Czy ciężko się dostać,na polonistykę,na UJ ? Jak tam jest ? Da się wytrzymać ? ![]()
Ten wątek założono już dawno, ale może moja opinia przyda się komuś zagubionemu.
Ludzie, NIE IDŹCIE na polonistykę UJ. Ten kierunek już 15 lat temu uchodził za skrajnie nieprzyszłościowy, ale w tamtych czasach ratowali go jeszcze fajni ludzie i klimat sprzyjający poszerzaniu horyzontów (wiem to od starszych znajomych, bo sama mam teraz 31 lat). Dzisiaj na polonistykę przychodzi mnóstwo przygłupów, cała masa jakichś hipsterskich popaprańców z metropolii w stylu Gorlic czy Żor. To jest tak odmóżdżające towarzystwo, że normalni ludzie rezygnują po dwóch, trzech latach i zmieniają kierunek albo w ogóle wyjeżdżają z Polski. Tak wygląda rzeczywistość. Same zajęcia nie są złe (w większości nawet wręcz przeciwnie), ale wszystko rozbija się o tych koszmarnych studenciaków bez krzty fantazji czy stylu.
Co do mnie - na polonistyce UJ zrobiłam licencjat, potem przeniosłam się na UŚ do Katowic i tam otrzymałam magisterium. UŚ mogę z czystym sumieniem polecić każdemu, kto chciałby posiedzieć sobie kilka lat w przyjemnych warunkach intelektualnych - program studiów oczywiście dość podobny do tego ujotowskiego, a atmosfera o niebo lepsza i zdrowsza.
Teraz pracuję jako tłumacz literatury - dostałam tę posadę w dużej mierze dzięki szczęściu, ale myślę, że dobrze się w niej odnalazłam. Oby potrwała jak najdłużej.
Nie ukrywam: moim zdaniem polonistyka (jakakolwiek i gdziekolwiek) to niezbyt dobry wybór. Jeśli czujecie się humanistami, wybierzcie raczej którąś filologię obcą, bo to daje znacznie lepsze perspektywy. Ale przede wszystkim ODPUŚĆCIE SOBIE polonistykę UJ. Ten kierunek się zwyczajnie wypalił i nic ciekawego tam już nie znajdziecie.