Witajcie Dziewczyny!:) W miejscu, w którym możecie poczuć się sobą, zresetować po ciężkim dniu i przede wszystkim - wspierać się nawzajem, dodawać skrzydeł, dzielić radami i sposobami na pewność siebie i wewnętrzną moc każdego dnia i w najcięższych nawet sytuacjach:) Czas, żebyśmy uwierzyły w siebie i w to, że jeśli chcemy, możemy osiągnąć naprawdę wiele!:) Zapraszam do dzielenia się swoimi refleksjami
))
1 2012-12-07 14:16:58 Ostatnio edytowany przez enigma_f (2012-12-07 19:16:29)
pomysl ciekawy ![]()
Witaj Iw, moja rówieśniczko ![]()
u mnie dzis moje skrzydelka sa podciete. Mama sie martwi o mnei choc nei ma powodow do tego zbytnio. Wzielam pieska malego to wedlug niej moja fanaberia jest bo wydaje niepotrzebnie pieniadze na jego utrzymanie, bo powinnam miec inne piorytety, chlopaka auto nadaje sie do naprawy i ja niby mam zadbac o to..eh ta mama...
Iw, z mamami już tak jest;) sama szukam cały czas recepty na moją mamuśkę, której w ogóle mało rzeczy się we mnie i w tym, co robię podoba-z jednej strony podcina mi to skrzydła,a z drugiej zawsze w takich momentach powtarzam sobie, że najważniejsze jest, żebym to ja była szczęśliwa. Ja tymczasem nie dość, że mam PMS-a, to jeszcze pokłóciłam się wczoraj masakrycznie z mężczyzną moim i nie odzywamy się do siebie:(
o to widze ze nie tylko ja mam dzis kiepski dzien, jutro bedzie lepiej
Witajcie
I jak tam dziewczynki, humorki lepsze?
No miało być pozytywnie - a zaczęło się od narzekania ;-)
Ojej, ale narzekacie!
Każdy ma zły dzień, ale nie można się poddawać.
Ja na przykład nie do końca jestem pewna siebie. Łatwo się peszę i zawstydzam gdy rozmawiam z kimś kogo nie znam dobrze.
Nie umiem tego przezwyciężyć ale nauczyłam się jednego - nigdy tego zawstydzenia po sobie nie pokazuję. I Wam też to polecam ![]()
To taki jakby krok do celu dla tych którym tej pewności brakuje
Kociopałajka świetnie to ujęłaś
ja akurat należę do osób, ktore nie mają z tym problemu, ale myślę że to dobry krok! ![]()
Cześć Dziewczynki!:) Jak fajnie, że jest nas co raz więcej:) W moim przypadku tak bywa, że mam dni szczytu, kiedy czuję się naprawdę OK i w miarę pewna siebie, a za chwilę parę dni kryzysowych,gdy każda rzecz to wyzwanie i moja pewność siebie leci na łeb na szyję;) myślę sobie, że nawet jeśli tej pewności czasami brakuje, dobrze jest stwarzać pozory i zachować kamienną twarz, to chyba akurat wychodzi mi najlepiej;) Jak Waszym zdaniem nawet,jeśli wszystko w nas pęka, nie dać po sobie tego poznać?Macie swoje sposoby?:D