Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1 Ostatnio edytowany przez Zbity Pies (2013-02-10 14:39:49)

Temat: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Witam, piszę tutaj pierwszy raz, mam nadzieję że nie będę żałował ;p Wybrałem to forum ze względu na to że liczę na opinie kobiet.
Do rzeczy.
Jestem facetem, mam 28 lat. Jakieś 7 miesięcy temu rozpadł się mój poważny związek, byłem z dziewczyną (nazwijmy ją Z) 7 lat z przerwami. Zaręczyliśmy się, ale po 2 miesiącach ona zerwała. Nie mieszkaliśmy razem. Trudno, bywa, pozbierałem się do kupy i zacząłem na nowo układać życie. ZERO kontaktów i wspominania przeszłości.
Kilka tygodni temu poznałem dziewczynę (nazwijmy ją M, 4 lata młodsza ode mnie) - wspaniała, piękna, mądra itd. no dosłownie taka jakiej szukam. Od początku dobrze nam się układało, wyraźnie nas do siebie ciągnęło. Spotkaliśmy się może z 4-5 razy kiedy to Ona zaczęła rozmowę na temat naszych poprzednich związków. Opowiedziałem jej o wszystkim, bo uważam że jak budować coś trwałego to tylko na szczerości. Ona z kolei ma za sobą tylko jeden poważny związek trwający 1 rok i kilku dziwnych kolesi których od razu pogoniła.
I tu zaczyna się problem, Ona nie jest w stanie zaakceptować, że byłem w tak długim związku, boi się tego i boi się że "Z" będzie jakoś wpływać na moją / naszą przyszłość. Zapewniałem ją że to przeszłość, że NIC mnie nie trzyma, nie mam żadnych dzieci, alimentów, długów czy niewyjaśnionych spraw. Ale Ona boi się ryzyka. Brakuje mi już argumentów, nie wiem co mam robić. Unika kontaktu ze mną.
Drogie Panie, czy długi związek w przeszłości to aż takie przestępstwo? Nic złego nie zrobiłem, ani kiedyś ani teraz wobec "M", a czuję się jak pies zbity za to, że jako szczeniak sikał na dywan...
Poradźcie coś...
Pozdrawiam,
P.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Nie Zbity Psiaku, to nie głupstwo, to najnaturalniejsza kolej rzeczy a Twoja M. jest po prostu niedojrzała do związku.

3

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Może ją zwyczajnie boli, że ta kobieta, z którą byłeś nadal siedzi w Twojej głowie? Ja wpadałam w szał, za każdym razem gdy mój chłopak wspominał mi o swojej byłej... Najbardziej boli, kiedy dziewczyna czuje się nagrodą pocieszenia po kimś innym, kiedy zaczyna zastanawiać się, czy gdyby ta druga połówka jej partnera mogła wrócić, to on był tego chciał?
Mnie najbardziej pomaga, gdy mój luby mówi mi, dlaczego zechciał mnie posiąść, dlaczego ja jestem dla niego taka wyjątkowa i najlepsza ze wszystkich kobiet jakie zna... Dzięki temu czuję się pełnowartościowa, wyjątkowa i wiem, że tamta to była pomyłka...
Argumenty, że nie macie kontaktu, nie pomogą... i z dnia na dzień nie zmieni się raczej nic... Musisz być cierpliwy i wyrozumiały...

4

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Ależ tamta wcale nie musiała być POMYŁKĄ- nie tak, zapewniam, myśli osoba dojrzała.
Należy zaakceptować fakt, że życie człowieka nie polega na siedzeniu w ciemnej komórce i czekaniu na Ciebie, ale na doświadczaniu życia- i to jest cenne.

5

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?
Catwoman napisał/a:

Ależ tamta wcale nie musiała być POMYŁKĄ- nie tak, zapewniam, myśli osoba dojrzała.
Należy zaakceptować fakt, że życie człowieka nie polega na siedzeniu w ciemnej komórce i czekaniu na Ciebie, ale na doświadczaniu życia- i to jest cenne.

Masz rację, być może jestem niedojrzała, ale chciałam doradzić... Wyszłam z założenia że skoro mi takie coś pomaga, to może partnerce autora postu, też... wink
A tak swoją drogą, znam wiele kobiet o podobnym podejściu i problemie, może to nie jest kwestia dojrzałości, tylko po prostu charakteru...

6

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Tylko dziwnym jest, że faceci tego problemu nie mają, tylko kobiety wink

7

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?
Catwoman napisał/a:

Tylko dziwnym jest, że faceci tego problemu nie mają, tylko kobiety wink

Bo może kobiety są trochę inaczej skonstruowane... My was też często nie rozumiemy... wink

8

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?
kas301191 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Ależ tamta wcale nie musiała być POMYŁKĄ- nie tak, zapewniam, myśli osoba dojrzała.
Należy zaakceptować fakt, że życie człowieka nie polega na siedzeniu w ciemnej komórce i czekaniu na Ciebie, ale na doświadczaniu życia- i to jest cenne.

Masz rację, być może jestem niedojrzała, ale chciałam doradzić... Wyszłam z założenia że skoro mi takie coś pomaga, to może partnerce autora postu, też... wink
A tak swoją drogą, znam wiele kobiet o podobnym podejściu i problemie, może to nie jest kwestia dojrzałości, tylko po prostu charakteru...

facet ma chuchac i dmuchac na swoja obecna partnerke i placic za to, ze byl w dlugim zwiazku nim poznal obecna partnerke?? boze, dziewczyny zlitujcie sie... co sie z Wami dzieje...

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

kas301191 Catwoman też jest kobietą.
To nie są cechy charakteru, tylko problemy z akceptacją samej siebie, brak pewności siebie itd.
To, że facet miał przede mną kogoś jest całkowicie naturalne i nie zamierzam rozliczać go z tego co było przede mną.
On jest starszy więc to jest naturalne, że ma za sobą dłuższy związek.
On miał jeden dłuższy ona kilka krótszych, długość związku wcale nie jest wyznacznikiem tego czy mogę zapomnieć o eks czy nie, może być tak, że po 7 letnim związku szybko się pozbieram i zapomnę o eks, a będę miała problem żeby pozbierać się po półrocznej znajomości.
Mój chłopak też czasami wspominał o eks nic w tym dziwnego był z nią w końcu ponad 4 lata i to normalne, że uzbierało mu się z nią masa wspomnień, a ja nie mam prawa nakazywać mu kasować tego bo to część jego samego.

A co do autora jeżeli chcesz zbudować trwały i zdrowy związek to porozmawiaj z nią i raz powtarzam raz wszystko jej wytłumacz jeżeli nie zrozumie to trudno może to i lepiej dla Ciebie inaczej zatrułaby Ci życie ciągłym wypominaniem przeszłości.
Najpierw ona sama musi dojść ze sobą do ładu.

10

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Kolego, chyba masz zbyt duże parcie na nowy związek i panienka boi się, że za plaster będzie robić, żebyś sobie ego podreperował, a potem w kiblu ją spuścił... Szczerość szczerością, a instykt samozachowawczy też się liczy... Laska nie jest pewna szczerości Twoich intencji... i tyle...

11

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

To co mogę zrobić? Nie mogę się pogodzić z tym że "jestem karany" za coś co jest absolutnie poza mną i nie ma w tym żadnej mojej winy. sad

12

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?
Zbity Pies napisał/a:

To co mogę zrobić? Nie mogę się pogodzić z tym że "jestem karany" za coś co jest absolutnie poza mną i nie ma w tym żadnej mojej winy. sad

Piesku po prostu dać jej wolną rękę. Dziewczyna nie dojrzała do prawdziwego związku. Nie ma sensu skazywać na dorosłość kogoś, kto się jej boi i przy każdej okazji jest skłonny wypominać Ci tę NAJNORMALNIEJSZĄ W ŚWIECIE przeszłość.

13

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Zgadzam się z Catwoman. Ty nic złego i zasługującego na karę nie zrobiłeś. To dziewczyna ma problem ze sobą i nic na to nie poradzisz. Jeśli zaczniesz przepraszać i tłumaczyć się to już na starcie zniszczysz szanse na zdrowy związek. Pozostaje więc obwieścić swoje stanowisko i czekać czy dziewczę pojmie czy nie.

14

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Gościu, spotykaj się z nią, tylko na Boga Jedynego nie rozmawiaj więcej o przeszłości ani o przyszłości... Normalnie ją zrywaj, daj jej odczuć, że MOŻE być fajnie, trochę zabawy, jakiś wypad chociażby na sanki czy co tam wymyśleć zdołasz... i na Pana nie miej miny i zachowania jak masz nicka... Ona ma widzieć normalnego faceta, może po przejściach, ale nie płaczącą kupkę gówienka... To nie jest Twoja mama, aby łzy Tobie wycierała...

15 Ostatnio edytowany przez Zbity Pies (2013-02-10 22:52:45)

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Gen, piszesz "po przejściach" i tak zastanowiłem się trochę, bo nigdy tak o sobie nie myślałem. Nie mam dzieci, alimentów, niewyjaśnionych spraw czy mrocznej przeszłości. Czy taki długi związek jak mi się przydarzył już kwalifikuje mnie do kategorii "facet z odzysku" czyli "nie oczekuj od niego za wiele, daj sobie spokój" ?

16

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Odpuść sobie klasyfikacje, kwalifikacje i inne takie. Równie dobrze można zastanawiać się, czy z 28-letnim facetem, który był w jednym króciutkim związku jest wszystko w porządku...

"Przejściami" nie nazwałabym normalnego związku. Gdyby tak było to prawie każdy po 25 roku życia byłby "po przejściach". Owe "przejścia" to jakiś bagaż przeszłości rzutujący na teraźniejszość - mogą to być dzieci, kredyty, rozwód (mam tu na myśli głównie ślub kościelny), ale także zdrada i inne traumatyczne przeżycia, które wpływają na psychikę człowieka i mogą odbijać się na kolejnym związku.
W sumie poprzedni związek też może wpływać na obecny, jeśli wciąż pozostają uczucia. Ale w Twoim przypadku chyba tak nie jest.

17

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

To przynajmniej mam zdrowe podejście do siebie smile

18

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?
Zbity Pies napisał/a:

...Czy taki długi związek jak mi się przydarzył już kwalifikuje mnie do kategorii "facet z odzysku" ...?

Myślę, że zapominasz tu o tym, iż to bardzo "świeży" związek... Dziewczyna może i nie jest na tyle dojrzała, by normalnie potraktować Twoja przeszłość, ale równie dobrze może też potrzebować odrobiny czasu by sobie to wszystko poukładać i uspokoić myśli. Owszem, może też czuć się owym "plastrem" - jak sugeruje Gen. Jeśli nie wracasz do swojej przeszłości w rozmowach przy byle okazji - w końcu będzie dobrze.
Ja mam na swoim koncie szesnastoletni związek, potem kilkuletni - i jakoś moja partnerka nie traktuje mnie jak kogoś "skażonego", "z odzysku". Myślę, ze musisz dać tej dziewczynie czas na zrozumienie i tyle. I jeśli nie będziesz przy byle okazji powracać w rozmowach do tamtego życia, nie będziesz głośno kojarzyć jakichś sytuacji z przeszłością - dziewczyna w końcu uspokoi się i zacznie traktować to Twoje "przed..." jako naturalny stan rzeczy.

19

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Zbity Pies - sporo tutaj zależy od twojego podejścia. Przede wszystkim kajasz się przed nią niesłusznie. Jak będziesz to robił to będzie się w niej potęgować uczucie, że robiłeś coś złego. Bo jakby tak nie było, to przecież nie przepraszałbyś, nie miał być winy wypisanej na twarzy. Powiedz jej jasno i stanowczo - przeszłość to już zamknięty rozdział. I nie wracaj do tego.

Zwracaj uwagę na to co i jak mówisz. Ciągłe nawiązywanie do byłej/byłego związku nie budzi zaufania.

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

A ja trochę tego nie rozumiem dlaczego on ma się starać i coś udowadniać to będzie trochę jak przyznanie się do winy.
To zupełnie normalne i naturalne, że przed nią miał kogoś, bardziej bym się zastanawiała dlaczego normalny zdrowy facet przed trzydziestką nie ma za sobą poważnego związku.
Ja też czasami mam jakieś odpały, ale kurcze nigdy mi nie przyszło do głowy żeby facetowi suszyć głowę bo przede mną był w poważnym związku.
Ok, zgodzę się, że gdyby to był miesiąc po rozstaniu to w porządku laska mogłaby mieć obawy, że będzie zapchaj dziurą, ale minęło 7.
Facet miał czas żeby się otrząsnąć, zaakceptować sytuacje, przewartościować sobie życie i wyznaczyć nowe cele - w tym nowy związek.
To ta dziewczyna ma jakiś problem nie on.

21

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Dzięki za wszystkie odpowiedzi smile
Ani słowem nie wspomniałem, nie wspominam i nie zamierzam wspominać tego co było, sam wiem że to jest złe. To Ona dopytywała.

22

Odp: Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

witaj w klubie, tez mam za sobą prawie 7letni związek, bez przerw i takich tam.
i muszę przyznać że spotykam się z wielkim zdziwieniem , że jak to tyle lat i zerwaliście ..:o [ohjej]
normalnie, oboje dojrzeliśmy, albo jedno i zmieniły się oczekiwania, zmieniło się podejście do pewnych spraw, plany.. tak to jest jak się człowiek wiąże w młodym wieku i dorasta, duzo się może zmienić.

mi osobiście łatwiej byłoby zaakceptować dłuższy związek mojego przyszłego faceta niż np kilkanaście krótkich.
zresztą jeśli facet ma zakończoną przeszłość, odcina się i chce zacząć na nowo to to jest najważniejsze.
nie rozumiem podejście Twojej dziewczyny, jak na moje oko nie dojrzała jeszcze do związku. chciałaby pewnie prawiczka dla którego będzie pierwsza w łóżku i pierwszą dziewczyną, miłością.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak pokazać, że przeszłość to przeszłość?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024