Mam duży problem i nie wiem co zrobić.Moja 13-letnia córka była wczoraj u swojej babci spotkała się z grupką swoich znajomych ( niektórzy o rok lub dwa lata starsi ) wypiła z nimi po raz pierwszy trzy piwa,zwymiotowała w domu u babci nikt tego nie wiedział i gdy trochę jej przeszło zadzwoniła po mojego męża że gdy będzie wracał z pracy żeby ją zabrał,mąż nic nie wyczuł ja od razu wyczułam zapach piwa i ona jakaś podejrzana była.Mąż położył się wcześniej spać a ja rozmawiałam długo z córką mamy zawsze miałyśmy dobry kontakt z sobą dużo rozmawiamy byłam w szoku na początku skłamała mówiąc,że wzięła tylko łyka piwa potem,że wypiła pół
zabrałam jej tel kom.i dziś rano przyznała się gdy wystraszyłam ją że napiszę do jej kolegi z pytaniem ( w jej imieniu) ile wypiła bo nie pamięta przyznała się że wypiła trzy piwa...
zawsze uważałam ją za mądrą dziewczynę,a tu taki cios...
nie wiem co zrobić trzy powiedzieć o tym mężowi ona PRZYSIĘGA że to się nie powtórzy boję się też reakcji męża na to wszystko ![]()
mąż wraca o 16 z pracy co zrobić
mam jeszcze 9 letniego syna który wczoraj co nieco widział więc może kiedyś mężowi powiedzieć...
córka mówi że nie odmówiła bo ją namawiali mówili,że wypij nie bądź frajerką.
od rana boli mnie serce na tle nerwowym a wczoraj pół nocy nie spałam myśląc gdzie popełniłam błąd? !!!
u nas w domu alkohol pije się tylko na okazje,jest wszystko w miarę ok...
nie ma przemocy kłótnia czasami między mną a mężem zdarza się
CO MAM ZROBIĆ PROSZĘ O PORADĘ !!!!!!!!!!!!!!!!
NIECH KTOŚ MI COŚ DORADZI
CZY MÓWIĆ O TYM MĘŻOWI ? JEST WYBUCHOWY...
BOJĘ SIĘ JEGO REAKCJI
DZIĘKUJĘ WAM ZA RADY
SUMIENIE KAŻE MI POWIEDZIEĆ MĘŻOWI
BO BOJĘ SIĘ ŻE MOŻE SIĘ TAKA SYTUACJA POWTÓRZYĆ NP.Z NARKOTYKAMI...
NIE DAJ BOŻE...
BOJĘ SIĘ SIĘ TEŻ ŻE GDY MU TERAZ NIE POWIEM O TYM DOWIE SIĘ PRZYPADKIEM I BĘDZIE MIAŁ DO MNIE ŻAL DLACZEGO ON O TYM NIE WIE I ŻE JĄ KRYJĘ
JESZCZE RAZ DZIĘKUJE WAM
WITAJCIE
JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ WAM ZA RADY
POWIEDZIAŁAM O WSZYSTKIM MĘŻOWI ,NAJPIERW POROZMAWIAŁAM Z NIM NA TEN TEMAT SAMA ,PROSZĄC GO,ŻEBY ŁAGODNIE POROZMAWIAŁ Z CÓRKĄ.ZDENERWOWAŁ SIĘ,ALE W ROZMOWIE Z NIĄ ROZM.W TRÓJKĘ BYŁ SPOKOJNY:) ODBYLIŚMY DŁUGĄ SZCZERĄ A PRZEDE WSZYSTKIM SPOKOJNĄ ROZMOWĘ,CÓRKA POPŁAKAŁA SIĘ I OBIECAŁA,ŻE TO NIGDY SIĘ NIE POWTÓRZY,DAŁAM JEJ DO POCZYTANIA ARTYKUŁY NA TEMATY ODMAWIANIA PICIA I PALENIA W TOWARZYSTWIE ŻEBY NIE BAŁA SIĘ MÓWIĆ NIE ,ŻE WYJDZIE NA FRAJERKĘ...
OCZYWIŚCIE MA KARĘ TEL ZABRANY NA MIESIĄC I ZAKAZ WYCHODZENIA Z DOMU PRZEZ DWA TYG ( MOŻE KRÓCEJ MĄŻ ZOBACZY JAK SIĘ BĘDZIE ZACHOWYWAĆ)
CIESZĘ SIĘ,ŻE POWIEDZIAŁAM MĘŻOWI JEST MI LŻEJ I CÓRKA ZROZUMIAŁA ŻE TAK TRZEBA ( CHOĆ DO KOŃCA BŁAGAŁA,ŻEBYM NIC NIE MÓWIŁA) JEDYNIE MĄŻ MIAŁ JEDNO ZASTRZEŻENIE DO MNIE,ŻE TO MOJA WINA,ŻE WYCHOWYWAŁAM JĄ ZBYT ŁAGODNIE:( I BEZSTRESOWO ....
POZDRAWIAM SERDECZNIE smile)