Problem polega na notorycznym zalewaniu mieszkania ktore mamy wykupione a jest zalewane przez mieszkanie komunalne. Wyglada to tak;
Wczesniej mieszkala w nim mloda para z dzieckiem ( alkohol,patologia ;\ ) I kilka razy nas juz zalewali ale ze mieszkanie jest ubezpieczine dzw do naszego ubezpieczyciela przyjezdzal robil zdjecia i bylo jakies tam odszkodowanie a z tamtych zciagali to windykatorzy... problem sie nie rozwiazal bo mieszkanie bylo przez nich jakies 3 razy zalewane jeszcze.Wyprowadzili sie ale mieszkanie to wynajęli ( a to chyba jest nie zgodne z prawem ) (Niby oni tam mieszkaja ale tak nie jest a za ta rudere biora 400zl od babki ktora tam teraz mieszka) Nie powiedzieli jej o rurach ktore sa zepsute. Pierwszy dzien jak wprowadzila sie babka puscila wode a pokoj zalany kapie z sufitu tynk odpada...
Poszłam i mowie jaka jest sytuacja o ona na to ze co moze zrobic jak bedzie tylko miesiac tu mieszkac.Zalała nas jeszcze 2 razy rowno i dokładnie. Rpk ktore powinno dogladac takich usterek ma to w 4 literach. Bylo zglaszane przyjezdzali cos robic a tak naprawde nic nie zrobili bo nadal sie leje. Ktoregos dnai sufit poprostu runie. Wkurzylam sie napisalam podanie do burmistrza miasta i do RPK (rejonowe przedsiebiorstwo komunalne) o natychmiastowa interwencje. Trzeba czekac tydz na rozpatrzenie sprawy.... Przyjechalo dwoje ludzi chyba z rpk ale przywital ich tylko szczekajacy pies. Dzis w nocy znowu kapało z sufitu. Jestem bezradna nie wiem co robic. ubezpieczyciel mowil ze w takiej sytuacji mozna dostc odszkodowanie od RPK. Nie wiem. Mieszkanie mam po remoncie sufit łacznie byl zalewany okolo 8 razy a raz nawwet w wigiliee!!! co mam ciagale dzw po ubezpieczyciela dostawac marne grosze na odmalowanie sufitu i tak w kolko??? mam dosc prosze kogos o rade co mozna w tej sprawie zrobic...
Przepraszam za błedy!!!
Pozdrawiam ![]()
Ręce opadaja!!! ;(