Witam, z pewnością ten wątek był tu poruszany wielokrotnie i będę kolejną osobą, która o tym pisze. Chodzi o to, że od 3 lat miałam dobrego kolegę, co prawda rzadko sie widywaliśmy ale bardzo mi pomogl...niestety pozniej kontakt urwal sie na jakies pol roku ale znow wrocilismy do pisania ze soba. Spontanicznie zaprosilam go nawet na imprezę u znajomych - poszedl, pozniej on zaproponowal spotkanie - bylo milo, oglądalismy film, gadalismy itp. W pewnym momencie on znienacka mnie pocalowal, odwzajemnilam pocalunek jednak zauważylam ze zaczal dążyc do czegos wiecej...powstrzymalam go mowiac, że sa pewne granice, ze gdybym na to pozwolila to stracilibysmy do siebie szacunek i ze poprostu tego sie boje bo fajny chlopak z niego i zalezy mi na utrzymaniu takiej dobrej relacji jak byla a nie zeby przepadl i sie nie odezwal (w odpowiedzi sam z siebie zaczal zapewniac ze on nie jest takim typem, ze znamy sie juz kawalek czasu itp) Opamiętalismy się, po spotkaniu napisalam neutralnego smsa ze dziekuje za mily wieczor, on w odpowiedzi napisal zebym nie martwila sie niczym, pozniej, za pare dni, sam z siebie jeszcze raz napisal i milczal, postanowilam ze ja napisze do niego, zaprosilam go na koncert, odpisal mi po paru godzinach ze tego dnia nie moze (wspominal cos na spotkaniu ze bedzie zajęty w kolejny weekend wiec nie odebralam tego jako forme splawienia) i od tamtej pory milczy, to juz niemal tydzien i nie wiem co mam o tym sądzic...To zawsze on szukal kontaktu ze mną, pisal, zagadywal nigdy ja a teraz jakby przestalo go to interesowac, nie bywa tez na portalu, na ktorym zwykle gadalismy (lub sie ukrywa). Czy powiedzialam za duzo? Czy moje zachowanie go sploszylo? Czy znowu spróbowac napisac?
Wylałaś na niego kubeł zimnej wody, to czego się spodziewasz?
Mi sie wydaje, ze chlopak wie iz popelnil gafe i nie do konca orientuje sie na czym stoi. Nie wie co Ty myslisz o tej sytuacji. Jesli uwazasz, ze krzywda Ci sie nie przytrafila, a chlopak jest wart zachodu to mysle, ze Twoje odezwanie sie do niego i oczyszczenie sytuacji moze wyjsc na dobre.
Facet nie popełnił żadnej gafy. Bez przesady. To ona palnęła głupotę. Zna chłopaka 3 lata, lubią się, dobrze dogadują i jak pisze - to on praktycznie zawsze inicjował kontakt. Dopiero teraz doszło do jakichś pocałunków, a ona wypala z utraceniem szacunku. No serio? Taką dziewoję to wywaliłbym ze swojego życia na dobre, bo to dla niego była potwarz....i to konkretna.
Przed buziakiem nie ma co się bronić ale tak jak napisała autorka - chłopak chciał więcej. Może było to dla Niej dość zaskakujące i dlatego sprawy tak się potoczyły.
no ale pomyślcie sami ! pierwszy raz sie całowali i już on chciał coś więcej to nie dorzeczne. nachalny i tyle..
yyy żadnego kubła zimnej wody tu nie stwierdzam. to jest dopiero głupota...
autorko normalnie się odezwij, spróbuj jeszcze raz i określ się. a jak nic z tego nie wyjdzie to daj sobie spokój, bo widocznie chodziło mu o 1.
moze jest mu poprostu glupio. a moze faktycznie chodzilo mu tylko o seks? pewnie uwazal ze skoro jest milo to czemu by nie przejsc dalej.. spokojnie odezwie sie, zreszta ty tez mozesz;)
Warto zapytac sie chłopaka co sie stalo ,ze sie wycofał.Nie wiadomo co mysli i czuje jesli sam Ci tego nie powie ![]()
moze sie podkochuje w tobie?z doswiadczenia wiem ze przyjazn miedzy mezczyzna a kobieta nie moze istniec dlugo. nie mowie ze jest to niemozliwe. u mnie przynajmiej sie nie udalo:)zawsze doszlo do czegos. albo ja sie zakochalam albo kolega. a poniewaz lepiej dogaduje sie z mezczyznami niz z kolezankami to przypadkow mialam sporo(zanim poznalam meza) nie jestem rozwiazła wiec nie myslcie chlopcy ze tak potocznie sie wyraze "dawalam na prawo i lewo":):)najlepiej jakbys do niego napisaal wyjasnila sytuacje. spytala o jego odczucia. lepiej zaryzykowac i dowiedziec sie nawet gorzkiej prawdy anizeli zalowac ze sie stracilo cos waznego w zyciu np przyjazn z kolega.jeszcze pytanie czy ty cos do niego czujesz wiecej niz przyjazn?
yoghurt007 czyli według Ciebie jak dziewczyna zna chłopaka, lubi go i nawet jest nim zainteresowana to od razu przy pierwszej okazji powinna iść z nim do łózka, a jak nie to znaczy, że dziwna i trzeba od niej uciekać? Sorki, ale uważam, że jak kogoś lubię, jestem nim zainteresowana to wcale nie znaczy, że przy pierwszym okzaniu czułości mam z nim iśc do łózka. Nie czuję potrzeby spieszyć się w tych kwestiach. Tym bardziej, że ich znajomość może potoczyć się różnie.
Dziękuję wszystkim za poradę, wszystko jest ok i wyjaśnilo sie:) Porozmawialismy sobie szczerze i chyba wszystko zmierza w dobrym kierunku, chcemy spróbować być razem:)