Witam Drogie Panie.
Piszę ponieważ potrzebuje opinii i porady. Spotykam się z dziewczyna już dwa lata, a ona nie może zdecydować się na związek, choć bardzo jej na mnie zależy. Poprosila mnie zebym dal jej czas bo musi to wszystko poukladac i zebysmy byli przyjaciolmi. Ona miała przed tem chłopaka z którym chodzila 6 lat. Rozstala się z nim dlatego ze przez rok jezdzil do innej i przyznal się tego. Ona wtedy badzo cierpiała i ja jej pomagałem zblizylismy się ale ona ciagle miała z nim kontakt. Gdy mu nie odpisywala nie odbierala to on do niej przyjezdzal ciagle midzy nami cos psul. Raz było ze wrocila do niego a ja zostałem zuplnie sam. Ale to trwalo tylko dwa dni. Mowi mi ze jestem jej najbliższy ale na razie nie może mi nic dac więcej niż przyjazn. Mowila mi ze zerwie z nim kontakt bo on ciagle klamie. Ale nie udaje jej się to gdy on przyjezdza bez zapowiedzi to ona zawsze wychodzi , a ja wtedyprzezywam dramat. Miala spalic zdjecia z nim ale jeszcze tego nie zrobila. Poradzcie mi co zrobić. Pogubilem się i ona tez.
Ona nadal tkwi emocjonalnie w tamtym związku. Kocha tamtego mężczyznę albo jest uzależniona od huśtawki emocji. Ty jesteś dla niej przyjaciółką (tak, świadomie użyłam rodzaju żeńskiego).
Co masz zrobić? Przestań jej pomagać, nadskakiwać, nie ocieraj jej łez, gdy płacze za tamtym. Ustawiasz się w roli psiapsióły, a nie interesującego mężczyzny. Zdystansuj się, zajmij się swoim życiem. Jeśli ona ma kiedykolwiek zwrócić na Ciebie uwagę, to zrobi to tylko wtedy, gdy za Tobą zatęskni.
3 2012-12-22 08:41:11 Ostatnio edytowany przez michal3211111 (2012-12-22 22:06:37)
Wczesnie wiele razy powtarzala mi ze mnie kocha a teraz od dawna tego nie mowila. Tamten ja cigle oszukuje mimo to gdy on przyjedzie to wychodzi do niego. Boje sie ze ja skrzywdzi
Czesto mowila mi ze mnie kocha ale teraz juz dawno tego nie slyszalem. Tyle razy zrywala ten kontakt ale tamten ciagle ja zadreczal. To juz ciagnie sie bardzo dlugo a ja nie potrafie sobie poradzic bo nie chce jej stracic.
Ona wciąż jest zaangażowana w tamtą relacje. Ciężko powiedzieć co przyciąga ją do tego chłopaka, może lubi adrenalinę i huśtawki emocji które tamten chłopak jej daje. Faktem jest, że on wciąż jest dla niej ważny.
Kim dla niej jesteś?
Kołem zapasowym, przyjaciółką itd. Można to różnie nazywać. Na pewno nie traktuje Cię poważnie.
Odpuść ją sobie i zajmij się swoim życiem.
Może jak już nie będzie Cię miała na wyciągnięcie ręki to coś do niej dotrze i zatęskni za Tobą.
Tylko naprawde troche ciezko bo sie zakochalem.
jak to mozliwe ze gosciu ja zdradzal rok czasu a ona dalej sie z nim spotyka?co?ona jakas glupia jest?a toba to sie bawi czy co?napisz cos wiecej o tej sytuacji?ile w ogole macie lat?
Michał Ty jesteś tylko jej przyjacielem. I taka to prawda. Do tamtego coś czuje bo on jest bardziej niedostępny dla niej. I ona nie potrafi się z tym pogodzić. Szkoda tylko, że Tobie daje nadzieję, bo gdybym ja kogoś nie kochała to bym mu to mówiła (i zawsze mówię), a ona robi Ci świadomie krzywde. Ja też myślę, że powinieneś na jakiś czas ochłodzić waszą znajomość. Kto wie może wtedy zatęskni do Ciebie? Ja też mam koleżankę, którą ciągnie do facetów, którzy ją źle traktują. Ile ona razy była zakochana, a ile razy nie kochała... A było tak, że nie kochała jak facet był kochany, czuły i dobry. Wtedy jej brakowało "tego czegoś" i zawsze było: "to chyba nie to". A potem jak facet nagle się ulotnił to był płacz wielki i cierpienie, że ją skrzywdził, że ona by chciała by był przy niej, by zadzwonił, napisał itd...
Jedno jest pewne: ona teraz nie myśli o Tobie i będąc przy niej nie zdobędziesz jej.
9 2012-12-22 16:05:10 Ostatnio edytowany przez michal3211111 (2012-12-22 22:07:26)
mamy po 20 lat dopiero tamten przez rok jezdzil do innej ina mu ufala ale pozniej sie przyznal.
a jakiego charakteru sa te ich spotkania?myslisz ze cos jeszcze miedzy nimi moze byc po takim czyms?na co ona liczy?a ten gosciu chce z nia dalej byc?glupie to wszystko.a co z ta dziewczyna do ktorej jezdzil?
11 2012-12-22 17:21:36 Ostatnio edytowany przez michal3211111 (2012-12-22 17:22:32)
to bardzo dluga historia. On chce z nia buc ale ciagle ja oklamuje. A ona mi mowi ze chce to zakonczyc zebym jej pomogl no ale nie potrafi a to juz sie ciagnie tak dlugo. I ja wiem i ona wie ze gdy do niego wroci to ten ich zwiazek dlugo nie potrwa.
a w czym ty masz jej pomagac?albo z nim jest albo nie.ja nie rozumiem dlaczego chce z nia byc skoro zdradzal ja rok czasu?to po co ona mu byla?mozesz mi to wyjasnic?to jest chore
Masz racje to chore tez jej to tlumacze moim zdaniem nie ma chwili slabosci. jak sie kocha to sie kocha i jest sie wiernym. A nie przez rok znalezc sobie inna i na dwa fronty. Przeciez on ciagle bedzie to robil jesli raz mu wybaczy.
a ona jak sie dowiedziala to od razu z nim zerwala?
Tak od razu ale jakis tam kontak miele bo on nie dawal jej spokoju niby czul sie taki pokrzywdzony.
jaki pokrzywdzony jak to on zdradzil.i co chcesz zrobic?ja raczej dalabym sobie z nia spokoj jakbym byla na twoim miejscu.
17 2012-12-22 18:24:51 Ostatnio edytowany przez michal3211111 (2012-12-22 22:10:11)
Ja poprostu powiem zebysmy nie gadali na ten temat bo to nas rozni. Jesli chce przjazni to sie zgodze bo tez chce ale temat tego kolesia bedzie tamtem tabu n9e chce o tym gadac bo ona jest wolna i ma wolna reke.
no i tak powinno byc.
Kocha tamtego albo zwyczajnie nie chce stalego zwiazku. Jest mloda. Nie dziwie jej się ze nie wie czego chce. Jest na etapie probowania, czego naprawde chce.
na czym polega ten etap bo nie slyszalem nigdy?
jest młoda i nie gotowa na stały związek. Nie wie czego chce i kogo kocha czy nie kocha. Tyle.
tyle ze ona byla z tamtym gosciem 6 lat i powinna wiedziec co robi
23 2012-12-22 18:48:37 Ostatnio edytowany przez michal3211111 (2012-12-22 18:49:43)
musze poprostu podjac jakas decyzje rozsadna. A odnosnie uczuc to facet wie czy kocha czy nie kobiety chyba nie zawsze sa tek pewne.
Moze dobrze mi mowicie zebym przestal poprostu sie narzucac.
Straty nie masz się co obawiać, bo nie można stracić kogoś, kogo się nie ma.
Jeśli się narzucasz, to na pewno tylko przedłużasz ich wzajemną relację. A tamten widzi Twoją słabą pozycję i bawi się świetnie.
oj roznie z tym bywa.a jak w ogole wygladaja wasze stosunki?bylo cos miedzy wami?
nasze stosunki byly barzo dobre bylismy jak para
no to niestety ona sama musi zdecydowac czego tak naprawde chce
tyle ze ona byla z tamtym gosciem 6 lat i powinna wiedziec co robi
Macie po 20 lat. Spotykasz się z nią od 2 lat, czyli od 18 roku jej życia. Była w związku 6 lat. Czyli miała 12,13 lat była w związku z tamtym... Zastanów się troszkę.
Mówimy więc o okresie 12-18 lat jako o związku poważnym. To jakieś żarty? To dzieciństwo i nic więcej. Skąd wiedzieć co robić po związku w okresie dzieciństwa i jakie wyciągać poważne wnioski???
Poza tym, skoro od 2 lat spotykasz się z nią i nie chce związku, to już nie zachce. Dziewczyna już po 1 spotkaniu wie, czy coś z tego może być. Po pierwszym pocałunku - wie czy chce związku.
nie wiem dokladnie jak to bylo ale zaczela z nim chodzic od 14 lat byli ponad 5 lat razem a my spotkamy sie nie cale dwa lata wiec stad te niescislosci.
.. albo się kocha albo nie - nie ma czegoś pośrodku.
Skoro Cię nie kocha - a Tobie wystarcza przyjaźń to nie widzę problemu.
31 2012-12-22 22:33:43 Ostatnio edytowany przez michal3211111 (2012-12-22 22:35:12)
Ale ona do końca nie wie co czuje do mnie ani co do tamtego. Nie jest w stanie mi powiedzieć że mnie nie kocha.
32 2012-12-22 22:36:38 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-12-22 22:39:30)
Ale ona do końca nie wie co czuje do mnie ani co do tamtego. Nie jest w stanie mi powiedzieć że mnie nie kocha.
Jakbym chciała mieć harem to też bym tak mówiła.. XD
Nie da się kogoś zmusić do miłości.
Wybacz mi - jestem sceptyczna. Straciłeś na nią dwa lata swojego życia - ale to i tak mniej niż niektórzy na tym forum. Zastanów się czy do końca życia chcesz być tym drugim.. dałeś jej wystarczająco dużo czasu na odpowiedź.
klementynka22 napisał/a:tyle ze ona byla z tamtym gosciem 6 lat i powinna wiedziec co robi
Macie po 20 lat. Spotykasz się z nią od 2 lat, czyli od 18 roku jej życia. Była w związku 6 lat. Czyli miała 12,13 lat była w związku z tamtym... Zastanów się troszkę.
Mówimy więc o okresie 12-18 lat jako o związku poważnym. To jakieś żarty? To dzieciństwo i nic więcej. Skąd wiedzieć co robić po związku w okresie dzieciństwa i jakie wyciągać poważne wnioski???
Poza tym, skoro od 2 lat spotykasz się z nią i nie chce związku, to już nie zachce. Dziewczyna już po 1 spotkaniu wie, czy coś z tego może być. Po pierwszym pocałunku - wie czy chce związku.
remi ja jestem w zwiazku z moim mezem od 15 roku zycia a mam teraz 22 lata i wiem czego od niego oczekuje.to byl moj pierwszy chlopak na powaznie i tez bylam dzieciakiem.ale tak czy siak nie powinien sie facet wiazac z panienka ktora traktuje go jako wyjscie awaryjne.widocznie nie uwolnila sie z tego zwiazku i potrzebuje czasu.
a co waszym zdaniem Ona powinna zrobic?
a co waszym zdaniem Ona powinna zrobic?
Ona nic nie zrobi. Co powinna - to co serce jej podpowiada. Ważniejsze co Ty powinieneś, by wyjść z twarzą i honorem z tego.
Kręciła cię 2 lata, dając jakieś tam nadzieje - to mało? To o prawie 2 lata za długo. Niech się upora ze swoimi problemami i dopiero startuje do ciebie. Polecam - zero kontaktu i szukanie takiej, która świata poza tobą nie będzie widziała ![]()
CZesc!
Michal, Przeczytalam z zaciekawieniem Twoj post odnosnie tej dziewczyny...I cos mi tu nie pasuje, jest tu jakies ale, jakis haczyk. Napisales "ona nie może zdecydować się na związek, choć bardzo jej na mnie zależy", a zastanawiales sie nad tym dlaczego nie chce sie zdecydowac na zwiazek? Cały czas piszesz o tym jej eks, ale cos mi tu nie pasuje-skoro Ty jestes wobec niej w porzadku (bo wnioskuje, ze jestes skoro nie napisales nic o osbie) to dlaczego Ona nie chce z TOba byc? Piszac haczyk mialam na mysli, ze moze nie do konca jestes taki w porzadku skoro ta kobietka ma jakies obawy? "Mowi mi ze jestem jej najbliższy ale na razie nie może mi nic dac więcej niż przyjazn." wiec dlaczego tak jest? Nie skomplikowales niczego miedzy wami?
Nie musisz mi oczywiscie odpowiadac na te wszytskie pytania, odpowiedz na nie przede wszystkim sobie....
"Ja poprostu powiem zebysmy nie gadali na ten temat bo to nas rozni. Jesli chce przjazni to sie zgodze bo tez chce ale temat tego kolesia bedzie tamtem tabu n9e chce o tym gadac bo ona jest wolna i ma wolna reke." Masz racje jest wolna i o tym powinienes przede wszytskim pamietac..
szczerze bardzo Wam wspolczuje (nie tylko Tobie, ale rowniez Jej, bo to dla niej przede wszytskim sytuacja nie jest łatwa)...
Jesli bedziesz tak chcial wszystko przyspieszyc nic z tego nie wyjdzie...
Wytrwałosci...