Dzieci partnerow - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Dzieci partnerow

Witam.Chcialbym spytac o nastepujaca sprawe.Jak jest z akceptacja,lubieniem dzieci partnera/rki?Pokrotce napisze,ze zwiazalem sie z kobieta ktora ma dzieci i ja tez mam dziecko.Niedawno partnerka powiedziala ze nie akceptuje mojego syna,jest jej totalnie obojetny,ze skoro matka go zostawila i sie nim nie interesuje dlaczego ona ma byc inna,lepsza dla niego niz jego wlasna matka.Ze jej zycie z nami byloby dla niej za duzym obowiazkiem.Wywnioskowalem ze najwyzej zamieszkalaby tylko ze mna a on u babci przynajmniej narazie a ja za tym nie jestem w ogole,nie bede mieszkal bez dziecka.Co o tym sadzicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dzieci partnerow

A jej dzieci są z nią czy z byłym? Jeśli z nią to zacznij od tego, że nie akceptujesz jej dzieci i możecie zamieszkać razem, ale sami. Inna rzecz, że cienko to widzę. Stereotyp macochy nie wziął się z niczego, kobiety tak mają, że dzieci partnera traktują jak konkurencję dla własnych dzieci.

3

Odp: Dzieci partnerow

Dzieci sa z nia.Poza tym zauwazylem ze na jej dzieci nie mozna powiedziec nic zlego,jej dzieci sa naj naj.Cos na zasadzie "ona i jej dzieci-reszta swiata".Partnerka wychodzi z zalozenia ze wiazemy sie ze soba a nie z dziecmi.Dla mnie to cos nie tak,bo wiazac sie z osoba z dzieckiem/mi wiaze sie w jakis sposob tez z jej dziecmi nie tylko z nia,bo przeciez mieszkamy razem.Chyba ze sie myle.

4

Odp: Dzieci partnerow

Max, na świecie jest jakiś miliard kobiet w odpowiednim wieku, wśród których możesz szukać swojej partnerki.
Na świecie jest tylko jeden facet, który jest ojcem Twojego syna.
Dla mnie wybór jest prosty. Dziecko ma tylko Ciebie. Pomyśl jak on by się czuł, gdyby tata zostawił go dziadkom a sam zamieszkał sobie z innymi dziećmi (Twojej partnerki)?

Wiążecie się ze sobą, nie z dziećmi. Ale z jej dziećmi miałbyś mieszkać a ze swoim nie... Bardzo dziwna interpretacja rzeczywistości. Wiążecie się ze sobą, ale dzieci są teraz częścią waszego życia. Jesteś odpowiedzialny za swojego syna i za to, żeby dać mu wszystko co jesteś w stanie i zapewnić szczęśliwe dzieciństwo.
Bardziej prawdziwe jest więc to, że rozstajemy się z partnerami, ale rodzicami zostajemy. Z wszystkimi obowiązkami z tego faktu wynikającymi. Nie niszcz życia swojemu dziecku przez fanaberie kobiety z poglądami właśnie jak macochy z bajek...

5

Odp: Dzieci partnerow

Ja wiążąc sie z mezczyzną ktory byl samotnym ojcem musialam zaakceptowac jego dziecko, inaczej sie nie da,autentycznie nie ma nic gorszego jak nastawiac sie wrogo nieprzychylnie do dziecka partnera i z wzajemnoscią.
Pewnie ze  kazde z nas ma swoje denerwujące makamenty charakteru czy jakies zachowania,przyzwyczajenia ze dzialają na nerwy jednym i drugim no ale to jest normalne.
Ja sie nieraz wsciekam na mlodej zachowanie,ona czasami wscieka sie na moje zachowanie,ale to tak w kazdej rodzinie jest ze nawet wlasny biol rodzic wkurza sie na wlasne dziecko i z wzajemnoscią
My sie darzymy sympatią, tylko nie koniecznie lubimy irytujace wady jakie dostrzegamy u siebie nawzajem..
Ja moge nieznosic jakiegos zachowania meża corki w danym momencie,ale to nie znaczy ze jej jako osoby nielubie bo tak nie jest.Jesli  sie powkurzamy na siebie to i tak za jakis czas wszystko wraca na miejsce i jest tak jak powinno byc

6

Odp: Dzieci partnerow

moim zdaniem wiążąc sie z partnerką oboje wiedzieliście ze macie pociechy wiec zgadzając sie respektujecie taką sytuacje.dziwi mnie postepowanie partnerki,jesli chcesz być z synem a równoczesnie zależy ci na partnerce to moze zamieszkaj z synem a z partnerką sie spotykajcie chociaż na jakiś czas zobaczysz ze syn zacznie akceptować tą sytuacje i moga zostac przyjaciółmi,wiem z własnego zycia mój tato zmarł kiedy miałam 12 lat mam poznała swojego obecnego męża kiedy mój syn miał rok wiec sama była 14 lat a mimo to byłam zazdrosna zła:) teraz jestesmy przyjaciólmi a dzieci mają super dziadka no dwóch:) i tobie też życze powodzenia w życiu

7

Odp: Dzieci partnerow
max1974 napisał/a:

D
zieci sa z nia.Poza tym zauwazylem ze na jej dzieci nie mozna powiedziec nic zlego,jej dzieci sa naj naj.Cos na zasadzie "ona i jej dzieci-reszta swiata".Partnerka wychodzi z zalozenia ze wiazemy sie ze soba a nie z dziecmi.Dla mnie to cos nie tak,bo wiazac sie z osoba z dzieckiem/mi wiaze sie w jakis sposob tez z jej dziecmi nie tylko z nia,bo przeciez mieszkamy razem.Chyba ze sie myle.

Cześć Max.Świetnie cię rozumiem,bo mam dokładnie taką samą sytuację..Mój partner też nie akceptuje ani mojej córki,która już ze mną nie mieszka,jak i mojego 14to letniego syna.FAKT,chłopak dojrzewa i buntuje się,ale te ich przepychanki słowne po prostu mnie wykańczają..Z kolei jak jesteśmy sami to ten facet jakby mógł to  by mi gwiazdkę z nieba dał.Ciągle łumaczę im obu że obaj są dla mnie ważni i namawiam ich do rozejmu..

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024