Wiem, że było wiele podobnych tematów, ale nie chcę się wtrącać w problemy innych, więc napiszę.
Jestem z moim obecnym chłopakiem 4 rok, z tym że mieliśmy 2 lata temu roczną przerwę od siebie. W tym czasie on sobie kogoś znalazł i ja sobie kogoś znalazłam, ale tamte związki się posypały i wróciliśmy do siebie. Problem tylko w tym, że ja zerwałam kontakt z moim byłym, ale mój luby z nią nie. Dowiedziałam się o tym przypadkiem (oj nieładnie, wiem), kiedy spojrzałam na jego konto fb - zobaczyłam rozmowę z nią, więc się zaciekawiłam i przeczytałam. Okazało się, że rozmawiają bardzo często ze sobą, planują się spotkać w najbliższej przyszłości a 2 miesiące temu on jej powiedział, że czuje do niej więcej niż do koleżanki (obecnie raczej rozmawiają na ogólne tematy, nic o uczuciach czy swojej przeszłości). Dodam, że ona ma chłopaka.
Jakiś czas temu wysłałam mu smsa koło północy, czy mogłabym zadzwonić, bo chciałam mu powiedzieć dobranoc. Powiedział że nie, bo jego rodzina już śpi i ich obudzę... no okazało się, ze gadał z nią przez skype.... do 5 rano. Kiedy go pytam, mówi że nie ma kontaktu z żadną ze swoich byłych... a ma.
Co sądzicie? Jest się o co martwić? To niby tylko internet... no ale czy to normalne? Najgorsze, że mój były odwalał podobne akcje... aaaah, przyciągam kłamców i oszustów.... ![]()