Hej. Jestem tu nowa.Piszę bo nie mam się do kogo wyżalić.Czytałam kilka postów na tym forum i mam nadzieję, że mi pomożecie. Mój problem polega na tym że mam wspólny pokój z moją siostrą (ja mam 22 lata, siostra 26 lat),a ona w ogóle nie liczy się z moją prywatnością:2 razy w tygodniu sprowadza swojego chłopaka na noc do naszego pokoju,wtedy ja czuje niebywały dyskomfort, bo muszę spać w pokoju z obcym mężczyzną(słyszę jego chrapanie, źle się czuje w piżamie przy kimś obcym itp.). Całe szczęście że nie śpią razem non stop, i nie muszę słuchać odgłosów- wiecie o co chodzi-chociaż parę razy zdarzyło się że chcieli spać ze sobą (wtedy musiałam opuścić nasz pokój i spać u rodziców). Moi rodzice oczywiście nie widzą w tym problemu i twierdzą że ja myślę tylko o sobie:(...Twierdzą, że moja siostra jest już zaręczona i musi się mieć gdzie spotykać. Najgorsze jest to, że po ślubie (przez 2 lata, bo budują dom-a mają problemy finansowe.)też mają u nas zamieszkać i to oczywiście w pokoju, który zawsze dzieliłam z siostrą. Nie wiem co w tej sytuacji zrobić... czuję nie bywałą złość do mojego przyszłego szwagra, rodziców i siostry. Wiem że to trudna sytuacja ale dopóki nie są małżeństwem to dlaczego rodzice godzą się na takie rzeczy?
Wczoraj np. znów pokłóciłam się z rodzicami.. Od kilku dni choruje(chyba grypa żołądkowa) a tu nagle przychodzi moja siostra z tym swoim przyszłym mężem i pchają mi się do pokoju, nie dość że mnie przebudzili to jeszcze całą jego wizytę spędzili właśnie w tym pokoju.Oburzyłam się strasznie, że nawet w chwili choroby nie mogę spokojnie poleżeć, to oczywiście rodzice stanęli po stronie mojej siostry. Ojciec wyzwał mnie i jeszcze chciał mi przyłożyć, i to tylko za to że powiedziałam że źle się czuje i chcę mieć spokój...
Nie wiem dlaczego ze mną się nikt się w domu nie liczy...Proszę powiedzcie, czy ja przesadzam? Może to coś ze mną nie tak?
Musisz się wyprowadzić. Masz 22 lata, wynajmij pokój w mieście, idź do pracy i po problemie. Rodzice prawdopodobnie chcą się was pozbyć z mieszkania. Na siostrę mogą liczyć przynajmniej, że za 2 lata będzie miała chatę. Myślą, że już wystarczająco długo cię utrzymują i teraz musisz się usamodzielnić. Faktycznie masz prawo czuć się źle, z tego powodu że Ci nie powiedzieli wprost o co naprawdę chodzi. Nie czuj się jednak jedyną ofiarą, ale też sama weź odpowiedzialność za siebie.
Każdy chciałby mieć swój pokój. Twoja siostra też i ty też. Ale jak nie ma warunków i na Was dwie przypada jeden pokój to trzeba to jakoś podzielić. Prawdopodobnie masz do tego jednego pokoju takie samo prawo jak twoja siostra. Ona nie może Ciebie wygonić, ani Ty nie możesz jej. Ona też może twierdzić, że ma prawo do seksu na osobności. Tak samo Ty twierdzisz, że masz prawo chorować na osobności. Trzeba tutaj znaleźć jakiś złoty środek.
No chyba, że w domu macie 10 pokoi, ale Ty z siostrą gnieciesz się w jednym...
Dziękuje za odpowiedzi.
Musisz się wyprowadzić. Masz 22 lata, wynajmij pokój w mieście, idź do pracy i po problemie. Rodzice prawdopodobnie chcą się was pozbyć z mieszkania. Na siostrę mogą liczyć przynajmniej, że za 2 lata będzie miała chatę. Myślą, że już wystarczająco długo cię utrzymują i teraz musisz się usamodzielnić. Faktycznie masz prawo czuć się źle, z tego powodu że Ci nie powiedzieli wprost o co naprawdę chodzi. Nie czuj się jednak jedyną ofiarą, ale też sama weź odpowiedzialność za siebie.
Już nad tym myślałam, żeby się wyprowadzić. szukałam mieszkania do wynajęcia ale ceny mnie przerażają- od 700 zł wzwyż. Ja studiuje dziennie i pracuje wieczorami a moja pensja nie wystarcza mi na wynajecie mieszkania- zarabiam około 900zł miesiecznie,wiec to co zarobie musiałabym przeznaczyć na mieszkanie, a za co mam żyć i zrobić opłaty? Na żaden akademik nie mam szansy bo jestem z Warszawy. Może wiesz gdzie można dostać jakieś tanie mieszkanie?
Każdy chciałby mieć swój pokój. Twoja siostra też i ty też. Ale jak nie ma warunków i na Was dwie przypada jeden pokój to trzeba to jakoś podzielić. Prawdopodobnie masz do tego jednego pokoju takie samo prawo jak twoja siostra. Ona nie może Ciebie wygonić, ani Ty nie możesz jej. Ona też może twierdzić, że ma prawo do seksu na osobności. Tak samo Ty twierdzisz, że masz prawo chorować na osobności. Trzeba tutaj znaleźć jakiś złoty środek.
No chyba, że w domu macie 10 pokoi, ale Ty z siostrą gnieciesz się w jednym...
Mamy 2 pokojowe mieszkanie.Rozumiem że są trudne warunki. Tylko tyle że jej chłopak ma duży dom, a jego mama nie chce się zgodzić żeby moja siostra tam mieszkała, pomimo tego że on ma swój pokój.Ja naprawdę wiele razy ustępowałam i nawet jak mój chłopak do mnie przychodził to starałam się wyjść z domu żeby nie było nie miłych sytuacji. Ale ile można.. ja nerwowo już nie wytrzymuje, a nie chce rozdzielać tego ich związku...
Witaj Madziu. ![]()
A nie ma takiej opcji, żeby to siostra wynajęła sobie mieszkanie (sama lub z chłopakiem), skoro chce z nim spędzać noce, a warunków ku temu w domu nie ma?
Bardzo Ci współczuję tej krępującej dla Ciebie sytuacji, a dziwię się siostrze i przede wszystkim rodzicom.
Siostra jest bez skrupułów i zahamowań, a rodzice faworyzują ją, akceptując spanie z chłopakiem w Waszym wspólnym pokoju.
Po prostu domownicy nie liczą się z Tobą, a przecież należysz do rodziny i poszanowanie też Ci się należy.
Dlaczego myślisz, że jak się kategorycznie przeciwstawisz tej niezdrowej dla Ciebie sytuacji panującej w domu, to będzie to zagrażać związkowi siostry?
Czyżby rodzice obawiali się, że jak zabronią mu sypiać to nie dojdzie do ślubu?
Myślę, że tak.
A chcą koniecznie, abyście obie opuściły pielesze domowe.
Doprawdy nie wiem, co Ci radzić.
Jeszcze studiujesz, dodatkowo pracujesz, ale na samodzielność finanse na razie Ci nie pozwalają.
Fajna z Ciebie dziewczyna, rozsądna i pracowita - przykre to, że rodzice tego nie widzą i nie akceptują Cię.
Przytulam Cię. ![]()
7 2012-12-28 17:42:00 Ostatnio edytowany przez ban (2012-12-28 17:43:14)
No cóż Madziu. Dwa pokoje, rodzice, Ty, siostra z chłopakiem. Chyba pozostaje zacisnąć zęby i skupić się na swojej przyszłości. Pokój jest tak samo twój jak i siostry. Może będą mieli na tyle taktu, aby przy tobie seksu głośno nie uprawiać...? A nawet jeśli się zdarzy, to się odwróć i tyle... ich sprawa, ale Ty się nie krępuj -- w akademikach często tak się dzieje, a tam są obcy ludzie a nie siostra.
Może złośliwie powiem, ale jeśli obcy facet nie czuje się skrępowany taka sytuacją, to może Ty też przestań się krępować? Skoro on czuje sie w Twoim pokoju u siebie, to Ty też czuj się u siebie i nie krępuj się z przebieraniem, z chodzeniem w bieliźnie itp. Jak chrapie, to budź go i każ przestać chrapać, jak przeszkadzają Ci odgłosy ich seksu, to głośno powiedz, żeby byli cicho. Skoro oni nie mają wstydu, to może warto ich zawstydzić, bo jakoś jednak nie wydaje mi się, aby dorosły, sprawny intelektualnie facet czuł się w takiej sytuacji komfortowo i może warto mu uświadomić, że może być jeszcze mniej przyjemnie...
Jak dla mnie cała historia jest zupełnie absurdalna od zachowania rodziców, poprzez zachowanie młodych, aż do reakcji rodziców na Twoje - jak najbardziej uzasadnione! - pretensje.
kłótnie nic nie dadzą:(
w ciągu dwóch lat zmontują dziecko i wtedy będą jaja;(
traktują cię zle, niepowazni ludzie.
Jeśli chodzi o kase to z tym jest zawsze problem. Ja jednak nie widzę innego wyjścia jak opuszczenie domu.
Dzielisz z siostrą pokój, więc może wynajmij pokój dwuosobowy z kimś. Ludzie szukają współlokatorów, więc po prostu daj ogłoszenie na portalu lub raczej sama szukaj takich ofert które ci pasują, czyli z kimś podobnym do ciebie, nie przeszkadzającym ci. Po prostu tak jak większość ogłoszeń jest dla spokojnych, bez nałogowych studentek ![]()
Wtedy pokój cię wyjdzie 400 pln + reszta z tego co zarabiasz na życie. Nie ma lekko na samodzielny pokój nie licz, ewentualnie gdzieś na obrzeżach miasta. Może poproś rodziców jeśli jest taka opcja, żeby ci dopłacili przez pierwsze pół roku dwie stówki na miesiąc, a na wakacje trochę kasy zgarniesz z normalnej roboty i jakoś się ustawisz. Jest jeszcze takie coś jak kredyt studencki, czyli jakieś 400-600 pln na miesiąc dostajesz i później po studiach to się spłaca.
Ja też tej sytuacji nie rozumiem. Rodzice dziwni, młodym się nie dziwie.
Jak pokój macie wspólny to nie oznacza, że jej chłopak może nocować kiedy chce, bo wtedy pokój dzielicie we 3 czyli masz 33% przestrzeni a przysługuje ci 50%, więc nie jest to dobre wytłumaczenie. Mieszkanie to rzecz święta, więc sprowadzanie kogoś trzeciego trzeba zawsze ustalić z resztą mieszkańców. Tym dziwniejsza sytuacja że facet ma mieszkanie.
Jeśli chodzi o kase to z tym jest zawsze problem. Ja jednak nie widzę innego wyjścia jak opuszczenie domu.
Dzielisz z siostrą pokój, więc może wynajmij pokój dwuosobowy z kimś. Ludzie szukają współlokatorów, więc po prostu daj ogłoszenie na portalu lub raczej sama szukaj takich ofert które ci pasują, czyli z kimś podobnym do ciebie, nie przeszkadzającym ci. Po prostu tak jak większość ogłoszeń jest dla spokojnych, bez nałogowych studentek
Wtedy pokój cię wyjdzie 400 pln + reszta z tego co zarabiasz na życie. Nie ma lekko na samodzielny pokój nie licz, ewentualnie gdzieś na obrzeżach miasta. Może poproś rodziców jeśli jest taka opcja, żeby ci dopłacili przez pierwsze pół roku dwie stówki na miesiąc, a na wakacje trochę kasy zgarniesz z normalnej roboty i jakoś się ustawisz. Jest jeszcze takie coś jak kredyt studencki, czyli jakieś 400-600 pln na miesiąc dostajesz i później po studiach to się spłaca.Ja też tej sytuacji nie rozumiem. Rodzice dziwni, młodym się nie dziwie.
Jak pokój macie wspólny to nie oznacza, że jej chłopak może nocować kiedy chce, bo wtedy pokój dzielicie we 3 czyli masz 33% przestrzeni a przysługuje ci 50%, więc nie jest to dobre wytłumaczenie. Mieszkanie to rzecz święta, więc sprowadzanie kogoś trzeciego trzeba zawsze ustalić z resztą mieszkańców. Tym dziwniejsza sytuacja że facet ma mieszkanie.
ale nie kazdy ma ochote sluchac seksów i halasu czyjegos chrapania. pewnie maja cie za stara panne, ktora nie ma chlopaka:(
Dzięki za słowa wsparcia:) przynajmniej widzę że ktoś jest po mojej stronie.Pozostaje mi czekać tylko do ich ślubu jak będzie gorzej i on wprowadzi się na stałe (czyt.rok lub 2 lata do wybudowania domu) to postawię wszystko na jedną kartę i się wyprowadze.Boli mnie tylko że przez takie coś musze kłócić się z rodzicami, ale jak mnie nie rozumieją to trudno...
ale nie kazdy ma ochote sluchac seksów i halasu czyjegos chrapania. pewnie maja cie za stara panne, ktora nie ma chlopaka
Mam chłopaka, tak jak już wyżej wspominałam, tylko że ja swojego nie sprowadzam na noce.
Jedyne rozwiazanie jakie mi przychodzi to: bede wychodzić na noc z domu jak on będzie przychodził. W końcu to nie moje mieszkanie i nie mam prawa się rządzić, bo i tak nic nie wygram...Szkoda tylko że przepłacam to nerwami.
Dziekuje jeszcze raz wszystkim:)
Myślę, że nie powinnaś wychodzic z domu, jak narzeczony siostry będzie przychodził, wręcz przeciwnie, możesz zastosowac taką taktykę jak pisze nocnalampka. To co wyprawiają to chamstwo w najczystszej postaci.
a ja bym sprowadzila i chlopaka i kumpele, zaplac jej nawet byle sie zgodzila. wtedy beda jaja. zemsta moja droga:>
nigdy nie zostalam z chlopakiem na noc u jego rodziny
Hmm może macie racje:) wezmę i sproszę swoich gości na noc i wtedy ona zobaczy jak ja się czuje
16 2012-12-29 22:08:51 Ostatnio edytowany przez nika29 (2012-12-29 22:09:35)
moze karimaty rozłóż i tak ze 2 dni spania urządź:>
ja bym teksty do mamy sypała:
-mamo, niech no mama zaniesie zięciowi kanapki do salonu miłości, co by nie uciekł
-a moze mama zapyta czy herbaty by się zięć napił, bo tam go suszy w tym wspólnym łóżku
perfidia w 3 osobie:>żeby nie było na ty, zięć mówi wiadomo w 3 osobie do teściów:)
tylko że ja jestem chamska i bezpośrednia, przez to mam wielu wrogów
a wynajecie pokoju i jakiejs milej babci??
poszukaj dobrze, moze za opieke albo za niewielka kase, nie wiem jak to w warszawie ale u mnie w miescie pokoje zaczynaja sie od 250zl+rachunki
No kurde, ludzie jak możecie jej radzić, żeby się wyprowadziła. To jej siostra niech się wynosi razem z tym kolesiem. a rodzice to zwykli alfonsi,. co córkę sprzedają za święty spokój. Nigdzie się nie wyprowadzaj Autorko. Zacznij być wredną małpą i już:
- siostra uprawia seks z chłopakiem? bo ma na to ochotę- ok, wstań zapal światło i powiedz, że Ty masz ochotę książkę teraz poczytać-
- przyjdą rodzice z awanturą? to powiedz im, żeby przyjęli ich do swojego łoża, bo Ty w swoim pokoju ku*estwa nie masz zamiaru tolerować.
-powiedzą wyprowadź się- odpowiedz, ze jak im nie pasuje niech się sami wyprowadzą, Tobie jest tutaj rewelacyjnie. Itd, itd.
19 2013-01-03 00:25:55 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-03 00:30:12)
kazdy trzaska ryjem jak jest na forum albo z kumpelą na piwie, a w sytuacji...
studentka mieszka za darmo z rodzicami, sama na siebie jednak pracuje, nie rozumiem jak rodzice mogą się zgadzac na nocowanie:(
a jednak, przypomina mi się moja byla przyjaciolka xxx-jej mama strasznie mnie nie lubila, tymczasem nie wiedziala, ze to ja jej córkę wyciągałam kolesiom z łózka, że to ja wybijalam jej bandytę z głowy, namawialam na studium policealne i setki innych rzeczy, juz pisalam na forum o tym jak ją facet odwiózł do znaku miasta i wystawil jeszcze w lesie;
dla jej mamy, ojca i babki liczyła się pokazówa-córka znika na cale dnie z domu i juz. gdy przyprowadzila ziecia do domu, to dopiero docenili ją jaka zaradna, ze chlopa z domem wziela i gospodarstwem.poszla za mąz i do tesciowej, a rodzicom baba z woza:>
tak i ci rodzice lubią pokazówę, nie liczy się prawdziwa i jedyna prawda!!!!!pewnie maja staromodne zyczenie wydania obu za maż i wypicia kielicha z zieciem.
Hej!
Wiesz - może spróbuj w drugi sposób. Skoro Ciebie nie poważają, to zacznij się zachowywać tak jak oni (ja tak zrobiłem z babcią i podziałało). Możesz np. chrapać na cały regulator, lunatykować a jak słyszysz odgłosy seksu - no cóż wal śmiało kluczem po rurach. Niech się kochają gdzie indziej. Chłopak nie ma własnego mieszkania? Nie wiem, ale najbardziej radykalnym krokiem w tym byłoby zaproponowanie przyłączenia się do ich igraszek. Jak odmówią (a tak będzie na pewno) to powiedz "To idźcie się bzykać gdzie indziej, bo mnie głowa od tego boli. Możecie to zrobić u rodziców w sypialni, na pewno będą Wam wtórować". Chamsko bo chamsko, nietaktownie bo nietaktownie ale nie masz za bardzo innego wyboru.
Pozdrawiam,
Kerty ![]()
Jak przychodziłam do mojego chłopaka, który miał wspólny pokój z bratem, to mi było głupio, zresztą jemu też, bo brat wtedy starał się wychodzić( ale mieli taką niepisaną umowę i to szło w dwie strony). Na szczęście teraz mieszkamy razem jednak teraz z moją siostrą, ale każdy ma swój pokój. Nie wyobrażam kochać się przy siostrze. Zrobiłabym tak jak Tobie wszyscy radzą, dopóki nie pokażesz jak się czujesz bedą mieli to gdzieś. To oni powinni się wyprowadzić a nie Ty( bez przesady dziewczyna ma 26lat i nie potrafi znaleźć sobie wolnego pokoju? niezaradna jest czy jak?zresztą tak samo facet nic lepszy). Nie daj się! Trzymam kciuki:-)
Tak na marginesie pokoje do wynajęcia nie są drogie jeśli bedziesz z kimś wynajmować:-)
Zacznij kokietować przyszłego szwagra...... zobaczysz jak szybciutko siostrunia przestanie przyprowadzać swojego chłopaka ![]()
A siostrze powiedz, że skoro musisz uczestniczyć w ich życiu erotycznym, to chcesz na 100%
To oczywiście taka rada pół serio bo ja sama pewnie bym się nie zdobyła, ale jak masz odpowiednią dawkę pewności siebie.......
Zacznij kokietować przyszłego szwagra...... zobaczysz jak szybciutko siostrunia przestanie przyprowadzać swojego chłopaka
A siostrze powiedz, że skoro musisz uczestniczyć w ich życiu erotycznym, to chcesz na 100%
...
Buhahahaha!!!!! Padlam
Dobre
Mysle ze sama bym tak postapila.
A na serio...zeby z wlasnego domu uciekac bo siostra ma nienasycony apetyt seksualny...jeszcze czego. ![]()
Rodzice dziwni, młodym się nie dziwie.
Jak pokój macie wspólny to nie oznacza, że jej chłopak może nocować kiedy chce, bo wtedy pokój dzielicie we 3 czyli masz 33% przestrzeni a przysługuje ci 50%, więc nie jest to dobre wytłumaczenie. Mieszkanie to rzecz święta, więc sprowadzanie kogoś trzeciego trzeba zawsze ustalić z resztą mieszkańców. Tym dziwniejsza sytuacja że facet ma mieszkanie.
A ja tam się młodym dziwię, ja w życiu nie odważyłabym się na uprawianie seksu w towarzystwie osób trzecich!
Przecież to niebywale upokarzające dla osoby trzeciej, a i krępujące dla pary!
Rodzice bardzo dziwni, ja bym nawet posunęła się dalej, to jest chore, żeby pozwalać 26-letniej dziewczynie na seks ze swoim facetem w obecności jej młodszej siostry. Co z tego, że są dorosłe? Siostra powinna być na tyle kulturalna, żeby chodzić się gzić gdzie indziej.
Druga sprawa, macie już obie po tyle lat, że spokojnie możecie się wyprowadzić.
O samodzielnym mieszkaniu Autorka nie ma co marzyć, ale ja rozważałabym na jej miejscu poszukanie pokoju! Przecież studentce to spokojnie wystarczy, nikt nie ma willi z basenem na początku kariery
.
Zacznij kokietować przyszłego szwagra...... zobaczysz jak szybciutko siostrunia przestanie przyprowadzać swojego chłopaka
A siostrze powiedz, że skoro musisz uczestniczyć w ich życiu erotycznym, to chcesz na 100%To oczywiście taka rada pół serio bo ja sama pewnie bym się nie zdobyła, ale jak masz odpowiednią dawkę pewności siebie.......
Bardzo dobra rada:-) skorzystałabym gdybym była w takiej sytuacji:-)
Hej,
Chciałabym się wtrącić z moją historią i zapytać was o poradę. ![]()
Wspólnie z dwoma siostrami dzielę pokój, jest duży ale nie aż na nas 3. Ja mam 22 lata studiuje dziennie i pracuje w pracy gdzie są trzy zmiany, moja druga siostra również studiuje i ma 20 lat, a trzecia ma 19 lat i jest w ostatniej klasie technikum. Otóż mój, nasz w sumie problem polega na tym, że się kompletnie nie dogadujemy.Mamy z siostrami różne charaktery. Ja jestem spokojna i ugodowa ale czasem jak mnie ktoś wkurzy to to mówie, najmłodsza jest podobna do mnie zaś moja druga siostra ta średnia ma niezły temperament. I tu właśnie zaczyna się nasz problem. Gdy jedna z sióstr przyprowadza koleżanki albo chłopaka, ja ulatniam się i nie wchodzę do pokoju po nic, nie przeszkadzam im. Jest nas 3 i jak nie jedna to druga zajmuje pokój na sporo godzin, często gdy przychodzę po pracy lub szkole i widzę, że jest zajęty nie wchodzę tylko czekam. Zasypiam na fotelu przed telewizorem albo czekam w kuchni. Często idę nie wyspana do pracy bo wstaje rano na uczelnie, wracam z myślą, że przed praca prześpię się parę godzin, a w domu czeka mnie niespodzianka bo pokój zajęty. Często jest tak, że oświadcza gdy jej chłopak przyjdzie i masz się wynieść. Gdy któregoś razu powiedziałam żeby nie przyprowadzały nikogo bo chce wypocząć po maratonach siostra naskoczyła na mnie ze jestem księżniczką i nie jestem sama i to też jest jej pokój. Ja to rozumiem ale czemu zawsze mam ustępować. Kolejny problem to że jest pedantka u której wszystko ma być pochowane, poukładane, nic na wierzchu. Ja taka nie jestem, rzeczy potrzebne trzymam na wierzchu i nie raz się z nią o to kłóciłam, żeby nie ruszała moich rzeczy i patrzyła na swoje. Ona zawsze mi odpowiada, że nie jestem sama w tym pokoju i że ona w syfie siedzieć nie będzie. Gdy za to ja wezmę jej jakaś rzecz rzuca się z pazurami jak wariatka jakaś i nazywa mnie hipokrytą. Gdy mama weźmie moją stronę ona odpowiada, że mamusia przyszła ratować księżniczkę bo ona wiecznie jest zła i niedobra i że najlepiej to jakby jej nie było i że po co ją rodziła. Gdy najmłodsza siedzi z chłopakiem w pokoju ona w wala się dla nich w butach. Otacza się również w takim towarzystwie księżniczek z piekła rodem. Gdy idzie się z nimi spotkać nazywamy to zlot czarownic. Wydaje mi się, że ona ma coś nie po kolei w głowie, ona nie ma w sobie za grosz empatii Nie potrafi nikogo zrozumieć i patrzy tylko na siebie. Nie wiem czy ja to już coś wymyślam, czy naprawdę ona jest ciężka. Tak jest od roku już nie daje rady. Co poradzicie? Jak się z nią dogadać?
Czy jest możliwość żeby wygospodarować z mieszkania jeszcze jeden pokój dla Was? Czy myślałaś o tym, żeby pójść na studia do innego miasta? Z tego co piszesz Ty najmniej korzystasz z pokoju, zwykle albo jesteś na uczelni, albo w pracy, albo czekasz aż się skończy jakaś wizyta. W tej sytuacji powinnaś być bardziej asertywna. Zastanów się nad zasadami, które może nawet warto spisać. Uważam, że przede wszystkim jeśli jedna z Was chce mieć w jakimś dniu pokój na wyłączność to powinna to uzgodnić to z siostrami wcześniej, jak również czas trwania wizyty. Możecie w tym celu prowadzić prowadzić specjalny kalendarz.