Witam są jakieś forumowiczki wśród nas wykonujące męskie zawody >?< Piszcie Zobaczymy które z nich są najbardziej ekstremalne !!!
Ja osobiście na codzień pracuję jako spawacz !!!!!! ![]()
O łał :-). Ja zawodowo nie pracuję, stusia skończyłam humanistyczne ale uwielbiam remontować. Szpachlować, gipsować, wiercić itp. :-)
poprosze o definicje Zawodu Mezczyzny. Bo dla mnie to kazdy zawod moze kobieta rownie dobrze wykonywac. I vice versa.
poprosze o definicje Zawodu Mezczyzny. Bo dla mnie to kazdy zawod moze kobieta rownie dobrze wykonywac. I vice versa.
kobitki które wykonują coś co na codzień wykonują faceci ![]()
Ja jestem z wykształcenia informatykiem. Pracuję jako administrator baz danych.
Obecnie w całym zespole adminów jestem jedyną babką.
Niemniej jednak nigdy nie powiem, że to jest praca dla faceta. To praca dla ludzi. A to, że takimi tematami głównie mężczyźni sięzajmują to nic nie znaczy. Dla mnie chcieć = móc!
Jestem Ratownikiem Medycznym z zamiłowania, z wykształcenia i pracuje w Państwowym Ratownictwie Medycznym.
A ostatnio zaczynam pogłębiać temat szkolenia pozytywnego psów, jestem po kursie trenerskim.
Przez parę lat pracowałam jako ślusarz - tokarz później przez 12 lat jako pomocnik lakiernika pojazdowego a teraz jak budowlaniec jestem na postojowym czyli bez pracy .
8 2014-08-09 00:55:48 Ostatnio edytowany przez taki-taki (2014-08-09 00:56:51)
Witam są jakieś forumowiczki wśród nas wykonujące męskie zawody >?< Piszcie Zobaczymy które z nich są najbardziej ekstremalne !!!
![]()
Ja osobiście na codzień pracuję jako spawacz !!!!!!
Obawiam się że postawiłaś wysoką poprzeczkę spawaczki jeszcze nie spotkałem nie znam się na grupach bo nie jestem spawaczem. ale nie jestem laikiem.Zrób mi przyjemność pochwal się czym spawasz? ![]()
9 2014-08-09 13:00:08 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-08-09 20:08:00)
Z zawodu jestem złotnikiem jubilerem i kowalem, umiem też robić witraże, ale nie lubię określenia zawód męski, moim zdaniem nie ma czegoś takiego.
10 2014-08-10 01:33:38 Ostatnio edytowany przez taki-taki (2014-08-10 01:37:42)
hej.
nie lubie granic, w szczególności narzuconych z góry przez społeczeństwo. czesto je łamałem, za co mi się obrywało bardziej lub mniej boleśnie. W kwestii zawodu niestety standard, podobały mi się takie zawody jak chemik, lekarz-ginekolog (nauka by wlatywała jak śmieci do pustego kontenera:) ) powiesz eee tam a akuszer, opiekun środowiskowy?. Psia krew nie znam typowo damskich zawodów krawiec niestety nie pociągało mnie to. Ale igłę nawleczę, w maszynie też, jak mam okulary pod ręką
.
Nie .. ... wątek jest odlotowy a granice ustanowione są do bani, może teraz w dobie gender ktoś na tym skorzysta.
Miałem kiedyś takie bardzo ciekawe doświadczenie. zostałem wezwany do klijenta na usługę budowlaną . Po przyjeździe klijent okazał się babą. Myśle cholera klijent to klijent i bez najmnieszych oznak protekcjonalizmu róbowałem sie dogadać co do usługi i ceny. Tutaj myślałem że oszaleję, naprawde wiedziała co chce jak chce i jak długo. Nie nie mowie o sexie, ale z mojej strony i jej chybateż co do przyjemności, to chyba nie wiele mu ustępowało. Miałą oprócz FACHOWEJ wiedzy, męża który okazał sie ignorantem, fajtłapą komanderem. Dość, nie będę na biedaku sie wyżywać. Moje szczescie że kobieta miała przekonującą silę, bo cienko by ze mną było, i tak byłem ogólnie w plecy.