Witam was kochani ,poczytalem troche waszych watkow i widze ze nikt tu nie zaglada bez powodu.Jestem normalnym 40-to latkiem ,ktory zyje troche w chorym zwiazku ,mam dziewczyne od 9 lat mieszkamy ze soba kupilismy niedawno domek ,mamy dwa auta oboje pracujemy i wszystko wydawalo by sie super.Wydawalo by sie to moze za malo powiedziane!Moja ksiezniczka ma 29-latek wiec mloda dusza w niej drzemie ,znalazla sobie zajecie pare lat temu zaczela grac na kompie w gre "lineage"i sie zaczelo.Zaczelismy sie od siebie oddalac,tzn ona weszla w swiat do ktorego ja nie mam wstepu,wspolne wypady do restauracji ,spacery,wyjazdy na plaze w gory nic nie potrafi odciagnac jej od pudla,zawsze gdy wracamy do domu zaczyna sie ten sam rytual ,wlacza kompa i zostaje sam ze soba .Prozby ,grozby ,blagania wszystko splywa jak po parasolce,nie wspomne o sypialni bo to poraszka.Czy jej juz na mnie nie zalezy?Mieszkamy we Wloszech nie mamy przyjaciol z ktorymi mozna podzielic sie problemami ,staralem sie robic wszystko by ozywic ten zwiazek na darmo moje starania umieraja w momencie kiedy ona wlacza pudlo.Pomyslalem zrobie cos co ja zaszokuje moze wstrzasnie nia i sie obudzi ,zauwazy mnie ,zalozylem rajstopy i onanizowalem sie przy niej by pokazac swoje potrzeby,parasolka ciag dalszy deszcz pada na ona sucha ,pomyslalem a zrobie jej na zlosc wezme sobie dziwke i sie odegram za samotnie spedzone noce ,widac za duza ciota ze mnie ,albo jak to inni nazywaja wiernosc wziela gore,nie potrafilem sie przelamac .No i dalej siedze jak kolek niewiedzac co zrobic ze soba w tym zwiazku ,moze jakas dobra dusza zna sposob na moja krolowa lodu ,bo ja wyczerpalem juz chyba wszystkie znane mi sposoby by ja rozpalic (coroczne kupowanie suszarki do wlosow pod choinke tez nie pomoglo ona chyba suszy wlosy zimnym powietrzem) .Przepraszam za spam i za bledy ,mile idziana dobra rada.Pozdrawiam Ciao ci vediamo.
Jest kilka możliwości:
-terapia małżeńska (nie wiem czy jesteście małżeństwem);
-uświadomienie jej uzależnienia od gier i terapia w tym zakresie (dla obojga);
-wyrzucenie / zepsucie jej komputera;
-rozwód / rozstanie i ułożenie dobie życia od nowa..
Dlaczego jeszcze z nią jesteś?
Dlaczego ona jest z Tobą?
Warto odpowiedzieć sobie na te pytania i poprosić ją o odpowiedź.
Myslę, że ona jest uzależniona i nie widzi problemu. Ograniczyć jej dostep do komputera to jedyny sposób aby może zauważyła, że ma problem. Oczywiscie odstawinie jej od komputera spowoduje w niej pewnie złośc, wyzwoli agresję ale będzie to też objaw uzależnienia. Może wówczas uzmysłowi sobie swoją sytuację jeśli uzmysłowisz jej jak bardzo ją złości odroczenie w czasie skorzystanie z kompa. Nastepnym krokiem może być wspólna terapia.
No super wspolna terapia,tylko gdzie ? mieszkamy we wloszech.Proba odebrania kompa konczyla sie fiaskiem ,wychodzila z domu obrazona i potem byly ciche dni .Wiem co pisze i z kimm w grze nie ukrywa tego tylko jak jej nie zciagne z pudla to bedzie siedziec cala noc ,traci poczucie czasu i otoczenia.Jednym slowem moge robic wszystko nawet tego nie zauwazy.Hmm czy my jeszcze wogole ze soba jestesmy?
krzyś - poszukaj w Internecie pomocy/ośrodka uzależnień i tam zadzwoń/napisz mail. Jestem pewna, że dadzą Ci namiary na poradnię za granicą lub w ogóle wskażą co robić w takiej sytuacji.
Zawsze możesz jej notorycznie wprowadzać wirusy do komputera, aż do momentu w którym się otrząśnie ![]()
Ciekawa sprawa, nie podejrzewałem, że uzależnienie od gier może dotyczyć również kobiet.