Witajcie!
Jeśli jest już taki wątek to z góry przepraszam, ale nie udało i się znaleźć.
Zastanawia mnie fakt, czy bycie w zawiasku z przyjacielem to dobry pomysł?
Znamy się z Adamem ponad 10 lat. Od jakiegoś czasu moje nastawienie do niego zaczęło się zmieniać. Moje uczucia względem jego. Po jakimś czasie zrozumiałam, że zaczynam go kochać.
Na początku starałam się temu zaprzeczać, w końcu to przyjaciel. Z dania na dzień utwierdzałam się tylko, że jednak nie widzę w nim już tylko przyjaciela.
Wreszcie postanowiłam z nim porozmawiać.
Powiedziałam mu co czuje. Wedy dowędzałam się, że on też coś do mnie czuje od ponad roku lecz nic nie mówił, bał się.
Rozmowa się na tym tego dnia skończyła pogniewasz nam przerwano.
Minęło kilka intensywnych dni w których nie było szans się spotkać.
Wczoraj wreszcie się nam to udało.
Zaproponował mi byśmy spróbowali być razem . Nie wiedzałam co mu powiedzieć, wiec go porosiłam o czas.
I teras sama nie wiem co zrobić. Z jednej strony go kocham. Z drugiej strony wiem, że może to być trudny związek. W kilku dość ważnych kwestiach w związku różnimy się poglądami i nastawieniem.
I dlatego mam dylemat czy próbować z nim być.
Niechęcę by nasza znajomość się zakończyła, ze względu na różnicę w poglądach.
Z góry dekuje.
Anka