Witam. Jestem mężem swojej żony i mam pewne rozterki. Moja żona jest dzikuskiem fizycznym. Co to znaczy? Chodzi o kontakt fizyczny - od przytulania przez całowanie że o bardziej intymnych sprawach nie wspomnę.
Gdy próbuje ją przytulić to zwykle jest to nieodpowiedni czas bo coś robi lub mówi że nie lubi wisieć na sobie całymi dniami, moja ręką jest za ciężka, nie może oddychać bo blokuje jej przestrzeń itp. Całowanie jest nie higieniczne, ślina, kawałki jedzenia itp. Innego kontaktu fizycznego w zasadzie nie potrzebuje - chodzi oczywiście o seks - z niewyjaśnionych mi przyczyn. Najczęściej słyszę - nie rozumiesz że człowiek jest czasem zmęczony? Albo - już późno. Jak próbuje wcześniej - chce coś obejrzeć, jeszcze się nie mylam, dzisiaj to nie bo chce się przytulić - fakt wtedy się przytula, rano - za rano, w południe to tak w południe? Wieczorem to trochę za wcześnie w nocy jest już późno.
I tak podpytuję czy to może o mnie chodzi że coś nie tak że mną, mówi że nie. Więc nie wiem co się dzieje. Zastanawiam się czy tylko ją tak mam czy większość kobiet po ślubie i urodzeniu dziecka ma jakieś wstręty do męża? Dzięki.
2 2013-02-17 17:22:55 Ostatnio edytowany przez ShyShe (2013-02-17 17:28:25)
Witam. Jestem mężem swojej żony i mam pewne rozterki. Moja żona jest dzikuskiem fizycznym. Co to znaczy? Chodzi o kontakt fizyczny - od przytulania przez całowanie że o bardziej intymnych sprawach nie wspomnę.
Gdy próbuje ją przytulić to zwykle jest to nieodpowiedni czas bo coś robi lub mówi że nie lubi wisieć na sobie całymi dniami, moja ręką jest za ciężka, nie może oddychać bo blokuje jej przestrzeń itp. Całowanie jest nie higieniczne, ślina, kawałki jedzenia itp. Innego kontaktu fizycznego w zasadzie nie potrzebuje - chodzi oczywiście o seks - z niewyjaśnionych mi przyczyn. Najczęściej słyszę - nie rozumiesz że człowiek jest czasem zmęczony? Albo - już późno. Jak próbuje wcześniej - chce coś obejrzeć, jeszcze się nie mylam, dzisiaj to nie bo chce się przytulić - fakt wtedy się przytula, rano - za rano, w południe to tak w południe? Wieczorem to trochę za wcześnie w nocy jest już późno.
I tak podpytuję czy to może o mnie chodzi że coś nie tak że mną, mówi że nie. Więc nie wiem co się dzieje. Zastanawiam się czy tylko ją tak mam czy większość kobiet po ślubie i urodzeniu dziecka ma jakieś wstręty do męża? Dzięki.
Przed ślubem i urodzeniem dziecka było inaczej czy pytasz ogólnie?
Mnie troszkę dziwi zachowanie Twojej żony, wydaje mi się, że nie jest normą, a raczej wyjątkiem potwierdzającym regułę ![]()
troche dziwne, ja mam odwrotny problem hehe, facet-dzikus
Ja gdy się tak zachowywałam to.. po prostu nie byłam szczęśliwa z tą osobą - ale zrozumiałam to dopiero po rozstaniu. Może o to chodzi? A może po prostu nie potrzebuje takich zbliżeń?
Chociaż moim zdaniem każdy potrzebuje..
Tak przed ślubem było inaczej, właściwie parę miesięcy po ślubie to się zmieniło na taki stan jak opisałem.
Porozmawiaj z nią. Przyczyn może być mnóstwo.
Ale gdy kiedyś było inaczej i teraz tak to.. dziwne.
Może zmieniła sie.. hm fizycznie? No wiesz może przytyła, może nie czuję się atrakcyjnie ?
Jak po slubie i urodzeniu dziecka to Ci nie pomogę....Ja potzrebuję dużo czułości ale nie urodziłam dziecka także trudno mi spekulowac,jakie mogą byc przyczyny...
9 2013-02-17 18:10:41 Ostatnio edytowany przez bolek2006 (2013-02-17 18:11:47)
Shyshe mysle ze powinnaś ppowaznie przemyślec posiadanie dziecko jestes i tak nad pobudliwa beznich a co bedzie jak juz je bedziesz miała ![]()
Shyshe mysle ze powinnaś ppowaznie przemyślec posiadanie dziecko jestes i tak nad pobudliwa beznich a co bedzie jak juz je bedziesz miała
Dziecko posiadac będę wówczas, kiedy ty nauczysz się udzielac na forum poprawnie gramatycznie, styslistycznie a przedze wszystkim merytorycznie ![]()
Wiele kobiet po urodzeniu dziecka odtrąca partnera, w ogóle nie zdając sobie przy tym z tego sprawy. Negatywnie rzutuje to na dalsze relacje i jest to częsty powód zdrad, rozstania. Skoro partnerka jest zimna, odtrąca to konsekwencje tego wiadome. Oczywiście oboje mają złe podejście względem wzajemnych relacji.
12 2013-02-17 21:11:41 Ostatnio edytowany przez ban (2013-02-17 21:12:34)
Nie wszystkie to dzikuski... Ja moją żonę mogę tulić, całować, głaskać ściskać i wszystko inne gdzie tylko mam ochotę... ale pod warunkiem, że jest w dobrym humorze... Tak samo jest odkąd się poznaliśmy kilkanaście lat temu, ale przynaję że po porodach i w ciąży było bardziej "zimno" no i musiałem się z tym pogodzić (seks raz na miesiąć albo dwa miesiące). Teraz, 2 lata po urodzeniu 3 dziecka, jest może nawet bardziej namiętnie niż 10 lat temu... Ona się stara, ja ją pożądam, ona lubi te zaloty uwieńczone seksem.
Może zmieniła sie.. hm fizycznie? No wiesz może przytyła, może nie czuję się atrakcyjnie ?
Ciągle o tym mówi że jest gruba i że przytyła. Mi osobiście to nie przeszkadza, lubię gdy kobieta ma trochę ciałka, dla mnie jest więc atrakcyjna i raczej wie o tym. Oczywiście stwierdzenie że "jest gruba" to przesada jak to często bywa u kobiet którym nie wychodzą żebra
, wiele było już rozmów i awantur ale do niczego nie doszliśmy, wydaje mi się że dla niej jest wszystko ok i nie bardzo chce to zmienić mimo że staram się uzmysłowić jej że trochę mnie to dręczy. Wtedy słyszę że ciągle gadam o seksie albo wiszę na niej cały czas... a poza tym jak ona nie ma ochoty to się nie będzie zmuszać i już.
14 2013-02-18 10:56:10 Ostatnio edytowany przez ban (2013-02-18 10:56:54)
No to trzeba Ci kochanki przytulanki, mężatki, która jest w takiej samej sytuacji jak Ty...