hej, pisze bardziej aby się wyżalić, jestesmy z chlopakiem juz 4 lata ze soba do okolo roku planowalismy zrobic nastepny krok co do etapu zwiazku, slub za okolo 4 lata ( pieniazki i inne sprawy w dodatku upieral sie zebysmy wlasnie te 4 lata poczekali bo jego ojciec chcial wykonczyc dom) dzisiaj dowiedzielismy sie ze jego mlodszy brat planuje slub na za 2 lata ;/ cale plany sie zawalily, pytacie pewnie czemu? juz wyjasniam: wszyscy liczyli ze to my jako pierwsi bedziemy oficjalnie planowac slub w dodatku jego brat zarzekal sie ze oni planuja takie cos dopiero za 6 lat, za niedlugo pewnie oglosza zareczyny i moze w nieglugim czasie wyniknac taka sytuacja, ze moj chlopak tez mi sie oswiadczy ;/ wszyscy zapewne odbiora to jako przymus jaki poczul moj mezczyzna z powodu brata, jedyne co mi dzisiaj powiedzial na ten temat to ze brak mu slow i widze ze jemu jest tak samo przykro jak mi z zaistnialej sytuacji, wiadomo ze jak kazdej kobiecie zalezy mi na zapieczetowaniu zwiazku zareczynami a potem slubem teraz juz sama nie wiem co myslec, brat mojego chlopaka jest mlodszy ode mnie a jego dziewczyna tym bardziej, w dodatku maja krotszy staz niz my (wiem to o niczym nie swiadczy) ale nie za fajnie mi z ta swiadomoscia ;/ w dodatku moj chlopak nie chcial za bardzo obciazac finansowo teraz rodzicow bo wiedzial ze chca wykonczyc dom na spokojnie a tu jego brat wyjechal z takim pomyslem.
Chwila, chwila... Możesz wyjaśnić w czym problem? Bo ja tu żadnego problemu nie widzę. Brat Twojego chłopaka żeni się przed Wami. Ok, no i co z tego? Zamiast się cieszyć jego szczęściem to Wy jesteście załamani, że nie będziecie mieli pierwszego ślubu w rodzinie? Jakaś porażka. Wy się tak na serio hajtacie, czy tylko, żeby cała wieś widziała i podziwiała? Albo może chodzi tu tylko i wyłącznie o pieniądze, że brat Was "ubiegł" i teraz jego rodzice wspomogą jako pierwszego, a dla Was już niewiele zostanie? Jedna i druga opcja to jakiś koszmar.
No właśnie ja też nie widze żadnego problemu. Na co tu się żalić? To jakiś konkurs jest? Sztafeta? Bo ja jakoś nie łapię.
tutaj na tym forum naprawde ludzie piszą z problemami a to o czym ty piszesz jest bynajmniej dla mnie śmieszne.
Pierwsza myśl kiedy to przeczytałam:
- Dlaczego takie niedojrzałe emocjonalnie dziewczynki planują ślub a ja jestem sama?
Ale potem przeczytałam, że Twojemu chłopakowi, też jest przykro, że jego brat wcześniej wstąpi w związek małżeński i zrozumiałam dlaczego XD
Kolezanka napisala, zeby sie wyzalic:)
To, ze Twoj chlopak jest starszy nie oznacza wcale, ze ma pierwszy brac slub! To nie sa wyscigi kto pierwszy ten lepszy..
Piszesz, ze chlopak nie chce za bardzo obciazac rodzicow, wiec ja tym bardziej nie widze problemu w tym co piszesz ![]()
Pierwsza myśl kiedy to przeczytałam:
- Dlaczego takie niedojrzałe emocjonalnie dziewczynki planują ślub a ja jestem sama?
Ale potem przeczytałam, że Twojemu chłopakowi, też jest przykro, że jego brat wcześniej wstąpi w związek małżeński i zrozumiałam dlaczego XD
No ja też.:D
O kurcze droga autorko to masz faktycznie zmartwienie... Mam nadzieję, że za te 4 lata dorośniecie do tego ślubu i będziecie się śmiać z tego jak panikowaliście, że młodszy brat was wyprzedził z zaręczynami.
Moja siostra również jest ode mnie młodsza i planuje ślub bardzo konkretnie. Mają już datę, wybierają salę.
Na ten moment mamy trochę inne plany do realizacji, rozmawiamy ze swoim partnerem na temat potencjalnego ślubu, ale widzimy go dopiero gdzieś za 4 lata, więc być może w tym czasie wyprzedzi mnie jeszcze druga siostra. Nie pomyślałabym, dopóki nie przeczytałam Twojego wątku, że można się tym martwić, nic strasznego ![]()