prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:(( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 75 ]

Temat: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Ostatnio nie uklada mi sie z chlopakiem, bylismy razem 8mies, jednak cos sie zmienilo. Ostatnio powiedzial mi ze chce odpoczac, ja dzwonilam, pisalam. Walczylam. Jeszcze sie spotykalismy ale to juz nie bylo to samo. O wszystko musialam sie prosic. Dzisiaj zapytalam czy mam sie nie odzywasz.. Odpisal: ze narazie tak bedzie lepiej. Jak mam to rozumiec? Ja go bardzo kocham nie odpuszcze. Chcialabym go olac, nie pisac, dzwonic.. Ale nie ppotrafie to jest silniejsze ode mnie. Pomozcie;((( bardzo cierpie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Myślę, że nie ma co próbować już rozpalać wypalonego ogniska. Jego uczucie zanikło skoro tak się zachował, bądź uznał że jednak ma inne plany na przyszłość niż ty. Nie ładnie się zachował dając ci nadzieję na coś jeszcze, głupio pisząc że musi sobie odpocząć. Od miłości nie można sobie brać urlopu, takie jest życie.
Jeśli naprawdę go kochasz, to uszanujesz jego decyzję i dasz mu odejść.
Zasypując go telefonami i wiadomościami udowadniasz mu tylko swoją niedojrzałość.
Utrata miłości zawsze jest ciężka, ale trzeba się wziąć w garść i podnieść głowę do góry.

3

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Bardzo go kocham, nie chce zeby tak to sie skończyło. Bez niego to nie to samo. Jeszcze po zerwaniu spotykalismy, czasami bylo dobrze, pozniej znow sie nie odzywal, nie odbieral telefonu, nie odpisywal. Wydaje mi sie, ze on do mnie wroci tylko teraz mu cos odwalilo. Chce wolnosci i dlatego tak sie zachowuje.. Nie chce zrywac z nim kontaktu, wiem ze bylo nam razem dobrze

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

wiesz.. nie Ty jedna jestes w takiej sytuacji.. ja tez jestem.. wiem ze to trudne.. ale odpuść.. nic nie zdzialasz. nie Kocha Cię.. trudno w to uwierzyć ale nie Kocha.. tak jak ona mnie.. już raz byłem w takiej sytuacji.. z inną.. dlugo cierpialem ale zapomnialem.. teraz jestem 2 raz z inną i mecze się od roku.. ale wiem że nie Kocha :-( jakby kochala to by zawsze była, nie uwazasz? u mnie to bardziej skomplikowane.. ale nie bylo by tu mnie ani Ciebie.. gdyby kochali.. myle się?

5

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

kocham go nad zycie!!!! dlaczego nie kocha? powiedzial mi ze jak przestane zachowywac sie jak dziecko to moze bedzie dobrze. wiec staram sie zmienic moze dlatego nie odpisuje, bo chce sprawdzic jak dlugo wytrzymam. wczesniej ciagle dzwonilam, pisalam

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

ok, Ty go kochasz tak?

7

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

bardzo zrobilabym dla niego wszystko. on tez powiedzial ze kocha, ale musze sie zmienic.

8

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
maja,zalamana napisał/a:

Wydaje mi sie, ze on do mnie wroci tylko teraz mu cos odwalilo.

Dokładnie - wydaje ci się. Spójrz prawdzie w oczy- widzisz to co chcesz widzieć.
I naprawdę chciała byś iść przez życie z kimś komu tak odwala?

maja,zalamana napisał/a:

Chce wolnosci i dlatego tak sie zachowuje..
Nie chce zrywac z nim kontaktu, wiem ze bylo nam razem dobrze

Więc daj mu te wolność, nie można być z nikim na siłę.
Zrywać kontaktu nie musicie, przecież zawsze można zachować zdrowe koleżeńskie relacje. A o tym czy było by wam dobrze musieli byście zdecydować razem.

Wyłącz telefon, komputer, zrób sobie kakao lub ciepłą herbatę połóż się i wypłacz, to na prawdę pomaga a gdy już największe emocje opadną, to postaraj się obiektywnie spojrzeć na cały związek i wasze zachowanie.
Bo niestety bycie z kimś  na siłę, żadnej ze stron nie uszczęśliwia, a tylko przedłuża gehennę jednej strony- w tym przypadku twojej.

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
maja,zalamana napisał/a:

bardzo zrobilabym dla niego wszystko. on tez powiedzial ze kocha, ale musze sie zmienic.

wiec teraz pomysl, Ty kochasz... zrobila bys takie cos co on zrobił..?? nie bo kochasz.. a on zrobil.. wiec...??

10

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
maja,zalamana napisał/a:

kocham go nad zycie!!!! dlaczego nie kocha? powiedzial mi ze jak przestane zachowywac sie jak dziecko to moze bedzie dobrze. wiec staram sie zmienic moze dlatego nie odpisuje, bo chce sprawdzic jak dlugo wytrzymam. wczesniej ciagle dzwonilam, pisalam

No właśnie, twoje zachowanie jest bardzo dziecinne.

11

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Ostatnio powiedzial mi, ze chce zeby bylo tez troche po jego mysli. Moze faktycznie troche go ograniczałam.
Gdy bylo dobrze spotykalismy sie w piatek, sobote, niedziele (bo pracuje w innym miescie) zawsze byl ze mna. Nie spotykal sie z kolegami, nigdzie nie wychodzil.. Moze poprostu chce tego czasu, zeby troche wrocic do znajomych..

12

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
wegeta napisał/a:
maja,zalamana napisał/a:

kocham go nad zycie!!!! dlaczego nie kocha? powiedzial mi ze jak przestane zachowywac sie jak dziecko to moze bedzie dobrze. wiec staram sie zmienic moze dlatego nie odpisuje, bo chce sprawdzic jak dlugo wytrzymam. wczesniej ciagle dzwonilam, pisalam

No właśnie, twoje zachowanie jest bardzo dziecinne.

Dlaczego? bo chce walczyc?

13

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
maja,zalamana napisał/a:

Ostatnio powiedzial mi, ze chce zeby bylo tez troche po jego mysli. Moze faktycznie troche go ograniczałam.
Gdy bylo dobrze spotykalismy sie w piatek, sobote, niedziele (bo pracuje w innym miescie) zawsze byl ze mna. Nie spotykal sie z kolegami, nigdzie nie wychodzil.. Moze poprostu chce tego czasu, zeby troche wrocic do znajomych..

Każdy z nas jest osobną jednostką i potrzebuje własnej przestrzeni. Związek to nie tylko sama miłość, to ciężka praca i rozumienie pewnych mechanizmów, które nami kierują min. posiadanie własnych przyjaciół, marzeń, pragnień.

14

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Teraz to rozumiem.. Niestety juz jest chyba za pozno.. Gdyby tylko dał mi szanse, zmieniłabym sie, przestalabym go ograniczac

15

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Przepraszam wiem, ze go kochasz, ale jak dla mnie to zwyczajnie się ponizasz-sama piszesz ze ciale dzwonilas i pisałas. Mysle ze szybciej byś go odzyskała gdybys mu powiedziała ze niepotrzebnie dał ci nadzieje i ze dobrze ze sie skonczyło skoro tak szczeniacko sie zachował. A potem zacznij sie spotykac ze znajomymi- niech zobaczy ze masz go w du*** i potrafisz byc szczesliwa bez niego.Moze wtedy za tb zatęskni.
Ale kurcze jak mozna byc z kims kto cie zwyczajnie olewa? Moze zwyczajnie nie zakochałam sie jeszcze tak prawdziwie, ale i tak mysle ze taki zwiazek na sile i tak sie w koncu rozleci.

16

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
maja,zalamana napisał/a:
wegeta napisał/a:
maja,zalamana napisał/a:

kocham go nad zycie!!!! dlaczego nie kocha? powiedzial mi ze jak przestane zachowywac sie jak dziecko to moze bedzie dobrze. wiec staram sie zmienic moze dlatego nie odpisuje, bo chce sprawdzic jak dlugo wytrzymam. wczesniej ciagle dzwonilam, pisalam

No właśnie, twoje zachowanie jest bardzo dziecinne.

Dlaczego? bo chce walczyc?

Nie dlatego, że nie chcesz mu pozwolić żyć własnym życiem. Dojrzali ludzie godzą się z tym, że uczucie może się u kogoś wypalić, zwłaszcza że jesteście/byliście ze sobą dopiero 8 miesięcy. Nawet jeśli cię kocha, to jak już wspomniałam wcześniej nie możesz go zasypywać telefonami i wiadomościami, bo dojrzali ludzie jak kochają to pozwalają odejść, wiąże się to z szacunkiem do drugiej osoby, twój chłopak musi poczuć się akceptowany takim jakim jest, a w skład tego wchodzi poczucie wolności. Sceny zazdrości i ograniczenia nie mają z tym nic wspólnego. Domyślam się, że on nie czuje byś mu ufała.

17

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Wiem jestem zalosna.. Poprostu piszac i dzwoniąc chciałam zeby bylo jak wczesniej.. Myslalam, ze to cos da, ze okaze jakąs skruche w stosunku do mnie. Ostatnio gdy sie widzielismy nie wytrzymalam rozplakalam sie przy nim, a on powiedzial ze zachowuje sie jak dziecko płacząc przy nim.. Strasznie mnie to boli..

Czy mozna odkochac sie w miesiac?? bo wyglada na to, ze on mogl..

18

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Dałam mu wszystko co mialam.. Spałam z nim(wczesniej z nikim tego nie robiłam) zaufalam mu bezgranicznie, wierzylam ze naprawde mnie kocha.. Na poczatku to ja nie chcialam z nim byc. Klęczał przede mna i blagal mnie, zebym z nim byla. Gdy wkoncu sie w nim zakochalam on chce spokoju??

19

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Mam podobnie, teraz brak kontaktu przez +/- 2 tyg. i żadnej skruchy z Jej strony, cisza i tyle. Też prosiłem, pisałem, błagałem i nic to nie dało, jeszcze wyszedłem na tego złego bo ratowałem Nas... Jutro walentynki i mam problem bo chciałem Jej coś dać (Różę) i nie wiem czy powinienem i czy coś to da. Beznadziejna jest ta Miłość ;/

20

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Spróbuj, ja mimo tego wszystkiego bede jeszcze probowac.. Lepiej probowac niz pozniej zalowac. Kocham go i nie przestane nigdy

21

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

muszisz przestac, czym wiecej bedziesz dzwonic i nalegac tymbardziej on sie bedzie odsuwał

22

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

co  to jest w ogóle za tekst " chce odpocząć"? jak można do cholery odpocząć od osoby z która jest się w związku? ja tego nie rozumiem. jak można być tak chamskim. to napewno bardzo boli ale facet najwidoczniej nie wie dalej co  ma ze  sobą robić. jeśli by  Cię kochał naprawdę to nigdy by nie dopuścił do takiej sytuacji. on  ma Cię głęboko w du pie. utraci z nim kontakt, nie pisz, nie dzwon. niech przemysli trochę i może zatęskni. staraj się o tym nie myśleć, spotykaj się ze znajomymi, może innymi facetami tak dla wypełnienia pustki, nie chodzi o nowy związek. musisz być silna;)

23

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Faceti to tchurze. Twoj nie ma odwagi po prostu zerwac tylko kreci 'na czas'. Co to za bzdury.
Wez sie w garsc, nie dzown i nie pisz. To ciezka sztuka, miec tyle sily w sobie ale, jak tu juz pisaly dziewczyny, nic nie wskurasz swoim zachowaniem a wrecz sobie jeszcze zaszkodzisz.
Zrob cos dla siebie. Idz do fryzjera, kup sobie jakis nowy super ciuch, spotkaj sie ze znajomymi.
Powodzenia i glowa do gory. Inne matki tez maja wspanalych synow!

24

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Nie dość, że tchórz to jeszcze wzbudza poczucie winy. Miej honor i daj mu odejść. Tego kwiatu naprawdę pół światu.

25

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

A moim zdaniem autorka postu sama jest sobie winna.
Dziewczyny mają racje , każdy potrzebuje trochę odpoczynku , spotkań ze znajomymi itp.
Nie można 24h na dobę dzownić pisać smsów i wpatrywać się jak w obrazek bo prędzej czy później to się skończy.
Ograniczeniami itp kogoś od siebie odstraszamy. Nie jesteśmy matkami naszych mężczyzn tylko ich kobietami i najważniejsza jest rozmowa ze swoim partnerem i pewne kompromisy . Pamiętajmy , że drugi człowiek nie jest naszą własnością , inaczej myśli itp. Dlatego droga autorko jedyne co możesz zrobić to nie ośmieszaj się i nie pisz do niego i nie wydzwaniaj bo skoro on sobie tego nie życzy a nękanie jest karalne. Idz do fryzjera , do kosmetyczki , ubierz się inaczej , zadbaj o siebie przede wszystkim pracuj nad swoim zachowaniem może po czasie dacie sobie kolejną szanse , albo po drodze poznasz kogoś innego i życie toczy się dalej.

26

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Prawdziwa miłość daje wolność. Ci co się naprawdę kochają idą przez życie razem, a nie jedno na plecach drugiego, a nie jedno wpatrzone w drugie ja w obraz. Nie zawsze kochamy tych z którymi jesteśmy, nie zawsze możemy być z tymi których kochamy. Takie życie.

Związek się rozpadł. Nie powstrzymuj tego rozpadu. Zobaczysz co się stanie -- może zostanie jakieś ziarno, z którego wyrośnie coś nowego. Dobrze, że chłopak zostawił nadzieję. Mówicie, że powinien definitywnie zerwać... nie zgadzam się z tym... gdybym ja był zakochany totalnie, to wolałbym aby dziewczyna zerwała stopniowo a nie jak pałą w łeb.

27

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

piszesz autorko " ja mimo tego wszystkiego bede jeszcze probowac.. Lepiej probowac niz pozniej żalowac. " Też kiedyś wychodziłam z takiego założenia, ale z perspektywy czasu uważam że jest to zła postawa. Owszem raz pokazać , że Ci zależy można ale nie walczyć mimo że ktoś nas rękami i nogami odpycha, bo niestety jak emocję mijają wcale nie widzi się tego jako walkę o miłość, ale zatracanie siebie i brak szacunku do swojej osoby. Ja po rozstaniu z byłym przez miesiąc płakałam, błagałam , wjeżdżałam mu na ambicję... niczego teraz bardziej się nie wstydzę, a dumna jestem z tego gdy w końcu dałam mu spokój i zajęłam się sobą. Gdyby był za mną, to by sam przyszedł, moje lamenty były zbędne .Bo Twój były wie , że jesteś za nim, jak będzie chciał zna numer telefonu, adres przyjdzie, ale na pewno tego nie zrobi jak będziesz wydzwaniać i błagać taka już natura ludzka. Także na prawdę wypłacz się na tym forum, w poduszkę, zajmij jakoś , ale nie pisz do niego bo to tylko w tej sytuacji może pogorszyć. Daj mu odetchnąć, zobaczyć co się stanie. Jak macie być razem to będziecie, Twoja jednostronna walka już nic nie da. Powodzenia:)

28

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

mialam kolezanke . byla z chlopakiem jakies 4 lata. po czym zerwal z nia i zero kontaktu. powiedzial jej ze juz  jej nie kocha.
moja kolezanka byla bardzo zaborcza w stosunku do swojegp chlopaka. zadnej dziewczynie nie wolno bylo na niego spojrzec bo strzelala piorunami i obrywalo sie nie tej dziewczynie ktora spojrzala na niego ale jemu. przeklinala do niego , sprawdzala telefon, wypytywala o wszystko doslownie jak detektyw. nie dziwe sie ze chopak mial dosc i ja zostawil pod wymowka ze jej nie kocha. coz. pocieszalam ja dwa tygodnie. byla w takim stanie ze zastanawialam sie czy jakiegos glupstwa nie popelni. w dzien na lekach a w nocy placz.po jakims czasie gdzies przypadkiem sie spotkali. po rozmowie powiedzial jej ze mial dosc tego jak go ogranicza i odzywa sie do niego. zaznaczam ze chlopak od poniedzialku do piatku pracowal oo switu do 6 wieczorem. a widywali sie jedynie w weekendy. wiec chlopak nie mial czasu na kolegow i swoje rozrywki. no i wrocili do siebie. kolezanka chwile byla inna osoba. byla mila uprzejma uczynna i o dziwo znala polskie slowa a nie samo miecho. no ale po jakims czasie znow do normy wszystko wrocilo i znow ja rzucil. tym razem na zawsze. od tego czasu minelo dwa lata. teraz oboje sa w zwiazku z kim innym i nie rozmawiaja ze soba. a;e do rzeczy.

Maja,zalamana:    jestes temu bardzo wina,,,ograniczajac go po prostu o wystraszlas...swoja drogo on swiety tez nie jest. rozumiem ze go kochasz ale zastanow sie czy aby przypadkiem nie stalo sie dobrze ze tylko 8 miesiecy? a jakbyscie byli kilka lat ze soba albo byli juz malzenstwem z dzieckiem i okazaloby sie ze ma cie dosc?masz  zmarnowane cale zycie. moze lepiej zostaw to tak jak jest bo bedziesz bardzoej cierpiec.

29

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

rozumiem sad tylko dlaczego w tygodniu mowi, zebym dala mu spokoj, ze chce zajac sie pracą, ze musi sie na tym skupic(pracuje w innym miescie caly tydzien), a na weekendzie wraca i gdy pisze mu czy sie spotkamy to mowi ze tak... Jest milo od 20 do rana.. Po czym znow w tygodniu sie nie odzywa i chce spokoju. On chce zeby bylo po jego mysli, zawsze caly weekend spedzalismy razem, teraz jest to tylko sobota..

30

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

byc moze zaczal cie traktowac przedmiotowo i jestesm mu potrzebna tylko do doznn seksualnych?mi na to wyglada. byc moze ma juz kogos innego? za duzo pytan za malo odpowiedzi. szczerze mowiac tracisz czas. jestes mloda dziewczyna jeszcze nie raz sie zakochasz . nie trac na niego czasu. ja kiedys zawiedziona milosc leczylam nowa. szybko dzialalo. choc po kazdym wartosciowym mezczyznie pozostawal sentyment do dzis. ale mam teraz kochajacego meza i oby na cale zycie choc nie wykluczam takiej mozliwosci ze kiedys  moze sie wydarzyc cos co na nasze malzenstw wplynie. pokladam wiare w nasz zwiazek ale moze byc roznie tym bardziej w tych trudnych czasach.  dlatego znajdziesz swoja milosc. glowa do gory a z tym chlopem daj sobie spokoj nie jest ciebie wart..i jak bedziesz miec innego to pamietaj aby go nie ograniczac. bedziesz miec troche porownanie:)

31

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

jestem zalamana, nie wytrzymam bez jego telefonow i smsow(jego obecnosci).. juz nie daje rady, placze codziennie.. nie mam z kim porozmawiac, nie mam sie komu zwierzyc, nie mam nic.. wszystko dla niego zostawilam przyjaciol, znajomych.

32

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Maja, chciałabym ci pomóc, bo wiem jak się czujesz. Ja, ze swoim obecnym chłopakiem, też miałam taki kryzys w związku mniej więcej w 8-9 miesiącu. Wyglądało to tak, że przez jakieś 3 miesiące co raz bardziej się ode mnie odsuwał. Był strasznie nieczuły, a w chwili kiedy zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne to w ogóle stracił zainteresowanie mną w jakikolwiek sposób. Jednego wieczora rozmawiając z nim przez internet wygarnęłam mu to wszystko jak podle i źle się z tym wszystkim czuje, a on powiedział, że to nie moja wina, że to on i nie wie co się stało. Powiedziałam mu, że jeżeli chce to skończyć to nie tak, przez internet tylko żeby do mnie przyszedł następnego dnia rano. Przez całą noc nie spałam tylko ryczałam tak jak ty i paliłam papierosa za papierosem, aż mi się skończyły i musiałam w środku nocy jechać po kolejną paczkę.

Różnica mojej historii od twojej różni się tym, że ja nie pisałam do niego co chwile i nie dzwoniłam.. i kiedy przyszedł do mnie następnego dnia rano to sam się popłakał i powiedział, że beze mnie sobie nie poradzi. Jesteśmy już ze sobą ponad rok i w porównaniu do tamtego okresu jest o niebo lepiej.. ale dalej zdarza się, że łapie go znieczulica. Wtedy mu po prostu serwuje to samo i często działa.

Musisz pokazać, że bez niego radzisz sobie tak samo dobrze, jeśli nie lepiej.
Moja jedyna rada.

33

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Teraz sie dowiedzialam, ze wrocil do naszej miejscowosci (z pracy, pewnie wzial sobie wolne na kilka dni) a mi powiedzial, ze jest dalej w miescie ktorym pracuje. Okłamał mnie, nawet do mnie nie przyjechal w walentynki !!!!!!! Normalnie spedzilibysmy ten czas razem, a on jezdzil z kolegami. Cos czuje ze ma juz kogos na boku i dlatego tak sie zachowuje ;((((((((

34

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

czemu on nie rozumie, ze bardzo go kocham i zrobie dla niego wszystko??? czemu tak mnie traktuje:( nie wytrzymam psychicznie cala sie trzese ;((((((((((

35

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

sad

36

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
maja,zalamana napisał/a:

czemu on nie rozumie, ze bardzo go kocham i zrobie dla niego wszystko??? czemu tak mnie traktuje:( nie wytrzymam psychicznie cala sie trzese ;((((((((((

Z tego co piszesz ,mam wrazenie ,ze uwiesiłas sie na swoim chlopaku.
Kazdy ma prawo do swojego czasu wolnego,swoich znajomych i przestrzeni.Moze swoim zachowaniem chce Ci pokazac,ze ma dosyc takiego zycia z Tobą ,mowił CI ,ze chciałby zebys sie zmieniła...Waro pomyslec nad tym co mowi inna osoba ,szczegolnie bliska.Oczywiscie nie musimy sie zmieniac jesli nie chcemy ,ale mozemy stracic tez co dla nas cenne.
Autorko warto moze przestac zdzwonic i pisac jak szalona,dac mu zatesknic,wzbudzic refleksje.
Zajac sie soba ,wyjsc na spotkanie z kolezankami ,na impreze,do kina,fryzjera,basen. itp.Jak bedzie chciał to i tak Cie znajdzie.
Uwieszanie sie na kims daje odwrotne rezultaty,osoba taka ucieka.Miłosc na tym nie polega, na wiecznym byciu razem 7 dni w tygodniu ,bez wytchnienia i przestrzeni tylko dla siebie.To nie jest zdrowe.

37

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

poprostu boje sie ze jak przestane pisac i dzwonic to on odejdzie.. a ja tego nie zniose niestety(mowie powaznie)

38

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Jak będzie chciał odejść to i tak odejdzie. Nie zmusisz go do kochania ciebie, nie zmusisz go do okazywania czułości i pamiętania o sobie. Ogarnij się. Dla mnie sprawa jest mniej więcej jasna. Powiedział ci, że potrzebuje przerwy i po paru próbach dalej to utrzymuje. To daj mu kurwa tą przerwę, przestań pisać, dzwonić, napastować.. bo jeżeli chłopak ma w ogóle mieć ochotę rozważać powrót to w tym momencie skutecznie go zniechęcasz.

Miej swoją godność, albo przynajmniej zachowuj się przyzwoicie i daj żyć innym, bo to co w tym momencie robisz jest już chore. Zaczynam mu powoli współczuć, że miał taką dziewczyna, która próbuje go zmusić do uczuć.

39

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Nigdy sie tak nie zachowywalam, nigdy tak nie walczylam o chlopaka, nigdy sie nikogo nie prosiłam.. Zawsze zamykalam sie w sobie i jakos przechodzilo..

Jednak teraz czuje inaczej, bardzo mi na nim zalezy. Pewnie juz nie wroci.. A jak przestane sie odzywac to sie ucieszy i wiecej nie odezwie, bo bedzie myslal ze dalam sobie spokoj.

40

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

http://pl.scribd.com/doc/67505123/Behrendt-Greg-Tuccillo-Liz-Nie-zależy-mu-na-Tobie-Koniec-złudzeń

cała wersja też jest w necie smile

41

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

sad

42

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

ale on powiedział że chce przerwy i potem spotkacie się i porozmawiacie o swoich przemyśleniach? Czy chce przerwy i koniec żeby się uwolnić od Ciebie?

43

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

jak nie przestaniesz dzwonic do niego i pisac to w koncu zmieni numer i tyle z tego bedziesz miala. bedziesz czaic pod jego domem? tak sie nie da. wykonczysz sie kobieto. zyj , umawiaj sie ze znajomymi, szukaj zajecia, zainteresuj sie innym chlopakiem.uwierz ze jak jakis wpadnie Ci w oko poczujesz lekka ulge bo przestaniesz tak intensywnie myslec o tamtym. zrob cos ze swoim zyciem bo on jak widac robi. on zyje. moze tego mu bylo trzeba. jesli go kochASZ musisz zaakceptowac fakt ze on tez chce byc szczesliwy. skoro z toba zerwal widocznie z toba szczesliwy nie byl. ludzie cale zycie szukaja swojej drugiej polowki. nie on pierwszy nie ostatni.

44

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Napisał mi "zebym przemyslala swoje zachowanie a moze bedzie dobrze".. wiec chyba jeszcze do konca ze mnie nie rezygnuje...

45

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

może i jeszcze całkiem nie zrezygnował ale TY MUSISZ SIĘ WZIĄC W GARŚĆ! przesztan sie narzucac i po prostu zacznij się zachowywac jak dorosła osoba a nie dziecko uwieszone na partnerze, przecież sam Ci to powiedział, sama kiedys w ten sam sposób zniszczyłam związek wiec mi zaufaj

46

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

co robilas? dzwonilas i pisalas ciagle?

47 Ostatnio edytowany przez Tegan (2013-02-16 20:25:11)

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

tak i potem powiedzial mi w twarz ze odchodzi do bylej bo bylam nachalna

48

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
Tegan napisał/a:

tak i potem powiedzial mi w twarz ze odchodzi do bylej bo bylam nachalna

Pewnie bardzo cierpialas. Przykre:( Mi tak nie powiedzial jeszcze, mam nadzieje ze wszystko sie wyjasni. Napisalam mu, ze jak bedzie chcial to moze sie zawsze odezwac do mnie.. Zobaczymy co bedzie dalej.. W kazdym razie sama juz nie napisze.

49 Ostatnio edytowany przez Tegan (2013-02-16 20:52:36)

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

bardzo. ale po miesiącu poznałam już swojego obecnego narzeczonego, więc nie trwało to długo, pamietam tylko że zerwaliśmy w dzień kobiet i płakałam w pracy i szef mnie pocieszal

i dobrze, nie pisz, zobaczysz co bedzie dalej

50

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

rozumiem.. po miesiacu? bardzo szybko.. ja bym chyba tak nie potrafila..

Jak konczy sie moj zwiazek to i wygasa we mnie jakakolwiek chęc do wychodzenia z domu, a tym bardziej do znajomych. Nawet w gronie najblizszych mysle o tej osobie. Nie wiem czemu tak jest, nie moge sie pozbierac.. jednak z czasem sie przyzwyczajam i stopniowo wszystko sie zmienia

51

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

tez myslalam ze nie dam rady, ze latami bede umierac a jsko tak sie nie stalo

52

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

jeżeli tak strasznie Ci na nim zależy to umów się z nim, i porozmawiaj, albo jak mi będzie chciał to napisz mu sms, że zrobićie sobie tygodniowa albo 2 tygodniowa przerwę, a ty w tym czasie będziesz się starala zmienic... Jeżeli on chce spokoju to uszanuj to... Ale umowcię się że po tej przerwie umówicie się i wtedy porozmawiacie znów... Czy to jednak koniec czy jednak on zauważył zmianę i nadal chce z Tobą być... Daj mu trochę luzu, imię myśl o najgorszym, tylko o tym że jeżeli on zobaczy że szanujesz jego prozbe to wróci i będzie tak jak przed tem... Jeżeli nie możesz wytrzymać bez żadnego sms, to na dzień dobry i na dobranoc napewno nie obrazi się o takie wiadomości. Ale w dzień daj mu spokój... Niech zatęskni. Ale umowcię się że po przerwie się spotkacie to będzie mobilizować Cię do zmiany. On chce poprostu dojrzała dziewczyne która go nie ogranicza. smile

53

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
zagubiona4994 napisał/a:

jeżeli tak strasznie Ci na nim zależy to umów się z nim, i porozmawiaj, albo jak mi będzie chciał to napisz mu sms, że zrobićie sobie tygodniowa albo 2 tygodniowa przerwę, a ty w tym czasie będziesz się starala zmienic... Jeżeli on chce spokoju to uszanuj to... Ale umowcię się że po tej przerwie umówicie się i wtedy porozmawiacie znów... Czy to jednak koniec czy jednak on zauważył zmianę i nadal chce z Tobą być... Daj mu trochę luzu, imię myśl o najgorszym, tylko o tym że jeżeli on zobaczy że szanujesz jego prozbe to wróci i będzie tak jak przed tem... Jeżeli nie możesz wytrzymać bez żadnego sms, to na dzień dobry i na dobranoc napewno nie obrazi się o takie wiadomości. Ale w dzień daj mu spokój... Niech zatęskni. Ale umowcię się że po przerwie się spotkacie to będzie mobilizować Cię do zmiany. On chce poprostu dojrzała dziewczyne która go nie ogranicza. smile

Mam ogromna nadzieje, ze tak bedzie. Boje sie jednak ze mnie oszukuje.. Za wszelka cene nie chce sie spotkac, bardzo sie denerwuje gdy do niego przyjezdzam.. Mowi ze przyjedzie, po czym nie przyjezdza, bo podobno nie ma czasu.. A co mozna robic calymi dniami? jak mozna ciagle nie miec czasu? nie wierze w to..

Moze ma inna na boku..

54

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

może być tak że ma inna, nie ma co sie czarowac, ale jesli tak jest to po prostu miał już dość tego, że jesteś bluszczem...

55

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Ja bym powiedziala, ze to sie nazywa "walka" no ale on chyba rozumie moje zachowanie w inny spoosb.. Faceci są inni

56

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

nie przyjeżdżaj do niego... To najbardziej go pewnie złości. Czekaj. I wierz w to że znów będziecie razem. Ale ty musisz się zmienić. I on musi to zauważyć i znów zaufać Ci.

57

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
zagubiona4994 napisał/a:

nie przyjeżdżaj do niego... To najbardziej go pewnie złości. Czekaj. I wierz w to że znów będziecie razem. Ale ty musisz się zmienić. I on musi to zauważyć i znów zaufać Ci.

Ja sie zmienie, ale jak nie bedzie chcial sie spotkac to juz nic nam nie pomoze.. Tez przestalam mu ufac.. Tak naprawde to juz sama nie wiem czy dobrze robie ze sie staram, moze mnie zdradził

58

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

kiedy ostatni raz sie z nim widzialas?mialas jakikolwiek kontakt z nim i jaki to byl kontakt?

59

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

jeżeli przestałas mu ufać, i już to wszystko Cię męczy, to odpuśc, napewno znajdziesz sobie lepszego ktory będzie zasługiwał na twoja miłość... Tylko nie ograniczaj hotb jak tego... Życzę powodzenia jeśli zdecydujesz się dalej iść inną, napewno lepszą droga. smile

60

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
asiulapsk napisał/a:

kiedy ostatni raz sie z nim widzialas?mialas jakikolwiek kontakt z nim i jaki to byl kontakt?

Ostatni raz widzialam sie z nim w piatek.. Zawiozla mnie do niego siostra, a on mnie odwiozł. Był zdenerwowany ze nachodze go w domu. Ja płakalam, powiedzial zebym sie zmienila a bedzie dobrze. Gdy wysiadalam powiedzial ze przyjedzie w sobote..Nie przyjechał.. Odpisuje na smsy..

61

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
zagubiona4994 napisał/a:

jeżeli przestałas mu ufać, i już to wszystko Cię męczy, to odpuśc, napewno znajdziesz sobie lepszego ktory będzie zasługiwał na twoja miłość... Tylko nie ograniczaj hotb jak tego... Życzę powodzenia jeśli zdecydujesz się dalej iść inną, napewno lepszą droga. smile

Musze to bardzo dobrze przemyslec.. Jest mi ciezko, ale moze faktycznie bez niego bedzie lepiej.. Czas pokaze

62

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

piatek. a jest niedziela. wiec zrob sobie od niego przerwe. dwa tygodnie. nie odzywaj sie do niego, nie pisz, nie dzwon, nie nachodz go w domu bo faktycznie to juz sie robi jak z horroru o obsesyjnej kobiecie. poczekaj na jego krok

63

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
asiulapsk napisał/a:

piatek. a jest niedziela. wiec zrob sobie od niego przerwe. dwa tygodnie. nie odzywaj sie do niego, nie pisz, nie dzwon, nie nachodz go w domu bo faktycznie to juz sie robi jak z horroru o obsesyjnej kobiecie. poczekaj na jego krok

Dobrze tak zrobie, chodz jest mi naprawde bardzo ciezko sad

64

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

sad

65

Odp: prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((
asiulapsk napisał/a:

piatek. a jest niedziela. wiec zrob sobie od niego przerwe. dwa tygodnie. nie odzywaj sie do niego, nie pisz, nie dzwon, nie nachodz go w domu bo faktycznie to juz sie robi jak z horroru o obsesyjnej kobiecie. poczekaj na jego krok

to najlepsze co moze zrobic w tej sytuacji. Nie badz nachalna baba, bo on straci calkowicie do ciebie szacunek!
Boze, gdzie ty masz swoja dume????

Posty [ 1 do 65 z 75 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » prosze pomozcie mi:( nie wiem co mam juz robic:((

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024