Ona od trzech lat nie chce się ze mną kochać.... Raz na czas "wymuszę" jakąś gierkę, która ociera się tylko o prawdziwy seks. Rozmowa nie pomaga, nie - bo nie.
Odejść, zdradzić, czy dalej się masturbować?
Na swoim blogu wylewam frustrację, ale i to nie pomaga...
jeżeli nie chce to ja nie rozumiem? on Cie kocha? odejdź od niego niech się opamięta....albo zapiszcie się do psychologa razem. seks jest ważny. dla mnie nawet bardzo.
ja jestem ON.....
Trzy lata to sporo. Pytasz czy zdradzić ? Nie pochwalam zdrad , ale trudno wymagać od młodego , zdrowego faceta żeby w nieskończoność się masturbował. Zanim to jednak zrobisz to najpierw uprzedź partnerkę , może podziała to na nią jak kubeł zimnej wody.
Witaj na pewno jest jakaś tego przyczyna.Działo się coś w waszym związku niedobrego, może jakieś inne problemy, jaki jesteś na co dzień dla niej, macie dzieci?Za mało napisałeś, by można było gdybać.
Normalnie nie wyobrażam sobie rezygnować z przyjemności kochania się z mężem, myślę, że musisz zastanowić się nad przyczyną, a może być ich wiele.Pozdrawiam
dzieci nie mamy, nie wiem co jest przyczyną.... nie piję, jestem - staram się- być symapatyczny, dbam o takie drobiazgi jak kino, spacer, no dobra... mało kwiatów kupuje... No ale nie mam juz siły być... miły.... Po co?
Ile jesteście razem, jak do tej pory wyglądał wasz seks, czy dziewczyna nie choruje na nic, czy nie ma żadnych kłopotów, czy może jest przemęczona pracą?Próbowałeś z nią rozmawiać na ten temat, jak wyglądają wasze relacje na co dzień?
Osobiście też nigdy nie dostawałam kwiatów od męża, nawet kiedy byliśmy tylko parą, ale po innych jego czynach wiem, że mnie kocha, że mu na mnie zależy, mam poczucie stabilizacji (no może miałam, ale to, że nie mam teraz to już moja wina i inna historia), uwielbiam się z nim kochać a jesteśmy razem 9 lat.
3 lata bez seksu to strasznie długo a jaka jest w kontaktach z tobą na co dzień?
ja jestem ON.....
przepraszam, źle przeczytałam.
jesteśmy razem 10lat, ja mam 35, Ona 39. W młodości popełniłem (pierwszy?) błąd i miałem żonę, juz nie mam, po tym epizodzie poznałem Ją. I tak minęło te 10 lat, w tym pierwszym okresie nie było problemu, seks przyjemny i regularny - i to się zmieniło.
Jakie są relacje? Wydaje mi się, że mnie kocha... Jest dobra, ale od seksu ucieka - jakby nie zdawała sobie sprawy z tego, że to jest problem (dla mnie) . Próbowałem na ten temat rozmawiać, ale bez skutku. Jestem po prostu zmęczony;-(
A ja? Mną interesują sie inne kobiety, póki co jednak nie chcę robić nic "na lewo" ale juz nie wytrzymuję. Wiem też, że moje odejście bardzo Ją zrani, a tego też nie chcę.
Życie pisze popierzone scenariusze;(
Witaj...
Coś mi to wygląda podejrzanie... i nie chcę Cię zmartwić, ale - przynajmniej mi - to wygląda na Jej nowy Obiekt westchnień, który sprawił, że odsunęła się od Ciebie. Możesz takiej myśli nie dopuszczać do głosu - przerabiałem to "zagadnienie" - ale jednak tak się może stać. Oby nie.
Spróbuj się wstrzymać z "samozadowalaniem", odsuń się od Niej, daj Jej przestrzeń i bacznie obserwuj Jej zachowania i poczynania. Zastosuj metodę 34 kroków propagowaną tu na forum. Może coś Jej się odwidzi, gdy poczuje brak Twojej adoracji i Twoje "oddalanie" się od Niej.
Niestety , ale w tym co napisał bags , może być sporo prawdy. Nie ma ochoty na seks z Tobą , bo zażywa cielesnych rozkoszy z kimś innym. Może powinieneś ją ''przycisnąć'' pod tym ''kątem''.
3 lata żona miała być przemęczona pracą? No chyba się jakoś relaksuje w weekendy, w zwykły dzień po pracy. Może tak być, że ma kogoś.
Na moje oko -- ona nie ma ochoty na seks, seks ją nie interesuje, pronoli nie ogląda, kochanka nie ma. Seks to dla niej jakaś egzotyczna rozrywka, której nie potrzebuje -- tak jak dla Ciebie skoki na bungee. Można bez tego żyć.
Jeśli chcesz iść z nią do grobowej deski, bo ją kochasz, to pewnie musisz się inaczej wyładować. Prostytutka, albo kochanka.
Możesz zgodnie z normami społecznymi najpierw rozwalić związek i kogoś znaleźć.
Zastosuj metodę 34 kroków propagowaną tu na forum. M.
Co to za metoda? Szuka,ale niewele widzę...
Dla mnie też jest to podejrzane, ale zapewniam - kochanka nie ma, co nie znaczy, że nie jest kimś (np. w pracy) zauroczona.
No i jeszcze jeden objaw.... Nie rozbierze się w moim towarzystwie, nawet do bielizny. Ucieka do innego pomieszczeina, zamyka się w łazience, lub po prostu zakrywa kocem.
Może to lepiej, co będzie mnie nakręcac...
A może spójrz na to z innej strony-może ktoś zrobił jej krzywdę?zmuszał do seksu, albo naprzykrzał się, albo co gorsza ktoś ją napadł, albo zgwałcił. Zawsze jest jakaś przyczyna, a skoro nie ma kochana, to wychodzi na to że coś musi ja blokowac. Ona równiez ma potrzeby seksualne, ale coś się wydarzyło co ją zniechęca do seksu. Porozmawiaj z nią, popytaj, w jakiejś miłej atmosferze, bez naciskania i obwiniania. Tak żeby poczuła się bezpieczna i otworzyła sie przed tobą.
bags napisał/a:Zastosuj metodę 34 kroków propagowaną tu na forum. M.
Co to za metoda? Szuka,ale niewele widzę...
Witaj.
Poniżej ww. metoda. Skuteczna, ale wymagająca żelaznej konsekwencji.
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów małżeństwa.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj męża/żony. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na męża/żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kościoła, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w domu z /żoną (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła/ł w ciągu dnia twoja żona/ mąż, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowy żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwa/y czy oziębła/y ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj mężowi/żonie jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących małżeństwa do chwili, gdy mąż/żona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwa/y
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie mąż/żona
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny/a i pewny/a siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiona/y.
31. Rozmawiając z mężem/zoną, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.
Trzy lata to sporo. Pytasz czy zdradzić ? Nie pochwalam zdrad , ale trudno wymagać od młodego , zdrowego faceta żeby w nieskończoność się masturbował. Zanim to jednak zrobisz to najpierw uprzedź partnerkę , może podziała to na nią jak kubeł zimnej wody.
Porada naprawdę genialna!
Stuknij się w głowę przed napisaniem takiego postu dobrze radzę.;)
Zdrada nigdy, ale to nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem!
Drogi autorze jeśli kobieta nie chce się z Tobą kochać to może zastanówcie się nad rozstaniem? To bardzo źle, że ona nie chce kompletnie seksu. A pytałeś ją czemu tak?
Zastosuj metodę 34 kroków propagowaną tu na forum. Może coś Jej się odwidzi, gdy poczuje brak Twojej adoracji i Twoje "oddalanie" się od Niej.
Ty tą metodę traktujesz jak Dekalog! A nie zawsze ta metoda jest dobra. Wszędzie prawie każdemu to radzisz, a problemy są różne. I ta metoda może Tobie i niektórym tu na forum pomogła, ale to nie jest jakiś cudowny złoty środek na problemy w związku! Miałam już to dawno pisać, ale jak poraz setny czytam o metodzie 34 kroków to nie wytrzymuje. W tym przypadku metoda nie pomoże, bo to nie on jest tym pokrzywdzonym i nie wiem skąd wniosek, że jego kobieta ma kogoś na boku!
A może ona po prostu czeka na oświadczyny jakiejś? Są ze sobą 10 lat bez ślubu (jeśli jest inaczej to mnie autorze popraw), więc może ona już po prostu nie chce tak żyć?
A ja Myszeczko radzę Ci się stuknąć w głowę , to może nauczysz się czytać ze zrozumieniem ( podobno to nie boli). Przeczytaj uważnie pierwszy post autora , a potem to co napisałam i może zrozumiesz , jeżeli Cię to oczywiście nie przerośnie.
Przeczytałam. Ale i tak nadal uważam, że zdrada nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem! Nawet jeśli facet 3 lata seksu nie uprawiał. Najpierw niech zakończy jeden związek, a potem się kocha z innymi.:p
Tylko gdybyś zadała sobie trudu , do doczytała byś , że ja do zdrady nikogo nie namawiam . Autor w bardzo dużym skrócie opisał swój problem , i pozostawił w fazie rozważań co z nim zrobić . I ja się do tego odniosłam , ale widać niektórzy wpadają na forum tylko po to , żeby sobie popisać.
Dobra nie ważne.;)
Ja mam inny pogląd na tą sytuację, a Ty inny.;)
Urazić Cię nie chciałam. Przepraszam jeśli to zrobiłam. Ale moje zdanie podtrzymuje.;)
Mozliwe, ze:
- była molestowana seksualnie w przeszłosci i teraz to wylazło
- ktos ją niedawno zgwałcił lub skrzywdził (np. 3 lata temu)
- ktos ją wciąż krzywdzi w jakis sposób
- jest chora, cierpi na depresje lub inne zaburzenia
- odczuwa ból podczas stosunku - choruje na coś
- moze zrobiłes cos co ją odpycha
Nie jest to normalna sytuacja, porozmawiaj z nią i zaproponuj wizyte u psychologa lub seksuologa.
Mozliwe, ze:
- była molestowana seksualnie w przeszłosci i teraz to wylazło
- ktos ją niedawno zgwałcił lub skrzywdził (np. 3 lata temu)
- ktos ją wciąż krzywdzi w jakis sposób
- jest chora, cierpi na depresje lub inne zaburzenia
- odczuwa ból podczas stosunku - choruje na coś
- moze zrobiłes cos co ją odpychaNie jest to normalna sytuacja, porozmawiaj z nią i zaproponuj wizyte u psychologa lub seksuologa.
Właśnie zadając pytania o to, czy autor domyśla się, co może być przyczyną pomyślałam o powyższych możliwościach braku chęci na seks u jego żony.Pod uwagę brałabym jeszcze niezadowolenie, niespełnienie w dotychczasowym pożyciu,brak przyjemności z seksu, raczej do kochającej na co dzień kobiety nie pasuje mi zdrada.
Cieszę się, że są mężczyźni, którzy pytają tutaj na forum, co może być przyczyną, zamiast iść od razu na łatwiznę i szukać przyjemności gdzie indziej.
Myślę, że wizyta u seksuologa jest trafnym pomysłem.
Z tego co piszesz to rozumiem , że wcześniej w małżeństwie było OK , a dopiero po 3-ch latach zaczęły się problemy .Przypuszczam , że powodem takiego zachowania Twojej żony może być to , że zostałes przez Nią zdradzony. Po tym zdarzeniu Ona ma wyrzuty sumienia , ale nic nie chce Tobie powiedzieć . Albo w sytuacji przez Nią sprowokowanej była do seksu zmuszona np. przez niedoszłego kochanka .Jak masz się zachować , w miłej domowej atmosferze porozmawiaj dlaczego od 3 lat nie chce z Tobą seksu.Jeśli to nie pomoże powiedz wprost , że powodem tego może być tylko z Jej strony zdrada, wtedy powinna coś do Ciebie powiedzieć .Jeśli nadal będzie milczła , powinneś Jej się kazać wyniśc z domu , jeżeli i to nie poskótkuje zpakuj Jej rzeczy i wystaw razem z Nią przed drzwi . To powinno pomóc .
mały książe
zapomniałeś tylko o jezyku w kącie za karę na jakieś pół godziny
powinno pojawić się przed pakowaniem, gdy sama nie chce wyjśc z domu
i spać bez kolacji! ostro ma być
kokoksik - co nie znaczy, że lekceważę ten problem
możesz wymuszać seks, oczywiście- przez wyrzucanie jej z domu własnego. to na pewno zadziała
zgadzam się z przedmówcami
seksuolog potrzebny, to nie może być zdrowe,.,,,
27 2013-01-26 20:35:33 Ostatnio edytowany przez kokoksik78 (2013-01-26 20:35:52)
Przecież nie wyrzucę Jej z domu! Prędzej sam wyjdę.
Jescze muszę wyjaśnić, nie jesteśmy małżeństwem.... choć po zaręczynach (4 lata temu)....
No ale rozmawiałem, znaczy się próbowałem, nic nie dała ta rozmowa. Nie, bo nie... Bo dawno kwiatów nie dostała ode mnie... (fakt... na pewno jednak nie jest to dłuższy okres czasu niż rok).
Twierdzi, że nic złego ją nie spotkało, że po prostu nie potzrebuje i tyle.... żaden lekarz nie wchodzi w grę.... Ale za to praca... Praca - tyle interesujących projektów w pracy....
Czas się spakować, ale wiem, że ją to zrani i boję się tego zranienia, nie wiem.... Jakoś boję się o nią... Choć może na to czeka? Choera wie....
jedyna metoda to rozmowa. a jak nie poskutkuje to rozstanie. widocznie kobieta ma niższe libido niż ty i tyle.
Kokosik kiedy emocje i uczucie przeminą to nadszedł czas aby się rozstać i tak jest w Twoim przypadku. Wszystko na to waskazuje , ale dużym atutem dla Ciebie jest to , że nie jesteście małżeństwem , a to wiele spraw upraszcza . Jeżeli w tej sytuacji Twojej partnerkce jesteś obojętnay to jakby Ciebie traktowała jeżeli byłbyś żonaty . Dlatego proponuje abyś zaczął wreszcie postępowac tak jak Tobie radziłem . Rozmowa z Twoją partnerką nic nie dała , dlatego poinformuj Ją lże zrywasz zaręczyny i narazie nie myslisz o ślubie .Jeżeli nie będzie żadnej reakcji z Jej strony to zacznij pakować Swoje rzeczy , ale jeszcze zostań kilka dni . Jesli to nie pomoże to poszukaj Sobie mieszkania i wtedy wyprowadz sie .Piszesz , że masz wiele znajomych to z nimi zacznij sie spotykać / szczególnie spotkykaj się z kobietami / a jak spotkasz tą właściwą kobiete to wtedy obecne problemy staną się dla Ciebie śmieszne i nieistotne .
Bo kwiatków nie dostała? No proszę Cię. Mnóstwo kobiet nie dostaje kwiatków, a bzyka się ze swoimi facetami aż miło.
Dla mnie to historia jest jakaś niewyobrażalna. Jak to możliwe że po 3 latach się ocknąłeś? Nie zastanowił Cię miesiąc bez seksu, drugi, trzeci? ROK?!
Skoro rozmawiałeś z nią o tym i to nic nie dało, to moim zdaniem powinieneś odejść.
Nawet nie wiem co innego doradzić, nie wyobrażam sobie by w związku młodych (bo jednak młodzi jesteście) ludzi przez 3 lata nie było seksu i to w sumie bez znanego powodu.
Obstawiam następujące przyczyny:
- ona jest ASem i ukrywała się z tym jakiś czas, żebyś nie odszedł, od jakiegoś czasu jest Ciebie pewna więc już nie zmusza się do seksu
- jesteś dla niej mega odpychający (ale czy w tym przypadku dalej by z Tobą była?)
- ma innego faceta (chociaż w tym przypadku nadal bzykałaby się z Tobą od czasu do czasu)