Witam. Mam 18 lat, a mój chłopak jest o rok ode mnie starszy. Jesteśmy ze sobą oficjalnie dopiero od ponad miesiąca, jednak nieoficjalnie dłużej (znamy się od ponad roku). Jest tak, że imprezujemy osobno, a mnie to już zaczyna denerwować. Był ze mną na jednej imprezie z moimi znajomymi, a ja z jego jeszcze nigdy. Wiem, że jest wierny, więc nie mam się o co martwić, ale czemu tak robi? W jego "ekipie" są i mężczyźni i dziewczyny. Co prawda ja ich nie znam, lecz zawsze mogłabym poznać. Chciałabym też spędzić z nim sylwestra, tylko że z jego znajomymi. Jak mu to powiedzieć? I jak porozmawiać z nim o imprezach?
Najlepiej wprost ![]()
Najlepiej od początku związku nauczyć się ze sobą szczerze rozmawiać, "nie zamiatać" problemów pod dywan, mówić co nam się nie podoba. Bez tego nie da się zbudować normalnej relacji.
Może się okazać, że dwoje ludzi nie potrafi ze sobą rozmawiać, nie potrafi się dogadać, czasem pójść na kompromis. Wtedy prognostyk na przyszłość jest kiepski. Lepiej to wiedzieć jak najszybciej.
spytaj sie go wprost czemu imprezuje sam
moze poda Ci jasną odpowiedź
a moze poprostu nie jest swiadom ze chcesz z nim chodzic do jego ekipy
faceci często nie myslą
jesli mam byc szczera - pisalam o tym wiele razy... my chodzimy osobno i razem na imprezy.
Osobno jak ktores chce a drugie nie moze. A razem jak mozemy
Wolimy chodzic razem, na codzien nie przeszkadza mi ze on gdzies idzie sam. Przeciez nie powiem mu by siedzial w domu przed TV skoro ja nie moge z nim isc na impreze bo jestem zajeta pracą....
Ale niestety jestem bardzo zazdrosna... wiem ze on nie zdradzi, jednak w 100% nie ufam. Nie jest to spowodowanie nim, a mną. Tak mam i już. Dlatego czasem - podkreslam CZASEM, jak on idzie sam to potem mam jakies dziwne uczucia,przeczucia, choc nie są spowodowane jego zachowaniem.
I nie chce mu zabranac chodzic samemu. Bo tez chce chodzic czasem sama.
Nie wiem weic jak z tym sobie poradzic. Chcialabym przestac byc zazdrosna