Mieszkanie z teściową?! Nie! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Mieszkanie z teściową?! Nie!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

Temat: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Wraz z moich chłopakiem jesteśmy na takim etapie, że zaczynamy coraz bardziej patrzeć w przyszłość. Ostatnio rozmawialiśmy na temat wspólnego mieszkania. On obecnie mieszka sam z mamą w średnim mieszkaniu w bloku (siostra już "na swoim"), póki co jego mama mnie akceptuje, lubi, nie ma problemów gdy wychodzimy razem, zdarzyło mi się nawet u niego nocować. Widzę, że ona o niego bardzo dba, sam mi mówi że daje się tak sobą zajmować bo to jedyne co mamie zostało. Ostatnio się dowiedziałam, że jak przyjdzie co do czego to na początku (już to widzę) będziemy mieszkać z tego mamą bo to mieszkanie jest przepisane na niego i takie tam. Nie żebym jej nie lubiła czy coś, tylko ja po prostu się nie widzę tam i już, nawet nie chce zaczynać się rozpisywać o milionach powodów jakie Wy same może dobrze znacie. Nie chce być samolubna ani nic, wiem że to mieszkanie jego mamy i przecież nie będę kazać się wyprowadzić, ale nie ma takiej opcji żebym tam zamieszkała. Zdaję sobie sprawę, że byłby to jakieś ułatwienie ale zawsze miałam zakodowane, że jak się mam wyprowadzić to tylko na swoje. Nie wiem, może wynajęcie mieszkania? Tylko XX się na pewno na to nie zgodzi skoro jest gdzie mieszkać, nie powiedziałam mu jeszcze mojego zdania bo nie chce niepotrzebnie tworzyć problemu. Wiem że to może głupi problem ale chciałam się trochę wygadać i usłyszeć co wy myślicie na ten temat? Przesadzam? smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

nie nie przesadzasz mieszkanie pod jednym dachem z teściami czy nawet z własnymi rodzicami gdy jest się już w związku ,do łatwych nie należy
to jest jednak różnica pokoleń,każdy ma swoje nawyki,po co sobie wchodzić w drogę,kłócić sie z czasem o pierdoły itd,albo nic nie mówić a w duchu myśleć sobie "jaka ta teściowa jest zrypana","jaka ta synowa to leń,nic nie potrafi itd"
powiem Ci że i tak swojego nie przekonasz do mieszkania na swoim,w dodatku wynajętym,więc może kwestie mieszkania omówcie teraz,zamiast sie potem kłócić

3

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

ciesze się, ze taka mądra z ciebie dziewczyna. najlepsza tesciowa jaką znam to moja wlasna, nie narzuca się z telefonami, nawet mnie akceptuje, chetnie pomoze. ale jest na 30km. nie wiem co mowi i mysli o mnie-i nie chce wiedziec!
jednakze w 4 scianach, byloby zle, ja jestem zbyt charakterna, nawet w gosciach mialam ich dosc, dziecko jest moje i w nosie mam taka wolnosc, gdy ciagle mi ktos dziecko zabiera, nosi a ja gdzies daleko z boku widze, ze jest mu po prostu zle, bo nie lubi za cieplo, za tlumnie itd!!!

4

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Dziewczyny jak wy mnie dobrze rozumiecie! Aż mi tak kamień z serca spadł bo już zaczynałam myśleć, że coś ze mną jest nie tak, że sobie wyobrażam nie wiadomo co! Ja właśnie jestem taka, że muszę się czuć swobodnie żeby być szczęśliwa. Nie wyobrażam sobie, że wstaje rano a tam teściowa mi chodzi, zero swobody. Moi rodzice są tacy nachalni, interesujący się aż nadto, że ja już jestem za duża na takie coś, chce mieć trochę wolności. Już nie wspomnę o takich rzeczach jak kłótnie czy sex, przecież to w mieszkaniu wszystko słychać! Nie nie nie i jeszcze raz nie!Na samą myśl aż się we mnie gotuje smile Tylko nie wiem co zrobić, myślicie że po prostu powiedzenie XX "wybacz, ale ja od razu mówię,że taka opcja nie wchodzi w grę" wystarczy na początek? czy jakoś podchodzić do tematu powoli? Ja już bym chciała mieć jakąś granice ustaloną, aby później nie było jeszcze gorzej?

5

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

pogadaj z nim szczerze na ten temat,nie owijaj w bawełnę smile
ja mieszkałam na 1 mieszkaniu z teściową 2 lata,nie kłóciłyśmy się to faktale:
-ja zostałam inaczej wychowana,inaczej nauczona prowadzenia domu
-przykład:ja gotuję zupę to daję dużo ziemniaków aby coś w tej zupie było,ona daje garstkę ziemniaczków w dodatku tak drobnych jak paznokieć w moim palcu wskazujacyym smile a w gotowaniu się jeszcze rozgotuje
- lubiałam pospać jak nie miałam dziecka małego i pracy,ale ja z teściową mieszkałam to najpóźniej o 9 wstawałam bo przecież sobie pomyśli że śpię nie wiadomo do której i nic nie robię
- ja pralkę ustawiam na program max godzinę na kolory,ona ustawia na 2,5 godziny to samo,a gadanie że nie trzeba kolorów tak długo prać i że to kosztuje do tej pory do niej nie dotarło
można tak wymieniać i wymieniać,teraz też mieszkam z nią w jednym domu ale na 2 osobnych mieszkaniach,nie włazimy sobie w drogę

6

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Dokładnie o takie rzeczy mi chodzi, ja jestem taka trochę Zosia-samosia wink Zresztą jeśli to ma być mój mąż to ja chce mu gotować itp. Po ślubie chyba kolejność priorytetów trochę się zmienia, najpierw jest dziecko/żona a potem mama? czy to tylko ja tak myślę? a jak XX ma sobie poradzić z takim czymś jak będzie miał dwie na głowie w jednym mieszkaniu. Obawiałabym się czy nie zrobiłaby się z tego taka cicha wojna miedzy mną a teściową(a to ja ugotuje to, a to ja mu coś tam....) a nie chcę żeby przez takie coś się rozpadł długo pielęgnowany związek. Co więcej XX planuje remont tego mieszkania i mam nadzieje,że będzie go robił z myślą o sobie(o nas?) a nie dla mamy. Matko lepiej nie będę już tak o tym rozmyślać, lepiej będzie porozmawiać prawda?? smile

7

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

porozmawiaj,porozmawiaj smile
ja swojemu na początku powiedziałam że mieszkać u niego nie będę,mieszkaliśmy więc 4 lata u mnie,co prawda z moim tatą i siostrą ale prawie tylko ja i nasze dziecko w tym mieszkaniu przebywało  bo siostra i tato wiecznie gdzieś a mój tydzień pracował,a tydzień wolnego spędzał praktycznie od rana do nocy u  mamusi - o ile rozumiałam że dusi się bloku (bo sam ma domek) to już nie do przyjęcia było wychwalanie mamusi pod niebiosa
po 4 lata takiego życia spakowałam się i poszłam mieszkać do jego domu,jak już mówiłam tragicznie nie było,ale dla dobra wszystkich lepiej zejść sobie z oczu smile
teraz nawet córki mojej teściowej pytają mnie jak ja wytrzymuję z ich matką na co dzień,bo one po 2-3 dniach przebywania z nią mają dosyć - więc wytrzymuję bo mam swoje mieszkanie,inaczej bym w tym domu nie mieszkała
i masz rację najpierw dziecko i żona potem matka

8

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Dobrze myślisz Delfino. Nawet w najlepszych układach zdarzają się konflikty.
Moi rodzice (zwłaszcza Mama) uwielbiali mojego męża, ale za nic w świecie nie chciałabym z nimi mieszkać. Zwłaszcza na początku małżeństwa gdy naturalnym jest, że młodzi "docierają się".
Co innego w późniejszym wieku, gdy któreś z rodziców z przyczyn naturalnych wymaga opieki.
Z tego co piszesz wynika, że mama Twojego chłopaka jest osobą samodzielną, nie wymagającą opieki. Nic nie stoi na przeszkodzie aby mieszkała sama. Przecież będziecie ją odwiedzać, udzielać w razie potrzeby, pomocy.
W Twoim przypadku dochodzi jeszcze jedna kwestia. Mama Twojego chłopaka przyzwyczajona jest zbytnio o niego się troszczyć. Nie oceniam tego, ale w razie wspólnego zamieszkania może to być punkt zapalny. Bo albo będzie chciała to nadal robić (zamiast żony), albo może wymagać abyś Ty przejęła tę rolę (wyręczania go we wszystkim etc.) co zapewne nie będzie Ci odpowiadać. Konflikt gotowy.

Znasz swojego chłopaka więc sama wiesz lepiej jaką metodę zastosować. Albo drobnych kroczków, przyzwyczajania go do tej myśli, albo określenie wprost swojego stanowiska. Argumenty też możesz różne podawać. Sama wiesz jakie argumenty są najlepsze w dyskusji z nim. Dobrze też działa argument o braku intymności w sytuacjach intymnych (sąsiedni pokój).

9 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-07 14:04:30)

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

jezeli mama ma tylko jego to będzie tragedia. ty bedziesz uczyla meza zmywac naczynia i robic samemu kanapki, a ona bedzie mu podrzucac gotowce. poszukaj w google wpisujac taki motyw:
"przeprowadzka z miasta na wies, net kobiety" poczytaj!co z malzenstwa zrobila tesciowa, z milosci i fajnego zwiazku. sledze ten temat od roku i widze same zlo.
nawet byl taki motyw tam, ze mąż prosil zone o kolacje romantyczna,miala zrobic jakąs pieczen, zapalic swieczki a wieczorem majstrowac dzieciaczka:) a matka na te wiesc usmazyla mu jajecznice czy te pieczen sama juz nie pamietam,i pod nos:> no i zjadl. "ona wie lepiej, co mu smakuje"
haha
u mnie tak bylo, najmlodszy syn, mama sama w domu, po raku nawet-dalo rade wszystko robi sam!!!mieszkamy u mnie.

10 Ostatnio edytowany przez Delfina (2013-01-07 14:20:35)

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

No to nieźle, powiem Wam szczerze,że nie spodziewałam się ile tu zasadzek czyha na mnie z teściową. Tak niestety to jej jedyny syn, ona sama nie jest chora ani nic, bardzo dobrze sobie radzi.
Kurcze,właśnie tego wszystkiego co mi tu piszecie się obawiam! O zgrozo oby to były tylko takie myśli. Koniecznie muszę z XX o tym porozmawiać bo jak będę omijać ten temat to może być tylko gorzej. Zresztą odkąd tylko został naruszony temat siedzi mi on w głowie! Na tą stronkę nawet nie wchodzę wolę nie wiedzieć big_smile Dziewczyny ja się po prostu trochę BOJĘ tego co mnie czeka. Tu może być taka "zaczajona" teściowa, póki syn jest w domu itp itd jest super, a jak przyjdzie co do czego...Ale ja zdania nie zmienię choćby nie wiem co. Jestem tak negatywnie nastawiona na to,że sobie sprawy nie zdajecie. Może powinnam "zluzować"? Jeszcze nic nie jest na pewno a ja już, same widzicie wink

Luc- do wyprowadzki teściowej: to jest jej mieszkanie, syn dostanie je w spadku,ale jakby już jest jego,chce je remontować itp. Nie wiem czy mogłabym w ogóle sugerować taką opcję, ani nie wiem czy byłoby nas stać wtedy na wynajęcie czegoś, zresztą po co remontować wtedy.. milion myśli w mojej głowie wink

11

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Delfina, ja zgadzam sie z dziewczynami - NIE wspolnemu mieszkaniu z teściami czy rodzicami. Choćby najlepsi byli! A nawet szczegolnie wtedy jak tesciow sie lubi wink Po co przez bzdury te sympatie i szacunek stracic? Często wzajemnie i nieodwracalnie.  Maz mojej znajomej właśnie tak kiedys jej temat przedstwił: właśnie dlatego, że lubie i szanuje Twoich rodziców, to nie chce z nimi mieszkać. Madra dziewczyna jest to zrozumiala i żyja sobie poki co szczęśliwie odwiedzając teściów i goszcząc ich u siebie.

12

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Dokładnie tak jak piszą dziewczyny! Nie gódź się na to!

13

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Dzięki Dziewczyny, potrzebowałam takie wsparcia, aby upewnić się w swoich przekonaniach wink Co to będzie zobaczymy, czas pokaże smile

14

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!
Delfina napisał/a:

No to nieźle, powiem Wam szczerze,że nie spodziewałam się ile tu zasadzek czyha na mnie z teściową. Tak niestety to jej jedyny syn, ona sama nie jest chora ani nic, bardzo dobrze sobie radzi.
Kurcze,właśnie tego wszystkiego co mi tu piszecie się obawiam! O zgrozo oby to były tylko takie myśli. Koniecznie muszę z XX o tym porozmawiać bo jak będę omijać ten temat to może być tylko gorzej. Zresztą odkąd tylko został naruszony temat siedzi mi on w głowie! Na tą stronkę nawet nie wchodzę wolę nie wiedzieć big_smile Dziewczyny ja się po prostu trochę BOJĘ tego co mnie czeka. Tu może być taka "zaczajona" teściowa, póki syn jest w domu itp itd jest super, a jak przyjdzie co do czego...Ale ja zdania nie zmienię choćby nie wiem co. Jestem tak negatywnie nastawiona na to,że sobie sprawy nie zdajecie. Może powinnam "zluzować"? Jeszcze nic nie jest na pewno a ja już, same widzicie wink

Luc- do wyprowadzki teściowej: to jest jej mieszkanie, syn dostanie je w spadku,ale jakby już jest jego,chce je remontować itp. Nie wiem czy mogłabym w ogóle sugerować taką opcję, ani nie wiem czy byłoby nas stać wtedy na wynajęcie czegoś, zresztą po co remontować wtedy.. milion myśli w mojej głowie wink

póki co-namawiasz na wyprowadzkę, w tym mieście co mama, bajki o pilnowaniu wnuków, o odwiedzaniu nawet i co dzien, oczywiscie jak sie nie zgodzi to ty nie pojdziesz tam. prosta sprawa-jestes w ciazy. jestem ciekawa czy za toba pojdzie?

15

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!
Delfina napisał/a:

Luc- do wyprowadzki teściowej: to jest jej mieszkanie, syn dostanie je w spadku,ale jakby już jest jego,chce je remontować itp. Nie wiem czy mogłabym w ogóle sugerować taką opcję, ani nie wiem czy byłoby nas stać wtedy na wynajęcie czegoś, zresztą po co remontować wtedy.. milion myśli w mojej głowie wink

Nie bardzo wiem co masz na myśli smile
Ja nawet nie sugerowałam wyprowadzki teściowej. To oczywiste, że skoro to jej mieszkanie to ona w nim dalej mieszka. To Wy powinniście mieszkać gdzieś indziej, a teściową odwiedzać w jej mieszkaniu.

16 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-07 21:47:13)

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

jezu jaka paranoja. mamusia nadal ma synka, robi mu kanapki a wieczory spedza na dyskusji z nim w kuchni. matki umieja synka pochwalic, podczas gdy zony krytykuja, każą robić kanapki samemu i skarpetki wrzucać do pralki. zle te synowe!!!
zamiast z zoną spedzac wieczory, to synek bedzie ogladal seriale z mamusią, albo gadal o pracy mamie nie swojej partnerce. partnerka za ścianą sama w łózku bedzie czekac, az on przyjdzie i przepraszam, ale tu sami swoi, ją "pxxxxxxi"-i bedzie koniec dnia. bardzo przepraszam za słownictwo, ale jak mozna inaczej oddać lekceważenie partnera? zna ktos inne slowo?
. nie spedzam wieczorow z moimi rodzicami, tylko z nim. trzymam jego strone. jak on cos zlego zrobi w domu(np przestawi samochod w miejsce w ktore rodzice nie lubią), to mowie ze to ja itd...on o tym nawet nie wie, ale nie pozwolilabym nawet na slowo krytyki w jego strone. a niech tylko spróbują!!!

17

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Wielkie NIE dla mieszkania młodych z rodzicami, czy teściami, wszystko jedno!!!!!

I wielkie NIE dla mieszkania starych z dorosłymi dziećmi, ich żonami czy mężami!!!!

Gdy byłam młoda, wysłuchiwałam złorzeczeń moich młodych koleżanek mężatek, mieszkających pod jednym dachem z teściami.
Teraz żalą mi się sąsiadki w moim wieku, które mieszkają z młodym małżeństwem.

To nikomu nie służy, ani młodym, ani starym.

18

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!
Delfina napisał/a:

Ostatnio się dowiedziałam, że jak przyjdzie co do czego to na początku (już to widzę) będziemy mieszkać z tego mamą bo to mieszkanie jest przepisane na niego i takie tam.

Dlaczego nie zareagowałaś stanowczo? To tak jakbyś zaakceptowała tą sytuację.

Delfina napisał/a:

Nie wiem, może wynajęcie mieszkania? Tylko XX się na pewno na to nie zgodzi skoro jest gdzie mieszkać, nie powiedziałam mu jeszcze mojego zdania bo nie chce niepotrzebnie tworzyć problemu.

Twierdzisz, że się nie zgodzi i nie protestujesz? To tak jakbyś zaakceptowała tą sytuację.

Delfina napisał/a:

Wiem że to może głupi problem ale chciałam się trochę wygadać i usłyszeć co wy myślicie na ten temat? Przesadzam? smile

Nie głupi, tylko śmiertelnie poważny. Miejsce zamieszkania, warunki, współlokatorzy to chyba jeden z większych problemów w związku.
Reaguj dziewczyno puki masz jeszcze czas!

Delfina napisał/a:

Co więcej XX planuje remont tego mieszkania i mam nadzieje,że będzie go robił z myślą o sobie(o nas?) a nie dla mamy.

No to w końcu chcesz tam mieszkać czy nie?

PS.  Opcja z wyprowadzką matki mnie rozwaliła.

19

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Co do wyprowadzki teściowej to nie wiem co ja miałam na myśli, chodziło mi o to że MY się wyprowadzimy gdzieś, wybaczcie za głupi błąd wink
Dziękuje za wszelkie rady wink

20

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Mam koleżankę ze studiów, która ma 5 dzieci ( a najstarsze w moim wieku). Mają duży dom, ale od zawsze powtarza dzieciom, że żadne nie będzie z nimi mieszkać. Syn, który planował ślub troszkę się burzył, ale ona powiedziała "Ty wiesz że ja kocham Madzię (jego narzeczona) to jest cudowna dziewczyna, ale ja chcę żeby tak zostało" No i wszyscy już się oswoili z myślą, że do mamy to będą przychodzić na obiadki.

Ja osobiście mam cudowną teściową. Nigdy nic nie mówi, nie ocenia, mojemu mężowi zawsze życzy na święta, żeby żony słuchał smile Ale za to teścia mam upierdliwego. Tak więc w ŻYCIU bym z nimi nie zamieszkała.

Młodzi mają mieszkać sami a nie seks uprawiać jak mama zaśnie, po bożemu i po cichu w łóżku, żeby ich nie nakryła. Mają prawo rozbić w kłótni zastawę alby drzeć się na całe gardło, potem na podłodze się godzić tongue i po południu pogodzeni to teściowej na obiadek bez komentarza osób trzecich.

21

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!
LeeBee napisał/a:

Mam koleżankę ze studiów, która ma 5 dzieci ( a najstarsze w moim wieku). Mają duży dom, ale od zawsze powtarza dzieciom, że żadne nie będzie z nimi mieszkać. Syn, który planował ślub troszkę się burzył, ale ona powiedziała "Ty wiesz że ja kocham Madzię (jego narzeczona) to jest cudowna dziewczyna, ale ja chcę żeby tak zostało" No i wszyscy już się oswoili z myślą, że do mamy to będą przychodzić na obiadki.

Ja osobiście mam cudowną teściową. Nigdy nic nie mówi, nie ocenia, mojemu mężowi zawsze życzy na święta, żeby żony słuchał smile Ale za to teścia mam upierdliwego. Tak więc w ŻYCIU bym z nimi nie zamieszkała.

Młodzi mają mieszkać sami a nie seks uprawiać jak mama zaśnie, po bożemu i po cichu w łóżku, żeby ich nie nakryła. Mają prawo rozbić w kłótni zastawę alby drzeć się na całe gardło, potem na podłodze się godzić tongue i po południu pogodzeni to teściowej na obiadek bez komentarza osób trzecich.

hehe swietny komentarz.

22

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!
LeeBee napisał/a:

Młodzi mają mieszkać sami a nie seks uprawiać jak mama zaśnie, po bożemu i po cichu w łóżku, żeby ich nie nakryła. Mają prawo rozbić w kłótni zastawę alby drzeć się na całe gardło, potem na podłodze się godzić tongue i po południu pogodzeni to teściowej na obiadek bez komentarza osób trzecich.

Lepiej ująć się tego nie dało! smile

23 Ostatnio edytowany przez derkez (2013-01-08 16:07:05)

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

mieszkanie z tesciami moze nawet doprowadzic do rozstania sie... juz lepiej coś wynając

24

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Ja tez nie wyobrazam sobie zamieszkac pod jednym dachem z mlodymi,bo kazdy powinien mieszkac osobno!Jak czytam  o nas tesciach ,rodzicach to smiac mi sie chce,bo my to chyba jestesmy jakimis  kosmitami,ze nie rozumiemy "mlodych",ale pamietajcie czas szybko mija  i za "chwile" to Wy tez bedziecie tesciami! smile  smile smile

25

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

krystyno54 przeczytalam kilka twoich postów, poswiecilas swoje zycie na opiekę nad dzieckiem.powiedz czy po tylu latach z synem panstwo przyznalo ci jakaś emeryturę?czy musialas zwolnic sie z pracy aby się nim zając.

pozdrawiam wszystkie teściówki i synowe:>

26

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Nika, ale po co ta złośliwość?

27

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!
nika29 napisał/a:

krystyno54 przeczytalam kilka twoich postów, poswiecilas swoje zycie na opiekę nad dzieckiem.powiedz czy po tylu latach z synem panstwo przyznalo ci jakaś emeryturę?czy musialas zwolnic sie z pracy aby się nim zając.

pozdrawiam wszystkie teściówki i synowe:>

Niko ,a co Ty masz na mysli...???????!!!!!!!

28 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-10 16:30:36)

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

czy jestes obecnie na jakiejs emeryturze, o to mi chodzi.

i jak pana boga kocham nie chcialam byc zlosliwa, zle mnie zrozumialyscie. pisalam calkowicie neutralnie. jezeli kogos obrazilam, to przepraszam.

29

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Ok  smile zapalila mi sie czerwone swiatelko smile smile :)Bo wiem ,ze nie lubicie jak Was mlodych sie krytykuje lub daje jakies rady ,ale do rzeczy.
Moj mlodszy syn  urodzil sie chory  z winy lekarza sad ale pogodzilam sie ,bo tak bardzo chcialam zeby moj syn zyl i myslam,ze wszystko bedzie ok..........ale bylo co raz gorzej.W wieku 2-3 lat jego choroba zaczela sie nasilac.........epi -paraliz oddechu,bo  fizycznie wygladal jak zdrowe dorodne dziecko smile..... w latach 90 byla mozliwosc przejscia na wczesniejsza emeryture po 20 latach pracy(zaczelam moja edukacje od szkoly handlowej i  moj staz  pracy  rozpoczol sie od  15 roku zycia),wiec  gdy mialam te 20 lat pracy ,przeszlam na te emeryture.Dostalam najnizsza emeryture,a ZUS doplacal do tego najnizszego swiadczenia! Do dzis korzystam z tego swiadczenia emerytalnego i nikt mi tego nie zabierze (700zl)......zaczelam dorabiac i teraz pracuje na umowe zlecenie,zeby jakos przezyc i nie byc od kogos zalezna,bo mam 54 lata i chce zyc na swoje konto i,a ta umowa  dolicza mi sie do stazu pracy smile

30

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

a to fajnie, ze mialas mozliwosc! podziwiam za prace przy dziecku.
"my mlodzi" jak to ujelas nie chcemy wielu rzeczy.

31

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Jeśli można to dodam coś od siebie . Jestem matką 4 dzieci jak również jedno mam niepełnosprawne ,ale nie o to chodzi .Prawda jest taka że żadna z młodych ludzi nie powinna mieszkać z rodzicami , bo to za zwyczaj rodzi wiele problemów i dochodzi do różnych sytuacji bardzo niekorzystnych dla młodych małżeństw . Pewnie że zdarzają się jakieś małe procenty gdzie teściowie dogadują się ze swoimi zięciami , synowymi itd,. i na odwrót prawda, ale to jest problem pokoleniowy jak już ktoś wyżej napisał . Tak jest i tak będzie , teściowa [synowa] mają inne przekonania o tym co jest dobre dla syna [ męża] i zawsze będzie wkładać swoje ale ...i odwrotnie .
Dziś jestem świadkiem kolejnych takich załamań małżeńskich .Po 3 latach ślubu młodzi nie potrafią się dogadać sami ze sobą , pomimo to że sa razem od 13 lat a ślub mieli 3 lata temu. I to oni mieszkają z teściową czyli matką córki tak. I tu zaczynają się schody , teściowa okazuje się że chce dalej rządzić tak jak rządziła czyli całym swoim domem . Młodzi nie mają tak na prawdę nic tam do powiedzenia .Mają 2 dzieci oczywiście teściowa opiekuje sie nimi jest bardzo dobra dla nich ale z tego co zauważyłam nie lubi zięcia i tyle . Tak powstają konflikty bo on nie lubi pewnych rzeczy np. obiadów [ bo kto lubi wszystko nikt]i nie ma prawa mieć swojego zdania chcesz to idz zjeść do swojej mamusi albo sobie sam kup ,a żonka nic na to więc ..rodzi się konflikt .Gdyby oni żyli na swoim sami by się dogadali co do swoich rzeczy itd,,,Teściowa nie jest zła ale ma swoje nawyki , rządziła całym domem i tak ma zostać .A córka jest pomiędzy młotem a kowadłem więc ich związek wygląda tak ,że nie rozmawiają ze sobą około miesiąca .Nikt tu nie chce iść na ugodę i co to ma być .
Ja mieszkając ze swoją teściową jeden miesiąc zrozumiałam ,że jak szybko nie odejdę to zniszczy mi małżeństwo, mój mąż miał prawo przychodzić z pracy ciągle pod chmielony a ja nie miałam prawa nic na to powiedzieć bo zostałam zbluzgana. Tak więc w największych śniegach z wózkiem wracałam do swoich rodziców .A więc i tu nie jest dobrze i tu  . Kiedy jesteśmy już na swoim a powiem ,że stażem  małżeńskim jestem 16 lat to od 12 lat jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie .Mój mąż odciąć pępowinę [bo był pupilem mamusi ]
i dziś po przejściach jestem z nim szczęśliwa.Tak więc moim dzieciom też powtarzam ,że nie będą mieszkać ani ze mną ani nie powinni mieszkać z teściami . Wiadomo ,że nie każdego na to będzie stać ,ale jak już przyjdzie taki czas to powinno się rozwiązywać problemy i sytuacje na bieżącą aby wiedzieć czy jest szansa na jakieś układy.
Wiadomo my się starzejemy i mamy inne postrzeganie swojego świata niż dzisiejsza młodzież .

32

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Kazde dziecko wynosi z domu dobre i zle cechy,ale dogadac powinni sie "mlodzi" miedzy soba i oczywiscie powinni zamieszkac osobno,u nas tak jest! Jak "molodzi"maja jakies problemy lub  chcieliby pomocy to my z otwartymi ramionami,ale nic nachalnie,bo to ich zycie,ich sprawa ,i ich problem!Pomoc mozna tylko wtedy kiedy oni sami o to poprosza! Pamietam jak ja sama mieszlalam z tesciami,pozniej z rodzicami i szybko zaczelismy myslec zeby zamieszkac osobno i to na wlasny rachunek.........jestesmy razem  z mezem ponad 36 lat i zyjemy bardzo zgodnie.Moj syn dzis zadzwonil i prosil zeby jego syn  spedzil u nas ferie zimowe i jak tu nie cieszyc sie zyciem ! ZGODA BUDUJE,NIEZGODA RUJNUJE smile

33

Odp: Mieszkanie z teściową?! Nie!

Mieszkacie w jednym domu/mieszkaniu z rodzicami, teściami, innymi krewnymi? Czujesz, że nie zniesiesz już kolejnych problemów? Jeżeli masz taką sytuację, napisz proszę do mnie wiadomość prywatna - w zgłoszeniu podaj numer kontaktowy, a masz szansę na udział w ciekawym programie telewizyjnym.

Pozdrawia Natalia

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Mieszkanie z teściową?! Nie!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024