Jakiś czas temu przeczytałam taki krótki tekst, który stał się inspiracją do założenia tego wątku:
,,Zapytano parę staruszków jak to się stało, że wytrzymali ze sobą 50 lat - ,,Bo widzi pan, urodziliśmy się w czasach, kiedy jak coś się psuło, to się to naprawiało, a nie wyrzucało do kosza. ?
Czy stanęliście kiedyś przed wyborem - naprawiać czy wyrzucić lub zamienić? Jaka była Wasza decyzja? Czym była spowodowana - walką o własne szczęście, szczęście rodziny, może dzieci, czynnikami zewnętrznymi?