Witajcie
Co sadzicie o przedwczesnym seksie ? Oboje z dziewczyna mamy po 24lata, razem bylismy po miesiacu spotykania sie. A seks byl po pierwszych 3ech tygodniach bycia razem. Choc fakt robimy to zadko, na weekendy i to kiedy ona moze. Ostatnio zastanawialem sie czy to nie za szybko i czy nie zburzy relacji miedzy nami. Zwlaszcza ze nie jestesmy jeszcze mega zakochani w sobie... bardziej zauroczeni a nie chcialbym aby to sie wypalil, wole aby poszlo w lepszym kierunku i aby nasz zwiazek trwal jak najdluzej.
Pozdrawiam
Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak "przedwczesny seks". No chyba, że ma się 15-17 lat, to wtedy może być stanowczo za wcześnie. Macie 24 lata, jesteście dorośli, wiecie co robicie(tak sądzę). Skoro zdecydowaliście się na seks, oboje tego chcieliście ...to nie widzę tu żadnego problemu. Relacje w związku zależą od Was samych, a nie od tego kiedy i po jakim czasie uprawialiście seks. Takie jest moje zdanie.
Przedwczesny to może być wytrysk. ![]()
Jeśli dwoje ma ochotę na seks, to może być w ciągu 15 minut odkąd się pierwszy raz zobaczyli.
Jeśli dwoje ma ochotę na seks, to może być w ciągu 15 minut odkąd się pierwszy raz zobaczyli.
Dokładnie. Chyba, ze maja po 15 lat i siubzdziu w głowach
.
Nie no Ja rozumiem ze kazdy ma prawo, jak oboje chca to i po 15 minutach jak to napisaliscie
Ale mi chodzi o to czy to nie ma wplywu na zwiazek, czy nie odbija sie pozniej negatywnie ? czy nie jest tak ze lepiej zaczekac troche z ta przyjemnoscia jesli chce sie pozniej cieszyc dlugim i szczesliwym zwiazkiem. A nie od razu ofiarowac wszystko co najlepsze. O to mi chodzi.
Czekanie i jego długość mierzona w dniach, tygodniach, miesiącach...nie ma żadnego znaczenia, jeśli chodzi o związek.
O ile dwoje ludzi jest na tyle dojrzałych aby zbudować szczęśliwy związek, to czy seks pojawi się po 15 minutach, czy po 15 miesiącach...nie zrobi to różnicy. ![]()