adorator a moze zdrada - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » adorator a moze zdrada

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: adorator a moze zdrada

Witam

Chciałbym się dowiedzieć co sądzicie o następującej sytuacji a ważniejsze jak zareagować i co dalej zrobić.

Mianowicie jesteśmy młodym małżeństwem z 3 letnim stażem, mamy małego 2,5 letniego synka. Miesiąc temu żona wróciła z wyjazdu służbowego na którym jak sama przyznała dość długo imprezowała. Niby nic dziwnego po to są wyjazdy natomiast zastanawia mnie to jak się od tamtej pory zmieniła. Co dokładnie zaobserwowałem:
-zaczęła dużo dłużej szykować się do pracy jakby to określić - stroi się,
-za dnia w ogóle nie odzywa się do mnie - twierdząc że ma dużo pracy
- wieczorami uśmiecha się do telefonu odpisując na smsa - jak pytam co tam jest śmiesznego (zawsze tak robiłem) twierdzi że kolega z pracy napisał jej coś śmiesznego
- wieczorami nałogowo sprawdza telefon komórkowy, jakby na coś czekała - nigdy tego nie robiła
- telefon komórkowy już nie leży dostępny na szafce
- ostatnio jak zobaczyła że zauważyłem jak wyciąga ukryty telefon to bardzo się przestraszyła i od razu go schowała

Chciałbym podkreślić że moja żona to bardzo otwarta i bezpośrednia osoba.

Sam już nie wiem co mam o tym myśleć a co ważniejsze co mam dalej z tym zrobić.
Będę wdzięczny za odpowiedź.

Miłego dnia

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez baziula (2013-01-23 09:25:52)

Odp: adorator a moze zdrada

Nie chcę Cię martwić, ale coś tu śmierdzi.

Twoje podejrzenia są słuszne. Pytanie, co dalej.

Jest kilka możliwości.

1) zapytaj wprost czy ma romans. Zapewne zaprzeczy i stanie się bardziej czujna.

2) Zacznij ją śledzić. Sprawdzać telefon, skrzynkę pocztową, profile społecznościowe. Jak się zorientuje,będzie klapa. Pomijam fakt, że to niemoralne.

3) Czekać i patrzeć na dalszy rozwój wypadków. I to bym Ci zalecała. Zwłaszcza w sytuacji, jeżeli ją kochasz. Polecam metodę 180 stopni wprowadzoną na to forum przez marka. Jeżeli zależy Ci na tym małżeństwie, radziłabym zastosować.

Jeżeli chcesz ratować małżeństwo, przeczytaj uważnie punkt po punkcie i zastosuj się do tego:
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów małżeństwa.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj żony. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kościoła, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w domu z żoną (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowy żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj żonie jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących małżeństwa do chwili, gdy żona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie żona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z żoną, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. żona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.


Ja stosuję, ze zmiennym powodzeniem, ale idzie mi coraz lepiej.


JA to JA. Będę żyć, z nim czy bez niego....



POWODZENIA I TRZYMAJ SIĘ.

3

Odp: adorator a moze zdrada

No więc tak - musisz ją zapytać wprost.
Niekoniecznie musi mieć romans, Ty podejrzewasz zdradę, więc Twój mózg automatycznie wyszukuje ''dowodów''.

Porozmawiaj szczerze z żoną.

4

Odp: adorator a moze zdrada

Lepiej się zastanów co będzie jeśli ona ma romans. Wystawisz walizki na drzwi? Zamiast ją śledzić to tak pozmieniaj swoje życie, aby jej romans tego nie zburzył. Potem gdy prawda wyjdzie na jaw, to przynajmniej się nie przewrócisz. A jeśli ona  nie zdradza, to będziesz niezależnym, pewnym siebie, wartościowym gościem, który o romans żony wcale nie musi się martwić.

5

Odp: adorator a moze zdrada

Hej,


Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Wracając do pierwszej odpowiedzi
pkt 1) Ja już znam jej odpowiedź smile jeżeli zapytam bezpośrednio powie mi że nie robi nic złego a co gorsza doda że jej nie ufam i co wtedy?
Punkt 2) to faktycznie jest niemoralny. Nie chcę i nie sprawdzam jej tel i prywatnych treści. Nie chcę jej śledzić...
Punkt 3) Chyba najtrudniejszy jako że jestem bardzo niecierpliwy szczególnie w kwestiach damsko-męskich. Dodatkowo te wszystkie punkty bardzo ciekawe ale ja od zawsze taki byłem (to znaczy raczej odwrotnie) po prostu czytając te punkty widzę codzienne swoje zachowania... no może pomijając 24 i 32 smile

Czekanie na dalszy rozwój wydarzeń po prostu mnie przeraża. Najgorsza jest bezsilność i niewiedza to powoduje że od dawna nie udało mi się przespać spokojnie nocy. Z drugiej strony wiem że powinienem poczekać żeby wszystko się ułożyło, bardzo mi na niej zależy.

Rozwiązanie zaproponowane przez "ban" na prawdę super ale problem tkwi w tym że ja chcę dalej tworzyć rodzinę a taka zmiana życia temu nie będzie sprzyjać.

Miłego popołudnia.

6

Odp: adorator a moze zdrada

No, dokładnie tak. Zanim zrobisz cokolwiek i ruszysz temat w ten czy w inny sposób zastanów się co będzie jeśli Twoje obawy się potwierdzą. Czy będziesz umiał bez niej żyć? A jeśli ona będzie prosić o wybaczenie, czy będziesz umiał jej wybaczyć, bo nie sądzę abyś zapomniał. A jeśli wybaczysz, czy zaufasz na nowo i czy nie będziesz wypominał. Powiem ci, że trzeba mieć JAJA tongue żeby wybaczyć coś takiego. Ja kiedyś byłam w takiej sytuacji, powiedziałam, że wybaczam a wracałam do sytuacji wciąż  i wciąż i na nowo. I tak zarżnęłam ten związek. A szkoda. Każdy zasługuje na drugą szansę, a mogło coś z tego być. Coś naprawdę pięknego, na dobre ina złe. Nie tak jak tu piszą osiemnastolatki , które skupiają się o żywo na tym, aby mieć orgazm, albo jakieś inne, którym wydaje się że miłość to motylki w brzuchy i wspólne mieszkanie koniecznie przed ślubem.

Nie rób nic pod wpływem emocji, to chyba jedyna rada jaką umiem najtrafniej zalecić. I nie pytaj jej. Jeśli sama nie jest na tyle szczera (może to tylko chwilowe) aby się do tego przyznać, to na pewno się nie przyzna zapytana. Takie jest moje zdanie, na podstawie pewnych doświadczeń. Zrobisz jak zechcesz, tylko nie działaj pochopnie.

7 Ostatnio edytowany przez Andy1234 (2013-01-23 19:23:02)

Odp: adorator a moze zdrada

masz wszystkie symptomy zdrady.
Jeżeli godzisz się na trójkąt możesz nie reagować, udawać że ni się nie dzieje.
Jednak, jest to metoda chowania głowy w piasek która z reguły, da Ci ostro popalić po psyche a w koncu odbić się na Waszym małżeństwie.
O ile żona będzie w nim jeszcze chciała zostać....
Z Twojego opisu wynika że wpadła już w amok "wielkiej miłości". Jeżeli kochanek zdeklaruje chęć bycia z nią, raczej nie będzie siły ani logiki która powstrzyma ją od rozwalenia Waszej rodziny.
Przecież już to robi. Rozwala Waszą rodzinę bez pytania Ciebie o to jak naprawic związek, czy to akceptujesz.
Nie pyta również syna czy zaakceptuje jej związek, co sądzi o jej nieuczciwości wobec Ciebie, o jej wyborze dla niego "nowego tatusia".

Dopóki nie wiesz kim jest jej gach, będziesz jak jak samotny, bezbronny we mgle.
Nie będziesz wiedział z której strony dostaniesz cios, w jaki bagno wdepniesz.

Bezczynność to skazanie się na łaskę i niełaskę...

Ale odradzałbym odkrywanie kart, dopóki nie zdobedziesz twardych, niepodważalnych dowodów.
W jakim celu ?
- zdemaskowania żony - może wtedy w szoku, że jej oszustwo wyszło na jaw ocknie się
- rozwód z rzeczeniem o jej winie

Wtedy decyzja będzie należała do Ciebie. Teraz to żona decyduje za Ciebie i syna.

8

Odp: adorator a moze zdrada

Lepsza najgorsza prawda niż żyć w przeświadczeniu, że ma się rogi przebijające sufit własnej sypialni...
Ewidentnie rozmówić się, niech pokaże, do kogo tam pisze, albo co dostaje. Jak sie pokaże, to mieć zlewkę na nią kompletną i ukarać. Nie może sobie pogrywać. Musi wiedzieć, że mąż to mąż.

9

Odp: adorator a moze zdrada

Zgadzam się z Wami tylko skąd mam wiedzieć że zdradza??? Nie mam niezbitych dowodów a tak jak mówiłem nie będę sprawdzać jej tel ani szpiegować.
Rzecz która mnie najbardziej niepokoi to to że jak zobaczyła że widzę jak sprawdza tel wieczorem to wpadła w panikę i od razu schowała. Dziś też smsy przychodzą bo przecież słyszę. Nie jestem pewien czy coś między nimi było jest czy może będzie ale jestem bardzo zdegustowany tym że nie mówi mi tak jak wcześniej nic o wiadomościach które do niej przychodzą kiedyś to było standardem dziś jest tajemnicą. Już sam nie wiem bardzo ją kocham nie chcę stracić a jednocześnie boję się zapytać bo wyjdzie że nie ufam żonie a z trzeciej strony chcę wiedzieć wszystko a z tym kolesiem załatwić sprawę.

No cóż zobaczymy jak potoczy się wieczór bo we mnie już wszystko buzuje.
Dobrej nocy Wam życzę.

10 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-01-23 21:44:57)

Odp: adorator a moze zdrada
Andy1234 napisał/a:

masz wszystkie symptomy zdrady. .

Ta literówka jest bardzo na miejscu: tak, Ty masz symptomy zdradzanego, niezależnie od faktów, których nie znasz.

baziula napisał/a:

Nie chcę Cię martwić, ale coś tu śmierdzi.

Twoje podejrzenia są słuszne. Pytanie, co dalej. [...]

Nawet wiadomo, co śmierdzi: każde podejrzenie jest śmierdzące. Oczywiście, że podejrzenia dla podejrzewającego są zawsze słuszne.

A co dalej? Jeśli jesteś typem neurotyczny, jak większość Kobiet, to Twoje reakcje doprowadzą do zrealizowania treści podejrzeń, tak, jak już zmieniły się zwyczaje z telefonem.

Jeśli nie jesteś typem neurotycznym, to znasz swoją wartość i potrafisz zachować zimną krew w obliczu jeszcze nierozpoznanego nieprzyjaciela.

Nie treści wesołych smsów od kolegi z pracy są w tej sytuacji ważne, ale treści tych komunikatów, które Ty wysyłasz i które mogą być nie tyle wesołe, co ośmieszające.

Zasady "etyki" Kobiet są proste: cokolwiek robią z zasady jest dobre.

Nie pytaj więc, co się dzieje. Poczekaj. Twoje działanie może pogorszyć sytuację. Jak to mówił Steven Seagal w jednym ze swoich filmów: młodzi wojownicy rwą się do walki, a starsi wolą poczekać.

Usiądź spokojnie wieczorem na fotelu i poczytaj dzieło o strategii, które nie straciło na swojej aktualności od pięciu tysięcy lat Sun Tsu "Sztuka wojenna". Znajdziesz tam zasady postępowania w takich sytuacjach.

11 Ostatnio edytowany przez ban (2013-01-23 22:45:27)

Odp: adorator a moze zdrada
gimzo napisał/a:

Rozwiązanie zaproponowane przez "ban" na prawdę super ale problem tkwi w tym że ja chcę dalej tworzyć rodzinę a taka zmiana życia temu nie będzie sprzyjać.

Nie, nie -- źle zrozumieliśmy się. Proponuję, abyś najpierw stał się bardzo silny, abyś wiedział co będzie w każdym scenariuszu rozwoju wydarzeń, a nie działał jak szalony. Możesz tworzyć rodzinę, ale być silny i niezależny. Takie dwie drogi widzę...


PIERWSZA

"głupi jesteś! masz rogi! frajer!"
"wystaw walizki! wyrzuć ją!"
pełną historię możesz przeczytać na blogu "bylemrogaczem blogspot", albo tutaj w wątkach "36 lat i rozwód" albo "kobiety na zakręcie"



DRUGA

Musisz być silnym, niezależnym, mocnym moralnie facetem. Musisz żyć własnym życiem, niezależnym od żony, mieć poczucie bezpieczeństwa. Być pewnym swojej wartości. Do tego możesz dołożyć "34 punkty metoda 180 stopni". W pewnym momencie stanie się tak, że albo zdrada okaże się małym problemem nie wartym rozwalenia rodziny, albo będziesz w punkcie, w którym spokojnie odejdziesz od żony. Blog "moje kochanki czyli jak zdradzam". Druga droga wymaga dużej pracy, ale z tego mogą wyniknąć ważne rozwiązania, których teraz nie widzisz. Metoda 180 stopni jest ważna bo napisałeś "za dnia w ogóle nie odzywa się do mnie", czyli związek może się sypać. No i daj sobie z pół roku czasu.

12 Ostatnio edytowany przez Andy1234 (2013-01-23 23:32:21)

Odp: adorator a moze zdrada

"Zgadzam się z Wami tylko skąd mam wiedzieć że zdradza??? Nie mam niezbitych dowodów a tak jak mówiłem nie będę sprawdzać jej tel ani szpiegować. "
- no to pozostaje Ci czekać aż sama przedstawi Ci kochanka..:(
Jak chcesz zdobyć dowody nie sprawdzając co robi ?

Brzydzisz się sprawdzaniem jej telefonu ? nich sama pokaże treść sms do których się uśmiecha ... chyba że ma przed Tobą jakieś tajemnice. Jeżeli ma tajemnice = nie jest szcza, to jak budowac zaufanie na braku szczerości ?
W tym również przejaiwia sie jej brak szacunku do Ciebie.
Bez :
1. szczerości
2. zaufania
3. szacunku
nie ma związku, to są fundamenty bez których żaden związek nie istnieje.

Możesz wpaść do pracy, niespodziewanie kiedy później wraca.
Stworzyć atmosferę, wlać w nią kilka lampek wina, miło pogadać i zacząć blefować... może sie otworzy ?
Wiesz kim jest ten "kolega" ? Niech Ci o  nim opowie. Co jest w nim złego a co fajnego ( ciekawe co przeważy )
Jaki ma status rodzinny ?
Znasz kogoś z jej pracy ? mozesz pogadać o atmosferze w ich pracy ?
no pozostaje to czym sie brzydzisz - dyktafon, program na komórkę, program na komputer.

Co wolisz walczyć z podejrzeniami czy ich się pozbyć ?
znaczy ...wiedzieć :
- tak
lub
- nie ?

13

Odp: adorator a moze zdrada

Ja bym się nie pytała. Sprawdź ją w miarę możliwości. Gdy zapytasz zacznie być czujna i niczego się nie dowiesz smile

Pozdrawiam i życzę żeby to były tylko złudzenia smile

14

Odp: adorator a moze zdrada

Bana i Andy1234, lepiej mieć podejrzenia, czy może paranoję?

15 Ostatnio edytowany przez Andy1234 (2013-01-24 09:57:21)

Odp: adorator a moze zdrada

Animus, niech zgadnę ... ani jedno ani drugie, najlepiej być ślepym i głuchym ?

16

Odp: adorator a moze zdrada

Cześć

Nocka jakoś minęła ale z zajebistym po prostu numerem. Jakoś tak około 2 obudził się synek z płaczem więc jakoś go tam uspokoiliśmy i dalej poszliśmy spać, a tutaj niespodziewanie przychodzi sms na jej drugi telefon. Półsnem prosi mnie żebym sprawdził co to za wiadomość  numer nieznany to znaczy nie z ksiazki adresowej a treść: :* podaję jej telefona a ona odpowiada iż nie wie kto to i dalej zapada w sen. Nie mogłem spać ze 3 godziny non stop rozmyślałem... Domyślam się kto to może być, kim jest jej adorator a co gorsza koleś też ma rodzinę i dzieci, to wiem oczywiście z opowiadań żony.
Co teraz męczyć żonę żeby dowiedziała się kto do niej wypisuje takie smsy? Czy samemu zadzwonić co będzie mega podejrzane (nigdy tak szybko nie zapamiętałem numeru tel komórkowego smile) i zapytać się z kim mam przyjemność. Spotkać się z nim?
Dodatkowo wczoraj za dnia otrzymałem sms z jakiegoś numeru który nie odpowiada o treści "jak na żone to z IMIE  fajna laseczka jest:D" nie powiedziałem jeszcze o tym żonie, może to jakaś pomyłka sporo takich telefonów otrzymywałem ale imie w smsie to juz za duzy zbieg okolicznosci. A numer teraz nie odpowiada hehe.

Co teraz?? Jestem pewien że jak poruszę temat od razu zostanie mi zarzucony brak zaufania, jak na to odpowiedzieć.

Chciałbym jeszcze dodać że od zawsze odkąd z nią jestem staram się jak mogę, kocham, dbam, martwię się o nią, pomagam, staram się być oparciem i zawsze wszystko dla niej bym zrobił - pytanie czy to ja przypadkiem gdzieś nie zawiniłem.

Poza tym koleś jest ogromnym tchórzem posuwając się do takich działań, dodatkowo żonaty i dzieciaty. Może to już inny temat ale gdzie w dzisiejszych czasach podział się sens przysięgi małżeńskiej i jakakolwiek moralność. Jak tak można to sie po prostu nie mieści w mojej głowie

Miłego dnia

17 Ostatnio edytowany przez ban (2013-01-24 20:02:52)

Odp: adorator a moze zdrada
gimzo napisał/a:

sms z jakiegoś numeru który nie odpowiada o treści "jak na żone to z IMIE  fajna laseczka jest:D" ............. sporo takich telefonów otrzymywałem

Te dwa fakty są bardzo niepokojące. To znaczy, że jesteś w jakiejś dziwnej grze, bo to nienormalne, aby do Cieibe ktoś pisał. Tak samo rzadko się zdarza, aby mąż "sporo" takich telefonów otrzymywał.

Może żona jest prostytutką? Googlowałeś jej numery telefonów?

Zdrada to pikuś moim zdaniem w obliczu tych "sporo takich telefonów"... no chyba, że kochasie są bardzo prymitywni. Pierwszy raz takie chcece słyszę.

Zazwyczaj mówię, aby nie śledzić żony/męża, ale patrzeć na relacje w rodzinie, ale tym razem to pewnie przydałoby się jakieś śledztwo, abyś sam nie dostał w tyłek... Bardziej bym z żoną chciał wyjaśnić to co dzieje się na twoim telefonie niż ten sms w nocy ":*". Przecież Ty ze zdradą żony nie powinieneś mieć nic wspólnego!!! A może to żona tego faceta tak miesza, abyś coś zrobił?

Szalenie dziwne. Napisz co więcej się dzieje.

18

Odp: adorator a moze zdrada

Dziś byłam z autem do tzw. przeglądu. Pan sprawdzał hamulce, to tamto, owo i w końcu sprawdził światła. Coś mu ie gra. Coś jest nie tak z tym światłem, mówi pan. Otwieramy maskę, pan szpera, szpera "o, ktoś pani światło odwrotnie zamontował, ...... a ja myślałem, że to niemożliwe...bo tam są takie uchwyty..."

I po tym przydługawym wstępie powiem tak samo, a ja myślałam, że to niemożliwe.....

Moim zdaniem jesteś wplątywany w jaką podłą grę. Nie dość, że ktoś wyraźnie bajeruje Ci żonę, to jeszcze pogrywa sobie z tobą. Kto wie jakie kryją się za tym wszystkim tajemnice.



Zachowuj te wszystkie numery telefonów i ewentualne sms-y. Bądź czujny i o niczym nie mów żonie. Pamiętaj, że tak naprawdę nic nie wiesz. I ona może pójść w zaparte. Do rozmowy będziesz gotowy w momencie, gdy będziesz miał niezbite dowody jej zdrady bądź nie zdrady.

To po pierwsze.

I teraz co z dowodami? Moim zdaniem, nie szukaj ich na siłę. Jeśli żona cię zdradziła to i tak już tego nie zmienisz, czasu już nie cofniesz, choćby nie wiem co.
Zacznij chronić siebie, jako człowieka, ojca. Pamiętaj, że masz jeszcze dziecko.
Wyłącz emocje, zajmij się czymś.

Najlepiej moim zdaniem jakbyś wynajął prywatnego detektywa.

19

Odp: adorator a moze zdrada

Witam Was,

Jakiś czas temu porozmawiałem z żoną... nie potrafiłem przeczekać i się zdystansować od problemu. Powiedziałem wszystko co mi leży na wątrobie. Ona wysłuchała i powiedziała że nie ma sobie nic do zarzucenia, że nie zrobiła nic co byłoby w jakimkolwiek stopniu złe czy też miałoby jakiekolwiek oznaki zdrady, flirtu czy czegokolwiek. Dodatkowo powiedziała że nie mogłaby mi tego zrobić bo mnie kocha i chce ze mną być. To są dość mocne i przekonujące argumenty, a w jej głosie i sposobie mówienia oraz całej atmosferze która temu towarzyszyła nie mam podstaw do szukania kłamstwa z jej strony. Wyjaśniliśmy sobie to że ona nic nie może zrobić z tym że jestem zazdrosny i że nie mam żadnych podstaw do zarzucania jej jakiejkolwiek zdrady. Zaczynam się zastanawiać, nie raczej już wiem że to mój problem. Ona z niczym się nie kryje jest ze mną transparentna a ja teraz już od razu mówię to co mam w głowie. Więc muszę się zastanowić nad sobą i popracować nad chorobliwą zazdrością i strachem przed utraceniem żony. To będzie dla mnie niezłe wyzwanie no ale cóż czego się nie robi dla kogoś kogo się kocha.
Będę nad sobą pracował a może ktoś z Was zna jakąs metodę na zazdrość?

Bardzo dziękuję za wszystkie posty, dalej jest ciężko ale staram się trzymać

Pozdrawiam WAS


PS ten sms ":*" był od naszego wspólnego starego znajomego z którym nie mamy kontaktu od kilku lat a on sam jak go zapytałem "czemu wypisujesz takie rzeczy do mojej zony" stwierdził że nie wie o co chodzi i sprawdził telefon i jak się okazalo przez pomylkę wyslal tego smsa bo jego dziewczyna to imienniczka mojej żony smile

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » adorator a moze zdrada

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024