Witajcie, nie umiem poradzić sobie z dawną miłością.
Około półtora miesiąca temu rozstałam się z chłopakiem, byliśmy razem dwa lata. Tak wyszło, że dosyć szybko przespałam się z innym, chwila zapomnienia. Wiem, że on też teraz sypia z wieloma dziewczynami, niestety, dalej mamy wspólnych znajomych, i dowiedziałam się tego. Dzisiaj przyszedł do mnie, płakał, ja też płakałam. Nie umiemy zapomnieć o tej miłości, ani do siebie wrócić po tym, co się wydarzyło. Mówił, że chce do naprawić, a jak się już z nim przespałam, stwierdził że brzydzi się mną, bo byłam z innym, i nie wybaczy mi tego. I poszedł.
Ja wiem, że to standardowe zachowanie faceta, omamił mnie ładnymi słówkami i przeleciał. Do tego jeszcze poopowiadał z kim i kiedy sypiał. Całkowicie się załamałam. Jak tu dalej żyć? Nie widzę sensu, żadnego.
Hehe... dobre...
Facetowi przeszkadza że przespałaś się z innym, ale dociera to do niego dopiero gdy Cię bzyknął. ![]()
On też sypiał z innymi,i ja jakoś muszę to zaakceptować:>
nie musisz tego akceptować
facet przyszedł do Ciebie żeby Cię sprawdzić czy nadal czekasz, czy ma furtkę a przy okazji przepraszam "skorzystać z okazji"
może to własnie dlatego, że tak łatwo sie poddałas chwili to on nie ma szacunku a nie ze względu na innego
spokojnie płaczko czas leczy rany z czasem albo ci wybaczy albo znajdziesz sobie innego ![]()
Przygotuj się że raz na jakiś czas wpadnie do Ciebie na seks, by zaraz potem mówić, że nie może Ci wybaczyć tego co zrobiłaś gdy nie byliście razem. ![]()
Ale teraz jak do Ciebie przyjdzie, to nie popełnisz tego błędu, prawda? A najlepiej jeśli macie rozmawiać to na neutralnym gruncie - kawiarnia, pub ![]()
Rozwala mnie myśl że on a inną,ba,co ja mówię,inne.I że bierze byle jakie,nawet nie są ładne.Szlag mnie trafia,i nie mam ochoty spotykać się z kimś nowym.
Najbardziej boli Cie to,ze mial inne kobiety??Przeciez oficjalnie nie jestescie razem,wiec potraktowal Cie,jako kolejna z tych innych,a ty mu na to pozwolilas. Sorry,ale mozesz miec do siebie zal,bo przespalas sie z nim mimo tego,ze wiedzialas,ze spal z innymi. Wtedy Ci to nie przeszkadzalo,a zaczelo dopiero po tym,jak powiedzial Ci,ze sie Toba brzydzi. Sorry,ale dla mnie to troche chore. Szukasz usprawiedliwienia,a tak naprawde oboje jestescie tu winni,choc Ty bardziej,bo on jest wolny i moze przeciez spoac nawet z setka dziennie jak bedzie mial ochote(i sile
)
Niby nie jesteśmy razem,ale to jest wszystko tylko umowne .Każdy kto przeżył prawdziwą stratę,wie że związek nie kończy się z dnia na dzień.Teraz jesteśmy kwita,tylko czy to do czegoś prowadzi? Chcemy do siebie wrócić, zobaczymy co z tego wyjdzie.