Cześć Dziewczyny i Panowie!
Sprawa jest dla mnie bardzo osobista i wstydliwa. Ale zacznę od początku.
Jestem studentką UM, od kilku miesięcy spotykam się ze swoim chłopakiem i mam za sobą 2 poważne związki i kilka trudnych dylematów sercowych, ale nie o tym.
Ola jest moją przyjaciółką od dziecka - poznałyśmy się w przedszkolu i razem aż do końca liceum, teraz również studiujemy na jednej uczelnii ale na innych wydziałach. Ola jest zapaloną fotografką i robi cudowne zdjęcia, a ja często jestem jej modelką. Jakoś w wakacje (nasze najdłuższe wakacje po maturze) byłyśmy na jednej z takich sesji. Potem wpadłam na pomysł, żeby wysłać jej zdjęcia na konkurs wojewódzki (organizowany jeszcze przez zaprzyjaźnioną szkołę). I tak doszło do tego, że Oli udało się zdobyć dość wysokie miejsce w owym konkursie. Jednak ja dostałam propozycję od profesjonalnego fotografa kilku sesji zdjęciowych. Mam dwie za sobą i teraz ostatnia - akt. Podchodziłam do niej już 3 razy i mam straszną blokadę. Jestem dziewicą, więc może dlatego nagość mnie krępuje, ale kiedy staję przed obiektywem muszę zacząć się rozbierać. Zdjęcia robi mi kobieta, więc nie powinno być tak źle. Ale o ile zdjęcia bez górnej garderoby wychodzą, to jeśli muszę zdjąć od pasa w dół wszystko się wali. Wstydzę się i nie mogę się przełamać.. Boję się, że jeśli dojdzie do zbliżenia z moim chłopakiem ten wstyd również będzie mi towarzyszył..
Sesja zdjęciowa a zbliżenia z chłopakiem to zupełnie dwie inne rzeczy!
Ja na początku swojej kariery przed obiektywem bardzo się stresowałam, co było widać na tych zdjęciach. Z sesji na sesję, też dzięki wspaniałym ludziom, z którymi pracuję, było mi coraz łatwiej. W tej chwili mam za sobą kilka sesji z aktami i stres oraz blokada całkiem mi minął.
Jeśli czujesz się aż tak niekomfortowo, poproś o zdjęcia z nagością ukrytą, to także mogą być śliczne fotki, bez oczywistego obnażania Twojego ciała.
Jeśli zaś chodzi o zbliżenie z Ukochanym - jeśli zaufasz mu w 100% i będzie dla Was odpowiedni moment, to nie będziesz się stresowała. Pamiętaj tylko - nie rób nic na siłę! Jesli facet jest odpowiedni, to wierz mi -pomoże Ci w tym wszystkim
Masz kompleksy?
Mam strasznego hopla na punkcie swoich nóg. Nie powinnam, bo wymiary są świetne, ale od małego dziecka nogi stwarzały mi ogrmny problem, wiąże się to z tym że jako dziecko nie byłam mega chuda, dopiero w liceum wychudłam - 15 kg to sporo i efekty widać.
Skoro sama wiesz, że nie ma powodów do dalszych kompleksów z powodu nóg, to pomóż odrobinę sama sobie. Stań przed lustrem, a najlepiej zrób zdjęcie swoich nóg i przekonaj się na własne oczy, tylko tak żeby to do Ciebie naprawdę dotarło, że są zgrabne
Z resztą gdyby nie były, to nie dostałabyś propozycji fot
Może też jak zobaczysz rezultaty zdjęć, to trochę z Ciebie zejdzie - ja tak miałam. Bardzo sie wstydziłam przed i na sesji, a jak zobaczyłam rezultaty, to zaczynałam się cieszyć i śmiać sama z siebie, że się wstydziłam.
5 2013-02-14 14:07:12 Ostatnio edytowany przez Spokojna_Dama (2013-02-14 15:40:19)
Może musisz się z tym trochę oswoić. Nie wiem ile ma do wstydu dziewictwo, ale ja też przed utratą wianka byłam bardzo wstydliwa (nie pozowałam, ale w innych sytuacjach np. badanie ginekologiczne). Wydaje mi się, że rzecz nie jest w dziewictwie jako takim, tylko w doświadczeniach. Kobieta uprawiająca seks oswaja się z nagością wobec innej osoby, widzi, że jest atrakcyjna. Ale to zależy nie od ilości doświadczeń, ale od ich jakości. Partner, który mnie rozprawiczył najpierw pomógł mi polubić i zaakceptować swoją nagość.
Nie przejmuj się, to normalne, że krępujesz się przed obiektywem. Ja generalnie nigdy nie miałam problemów z nagością- ani przy koleżankach, ani w łóżku, ale gdybym miała komuś pozować nago, chyba walnęłabym sobie trochę % na rozluźnienie ![]()