czy można być uzależnionym od stron pornograficzych??
Można.
a czy można odzwyczaić? czy jednak potrzeba terapii?
To chyba zależy od siły uzależnienia. Jeżeli nie uda się zerwać z tym z własnej woli, pewnie trzeba zgłosić się do specjalisty.
Jestem młodym człowiekiem
Nigdy nie miałem z tym problemu, ale... Tak, uwierz mi... mozna być uzależnionym
Jestem wolontariuszem w "pewnym stowarzyszeniu" - katolickim ... i powiem Ci, że przychodza do nas rożni ludzie...
Z nałogami wszelakiego rodzaju... Nie wiem czy ktos się tym zainteresuje, ale jest film o tym (fabularny) ... taki do obejrzenie w niedziele na popołudnie
ale o tym jest właśnie
http://www.filmweb.pl/film/Próba+ogniowa-2008-470207
Mozna być uzależnionym... Obrazy z takich stron zostają na długo w pamięci... i ciężko jest o nich zapomnieć .. Nie jest to łatwe, a w związkach małżeńskich to duży problem... Jestem młody.. nie znam się dobrze, ale chciałem się troche wypowiedzieć. To bardziej uzależnia od palenia... Poprzez ogolnodostępne materiały bardzo łatwo wpaśc w pewnego rodzaju rutyne... Dorośli ludzie mają z tym problem poważny , przychodzą do 'Nas' po pomoc... ale droga do tego, zeby z tym skończyć to walka z samym sobą
To ciężkie jak cholera... a to, ze ma się dziewczyne, czy żone.. nie przeszkadza w odwiedzaniu tego rodzaju stron ..
Pozdrawiam
napewno męża do tego nie namówie. on twierdzi że lubić a uzależnić sie to co innego..??
Jak to lubić ?!?!?! Ja pierdziele... Albo nie oglądasz, albo jesteś uzależniony... w tym przypadku tak to działa... bo jakbyś nie był uzależniony (przepraszam, ze pisze w formie męskiej - facet jestem) to moglbys z tego zrezygnowac na rzecz swojej miłości
Tak to działa... Ja postawiłbym sprawe jasno
Niech blokuje... jest od cholery programów, ktore to blokują... To jest pewnego rodzaju praca nad sobą.. No nie ogarniam... " lubić, a byc uzależnionym" ... no nieee ... To jest usprawiedliwianie się z tego, ze sie wie, że jest się winnym...
jak zablokuje to mąż stwierdzi że nie mam do niego zaufania.
9 2013-01-23 20:51:03 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2013-01-23 20:58:02)
Ja też uważam, że uzależnienie od pornografii jest realnym zagrożeniem. Z resztą jest to potwierdzone badaniami.
Czy odbija się to na Waszym życiu seksualnym?
Jak często ogląda takie filmy?
Czy zadowala się sam przy oglądaniu tego typu materiałów?
"cholery programów, ktore to blokują... To jest pewnego rodzaju praca nad sobą.. No nie ogarniam... " lubić, a byc uzależnionym" ... no nieee ... To jest usprawiedliwianie się z tego, ze sie wie, że jest się winnym..."
Pracujesz z ludźmi borykającymi się z różnego rodzaju uzależnieniami i nie wiesz, że pierszym krokiem do pracy nad sobą jest potrzeba uświadomienia sobie samemu, że ma się z czymś problem? Ktoś uzależniony od czegoś najpierw SAM przed sobą musi zdać sobie sprawę z nałogu.
Po drugie nie wiemy, czy partner Tekli jest uzależniony.
Ja też uważam, że uzależnienie od pornografii jest realnym zagrożeniem. Z resztą jest to potwierdzone badaniami.
Czy odbija się to na Waszym życiu seksualnym?
Jak często ogląda takie filmy?
Czy zadowala się sam przy oglądaniu tego typu materiałów?
Nie masz do niego zaufania ? jeżeli tak stwierdzi na podstawie tego, ze chciał 'wbić' na strone
To znaczy że jednak coś go tam trzyma.. to oczywiste
uzależniony ... - to może za szybko stwierdzone, nie znam człowieka ... Ale uwierz mi, że ludzie 15, 20, 30, 40 lat przychodzą... i mają z tym cholerny problem... To przekłada się tez na brak zainteresowania swoją kobietą z którą jest w związku... Do tego Ta kobieta się ... no nie wiem, dla mnie to cholernie nie w porządku...
A tak w ogole... bo Zadałaś tylko pytanie... Powiedz mi/Nam... czy ty Męża podejrzewasz ? czy stwierdzasz fakty, że mąż odwiedza tego rodzaju strony...
raczej nie odbija sie na naszym życiu seksualnym lecz czasem myślę że woli oglądać te chudsze laski (ja jestem raczej pulchna do tych chudszych nie należe)
ogląda jakieś 3 razy na miesiąc (z tego co wiem)
czy zadowala sie?? sama na to pytanie nie znam odpowiedzi. lubi oglądnąć jakiś krótki filmek przed współżyciem.
No dobra, ale skąd pewność, że jest uzależniony?
ja to nie podejrzewam... ja to wiem lubi także oglądać przy mnie (ja sieę oczywiście odwracam nie lubię takiego typu filmy wolę oglądać filmy romantyczne są bardziej rzeczywiste bo te laski z tych stron za przeproszeniem daja d... za pieniądze..... beznadzieja)
15 2013-01-23 21:10:52 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2013-01-23 21:14:58)
Chciałabym zacytować wypowiedź specjalisty. Mam nadzieję, że nie łamię tym żadnych przepisów
Udzielone informacje przez Panią Justynę mogą okazać się pomocne.
"Re: UPOKORZONA PRZEZ FACETA I JEGO PORNOLE!!!
SPRAGNIONA,
z pornografii sporadycznie korzysta większość kobiet i mężczyzn, również w stałych związkach. Problemem jest, gdy jest to główny i preferowany sposób zaspokajania swoich potrzeb lub partnerzy znacznie różnią się między sobą opinią na ten temat. Często brak rozmowy (awantura nie jest rozmową) i zrozumienia jednego z partnerów paradoksalnie prowadzi do tego, że masturbacja staje się atrakcyjniejsza, bardziej dostępna, łatwiejsza niż seks w związku.
Jak często (teraz i wcześniej, przez ostatnich kilka lat Waszego związku) zdarza Wam się rozmawiać o Waszych potrzebach, trudniościach, oczekiwaniach, pomysłach? Jakie strategie próbowaliście stosować, aby seks (częstość, charakter zbliżeń) był tak samo satysfakcjonujący dla Was obojga? W swoim poście żadnym słowem nie odnosisz się do swojego mężczyzny w tej sytuacji - jak zareagował, co powiedział, jak się czuł?
Rozumiem, że jesteś wzburzona, czujesz się oszukana, ale fakt, że mężczyzna korzysta z pornografii nie musi mieć złego wpływu na związek. Zaopiekowanie się tą sytuacją, a przede wszystkim Wami - Waszymi emocjami, potrzebami - może prowadzić do jak najlepszego rozwiązania.
Niestety, reagowanie złością, agresją utrwala zaistniałą sytuację jako niezwykle istotną (a prawdopodobnie dla mężczyzny nie znaczyła nic), groźną, jednoznacznie wskazuje winnego. Przeszukiwanie telefonu partnera, "zaglądanie mu pod kołdrę", grożenie zdradą niszczy zaufanie i oddala Was od siebie.
Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2011-10-04 08:11:47)
Jestem psychologiem, seksuologiem i terapeutą. W codziennej pracy prowadzę poradnictwo i terapię w zakresie zaburzeń życia seksualnego kobiet i mężczyzn, także terapię par i małżeństw. Oferuję również E-poradę psychologiczno-seksuologiczną drogą meilową - anonimowość gwarantowana!
http://dobre-rozmowy.pl Gabinet psychologiczno-seksuologiczny w Gdańsku."
ja to nie podejrzewam... ja to wiem lubi także oglądać przy mnie (ja sieę oczywiście odwracam nie lubię takiego typu filmy wolę oglądać filmy romantyczne są bardziej rzeczywiste bo te laski z tych stron za przeproszeniem daja d... za pieniądze..... beznadzieja)
Ale wcześniej pisalaś, że ogląda 3 razy na miesiąc i czasem żeby się nakręcić przed seksem. A filmy romantyczne są bardziej oderwane od rzeczywistości niż pornosy.
17 2013-01-23 21:21:37 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-01-24 17:53:13)
a jeżeli mój mąż pojechał z inną dziewczyną gdzieś (pod koniec wioski(mieszkamy na wsi) niby na piwo) z chudą atrakcyjną dziewczyną (mnie nie było byłam 530km od niego).byliśmy po 3 latach małżeństwa. Sam mi się do tego przyznał. to co ja mam myśleć o tych stronkach?????????
to co? żeby się nakręcić to musi oglądnąć filmek?
A ja tam sobie z narzeczonym swego czasu oglądałam. Podobało nam się. Także wysyłaliśmy sobie filmiki przez komunikator internetowy. Mnie to jakoś nie razi.
he ... zależy kto jak wygląda... nie??
Ja oglądałem bardzo dużo i w końcu mi się znudziło szukanie fajnych filmików. A seks z żoną wcale się nie pogorszył. Żona dawno temu nawet na zdjęcia w kompie protestowała, nie do pomyślenia nawet było zaglądnięcie na te strony, ale w końcu zobaczyłem co chciałem i teraz to w ogóle nie jest temat do zaprzątania myśli...
To tak jakby ktoś oglądał jak inni jedzą pyszne torty... Na filmie te te torty są kolorowe, aby ładnie wyglądały. W rzeczywistości kolorwe torty nie są tak smaczne jak te mniej barwione. Dlatego lepiej jeść tort w realu niż patrzeć jak jedzą tort na filmie.
W większości pornosy to paranoja. Jak to może nakręcać kogokolwiek. Para lub trio lub więcej wijące się w jękach stękach itp beznamiętnej zwierzęcej kopulacji. Toż to lekcja biologii a nie seksu. Owszem są filmy, które pokazują to w sposób dosłowny ale nieco bardziej delikatny. Ale to rzadkość.
Czy oglądanie stron pornograficznych prowadzi do zdrady? Myślę, że nie ma reguły. Ale na pewno nie jest dowodem na zdradę.
może do zdrady nie prowadzi. ale np.Mi nie podoba sie to ze mój mąż ogląda to świństwo.
Wcale nie świńśtwo, tylko ładne filmy, na których ładni ludzie uprawiają seks.
Tekla, Ty problem to ze sobą masz i ze swoja samooceną. Tym się zajmij, a nie jakimiś pornosami męża. Facet to facet, pornosy lubi i tyle.
powiedz mężowi ze mam parę porno zdjęć swojej koleżanki, która to wysłała je mojemu facetowi.... a pech chciał,ze je zobaczyłam,tak ze wiesz podzielę się z chęcią ![]()
jednak każdy ma inne zdanie na temat tych filmów. ja mam swoje.może i mam problemy z samoocena ale tego pytania tutaj nie zadałam.
żaba87 to było bezczelne.
Ale nie miało być,na prawdę. Nie o to mi chodziło,to była ironia do tego ze faceci są łasi na takie zdjęcia,filmy itd. a w moim przypadku wykorzystała to jakaś gówniara. nie no nie chciałam urazić,przeprasza, własnie nie znam granicy miedzy sarkazmem a chamstwem.szczerz przepraszam ![]()
hehe ![]()
Właśnie dlatego nie lubie rozmawiać przez internet
Nie przekazuje emocji, wyrazu twarzy, tonu głosu... a jedynie suche słowa...
Wcale nie świńśtwo, tylko ładne filmy, na których ładni ludzie uprawiają seks.
Ładni? No weź, jak te lale z festyniarskim makijażem i sztucznymi cyckami są ładne, to Ty ładnych kobiet nie widziałeś ![]()
Faceci nie lepsi, wygolone plastiki, albo dla odmiany jakiś podstarzały lowelas
.
Baaaaardzo rzadko można znaleść ładne porno.
żaba87 nic sie nie stało
Anik38 ma rację nie ma ładnych filmów porno. Wszystko to udawane dla pieniędzy nic nie jest rzeczywiste.
Widziałam parę ładnych. Ale to drobne wysepki na morzu badziewia. Nastrojowe, kuszące, z ładnymi "aktorami". Inne tego typu flimy bardziej mnie śmieszą lub wprawiają w obrzydzenie niż podniecają.
Trzy razy na miesiac?! O jakim Ty uzaleznieniu mowisz?
Jezeli Wasze zycie seksualne jest udane, a maz nie zamyka sie z kompem w lazience non stop, to ja naprawde problemu nie widze. Problem zaczelabym dostrzegac, jezeli by WOLAL masturbacje z filmikami.
Bardziej przez Ciebie przemawia brak wlasnej pewnosci niz jakakolwiek troska o stan seksualny meza. Dlaczego Ty zazdrosna jestes o obrazki na ekranie? Przecie dziewoja z niego nie zejdzie w zycie Twojego faceta.
Poewnie ,ze mozna sie uzaleznic, ale ja tu akurat nie widze uzaleznienia od pornosow u twojego meza, zaś widze,ze masz niską samoocene i jestes bardzo przwrazliwiona, zestresowana, znerwicowana az czerwona lampka sie włącza....więc chyba musisz sama ze sobą jakis porządek zrobić,dla wlasnego zdrowia i lepszego samopoczucia
ja tam autorke rozumiem, tez mnie wkurza ze moj facet czasem zerka na takie rzeczy bo po prostu wiem ze nie wygladam jak laski z porno i nie lubie sie zachowywac w prowokacyjny sposob, to nie moj styl, ale przestalam mu suszyc glowe o to bo to nic nie daje, olewam to ze czasem obejrzy, bo nasz seks jest ok i nie mam do czego sie przyczepic, facet obejrzy i nie pamieta nawet o tym. Najlepiej to olac. Ja wiem ze mnie to rusza bo mam kompleksy ale on nie musi o tym wiedziec.
35 2013-01-24 16:45:40 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-01-24 17:52:30)
raz weszłam do pokoju i zobaczyłąm jak mąż ogląda filmik porno z dziewczynkami (może miała z 11 lat) posuwa sie do strasznych rzeczy. wiec nie chce żeby on tego oglądał.
I jak takiego typu filmy są normalne??
Daj spokój to zwykła ciekawość
Uzaleznienie trzeba leczyc.
Osoba uzalezniona nie widzi ,ze ma problem ,bedzie go wypierała po mimo wielu strat jakich dozna.
http://kobieta.wp.pl/kat,26353,title,Uzaleznienie-od-pornografii,wid,11166612,wiadomosc.html?ticaid=1ff13
http://www.mezczyzna.org.pl/test_up.php
ja tam autorke rozumiem, tez mnie wkurza ze moj facet czasem zerka na takie rzeczy bo po prostu wiem ze nie wygladam jak laski z porno i nie lubie sie zachowywac w prowokacyjny sposob, to nie moj styl, ale przestalam mu suszyc glowe o to bo to nic nie daje, olewam to ze czasem obejrzy, bo nasz seks jest ok i nie mam do czego sie przyczepic, facet obejrzy i nie pamieta nawet o tym. Najlepiej to olac. Ja wiem ze mnie to rusza bo mam kompleksy ale on nie musi o tym wiedziec.
U mnie było tak, że wiele lat temu żona zobaczyła gołe baby w komputerze, kazała skasować i skasowałem. Potem przez wiele lat zajmowałem się pracą, więc na nic nie miałem czasu, a potem przez dwa lata może oglądałem pornole. Potem mi się znudziło i koniec tematu. Problem rozwiązał się bez udziału żony.
W przypadku Tegan problem polega na tym, że ona widzi, iż mąż ogląda porno. W moim małżeństwie byłoby to rangi zdrady. Ale Tegan ma rację -- nie ma sensu robić z tego powodu draki. Gdyby Ci sami specjaliści co kręcą porno zrobili film z Tegan, to pewnie wyglądałoby równie dobrze na ekranie jak inne filmy. "Seks jest ok" = facet jest normalny i nie demonizuje pornografii. Aby jeszcze wyrównać temat, można niektóre filmy (np. "girl massage") potraktować jako instruktaż dla męża jak zrobić masaż żonie (wiem, wiem -- nie wolno patrzeć, bo to porno, bo każdy mąż wie jak zrobić masaż, jest idealnym masażystą od urodzenia... znam te argumenty).
Ale to nie ja jestem autorką wątku ![]()
ejjjj to ja jestem autorką tego tematu!
@up
Rotfl ^^
Jak to lubić ?!?!?! Ja pierdziele... Albo nie oglądasz, albo jesteś uzależniony... w tym przypadku tak to działa... bo jakbyś nie był uzależniony (przepraszam, ze pisze w formie męskiej - facet jestem) to moglbys z tego zrezygnowac na rzecz swojej miłości
Tak to działa... Ja postawiłbym sprawe jasno
Niech blokuje... jest od cholery programów, ktore to blokują... To jest pewnego rodzaju praca nad sobą.. No nie ogarniam... " lubić, a byc uzależnionym" ... no nieee ... To jest usprawiedliwianie się z tego, ze sie wie, że jest się winnym...
Bzdura na bzdurze bzdurą pogadania.
A już myślałam po pierwszym poście - pięknie! rozsądny działacz katolickiego stowarzyszenia. A za chwilę się okazuje, że jednak nie.
Mąż ma rację - lubić to jedno, być uzależnionym to drugie. Uzależniony jest wtedy, kiedy traci zainteresowanie seksem na rzecz porno, woli oglądać niż się z Tobą kochać, zdarza mu się zawalać obowiązki, nie dotrzymać terminu zlecenia w pracy, bo oglądał porno etc.