Coś optymistycznego:) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Coś optymistycznego:)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45 ]

Temat: Coś optymistycznego:)

witam, czy jesteście chętni na wpisywanie tutaj wszystkich optymistycznych chwil w ciagu dnia ktorych doznalyscie:) takie nasze grupowe wsparcie. mysle o dzieleniu sie samymi radosciami. zakladam ten watek poniewaz brakuje mi czasami optymistycznych osob ktore potrafia sie cieszyc nawet z tego ze deszcz pada, jak mialo byc slonce.

moze byc na przyklad : " upieklam rano ciasto natomiast popoludnie do bani. "albo " rano czulam sie super bo.... a wieczorem juz dopadla mnie wscieklosc" ale bardziej skupic sie na tych dobrych sytuacjach w ciagu dnia .

ja na przyklad ostatnio wzielam sie za pieczenie mam sprawdzone przepisy ktorymi moge sie podzielic . w te zimowe dni zapach pieczonego ciasta i usmiech czlonkow rodziny daje mi radosc.pomimo ze rano nie udalo mi sie czegos zalatwic w urzedzie i bylam wsciekla jak osa.

chodzi mi o to co wam dalo radosc w ciagu dnia.

moze byc krótko " farbnelam sobie wlosy " i jest ok pomimo ze maz nie zauwazyl.


mysle ze brakuje czasami mi poczytac o tych milych chwilach to raz... jak w piosence "cieszmy sie z malych rzeczy bo... to wzor na szczescie..."

co was cieszy w ciagu dnia? co zaskoczylo? ale wszystko na pozytywnie.
czy ktos wejdzie w to ze mna?


pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Coś optymistycznego:)

Świetny pomysł smile

No więc dzisiaj dowiedziałam się, że jutro wreszcie podpisuję ważną dla mnie umowę smile i dostałam zasiłek z PUP-u, długo oczekiwany i mogę sobie kupić fuid, który mi się skończył i parę innych drobnych rzeczy smile.

Odp: Coś optymistycznego:)
Emilia napisał/a:

Świetny pomysł smile

No więc dzisiaj dowiedziałam się, że jutro wreszcie podpisuję ważną dla mnie umowę smile i dostałam zasiłek z PUP-u, długo oczekiwany i mogę sobie kupić fuid, który mi się skończył i parę innych drobnych rzeczy smile.

super gratuluje ze to co ważne sie spełniło.:) a zakupy glownie te wyczekiwane sa najlepsze:) wiec: jutro zrob sie na bóstwo:)  i leć podpisać umowe:)czegokolwiek dotyczy:)

4 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2013-02-13 03:15:57)

Odp: Coś optymistycznego:)

Postaram się tutaj częściej zaglądać smile .
Jak handra nas dopada warto przypomnieć sobie te chwile z dnia, podczas których uśmiech na naszych twarzach zagościł big_smile

"Po powrocie od lekarza, po dość stresującej wizycie przywitał mnie zapach GOFRÓW. Dla niektórych może to nic nadzwyczajnego, ale zrobił je mój mąż! U nas jest to "święto" big_smile
Normalnie mąż gotowania się nie tyka.
Gofry, kawusia, miła rozmowa z mężem i synek akurat zaabsorbowany zabawą....
Piękna chwila big_smile "

5

Odp: Coś optymistycznego:)

Dziś udało mi się umyć łazienkę smile. Lubię to robić, serio big_smile. Lubię jak z zasyfionej robi się czyściutka. Nie jestem typem kury domowej, ale pewne czynności, jak wyżej wymienione czy gotowanie, mycie okien, sprawiają mi radość smile. A teraz zabieram się za robienie pierwszej w życiu tabelki w html-u big_smile. Mam nadzieję, że wyjdzie jak trzeba, a jak nie wyjdzie, to nic się nie stanie, w końcu dopiero się uczę smile.

Lilia86, jak uwielbiam gofry smile, ale gofrownicę podarowałam swemu eks big_smile. Fajnie, że masz takiego zaradnego męża smile. Mój też gotuje, choć trzeba go do tego zachęcać. Ja sobie z kolei mogę przypomnieć spaghetti z sosem bolońskim, jakie robi mój. Najlepsze na świecie smile.

6

Odp: Coś optymistycznego:)
Lilia86 napisał/a:

Postaram się tutaj częściej zaglądać smile .
Jak handra nas dopada warto przypomnieć sobie te chwile z dnia, podczas których uśmiech na naszych twarzach zagościł big_smile

"Po powrocie od lekarza, po dość stresującej wizycie przywitał mnie zapach GOFRÓW. Dla niektórych może to nic nadzwyczajnego, ale zrobił je mój mąż! U nas jest to "święto" big_smile
Normalnie mąż gotowania się nie tyka.
Gofry, kawusia, miła rozmowa z mężem i synek akurat zaabsorbowany zabawą....
Piękna chwila big_smile "

ile ja bym dała żeby mieć kochanego kogoś przy boku smile no ale co dalej czekam tongue

co mi sprawiło radość, miły e-mail od kolegi, pogaduszki z sis, dość dobry dzień w pracy smile ale dopiero po 15nastej więc chyba coś dobrego mnie jeszzce czeka tongue

Odp: Coś optymistycznego:)

witajcie:)

ciesze sie że weszłyscie w temat:)

mnie dziś ucieszyla paczka od mamy smile wyslala sporo ciuszkow dla mojego synka i corci.bo rosna jak na drozzach. no i zmienilam posciel w sypialni z pomoca męża:)uwielbiam ten zapach świeżej pościeli:)pamietam jak mama mowila gdy zmieniala posciel  do taty ze "trzeba ja wyprobowac":):) jako dziecko myslalam " co ona mowi" dzis wiem wiec kto wie..............:);)
kupilam prezent dla corki kolegi na urodziny:) udalo mi sie w promocyjnej cenie ale konkretny a juz myslalam ze zaplace wiecej:) a tu zostalo jeszcze pare zlotych zaoszczedzonych wiec na to konto zaprosilam meza na kawe:)
posegregowalam ciuchy:) mialam motywacje dzis i ucieszylo mnie bo nagle w  lazience zrobilo sie jaśniej:)

lilia86- niewiem jak to jest ale zapach ciasta,smażonych  nalesnikow, gofrów tostów  czy czegokoliwek w kuchni wprawia mnie w dobry nastroj. widac zapachy tez powoduja usmiech na naszje twarzy a jeszcze jak zrobi to mąż:) to juz wogole niebo w domu:)wiec gratuluje:)

emilka- sprzatanie tez mi daje tyle radosci jak Tobie. jednak jedyne czego nie lubie to myc okien, oraz wszelkich szklanych rzeczy typu lustro stolik na tv i temu podobne. poki slońce nie zaswieci to smug nie widac inaczej klapa. moze znasz dobry sposob na to? lubie tez sprzatac łazienke:)niewiem czemu ale uspokaja mnie to:) i jakos tAK przyjemniej sie w niej siedzi. cokoliwke to znaczy:)

takaja- dobry meil od kolegi to zawsze moze dawac radosc:) jeszcze jak jest mily i meil i kolega  to tym bardziej:)mam nadzieje ze spotkalo Ciebie jeszcze mile rzeczy w dzisiejszym dniu.

życze wam cieszenia sie z tych najdorbniejszych rzeczy .... kiedys gdzies przeczytalam ze " jak nie ciesza nas drobnostki to nigdy nie bedziemy sie w stanie cieszyc z wielkich rzeczy:""""   wiec dziewczyny łapmy te malutkie optymistyczne momenty smile

8

Odp: Coś optymistycznego:)

Ja ze smugami robię tak: pozbywam się perfekcjonizmu smile. Są to trudno, olewam to smile. Grunt, że okno czyste. Firanka przykryje to, czego nie chcę widzieć a sąsiadami się nie przejmuję. Moja była sąsiadka nigdy nie myła okna wodą, zawsze płynem do spryskiwania big_smile i żyła i się nie przejmowała smile.

Odp: Coś optymistycznego:)
Emilia napisał/a:

Ja ze smugami robię tak: pozbywam się perfekcjonizmu smile. Są to trudno, olewam to smile. Grunt, że okno czyste. Firanka przykryje to, czego nie chcę widzieć a sąsiadami się nie przejmuję. Moja była sąsiadka nigdy nie myła okna wodą, zawsze płynem do spryskiwania big_smile i żyła i się nie przejmowała smile.

dobra rada Emilka. spróbuje wykorzystać:)zawsze tre i tre i końca nie ma efektu też a ja tylko opadam z sił. a tyle płynów co wypróbowalam to masakra. smile:)))))))))) więc idąc za radą  - spróboje te palmy zlekceważyć:) pozdrawiam Ciebie

10

Odp: Coś optymistycznego:)

Mam dobry chumor,motylem jestem uchu ;-) i tak od rana sobie podśpiewuje ;-)

11

Odp: Coś optymistycznego:)

Witam smile.
Fajny wątek. Chętnie się przyłączę. Goframi mi zapachniało .. kurcze, zrobiłam się głodna smile.
Właśnie piłam kawę odbierając pocztę - dostałam maila od lubianej koleżanki - to jedna z pozytywnych wieści którą mogę się podzielić.

Kolejna - wczoraj wreszcie udało mi się znaleźć odpowiedni model dżinsów - a to nie lada sztuka. W przymierzalni staję tyłem do lustra, zerkam krytycznie wink i odrzucam parę po parze. Bezskutecznie szukałam od poprzedniej wiosny.
Zostały mi tylko czarne - nie nadają się na ciepłe dni, a z nową parą błękitnych będę oczekiwać wiosny.

Emilia napisał/a:

Ja ze smugami robię tak: pozbywam się perfekcjonizmu smile. .

To bardzo użyteczne smile nie lubię mycia okien więc jeśli już jest nadchodzi to czas, to stosuję taką samą metodę. Poza pokojem dziennym, bo tam są tylko rolety odsłaniające okna w całej krasie - więc muszę się bardziej postarać.

12

Odp: Coś optymistycznego:)

Oczywiście ten humor bez samo H :-P

13

Odp: Coś optymistycznego:)

smile no oczywiście

14 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2013-02-14 12:00:31)

Odp: Coś optymistycznego:)

Dziewczyny... bo urosnę w piórka, jak będziecie tak chwalić mojego męża. Normalnie, kuchnia jest moim królestwem, a mąż się nie tyka gotowania.
Cidzienność życia z nim nie jest taka sielankowa jak myślicie... no ale miałam pisać optymistycznie, więc skupiam się na tych jego plusach.

"... Dzisiaj mogłam dłużej pobyczyć się w łóżku, bo synek 2 godziny bawił bawił się sam. Jest coraz bardziej wyrozumiały, jak widzi z rana 'zwłoki mamusi' nie będące w stanie się zwlec z łóżka big_smile .
Oprócz tego zadzwonił mój mąż i poinformował, że wraca wcześniej do domu na kawkę i żebym poczekała ze spacerem z małym to razem wyjdziemy do parku nakarmić ptaszki.
Może dla niektórych to nic takiego, ale my przechodzimy poważny kryzys... Nawet wyniosłam się z sypialni 3 dni temu z nastawieniem, że nie jestem w stanie już nic naprawić.
Dzięki Wam cieszę się tymi małymi rzeczami.... "

Taka jaka87, przyjdzie czas na Twojego lubego. Im później na niego trafisz, to będzie to bardziej dojrzała decyzja.

Zapraszam na gofra i ? te dziewczyny, które mają ochotę. Chętnie zrobię i poczęstuję smile
A przy okazji umyjecie mi okna? Skoro tak lubicie...
( ale bezczelna jestem wink )

15

Odp: Coś optymistycznego:)
Lilia86 napisał/a:

Zapraszam na gofra i ? te dziewczyny, które mają ochotę. Chętnie zrobię i poczęstuję smile
A przy okazji umyjecie mi okna? Skoro tak lubicie...

Ja nie lubię, to ci nie umyję wink.  Ale słodyczy pod żadna postacią nie odmówię smile.

I co, byłaś już ze swoimi chłopakami w parku ?  Na pewno wróciliście w lepszych nastrojach.

16

Odp: Coś optymistycznego:)

Niestety mężowi praca się przedłużyła i nie dołączył do nas w parku..., ale odebrał z zakupów wink
Nie nawidzę jego pracy..., ale dzięki niej mamy pieniążki na nasze utrzymanie ( coś optymistycznego)

A co u Was miłego się wydarzyło?

17

Odp: Coś optymistycznego:)

Ja za gofra mogę umyć big_smile. Gofr/gofer może być z bitą smile. I koniecznie kawka, latte big_smile.

Dziś udało mi się dopiąć wszystkie zaległe sprawy urzędowo-bankowe i nawet za długo w kolejkach nie stałam smile. A poza tym kupiłam w Terranovej na wyprzedaży 3 sztuki odzieży w sumie za 34 zł, a po godzinnym buszowaniu w lumpeksie upolowałam fajny sweterek z naturalnej wełny, o 2 numery co prawda za duży, ale za to ukryje moje biooderka big_smile.

Odp: Coś optymistycznego:)

witajcie kobietki:)

     z okazji walentynek zycze Wam duzo duzo miłości. byście były spełnione jako mamy, żony  ........ kochanki też   aco! . by wam jej nie brakowało nigdy przenigdy i zeby te malutkie rzeczy wprawialy was w dobry nastój:):):):)ale przdewszystkim miłosci!!!!!spełnionej takiej nie wymuszonej zwykłej prostej gdzie spojrzenie mowi wiecej niz slowa:)


mi dzis przyszly wyniki histopatologiczne corci. wszystko jest ok:) i pieniazki dostalam wczesniej wiec jutro sobie pojade cos kupic. i hm? synusiowi idzie gorny ząbek:)i mąz na walentynki postawił mi żurek w chlebie. tak bardzO kocham ten żurek że nawet w walentynki mu nie odpuszczam. wole go od ciastka:)

jak widac dziewczyny smile mamy tych chwil milych w ciagu dnia:)


Lilia86 czasami trzeba wyjsc z włsnej sypialni by móc poźniej do niej wrocic:) wiec wracaj szybko i przytul męża:) no chyba ze tak nagrabil ze musi sam przyjsc po Ciebie:)

emilia i florentyna -zakupy to to co nasz uszczesliwia . a jak kupimy cos z wyprzedazy to juz wogole:) wiec kupujmy sobie coidziennie cos dla nas:) moze byc pączek do kawy , guma do zucia o ulubionym smaku i tym podobne:)

to taka przenosnia:)  pozdrawiam:)

19

Odp: Coś optymistycznego:)
dziewczynka zzapalkami napisał/a:

emilia i florentyna -zakupy to to co nasz uszczesliwia . a jak kupimy cos z wyprzedazy to juz wogole:) wiec kupujmy sobie coidziennie cos dla nas:) moze byc pączek do kawy , guma do zucia o ulubionym smaku i tym podobne:)

to taka przenosnia:)  pozdrawiam:)

big_smile właśnie przeglądając forum trafiłam na wątek, czytając który dowiedziałam się o właściwościach pewnej szczególnej gumy
do żucia (zwiększa libido) - więc wiesz Dziewczynko zZ - jak właśnie parsknęłam śmiechem wink.
Swoją drogą .. może jakąś gumę sobie kupię smile.

Dziś byłam na super aerobicu choreo. Wyszalałam się, wyśmiałam że hej.  Fajnie było.
Macie jakieś plany na weekend ?
Pozdrawiam.

Odp: Coś optymistycznego:)

z tą gumą to czytałam w któryms poscie ze jest przeznaczona dla kobiet i wydziela to czy tamto:) to dopiero musi byc smile hm jazda na konkret:)



"Dziś byłam na super aerobicu choreo".  a coz to?????//ja slyszalam o ataku na pośladki i temu podobne smile ale jeszcze nie bylam. no i rumba tam podobno wszystkie chwyty dozwolone w tanczeniu:)


plany na weekend : jak bedzie pogoda biore dzieci i jade na dzialke. a tak siedze i kombinuje jakie atrakcje wymyslec  zeby dzieci sie nie nudzily. i niewiem>>>>>>>>>>> ewentualnie basen:)

to co mile mi sie przytrafilo to to ze moja corcia dala sobie umalowac buzke na urodzinach:)jest autystyczna wiec jestem dumna z jej przelamania i to mi poprawilo humor:)pozdrawiam

21

Odp: Coś optymistycznego:)

mi się dziś buźka uśmiechnęła jak zadzowniłam do sis, ona nie odbierala, zadzwoniłam do taty też cisza, a to dlatego że szli do mnie do pracy big_smile miło mi było ich zobaczyć i pogadać sobie chwilkę.

teraz idzie do mnie koleżanka, wypijamy po piwku i idziemy w miasto, więc też coś fajnego smile

aa i moja sis powiedziala ze bardzo ładnie dziś wyglądam bo w koncu się uczesałam smile tak to ciagle chodzę w rozpuszczonych włosach

pozdrawiam Was śliczne kobietki smile

Odp: Coś optymistycznego:)
takaja87 napisał/a:

mi się dziś buźka uśmiechnęła jak zadzowniłam do sis, ona nie odbierala, zadzwoniłam do taty też cisza, a to dlatego że szli do mnie do pracy big_smile miło mi było ich zobaczyć i pogadać sobie chwilkę.

teraz idzie do mnie koleżanka, wypijamy po piwku i idziemy w miasto, więc też coś fajnego smile

aa i moja sis powiedziala ze bardzo ładnie dziś wyglądam bo w koncu się uczesałam smile tak to ciagle chodzę w rozpuszczonych włosach

pozdrawiam Was śliczne kobietki smile

"mi się dziś buźka uśmiechnęła jak zadzowniłam do sis, ona nie odbierala, zadzwoniłam do taty też cisza"-czytalam i myslalam ze nie tylko ja mialam takiego pecha dzwoniac do kolezanki jednej drugiej trzeciej ... i cisza. ale u Ciebie koniec byl inny:) a u mnie cisza dalej.... wlasnie niewiem czy sie zmowily czy co?! ale ok ten wątek ma byc optymistyczny wiec  wróciłam do domu i zrobiłam ciasto bounty:)

komplementy sa na wage złota:) wiec moja droga gratulacje:):)
na tym miesice zycze Ci dobrej i udanej zabawy:) w gronie ineteresujacyh osob:) wypij za moje zdrowko jesli mozesz:)ja karmie piersią wiec smak piwa to u mnie poczuje za jakies dwa miesiace. pozdrawiam

23

Odp: Coś optymistycznego:)
dziewczynka zzapalkami napisał/a:

"Dziś byłam na super aerobicu choreo".  a coz to?????//ja slyszalam o ataku na pośladki i temu podobne smile ale jeszcze nie bylam. no i rumba tam podobno wszystkie chwyty dozwolone w tanczeniu:)

Mix w tempie. Układy choreograficzne ze wszystkimi stylami tańca na jakie prowadząca ma ochotę smile.
Mam karnet bez. ogr. - jutro pójdę na zumbę.

I udała się wyprawa na działkę ?
U mnie weekend pochmurny, wietrzny.. brzydki.

Odp: Coś optymistycznego:)

witaj, działka odpała:( pogoda popsuła plany. ale trzeba sie pocieszyc ze WIOSNA blizej jak alej:)
studze galaretki na jutrzejsze ciasto:) pachnie mi agrestem truskawką i wisienką....

ogólnie dziś mama obre samopoczucie wiec to jest moj optymizm bo generalnie dzień jak codzień:)

to sie wytanczysz za wszystkie czasy:) wesolo tam pewnie macie:)wyobrazasz sobie facetow tanczacych zumbe rumbe i tepe:)??? bo jak sobie wyobrazilam to mi sie buźka usmiechnela. 50 chlopa tanczący jak sie chce itepe:) tym optymistycznym akcentem zycze dobrej nocki:)

25 Ostatnio edytowany przez Florentyna44 (2013-02-18 00:39:10)

Odp: Coś optymistycznego:)

Nie zauważyłam że byłaś zaraz po mnie smile.

Ja wczoraj zrobiłam ciasto. Kruche ze śliwkami (mrożone węgierki).
A Ty co zrobisz - biszkopt ?

dziewczynka zzapalkami napisał/a:

to sie wytanczysz za wszystkie czasy:) wesolo tam pewnie macie:)wyobrazasz sobie facetow tanczacych zumbe rumbe i tepe:)???

Noo, tam jest wesoło. W sumie - to najweselsze miejsce w jakim ostatnio bywam - mam dość fatalny okres. Ale co tam.
Za to pozumbuję sobie smile. Bardzo to lubię - sama mi się buzia śmieje gdy tańczę. Facetów nie mamy (na szczęście) - ale czasami włączam sobie zumbę z netu z instruktorami - dają radę.
Jakby nie było - twórcą zumby jest facet. (Beto Perez)
Dobrenocki.

Odp: Coś optymistycznego:)

witajcie


       wstałam dziś spojrzalam za okno i odechcialo sie wszystkiego , kolejny dzień bez słońca  włączyłam radio a tam leci myslovitz " jaki piękny jest ten świat tylko czarno-biały":):):)
i poprawil mi sie humor.


Florentynko ja robie na biszkopcie.ostatnio.  rafaello , bounty, cappucino i takie tam:)

a Ty główka o góry smile przyjdzie czas i trudny okres minie:)

27

Odp: Coś optymistycznego:)

Wleję Wam za te gofry. :-)
Wchodzę na forum czytam tematy, pije czekoladę i co...... gofry :-). Cholera mnie wzięła bo czekolada bez gofrów przestała smakować :-)

Więc robię gofry, dzieci sie cieszą..... :-)

Węgierki mrożone nie traca chyba jędrności po rozmrożeniu, prawda?
Bo jak doczytałam to zachciało mi się placka :-)

28

Odp: Coś optymistycznego:)

ja niestety nie ma takie talentu do gotowania jak niektóre z Was smile

za to tata przyniósl mi krokiety i salatke big_smile nie musze gotowac obiadku big_smile
udalo mi się wyslac zamowienie
a trzecią rzeczą optymistyczną by bylo odreagowanie na silce, ale pada snieg więc srednio te moje wyjscie z domu widzę tongue

Odp: Coś optymistycznego:)

uśmiechnelam sie na widok słońca i padal sobie śnieg. i zrobiło sie biało a nie szaro, a teraz ide piec murzynka:) kocham gotować zimą:) POZDRAWIAM WSZYSTKIE OPTYMISTYCZNIE ZBIERAJACE  MOMENTY DNIA  NETKOBIETKI:)

30

Odp: Coś optymistycznego:)

A ja jutro sobie poszleję smile Chce sobie kupić jakieś ciuszki może trafię na super wyprz... bedę mile zaskoczona smile

31 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2013-02-20 00:55:25)

Odp: Coś optymistycznego:)

Mój synuś był tak zaabsorbowany zabawą w dzisiejszym dniu,  że zapomniał w o drzemce big_smile .
Efekt końcowy: Mały zasną na noc o 19.00, a rodzice mieli czas na czułości i wspólne leniuchowanie big_smile

Uśmiechnijcie się !

32

Odp: Coś optymistycznego:)

mam cudowną córkę i męża:) ...chyba będę musiała to pisać każdego dnia:):):)

33 Ostatnio edytowany przez Florentyna44 (2013-02-20 15:25:00)

Odp: Coś optymistycznego:)
MamaM napisał/a:

mam cudowną córkę i męża:) ...chyba będę musiała to pisać każdego dnia:):):)

No to pisz smile.

A ja dostałam upomnienie ustne zamiast mandatu wink:D !!!

I ważyłam się. Schudłam 2,5 kg. Jeszcze kolejne 2,5 i będę gotowa do lata smile)
Miłego dnia.

Odp: Coś optymistycznego:)

a ja dostałam okres:) a juz myslalam ze niedostane  :>..........................


  pozdrawiam netkobietki:)

Odp: Coś optymistycznego:)
dziewczynka zzapalkami napisał/a:

a ja dostałam okres:) a juz myslalam ze niedostane  :>..........................


  pozdrawiam netkobietki:)

i tak dodam  jeszcze od siebie ze: w dobie nerwowych czasów , dążenia do tego by życ na poziomie pogonia za bytem, dochodza problemy rodzinne < jakiekolwiek> mnostwo obowiazkow i wyrzeczeń przynajmniej ja to odczuwam mając maluszka i coreczke chorą na autyzm to stwierdzam ze te male rzeczy przestaja cieszyc a staja sie jakas tam rutyną lub robią sie standardowe:) i odkad zaczelam zauwazac te malutkie rzeczy usmiech synka rano, coreczke ktora mowi kolory a o tej pory nie mowila a nawet to ze slońce świeci , i wiele wiele innych stwierdzam ze chyba najmniejsze rzeczy procentują i przekladaja się  na cieszenie tymi wiekszymi na dluzszy czas.

36

Odp: Coś optymistycznego:)

To może i ja do Was dołączę z odrobiną optymizmu:
Dziś rano stwierdziłam kolejny spadek na wadze.Jest już -13,7kg.Tak wiec dieta działa.

Dziewczynko z zzapałkami! Ja też mam dziecko niepełnosprawne /porażenie mózgowe/i cieszę się z każdych Jej osiągnięć.W tej chwili chodzi do przedszkola ze zdrowymi dziećmi i nie odstaje ani troszeczkę.Dogoniła po prostu dzieci.Dlatego jest się czym cieszyć.Ma tylko problemy natury fizycznej,ale też widzimy postępy.

Odp: Coś optymistycznego:)
bulinka_1969 napisał/a:

To może i ja do Was dołączę z odrobiną optymizmu:
Dziś rano stwierdziłam kolejny spadek na wadze.Jest już -13,7kg.Tak wiec dieta działa.

Dziewczynko z zzapałkami! Ja też mam dziecko niepełnosprawne /porażenie mózgowe/i cieszę się z każdych Jej osiągnięć.W tej chwili chodzi do przedszkola ze zdrowymi dziećmi i nie odstaje ani troszeczkę.Dogoniła po prostu dzieci.Dlatego jest się czym cieszyć.Ma tylko problemy natury fizycznej,ale też widzimy postępy.

bulinka-gratulacje ! bądź wytrwała w postanowieniu zrzucenia wagi:)moja corcia tez dopiero sie otwiera a ma 6 lat:) zaczyna mowic smile jedyne co pozostalo to mega energia) dawalas malutkA NA TERAPIE? CO NAJBARDZIEJ JEJ POMOGLO? I KIEDY ZACZELA SIE OTWIERAC? POZRAWIAM

38

Odp: Coś optymistycznego:)

Moja córcia nie ma autyzmu. Ma porażenie mózgowe. W wieku 3lat za radą lekarzy zapisałam ją do przedszkola dla zdrowych dzieci i to był strzał w dziesiątkę. Mała w ciągu pol roku praktycznie dogoniła rówieśników.

39

Odp: Coś optymistycznego:)

Bulinko miałam właśnie napisać, że optymistyczne było to, że z Małą byłam na udanych zakupach...Twoja wiadomość jest o WIELE BARDZIEJ OPTYMISTYCZNA. I pozwól, że troszkę ją sobie na dziś przywłaszczę. Fajnie!!!!

bulinka_1969 napisał/a:

Moja córcia nie ma autyzmu. Ma porażenie mózgowe. W wieku 3lat za radą lekarzy zapisałam ją do przedszkola dla zdrowych dzieci i to był strzał w dziesiątkę. Mała w ciągu pol roku praktycznie dogoniła rówieśników.

40

Odp: Coś optymistycznego:)

o szczęśliwa Kobieto...:) mili Ci policjanci i chwała im za to, że nam koleżanki nie ukarali:)

Florentyna44 napisał/a:
MamaM napisał/a:

mam cudowną córkę i męża:) ...chyba będę musiała to pisać każdego dnia:):):)

No to pisz smile.

A ja dostałam upomnienie ustne zamiast mandatu wink:D !!!

I ważyłam się. Schudłam 2,5 kg. Jeszcze kolejne 2,5 i będę gotowa do lata smile)
Miłego dnia.

41 Ostatnio edytowany przez Florentyna44 (2013-02-21 20:27:06)

Odp: Coś optymistycznego:)

Bulinko.. -13,7 ?! Co za wynik ! - a ile czasu zajęło Ci zrzucenie tylu kg ?

MamaM - na szczęście! -  mam taki debet, że trafił by mnie szlag - gdybym musiała wydać na mandat.  Muszę byc rozważniejsza, nawet w niedoczasie smile.

Chodzicie do kina ? Koleżanka wyciągała mnie na "Drogówkę" - ale nie doszłyśmy do porozumienia w sprawie godziny seansu - gdy ja mogę - Ona nie i na odwrót. Może po niedzieli .. widziałyście to ?

Odp: Coś optymistycznego:)

dzis mialam dobry dzien o rana bylam skupiona na tym co jest a nie na tym co bylo....i tak fajnie mi zeszlo.


florentynka- bywalam w kinie póki nie urdzil sie Julianek  lubie efekty 3d.nawet bajke obejrze wowczas...a generalnie nie przepadam. na dzien dzisiejszy nie mam jak sobie pozwolic drogowki nie widzialam ale zapowiada sie ciekawie wiec jak dotrzesz kochana to poprosze o recenzje:)

  zycze Wam super milego wieczorku. ja sie zabieram za malowanie pazurków:) pozdrawiam

43

Odp: Coś optymistycznego:)

Florentyna44 zaczęłam dietę Dukana 4. I. 2013r.Jeszcze będę na Niej długo,ale jestem bardzo optymistycznie nastawiona.Mam dobre samopoczucie,nic mi nie dolega i nie chodzę głodna.
...a dziś rano miałam radochę:w styczniu pasek zapinałam na pierwszą dziurkę,a dziś go zapięłam na piątą,żeby mi spodnie nie spadły.:D

44

Odp: Coś optymistycznego:)

Dawno mnie tu nie było, ale jakoś nic pozytywnego się nie zdarzało, dni płynęły sobie spokojnie i bez szaleństw. Ale wczoraj odkryłam nową dyscyplinę sportową: zjeżdżanie z góry na plastikowym worku wypełnionym słomą big_smile. Extra big_smile. Nie mam kaski na wyciągi, a za domem mam sporą górkę, więc wzięłam nartki, ale na takiej nieubitej trasie ciężko się jeździło, więc worek okazał się świetną alternatywną big_smile. Szczerze polecam, najlepiej najpierw zjechać raz i zrobić sobie rynienkę, to potem się już prosto jedzie. Bez rynienki łatwo wypaść z trasy, poza tym worek się kręci, a człowiek raz z workiem i głową w dół nie jest tak przyjemnie wink.

Posty [ 45 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Coś optymistycznego:)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024