy nie zrezygnowac z tej znajomosci dla dobra dziecka? czy jest mozliwosc ze on moze odebrac mi dziecko,nie wiem co mam robic bo kocham tego drugiego,ale najwazniejszy dla mnie jest moj syn. Mysle,ze on mnie szantazuje i karta przetargowa wlasnie jest dziecko,bo za wszelka cene chce zebysmy byli razem,odrazu zaznaczam ze nie bije mnie,jest cudownym ojcem i praktycznie nie moge mu zbyt wiele zarzucic oprocz czasami niekontrolowanie wypowiedzianych slow w moim kierunku,no ale nie kocham go,moje uczucie sie wyplilo i jest mi obojetny wiec wiem ze ja nie dam mu szczescia,wiec po co sie meczyc...

a ile czasu "masz tego kochanka"?
a jestes pewna, że nie funkcjonujesz w ciągu zauroczenia?

6

Odp: Co zrobić z tą miłością?

znamy sie dluzej,ale cos nas laczy od 4miesiecy,tak no zauroczona jestem na pewno. Cos sobie przestawialm w glowie,chce czegos nowego,jakiej odmiany,meczy mnie to moje zycie,zaszlam dosc szybko w ciaze bo w wieku 21 lat,synek ma 4 lata i ja dopiero teraz zaczynam odzywac,miec kontak z ludzmi,przez caly ten okres moj swiat krecil sie wokol dziecka,nadal tak jest oczywiscie,ale teraz zaczelam o siebie dbac i jakos tak inaczej patrze na rozne sprawy,mam swiadomosc ze moze mi nie wyjsc z tym facetem i nawet jesli bede sama to bedzie mi dobrze jakos tak czuje wewnetrznie ale moge sie mylic,wiem... ale wiem,ze moj obecny partner nie odpusci tak latwo,ale ja mu na prawde zycze szczescia z calego serca i nigdy w zyciu bym mu nie zabronila kontaktow z synem,bo ojcem jest bardzo dobrym ale on sam mi uswiadamia,ze bedzie walczyl,ze nie pozwoli zeby jego dziecko kiedys powiedzialo tato na kogos innego,ze ja nie mam prawa decydowac. I ja nie wiem,nie mam pojecia w jaki sposob sie z nim dogadac.

7

Odp: Co zrobić z tą miłością?

Nie niszcz życia dziecka.

Ty odchodzisz, Ty zostaw dziecko z ojcem.
Szczyt egoizmu działać jak zdrajczyni a potem usprawiedliwiać odbieranie dzieci.
Co potem?
Każesz mówić "tato" do obcego faceta?

Rodzice są dla dziecka ostoją całego świata. Czymś co ma być nierozłączne.
Wpędzisz je w problemy. Jak nie teraz to za kolejne kilka lat.
Tego chcesz jako matka?

Popełniłaś swoje błędy w życiu. Stań na wysokości zadania i żyj z tym co sobie sama zgotowałaś. Pozwalając swojemu dziecku zacząć życie z czystym bagażem emocjonalnym.

8

Odp: Co zrobić z tą miłością?

Kapitan Ty sugerujesz,zebym zostawila syna i odeszla???????? Nigdy w zyciu.

9

Odp: Co zrobić z tą miłością?

Puknij się w głowę.

Co sobą reprezentujesz?
Zdradzasz męża.

Jakie wartości chcesz przekazać dziecku?

Nie brzmisz jak osoba zrównoważona psychicznie.
Jak chcesz zniszczyć synowi życie lub stworzyć psychopatę to jesteś na dobrej drodze.

Ciężki to temat, ale nie da się tego inaczej nazwać.
Matka zdrajczyni vs. honorowy ojciec

Poświęcił Ci swój czas, uczucia. Mieliście razem dziecko. On kocha je nie mniej.
A Ty chcesz to wszystko zniszczyć, złamać.
Zachowaj się honorowo.

Kierujesz się egoistycznymi pobudkami? OK.
Oszczędź umysł dziecka i chociaż pozostaw je z ojcem, który w tej sytuacji postępuje honorowo.

10

Odp: Co zrobić z tą miłością?

Zgadzam się z kapitanem. nie znam się kompletnie na takich sprawach ale uważam, że w takich sytuacjach sąd powinien przyznać dziecko ojcu (bo w koncu ojciec i maż z niego dobry, nikogo nie krzywdzi, chce o dziecko walczyc, za to matka chyba jest mocno chwiejna emocjonalnie skoro dla 4 miesiecznego romansu chce poswiecic rodzine i do tego nazwałabym ją egoistką i oszutką skoro potrafi zdardzić)

11 Ostatnio edytowany przez oh!illusion (2013-02-26 22:21:59)

Odp: Co zrobić z tą miłością?

Coś mi się wydaje, że Ty nie myślisz o tym, co będzie dobre dla dziecka, tylko co będzie dobre dla Ciebie. Masz kaprys zabrać syna, to go sobie bierzesz? Masz jakiś powód, dla którego synowi będzie lepiej z Tobą niż z ojcem? To zrozumiałe, że chcesz mieć swoje dziecko przy sobie, ale ojciec też i nie ma powodu dla którego Ty masz do niego większe prawo.
Nie cierpię takiego podejścia i mam nadzieję że jeśli rzeczywiście zdecydujesz się odejść, sąd podejmie rozsądną decyzję, a nie odda Ci dziecko bez zastanowienia bo "matce się należy, bo jest matką".

Poza tym, Kapitan i Sosenek mają rację. Przewaga ojca jest taka, że póki to on jest w stanie zapewnić dziecku stabilną sytuację.

12

Odp: Co zrobić z tą miłością?

A co jeśli, hipotetycznie, on nie będzie takim człowiekiem za jakiego go masz? Poznasz nowego, weźmiesz dziecko, przeprowadzisz się do niego, ale okaże się, że jest coś nie w porządku, więc będziesz sama, poznasz kogoś i znów, i znów, i znów... ?
Dziecko będzie rozchwiane, bo mieszkało z mamusią i tatusiem, a potem mama się wyprowadziła, więc pewnie tato go nie kocha, ma nowego ojca, którego nie lubi i co wtedy?
Nie chcesz być z mężem, to Twoja sprawa. Nikt Ci nie każe, ale nie krzywdź dziecka przy tym.

13

Odp: Co zrobić z tą miłością?

Jeżeli chcesz odejść do innego to dlaczego sądziśz że syn chego chce ?
to co może być dobre dla Ciebie nie koniecznie znaczy że moze być dobre dla niego.
Twój mąż jest wspaniałym ojcem a Ty chcesz zabrać syna do innego faceta ???
Dlaczego jest niszczyć dobry, jak napisałaś "wspaniałY" układ ?
dla swojego egoizmu....

Chcesz zniszczyć życie dziecka dla zaspokojenia swoj przyjemności.
To nie jest w porządku.

Zaczęłaś zdradzać to odejdź, nie każ dziecku przebywać z osobą która zdradza.
Bo będzie taki sam.

14

Odp: Co zrobić z tą miłością?
antysemistka napisał/a:

ale ja nie kocham swojego faceta,on mnie nie pociaga w zaden sposob i mam tak zyc? zyc tylko dlatego,ze on chce ze mna byc? myslisz ze bedzie szczesliwy w takim zwiazku? ze ja bede z nim bo tak trzeba,a myslalmi bede z kims innym? Kurcze to prosze,co mam zrobic zeby zapomniec o tamtym?  kogos skrzywdze to pewne,oby tylko nie synka.

to po jaka cholere bralas slub i jeszcze dziecko sobie zafundowalas? Ile ty masz lat? Jestes nieodpowiedzialna, rozkapryszona i egoistyczna baba!

15 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-02-27 10:32:22)

Odp: Co zrobić z tą miłością?

antysemistka !
Z tego co napisałaś wywnioskowałam że masz 25 lub 26 lat? A dylematy jak.. nastolatka.
Teraz to pewne że kogoś skrzywdzisz, mogłaś o tym myśleć wcześniej.. jeśli już od jakiegoś czasu nie kochasz męża, nie pociąga Cie to mogłaś postarać się o rozwód, zapewnić sobie i dziecku jakieś mieszkanie i wtedy cokolwiek zaczynać nowego, jaką masz pewność że jak wprowadzisz się z dzieckiem do tego drugiego on lada moment okaże się inny, i będziesz chciała odejść albo co gorsza wyrzuci was i gdzie wtedy pójdziesz? do męża? Z pewnością syna przyjąłby pod swój dach, ale była żonę? wątpię,po co mu ona.. skoro go zostawiła i  zniszczyła rodzinę dla innego?
I co tak będziesz nadal szukać nowego partnera bo będzie Ci samej źle i smutno, i trudno i ciągle wprowadzać się do nowego, i dziecko ciągać za sobą, zmieniać mu otoczenie.. ciągle przedstawiać nowych "wujków"?
Gdybyś pomyślała wcześniej o dobru dziecka (nie o swoim, bo po twoich postach wnioskuję że jednak myślisz tylko o sobie) zapewniając mu stałe miejsce w którym będziecie mieszkać, tak aby nie narażać dziecka na ciągłe przeprowadzki to inna sprawa bo wtedy było by ciągle u siebie,a ty możesz się umawiać z innymi, a dziecko czuje się bezpiecznie bo nie zmieniasz mu ciągle domu..
  Ale jeśli nie potrafisz zapewnić dziecku tej stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa i chcesz tak żyć to proszę bardzo ale zostaw to biedne dziecko ojcu, bo przy nim ma tą stabilizację, poczucie bezpieczeństwa, jest u siebie.. to miejsce dobrze zna a ty możesz go odwiedzać..
Po za tym dlaczego to twój mąż ma cierpieć i widzieć synka co jakiś czas a nie jak dotychczas codziennie? Przecież to ty zniszczyłaś spokój i poświęciłaś rodzinę bo się zauroczyłaś.. zakochałaś.. ? ;/.

16

Odp: Co zrobić z tą miłością?

Moim zdaniem powinnas przerwac kontakty z tym niby "kochankiem" bo moze to on Ci mieszka w glowie? Moze powinnas wyjechac gdzies z mezem i synkiem,odpoczac? Pobyc razem,moze powinnas najpierw zaczac ratowac swoje malzenstwo? Zrobic wszystko,zeby nie rozbijac dziecku rodziny?probowalas w ogole? Tylko moim zdaniem jesli juz raz mialas takie mysli,zeby sie rozstac i zosatwic meza,to i tak w czesniej czy pozniej go zostawisz,zdradzisz... Biedny facet,musi Cie bardzo kochac,skoro wie ze Ty utrzymujesz z kims kontakty,a on nadal chce byc z Toba,chcialabym zeby mnie ktos tak kochal. nie zmarnuj tego. Zaczelas ze zlej strony,moglas sie najpierw rozstac, wyprowadzic,wynajac mieszkanie,zaczac zyc samodzielnie,a nie zmieniac dziecku otoczenie z dnia na dzien dla Twojej wygody i swoich fascynacji... Mysle,ze Twoj maz po prostu jest za dobry i skoro pociaga Cie inny facet to byc moze jest jego przeciwienstwem i to jest takie fascynujace? A pomyslalas o tym co bedzie jesli on nie zaakceptuje Twojego syna? I co wtedy? Kogo wybierzesz w takim wypadku? A pomyslaals o swoim dziecko w ogole?

17

Odp: Co zrobić z tą miłością?

Traktujesz dziecko jak swoja wlasnosc z ktora mozesz zrobic co Ci si? zywnie podoba, nie zwazajac na jego dobro , na jego ojca.
To Ty chesz zmienic uklad na lepszy model dla siebie.
Nie szukaj dziecku lepszego ojca, on ju? ma i to wspanialego.

Przestan myslec wylacznie o sobie. Masz dziecko jestes za nie odpowiedzialna,
Nie masz prawa zmarnowac mu zycia dla zaspokojenia swojej chwilowej zachcianki.

Dlatego kochanka zostawila zona ?
Piszesz ?e skrzywdzila go - jak, skad o tym wiesz? On Ci ja obsmarowal ? smile
Jaki byl Twój udzial w rozpadzie jego rodziny ?

Chcesz by? pocieszycielka dla obcego faceta a nie obhodzi Cie dobro wlasnego dziecka ?
Uklad z tym facetem po przejsciach i to dopiero co, ma duza szanse na niepowoowqodzenie.
Dlaczeg uwaasz e masz prawo wciagac dziecko w taki dramat ?

18

Odp: Co zrobić z tą miłością?

wszystko już zostało powiedziane dodam jednak jedno. nie doszło między Tobą a kochankiem do kontaktów seksualnych więc nie wiesz czy nie okaże się beznadziejny w tych sprawach i przestanie Cię pociągać po pierwszym zbliżeniu.

19

Odp: Co zrobić z tą miłością?

Nie on nie mial rodziny,jest mlody i wolny. troche mnie przerazaja te wasze komentarze,ale no fakt zaczelam sie zastanawiac czy dobrze robie. nie uwazam sie za zla matke tylko dlatego,ze nie chce byc z ojcem swojego dziecka. no tak jest dobrym ojcem,ale to ze ja chce zmienic swoje zycie to oznacza ze jestem zla??? bo rozwalam rodzine? Juz dawno powinnismy sie rozstac,tylko zaszlam w ciaze i juz nie bylo takiej mozliwosci,bo co mialam zrobic. Nie pozwole odebrac sobie dziecka,moze jestem zdrajczynia,nie ma honoru jak tu wszyscy zgodnie twierdzicie,ale ja chce byc tylo szczesliwa,chce zeby on tez byl ale ja mu nie dam tego szczescia

20

Odp: Co zrobić z tą miłością?

Boze,kobieto... brakuje mi slow. Tylko TY TY i TY. Zauwaz ze w Twoim otoczeniu sa inne osoby? zauwazasz je w ogole? Mysle,ze jestes egoistka,nie myslisz o tym zeby Twoje dziecko mialo dobrze,zeby bylo szczesliwe tylko myslisz o sobie i przeszlo mi przez glowe,ze chcesz miec syna przy sobie z prostej przyczyny "bo co ludzie powiedza" mam nadzieje,z sie myle,albo jestes taka rozchwiana emocjonalnie,ze ktos Cie zaslepil czulymi slowkami,bo co on ma takiego czego nie ma Twoj maz? albo moze potrzebujesz rozmowy,bliskosci a moze Ci tego nie daje. Moj mozg jest zbyt maly,zeby zrozumiec takie kobiety jak Ty. Pozdrawiam,bez odbioru.

21

Odp: Co zrobić z tą miłością?
ogień napisał/a:

wszystko już zostało powiedziane dodam jednak jedno. nie doszło między Tobą a kochankiem do kontaktów seksualnych więc nie wiesz czy nie okaże się beznadziejny w tych sprawach i przestanie Cię pociągać po pierwszym zbliżeniu.

no dokladnie i co wtedy? wrocisz do meza,bo kochanek nie spelnia Twoich oczekiwan,czy jak? Ciezko mi to zrozumiec,bo moze chodzi tylko o seks? Jesli tak to sprobuj jesli bedziesz umiala zyc z mysla ze zdradzials meza,skoki w bok sie zdarzaja,ale nie marnuj zycia dziecku. Nie zabieraj mu ojca,poczytaj sobie historie na tym forum jacy potrafia byc tatusiowie i dziekuj bogu,ze Twoj syn ma takeigo ojca.

22

Odp: Co zrobić z tą miłością?

"Nie on nie mial rodziny,jest mlody i wolny. " - nie ma doświadczenia czym pachnie rodzina, zgrywanie się w małżeństwie, kompromisy, nie wie co to są codzienne problemy - z dzieckiem - choroba, przedszkole, szkoła, wychowanie. Ma się uczyć na cudzym dziecku podczas gdy jego ojciec w pełni tą rolę zaakceptował i daje z siebie to należy.
"nie uwazam sie za zla matke tylko dlatego,ze nie chce byc z ojcem swojego dziecka." - nikt tego nie powiedział. Jesteś może złą żoną. Natomiast będziesz złą matką jeżeli wpakujesz dziecko w swój nowy związek

"no tak jest dobrym ojcem,ale to ze ja chce zmienic swoje zycie to oznacza ze jestem zla???" - to że chcesz zmienić swoje życie nie jest złe. Jeżeli oschodziłabyś Od męża. Ale Ty odchodzisz Do innego. A to już jest zasadnicza różnica - a w takim przypadku ocena postępowania jest jednoznaczna.
"? bo rozwalam rodzine?" - no rozwalanie rodziny jak należałobu ocenić - jako dobre czy złe ?

"Nie pozwole odebrac sobie dziecka" - i to właśnie jesteś cała Ty. Traktujesz dziecko jako przedmiot.Swoją własność z którą możesz sobie zrobić co się Tobie podoba. To nie jest Twoja własności nie tylko Twoje dziecko.
Te słowa to szczyt egoizmu który z Ciebie przebija.

"Nie pozwole odebrac sobie dziecka,moze jestem zdrajczynia,nie ma honoru jak tu wszyscy zgodnie twierdzicie,ale ja chce byc tylo szczesliwa," - to sobie bądź szczęsliwa. Ale dlaczego chesz na siłę uszczęśliwiać dziecko nowym "tatą", nową rodziną "taty", zrobić ze wspaniałego ojca - "ojca na widzenia", odciąć dziecko od jego rodziny, dziadków, kuzynów ??
Tylko dlatego że Tobie zachciało się zmienić model ? to sobie zmieniaj.
Krzyżyk na drogę. Ale nie pociągaj za sobą w orthłań tej niepewności dziecko.

23

Odp: Co zrobić z tą miłością?

Ja także, tak jak większość osób wyżej, uważam, że jeśli odejdziesz, dziecko POWINNO być ze swoim tatą. Nie dość, że rozbijesz rodzine, odejdziesz od faceta, który Cię kocha, troszczy się o Ciebie i WASZE dziecko, to chcesz mu zabrać jeszcze syna? Jakim prawem? przecież to Ty zdradzasz.. nie on! Maluch nie jest Twój lecz WASZ. I w tym wypadku opieka należy się ojcu, nie kobiecie która zdradza.

24

Odp: Co zrobić z tą miłością?

zgadzam sie w 100% i nawet bym sie osmielila napisac,ze dobrze ze dziecko ma dobergo ojca,bo mamusia widocznie nie dosrosla do bycia matka. no przepraszam,ale traktujesz dziecko jak karte przetargowa.a to nie jest w porzadku. Czekam na odpowiedz autorki,czego jej tak dokladnie barkuje w jej "nudnym" zyciu? bo maz stabilizacje,bezpieczenstwo,faceta ktory Cie kocha,a mam wrazenie ze po prostu szukasz przygod...

25

Odp: Co zrobić z tą miłością?

Z doświadczenia osoby, która jest z rozbitej rodziny, napiszę Ci tak. Mój ojciec znalazł sobie kochanicę, ja i mój młodszy brat byliśmy trochę jak karty przetargowe, i musieliśmy patrzeć na "ciocię" jak tylko przyjeżdżaliśmy do niego. Niedobrze mi się robi jak o niej pomyślę. Moja, osiemnastoletnia wtedy siostra, miała ochotę jej coś zrobić. A my jej nienawidziliśmy, bo zabrała naszego tatę. Rozstali się, ja już byłam starsza, ale brat widywał się z kolejną "koleżanką" tatusia. I wiesz co? Dobrze, że zostaliśmy przy mamie, bo nie wiadomo jakby się wszystko skończyło, gdybyśmy musieli się ciągać za tatą.
Wiesz co go odróżnia od Ciebie? Nie jest aż takim egoistą, który myśli tylko i wyłącznie o sobie, swoich przyjemnościach.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co zrobić z tą miłością?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024