Jak dla mnie? Kolejny polski film nie wart obejrzenia. Niestety ale zawiodłam sie strasznie. Ok może pokazane problemy młodzieży, ok może trudno poradzić sobie w tym wieku z dzieckiem. Ale przepraszam co ten film miał wnieść? :-/ aha! Zapomniałabym o zakończeniu którego wydaje mi sie że nie warto nawet komentować
1 2013-01-17 16:46:04 Ostatnio edytowany przez niebieskicienkopis (2013-01-17 16:47:34)
2 2013-01-24 11:28:03 Ostatnio edytowany przez JustynaG (2013-01-24 11:28:15)
zakończenie-dramat. Te przerywniki,które jakby przenosiły sceny - porażka. Kilka razy zastanawiałam się pod koniec filmu,czy będzie coś dalej czy napisy końcowe. Temat niewesoły,ale jednak większa część sali co chwilę wybuhała śmiechem. Również się zawiodłam.
Ja również się zawiodłam. Zwiastun był dla mnie zachęcający ale jak to zwiastun, pokazane najlepsze sceny z filmu a w filmie nic więcej. Jak dla mnie żadnej akcji, sama nuda. Wszyscy w kinie wybuchali śmiechem podczas scen dramatycznych, w których pojawić powinno się zdziwienie. No i rzeczywiście nie widzę w tym filmie nic pouczającego. Jedna ciąża, zabójstwo dziecka i nowa ciąża w więzieniu na widzeniu, co w tym moralnego?? Żenada!!!
Powiem szczerze ,że nie oglądałam ,dostalam bilety na ten film ale jakos niezabardzo mnie do niego ciąnelo,zwlaszcza ze raczej negatywne opinie slyszalam,to nie chcialam tracić czasu,wiec oddalam bilety,rowniez osoby ktore poszły do kina na te bilety byly zawiedzione, i co temat o Bejbi blues,to kwaśne miny widze
Kiedyś kiedyś jak bede mieć wolny czas to sobie go obejrze na dvd (od kogoś chapne płytke)tak aby miec własne zdanie, ale z tego co slysze to nie opłaca sie wydawać kasy na kino
No co wy? Mnie sie bardzo podobał i w sumie wszystkim znajomym, którzy widzieli też. Naprawdę poruszający. Dawno nie widziałam, żeby ktoś tak dobrze sportretował problem egoizmu i braku odpowiedzialności. Dla mnie to bardzo trafna diagnoza społeczna. A i od strony aktorskiej i realizacyjnej film bardzo mi się podobał. Świetne debiuty, naprawdę są utalentowani ci młodzi aktorzy.
Z reszta "Bejbi blues' u nas pobił rekordy popularności, a i za granicą bardzo go chwalą, więc to chyba o czymś świadczy.
Beznadziejny film. Bylam z chlopakiem. Na poczatku zapowiadal sie na ciekawy film, ale pozniej szok jeszcze ta akcja z tym chlopczykiem a pozniej smierc i na dodatek chciala drugie dziecko, szok ! 32 zl poszlo na marne, moje skromne zdanie. Ten film nic nie wniosl , nic.
Jak to nic nie wniósł?? Wniósł taki morał,, że aż buty spadaja. Ze ludzie sie po prostu niczego nie uczą. Nie należy z nich brac przykładu. Jak dramatyczne zakończenie uważasz za powod żeby uważać, że film jest zły, to dalej oglądaj "Na wspólnej" albo inny badziew.
Jeśli uważasz, że zakończenie było to kitu to za grosz nie zrozumiałaś tego filmu. To jest bardzo dobry film, ale jak widać przeceniłam ludzkie możliwości bo myślałam, że wszyscy powinni zrozumieć przesłanie. Dziewczyna chciała dziecko bo potrzebowała miłości, której nie dostała od swojej matki. A zakończenie odnosiło się do jej niedojrzałości i miało pokazać, że dziecko to nie jest zwierzątko, które można kupić by mieć się z kim/czym pobawić. Co do ostatniej sceny była bardzo mocna i dosadnie pokazała to, że jednak należy umieć wyciągać wnioski z własnych błędów...
Mi sie film podobal, nawet bardzo. Fakt, ze niektore sceny byly "mocne" np. ta na dworcu, ale jak dla mnie przeslanie bylo jasne. To bylo jej wolanie o pomoc... Bardzo zreszta egoistyczne i samolubne... a jesli chodzi o zakonczenie, to mnie porazilo... Egoizm posuniety do granic mozliwosci...
Ja zrozumiałam ten film, że dziewczyna nie doświadczyła matczynej miłości. Ale jak dla mnie to główna bohaterka nie była przy zdrowych zmysłach. Bo czy dziś ktoś, kto miał wyrodną matkę idzie zostawić swoje dziecko w skrzynce na dworcu? Jakie tu jest przesłanie??? Takie coś powinno się leczyć a nie pokazywać ludziom!!
A moze odbierasz to zbyt dosłownie? Czy faktycznie najważniejsze jest, że dziecko udusiło się w szafce, czy to, iż mimo tragedii Natalia niczego się nie nauczyła.
Najpierw mówiła o tym, ze nie chce być jak te matki, które zajmują się karierą i zostawiają dzieci w żłobkach, mówiła, że chce sie skupić na nim, a potem swoim zachowaniem zaprzeczyła temu wszystkiemu. Praca i jakiś palant byly ważniejsze.
Wiecie co, ja już prawie od początku wiedziałem, że ta historia nie może się dobrze skończyć. Mimo, że było bardzo kolorowo jeżeli chodzi o stroje (i muzykę) to Natalia do roli matki...po prostu niedorosła. Filmy nie muszą mieć jednak happy endu. Przecież film ma być konsekwentny a nie na siłę zakończony pozytywnie.
Ja mam wrażenie, że niektórzy mają problem ze zrozumieniem filmu, gdy wszystko nie jest podane na talerzu.
Film jest płytki? To bohaterowie i środowisko, w którym żyją takie jest i tak właśnie jest pokazane. Byłoby trochę dziwnie, gdyby nagle Natalia zaczęła cytować Schopenhauera
A może przydałby się lektor, który wytłumaczyłby przesłanie filmu, ze jakbyś siebie nie wystylizowała, jakiej roli byś nie odegrała, jakiego gadżetu byś nie kupiła, to nie gwarantuje Ci to szczęścia.
Tym co nadal nie kapują polecam "Nowoczesność i tożsamość. "Ja" i społeczeństwo w epoce późnej nowoczesności" Giddensa. Bardzo przyjemna książeczka.
14 2013-05-25 01:52:43 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-05-25 03:50:34)
Własnie skończyłam oglądać.
Nie uważam że pieniążki zostały wyrzucone w błoto, wręcz przeciwnie.
Obsada - brak znanych nazwisk ( a przepraszam są... jak Figura czy Frycz) ,sami amatorzy - dla mnie plus.
Troszke sztuczne?
Spójrzcie dookoła siebie na ludzi dookoła Was, jacy sa sztuczni.
Banał?
Nie... rzeczywistość.
To nie jest film dla każdego.
Film jest o niedorosłości,egoizmie...
Wściekałam się...płakałam...żałowalam,unosiłam...w myślach prosiłam - nie rób tego proszę....
Dla mnie film świetny i duzo wnosi...dużo można z niego wynieśc morału. I co najważniejsze,świetnie że ktoś odwazył się ukazać ten temat, problem. Bo film bulwersuje momentami.
Trzeba tylko "mieć dorosłą duszę" aby go zrozumieć.
Albo posiadać dziecko.
Ja zrozumiałam ten film, że dziewczyna nie doświadczyła matczynej miłości. Ale jak dla mnie to główna bohaterka nie była przy zdrowych zmysłach. Bo czy dziś ktoś, kto miał wyrodną matkę idzie zostawić swoje dziecko w skrzynce na dworcu? Jakie tu jest przesłanie??? Takie coś powinno się leczyć a nie pokazywać ludziom!!
To zle zrozumiałaś,coś tak oczywistego trzeba tłumaczyć?
Matka kochała Antosia na swój niedojrzały sposób,nikt jej nie nauczył,nie przygotował do bycia matką,a bycie matką oznacza też wyzywienie dziecka. Dostała pracę,musiała do niej iść, przez swoje zachowanie - straciła pomoc....nie pomyślała, zostawiła dziecko w szafce, w torbie,nie potrafiła przewidzieć że dziecko się udusi.
Czuła żal,rozpacz,po stracie dziecka ale na krótko.
Na koncu pragnie miec znów dziecko,aby kochac i być kochaną. Czy to tak trudne do zrozumienia?
Bo dla mnie to jasne jak słońce.
Film ogolnie malo mi sie podobal ale historia owszem, dobrze pokazala problem mlodej matki zostawionej sobie samej i jak taka mloda radzi sobie z dorosloscia.
Oglądałam, ale film był poniżej moich oczekiwań. Młodzi ludzie są przedstawieni naprawdę w złym świetle jako banda totalnych kretynów. Przyznaję są i tacy ale czemu nie ma tam żadnej normalnej odpowiedzialnej postaci młodego człowieka? Całość była dla mnie zrozumiała i jasna ale mało wiarygodna.
Podchodziłam do tego filmu jak pies do jeża, ale w końcu obejrzałam i się zaskoczyłam, bo mi się podobał. Nie odbieram tego filmu w kategoriach "ta dzisiejsza młodzież", bo moim zdaniem nigdy nie należy tak generalizować. Po prostu obejrzałam historie, dość dramatyczną, dwójki niedojrzałych nastolatków. Może trochę przerysowaną, ale też skąd możemy wiedzieć, co czasami się dzieje u innych ludzi w życiu. No ale bez zbędnego filozofowania - film mi się podobał, chociaż na pewno nie było to kino najwyższego lotu.
Niedojrzałość, zagubienie, samotność, wszechotaczający sex i dobra materialne a w tym wszystkim młodzież pozostawiona sama sobie. Dla mnie o tym jest ten film.
Jak dla mnie to trochę jest przerysowany, tak jak galerianki. Wiadomo że w obecnym młodym pokoleniu te wartości o których mówi film są na pierwszym miejscu i są to raczej te złe wartości, ale bez przesady że całe pokolenie jest złe i zepsute i wszędzie się tak dzieje...
Mnie ten film poruszył bardzo...
Dla mnie był o rozpaczliwie potrzebującej miłości nastolatce, która szuka jej na wszelkie, możliwe dla siebie sposoby: rodząc dziecko, by ,,mieć kogoś do kochania", wiążąc się z nieodpowiedzialnym chłopakiem, który sam potrzebował opieki, próbującej odbudować kontakt z matką... Została jednak pozostawiona z problemami sama sobie, co doprowadziło do tragedii.
Na roli młodej aktorki skupiłam się najbardziej. Moim zdaniem pokazała obraz współczesnej młodzieży, która na pozór ma wszystko, ale żadne imprezy i dobra materialne nie są w stanie zastąpić im wsparcia i obecności bliskich. Dlatego wchodzą w środowiska i podejmują decyzję, które dają im złudne poczucie emocjonalnego bezpieczeństwa.
Smutne, przerażające i prawdziwe.
A ja tam do tej pory mam ubaw jak przechodzę przez centralny i widzę skrytki bo czekam aż z którejś wyskoczy Antoś
Mieliśmy niezłą polewkę ze znajomymi z tego filmu, chociaż mam miłe wspomnienia ![]()
Po latach do polskiej telewizji powraca telenowela bijąca rekordy popularności ?Zbuntowany Anioł?.
TV PULS - EMISJA 22 października!
Od poniedziałku do piątku godz.13.30
Powtórki godz.12.30
PULS 2 - EMISJA 28 października!
Od poniedziałku do piątku godz.7.00
Więcej info : https://www.facebook.com/events/165947426932076/