jeszcze trochę przede mną...ale dziewczyny naprawdę można!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Początki są trudne ale jak wejdzie się w rutynę...no i jak widzi się efekty, to najpiękniejsza motywacja!!!!!!!!!!!!!
Jak potrzebujecie porady itd to piszcie, jak będę umiałam to pomogę ![]()
Powodzenia
Jak się odżywiałaś? Jakieś ćwiczenia? Opowiedz coś więcej. Sama chcę zrzucić troszkę..Może nie 30 tak jak Ty, ale z 10 byłoby wskazane ![]()
e to daj receptę aby chociaż 10 zrzucić ![]()
Prawie zero tłuszczu i cukru...jedynie cukier który jest owocach (ich też niezbyt wiele) i czasami małe grzeszki jak kostka czekolady czy ciasteczko bebe
no i białe mięsko - zero czerwonego... pomagał mi dietetyk, z taką motywacją jest o wiele łatwiej! a sport?? z tym to bywa różnie - staram sie 3-4 razy w tygodniu intensywny trening po 30 minut + zumba od czasu do czasu!
Jedynie czego żałuję, to że podjęłam tę decyzję tak późno...no ale lepiej późno niż wcale ![]()
Zero cukru rozumiem, ale zero tłuszczu...? Przecież tłuszcz potrzebny jest każdemu człowiekowi do prawidłowego funkcjonowania, inaczej takie witaminy jak A,D,E i K nie zostają przyswajane do organizmu. Trzeba tylko pamiętać, że należy go przyjmować w odpowiedniej formie - nie jeść smalcu na kilogramy, ale np. dodać łyżkę czy dwie oleju rzepakowego do sałatki (olej rzepakowy dodatkowo pokrywa zapotrzebowanie w kwasy omega-3)
nie napisałam zero tłuszczu tylko "prawie" a "prawie" robi dużą różnicę ![]()
Tłuszcze znajdziemy w mięsie, rybach itp więc niepotrzebne staje się przyjmowanie tłuszczu w czystej postaci...
Pozdrawiam
Napisz nam może menu jakie miałaś w ciągu całego dnia
czyli śniadanie, obiad, kolacje . ![]()
Jeśli możesz oczywiście .
Oczywiście, że mogę ![]()
mój dzisiejszy dzień:
śniadanie:
100 g chlebka zwykłego (biały np. pszenno-żytni) + dwa cieniutkie plasterki wędliny chudej np. polędwicy sopockiej albo schabu)+1szt serka topionego - najlepsze trójkąciki "fit" + pół pomidorka + sałata i ogórek zielony w dowolnych ilościach ![]()
II śniadanie:
mała bułka kajzerka z plasterkiem wędliny i zielenina w dowolnych ilościach
obiad:
100g mięsa np. filet z kurczaka - gotowany oczywiście lub zrobiony na parze
200g ziemniaków
warzywa i zieleninka ![]()
podwieczorek:
owoce np. grapfruit zielony (mój ulubiony
)
kolacja:
chleb z białym serem pótłustym i zielenina!
To jest tylko przykład...wiem, że zielenina dla niektórych brzmi po prostu "ble" ale naprawdę warzywa są smaczne!!!!
Najważniejsze jest nastawienie, pamiętajmy że nie żyjemy żeby jeść ale jemy żeby żyć...
I nie odchudzajmy się dla kogoś tylko dla SIEBIE!!!!!
Jak oglądam swoje ciuchy sprzed tych 30kg(zostawiłam sobie jedną spódniczkę dla przestrogi
) jestem z siebie dumna...
i to jest cudowna motywacja żeby walczyć
bo na początku jest to walka, wiem że to nie jest łatwe...
Czuję się świetnie, pełna energii...no i wyglądam dużo lepiej ![]()
To pogratulować, bo ja chyba nie miała bym tyle odwagi .
Lubie jeść, a zielenina ?
Nie pamiętam czy kiedykolwiek miałam ,,to,, w ustach.
Ale Tobie serdecznie gratuluję i życzę dalszych sukcesów o powodzenia. ![]()
Haha
dzięki wielki ![]()
Pozdrawiam
11 2012-12-03 19:17:03 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-03 19:19:16)
Gratuluję sukcesów
Ja schudłam ok 20 kg, no powiedzmy 18-20. Ważę teraz ok 65 kg przy 170 cm, wcześniej miałam 1 stopień otyłóści:) Staram się jeść podobnie, ale też czasem pofolguję. Z tym, że na kolację czasem i zjem aż 4 kanapki, bo jakoś tak mam
Z tym, że staram się, by były nawet jak 4 to właśnie z czymś w miarę chudym, wtedy będzie może i sporo, ale raczej zdrowo
Choć czasem nie mogę się oprzeć serkowi topionemu np z szynką, który akurat jest tłusty, Hochland i wtedy to taki "grzeszek" kaloryczny ![]()
Zieleniny też staram się sobie dokładać. Kiedyś powiem szczerze, że nie przepadałam za ogórkami kiszonymi i ogólnie, a teraz czasem zjem nawet 5 sporych ogórków kiszonych i mi mało, tak mi zaczęły smakować
A przy nich nie muszę się ograniczać, są naprawdę lekkie ![]()
Ja odkąd jestem na diecie to na śniadanie zazwyczaj jem jogurt naturalny z otrębami owsianymi, ze śliwkami suszonymi np
Czasem jajecznicę czy omleta. Tak już się przyzwyczaiłam
Także wiem po sobie, że da się przyzwyczaić, tylko trzeba chcieć. Kiedyś to np ciągle jadłam płatki na mleku, najczęściej czekoladowe kuleczki ![]()
Dziękuję i również gratuluję... ![]()
przyznam szczerze, że czekoladowe kuleczki też lubiłam, zdarzało się że i na kolację je wcinałam ;)teraz nie mogę na nie patrzeć...coś mi się poprzestawiało...i dobrze...ale kostki czekolady, szczególnie milki malinowej nie odmówię i tu o przestawieniu się nie ma mowy haha
a kiszone ogóreczki...i konserwowe i ... pod każdą postacią - pychota!
Gratuluję ogromnego sukcesu
To już koniec Twojej drogi odchudzania czy jeszcze dalsza walka przed Tobą? ![]()
Bardzo dziękuję
Jeszcze trochę kilogramów zostało ale już bliżej niż dalej ![]()