Kochać - ufać - wszystko na odległość :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Witam, postanowiłem napisać na forum dla kobiet ponieważ parę spraw podobnych jest to tematów poruszanych u Was.
Jak na przykład :
netkobiety.pl/viewtopic.php?id=21052&p=49


Od jakiś 2 tygodni mamy coraz mniejszy kontakt z sobą, z jej strony. Ja piszę po parę razy dziennie.



By zrozumieć powód mojego pytania opowiem po troszku o swojej historii.

Jestem 29 letnim mężczyzną z żoną w trakcie sprawy rozwodowej po dwu letniej separacji. Od początku mojego małżeństwa dawałem z siebie ile się dało. W małżeństwie jestem a prawie byłem 8 lat, mam wspaniałą 6 i pół letnią córę. Na początku było ciężko za równo finansowo jak i z mieszkaniem. Po około pół roku małżeństwa zdradziła mnie żona po raz pierwszy. przyjąłem na klatę. Z tego co mi powiedziała, chciała mi zrobić na złość, za co? To były wakacje, pojechaliśmy do mojego ojca za granice, ja pracowałem non stop na budowie. Żona nie miała zajęcia, ojciec na mieszkaniu które było dość pokaźne wynajmował pokoje różnuym nacją. pewnego dnia przyjechała moja siorka z polski w odwiedziny. Chciałem spędzić z nią dzień, przy okazji była to niedziela i miałem wolne. Nie spędziłem tego dnia z żoną. I otrzymałem karę. Puściła się z gruzinem na mieszkaniu....
Żona była moją pierwszą kobietą.
Po jakiś 3 latach małżeństwa otworzyłem pogotowie komputerowe w moim mieście i pracowałem na etat a w weekendy wyjeżdżałem do pracy przy wesołym miasteczku(wyjazdy od piątku wieczora do poniedziałku rana wczesnego, dużo pieniążków dostawałem za to).
Czyli mniej więcej wyglądało to tak, 7 rano wstaje do pracy do 16 potem klienci do 20 - 22 i do domu w piątek wyjazdy wracam w poniedziałek. Wiem, mało czasu dla żony. Lecz zawsze na wakacje, ferie, majowke i inne spontaniczne okolicznosci wyjezdzalismy po polsce.
Robiłem to po to by szybciej spłacić kredyty i zapewnić żonie i dziecku godne warunki. Sam pochodzę z biednej rodziny dla tego wiem że trzeba się starać, ojciec zostawil mame w moim dziecinstwie...
Kolejny raz zdradzila mnie na naszym pierwszym wlasnym mieszkaniu, powod?Nie powiedziala.
Wybaczylem bo ja kochalem a moze bardziej nie chcialem by dziecko bez ojca sie wychowywalo...
I ostatnio 4 miesiace temu, wyjechala do pewnej osoby za granice, niby naszego wspolnego przyjaciela i hmm, jest juz z nim. Mieszka i zyje. Powiedziala ze musiala uciec na sile.
Wiem, moja wina jest w tym, że nie poświęciłem jej tyle czasu ile na to zasługiwała. Nie o tym jednak chciałem pisać.
Podczas mojej pracy z pogotowiem komputerowym poznałem pewną kobietę, zdecydowanie starszą ode mnie o 9 lat. Poznałem ją grubo przed odejściem żony do innego. Nic między nami nie zaszło, badzo się do niej zbliżyłem, traktowałem ja jako przyjaciela, mówiłem jej wszystko a ona mi pomagała. Dziwiło mnie to, że to co ona powiedziała to się sprawdziło w moim związku...
W każdym bądź razie jakieś dwa tygodnie po odejściu żony do innego miałem załamanie, siedziałem w domu, rzuciłem wszystko, schudłem ponad 7 kg. Ta kobieta którą poznałem, pomogła mi wstać. zakochałem się w niej, w sumie już wiele miesięcy temu ale jestem z natury  monigamistą. Nie zdradzam bo wiem na sobie jak to boli. Jak byłem już pewien, że moje małżeństwo jest zakończone zapytałem się jej, czy chciałaby taką marną osobę jak ja. Powiedziała, że chciałaby ale wie, że nie będę szczęśliwy bo jest starsza i to  będzie widoczne za 5 lat. Mnie to nie interesuje, zdanie innych nigdy mnie nie interesowało. Po wielu wielu wielu długich rozmowach stanliśmy na tym, że spróbujemy. Ale powiedziała, że nie chce być kochanką, co ją dokładnie zrozumiałem i nie miałem zamiaru by się jak kochanka czuła. Znalazłem adwokata i poprosiłem by zajął się sprawą. Pierwszy raz, wspaniały i nie do opisania. Ona jako kobieta podoba mi się ze swoimi wadami i zaletami. Jej osobowość, pozornie silna, dająca sobie rade zawsze i wszędzie ale potrzebująca wsparcia, zaopiekowania się, miłości, ciepła ... Ja jestem wizualnie twardy typ, z ryja cham może troszke, lecz cholernie delikatny, kochający pieszczoty i namiętność. Lubiący ciepło domowego ogniska. Dla mnie nie ma może, jest tak albo nie. I jestem cholernie miękki jeśli chodzi o uczucia, rozklejam się na filmach, przytulam itp... Po niecałych trzech tygodniach przyleciała moja siostra z propozycja bym odpoczal psychicznie, podbudował się i przy okazji zarobił, chodziło o wyjazd za granicę. Powiedziałem jej o mojej tajemnicy, o tej kobiecie. Jak rowniez rozmawialem z moją myszką o wyjeździe. Powiedziała mi że mogę jechać ale mam "być grzeczny". Ucieszyłem się, że jej zależy. Po miesiącu wróciłem na parę dni. I teraz jestem dwa miesiące, wracam za dwa tygodnie. Pisze do niej pare razy dziennie. Ona ma bardzo dużo znajomych, zapomniałem wspomnić, jest 10 lat po rozwodzie z jednym dzieckiem, synem , wspaniały chłopak, polubiłem go smile.
Wracając, pisze do niej parę razy dziennie, czasem rozmawiamy telefonicznie, czasem dzwonie ja a ostatnio dzwoniła ona z komórki na komórkę Tu, słono zapłaciła. Ma ciężką sytuację finansową dla tego w miarę możliwości staram się jej pomagać w tym, choć teraz jest tragedia z pracą, sezon się skończył a pracyje nielegalnie i na agencje nie mam co liczyć.
Ostatnie dni są bardziej w jednym kierunku jesli chodzi o komunikacje, ja piszę. Ona raczej nie.
Zastanawiam się, czy to przez problemy jakie ma plus praca czy coś się zmieniło.
Strasznie mi na niej zależy i boje się coś zrobić by jej nie stracić. Stałem się cipką bo kocham.


Na pewno nie napisałem wielu ważnych szczegułów, proszę wspomnieć to dopisze. W końcu facetem jestem tongue



Pytanie, czy ja ją męczę? Czy jest sens bym tkwił za granicą? Czy być przy niej? Nie chce jej zadusić sobą.
Już jeden związek zjebał się pewnie przeze mnie, przez to, że chciałem by rodzina miała więcej.

Czekam na Wasze cenne rady i zdania. Każda krytyka będzie również mile widziana.
Mam nadzieje, że różnica wieku ja 29 ona 38 nie jest na tyle wielka by to nie mogło przetrwać.

I raz jeszcze, dupa straszna jestem sad

Zobacz podobne tematy :
Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Z tego co mi powiedziała ma wielu znajomych. Z jednym z nich umówiła się na 23 na zakupy w tesco w piątek, tesco całodobowe...
Wieczorkiem jej napisałem miłego eska, rano koło 10 w sobote i po poludniu w sobote. Czyli dziś. Brak odzewu.
Myślę, że wpadam w paranoje hehe. Ale cholernie boje się być zraniony, nie będę już jej ufać jeśli to nastąpi i związek jaki by nie był straci sens:(

3

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

To że kochasz nie oznacza ,że jesteś jak to ująłeś "cipką"
Każdy kto się zakochuje staje bardziej miękkim, bardziej uczuciowym a Ty piszesz jakbyś się  tego wstydził.Zupełnie bez potrzeby.
Twoja Kobieta jest starsza i pewnie nikt z Nas  nie musi pisać że i oczekiwania jej względem związku są nieco inne,względem mężczyzny również.Pewnie swoje już przeżyła ,doświadczenia życiowego w jakimś stopniu nabyła sądząc po powyższym co opisałeś.

To że jest starsza? Ja jestem przeciwniczką dużych różnic pomiędzy partnerami ...ale nie każdy związek jest taki sam. Zdarzają się wyjątki wink
Czy Ty ją męczysz? Jeśli Twoje sms-owanie będzie zbyt namolne to za pewne tak.
Czy być za granicą? No jeśli potrafisz w Polsce zarobić tyle co za granicą ...to nie widzę sensu.A że pewnie tak nie jest...to szkoda by było marnować szansę dobrego zarobku.Poza tym nie jesteście jeszcze oficjalnie razem (tak zrozumiałam) zatem nie musisz dotrzymywać jej towarzystwa 24 na dobę.
Co najważniejsze ...najpierw z nią porozmawiaj ,określ się konkretnie ,powiedz o swoich uczuciach i oczekiwaniach bądź też wyobrażeniach....od niej oczekiwałabym odpowiedzi i nie żadnych tam wymijających ani w formie żartu.
Wówczas będziesz wiedział na czym stoisz.
Bo jak na razie nie widać tu związku a jedynie luźną niezobowiązującą znajomość.

Co do sms z piątku...bierz pod uwagę weekend był a ona nie 16latka coby w domu siedzieć wink

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Witaj, masz rację co to sms z piątku i męczenia smsami jeśli zbyt wiele. Tylko mi nie zależy na tych pieniądzach za granicą. Nie potrzebuje mieć więcej by być szczęśliwym. Potrzebuje bliskości z kobietą, przytulić się, kochać się, pomoc przy obiedzie. Mieć świadomość, że po przyjściu z pracy, jaka by ona nie była jest ktoś kto na mnie czeka. Może to samolubne?

Różnica wieku. Fakt znaczna, lecz Ona jest młoda duchem. Zmniejsza to w pewnm stopniu "przepaść pokoleniową".
Kurcze nie wstydze się, że jestem uczuciowy. Kocham kochać i być kochanym. Kocham domowe ognisko i pragnę mieć je. Dąże do tego. Lecz przy moich dążeniach nie chce sprawić komuś przykrości. Kiedyś mi powiedziała, że chciałaby ze mną dziecko i chce je bo mnie kocha jak nigdy. Jej ex nie był przykładnym mężem. I za mąż poszła z obowiązku i przymusu rodziny.

Często mam mętlik w głowie, z chęcią pielęgnowałbym ją i nosił na rękach. Mam taką potrzebe zapewnienia jej wszystkoego że nawet o sobie nie myślę bo uważam to za nie istotne.

i ten zasrany uraz o zdradzie, wiem, ze nie mozna go porownywac do kazdej osoby ale Wy tak nie macie? Jesli ktos Was zdradzil to nie obawiacie sie tego przy kolejnym zwiazku?

Wiem wiem, brak mi doswiadczenia. Mimo 29 lat prawictwo stracile z moja zona w wieku 21 lat, mialem wiele okazji ale, hmm, romantyczna dusza kazala mi czekac... I Obecna osoba, ktora zagniezdzila sie gleboko w mym sercu jest mozna powiedziec druga moja kobieta.

Zawsze jakos lepiej rozmawialo mi sie z kobietami niz z facetami. Wiele cwiczylem i wygladalem kiedys na twardziela. Pamietam pewna rozmowe w pubie, oj z 9 lat temu z kolegami. Powiedzialem swoje zdanie na pewien temat, chodzilo o kobiety. Stwierdzili żartobliwie, co Ty pedał jesteś? Nie lubię przedmiotowego traktowania bo wiem jak to boli, nie znosze agresji, bo wiem jak sie konczy i bardzo rzadko się otwieram bo kończy to się wyśmiewaniem... Ale Tu mnie nikt nie zna więc co mi tam tongue hehe smile

5

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(
zakochanywstarszej napisał/a:

Potrzebuje bliskości z kobietą, przytulić się, kochać się, pomoc przy obiedzie. Mieć świadomość, że po przyjściu z pracy, jaka by ona nie była jest ktoś kto na mnie czeka. Może to samolubne?
Kurcze nie wstydze się, że jestem uczuciowy. Kocham kochać i być kochanym. Kocham domowe ognisko i pragnę mieć je. Często mam mętlik w głowie, z chęcią pielęgnowałbym ją i nosił na rękach. Mam taką potrzebe zapewnienia jej wszystkoego że nawet o sobie nie myślę bo uważam to za nie istotne.

Ojejejeee ,czyli są jeszcze romantyczni mężczyźni na tym zepsutym świecie smile Fajnie.
Piękne to co piszesz, byleby nie dążyło do zagłaskania kota na śmierć wink
Zapamiętaj sobie,kochaj jak opisujesz ale w tym wszystkim nie możesz zapominać o sobie.
Bo jak świat światem a ludzie ludźmi,takie poświęcenie nie raz bokiem wychodzi wink

i ten zasrany uraz o zdradzie, wiem, ze nie mozna go porownywac do kazdej osoby ale Wy tak nie macie? Jesli ktos Was zdradzil to nie obawiacie sie tego przy kolejnym zwiazku?

I bez zdrady można mieć obawy.
Tyle że nie możesz w ten sposób myśleć bo takowe może doprowadzić do nie przyjemnych napięć w związku.

bardzo rzadko się otwieram bo kończy to się wyśmiewaniem... Ale Tu mnie nikt nie zna więc co mi tam tongue hehe smile

Zatem skoro już się otworzyłeś to napiszesz na jakich obecnie zasadach trwa Wasza znajomość?Wyczuwam w Tobie obawy co do stopnia zaangażowania z jej strony w ten związek.
Czy rozmawialiście ze sobą otwarcie na temat waszej wspólnej przyszłości,czy jest to związek oficjalny Czy może Ty jak na razie deklarujesz chęć bycia z nią...natomiast Ona nie daje konkretnej odpowiedzi i zbywa delikatnie temat?
To jest bardzo istotne,bo gdyby układ był jasny wówczas...i sprawa sms-ów przedstawia się zupełnie inaczej jak i wiele innych spraw.

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Jeśli chodzi o deklaracje. Na początku dożo wątpliwości było z jej strony jeśli chodzi o roznice wieku. Sama mówiła wtulając się w me ramiona, że szkoda, że niei jestem o 9 lat starszy. Chodziło głównie o wygląd. Potem zmieniła zdanie. To co widzę, na pocztku nie krępowała się trzymać mnie za rękę bądż przytulić się na dworze, po jakimś czasie stwierdziła, że boi się, że nas ktoś zobaczy. Bo nie mam jeszcze zfinalizowanego rozwodu i nie chce sprawić mi tym kłopotów i sobie, tak powiedziała i po przemyśleniu stwierdziłem, że ma rację, przynajmniej częściowo.
Przedwczoraj ni z tąd ni z owąt napisała sms "jestem na skype" porozmawialiśmy, powiedziała mi że nie poszła na zakupy z przyjacielem bo się źle czuła i idzie dzisiaj(była sobota), na 23 się umówili. Powiedziałem jej, że nie mam zamiaru ją blokować i pozbawiać przyjaciół bo każdy ma do nich prawo i takie inne stwierdzenia...
Może to nieufność ale nie uwierzyłem, że nie była... - moja głupota może

Kolejnego dnia, niedziela, napisałem jej eska, czy wszystko oki i że kocham. Odpisała przed 12 że oki i abym się nie martwił. potem napisałem kolo 16 pare eskow o tym co robilem, ze w sumie mezczyzna jestem i ucze sie caly czas i przepraszam za ostatnie dni bo moglem byc nieznosny ....

Napisała mi po 22, ze przez caly dzien wymiotowala i bardzo zle sie czuje i ciagle jej spac sie chce i dla tego nie miala czasu odpisac.

Więc co? Zakupy przerodziły się w libację?

Nie odpisałem, pretekst to to że mogę już spać, nie będę kontynuować tematu ze spotkaniem jej z przyjacielem jeśli sama nie uzna by mi coś więcej powiedzieć, nie chcę jej zamęczyć.

Rozumiem, że nie mogę mieć 100% wkładu z jej strony  w nasz "związek" dopoki sędzia nie trzaśnie młotkiem na rozprawie o rozwod. I nasza znajomość faktycznie z mojej strony może być zbyt nahalna.
Ale ja lubie się angażować i dawać od siebie wszystko. Wydaje mi się, że nie dorosłem sad bo zbyt emocjonalnie podchodzę do wszystkiego a powiniene do niektórych spraw nabrać dystansu.
Dziś jest poniedziałek, ona pracuje od pon do piąt w firmie finansowej, ciągły stres i bieg, nie będę jej męczyć, postaram się może dziś do niej nie napisać a dopiero jutro. By dać jej czas na odpoczynek po pracy i zajęcie się swoimi problemami.

Wiem, że źle myślę ale ona ma prawie samych bogatych, bardzo bogatych znajomych a ja płotka jestem. Nie liczą się dla mnie pieniądze ale serce, wewnętrzne piękno i spełnienie.A przede wszystim świadomość pewności.

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Jakieś 5 tygodni temu kupilem bilet lotniczy we dwie strony, nie zapytala nawet kiedy przylatuje. Jak jej mówilem o tym że chce być przyniej, ostatnio, to powiedziala, że nie wierzy bo pewnie chcę ją kontrolować...

Ostatnie 3 miesiące ma problemy bo wszedł jej komornik na pensje za męża podobno z którym jest ponad 10 lat po rozwodzie. Chodzi o kredyt który brał a ona była żyrantem. Duża kwota, ponad 50tyś. zabierają jej z pensji ponad 1300 pln. Ma kredyt hipoteczny na mieszkanie i opłaty, Przez to, że komornik wszedł jej na pensje myślała, juz o sprzedaży mieszkania na któ?e jak stwierdziła, nie stać jej obecnie. Pomyślałem, że ja swoje długi mogę spłacić później, nie są tak pilne jak jej bo stracić mieszkanie i dopfinansowanie do kredytu to tragedia by była. Myślałem głównie o jej synu bo mieszkanie powinno być dla niego. Ja swoje oddałem żonie dla dziecka. Więc od 3 miesięcy przesyłam jej okolo 1300 , raz przeslalem jej tylko 500 bo po prostu nie mialem tyle zlecen, robie na czarno a i inne zobowiazania musialem nadrobic.

Mowi mi, ze nie musze. Ja jej mówie, że robię to bezinteresownie, nie zależnie czy bedzie ze mna czy nie. Po prostu wiem, że potrzebuje i dla tego daje, jak przyjaciel.

Sezon sie skonczyl i mam strasznie malo pracy przez co przesylam jej z duzym poslizgiem i mowie ze przepraszam, ze sie na mnie zawiodlas, ale nie mam na tyle pracy...

Mysle, ze te sytuacje nie powinny miec wplywu na to co jest miedzy nami bo to sa pieniadze a one nie przekazuja uczuc a jedynie checi i mozliwosci.


W polsce bede 4 grudnia, wylatuje 18 czy 16 stycznia juz zapomnialem.
Jesli chodzi o mieszkanie, od poczatku tego jak zaczelismy byc razem spie u niej, sama zaproponowala. Mowiac mi "a gdzie pojdziesz?". Nie to bym nie mial gdzie isc. Jest mieszkanie zony w ktorym nie przebywa bo jest rowniez za granica z kochankiem i dzieckiem, mam tez rodzine ktora z przyjemnoscia bezterminowo mnie przechowa, nie raz za szczeniaka u nich miesiacami mieszkalem bo dobrze nam razem bylo a w domu z siostra pokoik dzielic to masakra hehe.

Sam nie wiem, moze wyolbrzymiam wszystko? Narastający stres spowodowany praca i problemami finansowymi może tak na nią wpływać, że nie chce bądź nie ma czasem sily odebrac czy napisac sms...


Ja sie chyba do zadnego zwiazku nie nadaje i tyle. Zbyt wszystko do siebie biore, zbyt sie angazuje, zbyt wiele tego "zbyt"...

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Kurde od czterech dni ciężko śpię i mam takie dziwne uczucie stresu, porządania, takie nerwy w żołądku, nie mogę jeść zbytnio i wymiotować się czasem chce. I czesto mi się płakać chce. Tak bym chciał mieć Tą jedyną osobę i cieszyć się że ja jestem jej a Ona moja... sad..

Jak sobie myślę o moich kolegach zarywających dziewczyny w wiadomym tylko celu i spławiające je to mnie kurwica strzela. Bo bałbym się być tak potraktowany. Przeważnie w związku staram się postawić na miejscu tej drugiej osoby, by nie urazić, niie skrzywdzić. Traktować z należytym szacunkiem, tak, jak bym chciał by ktoś potraktował w przyszłości moją córkę.

I tak cholernie mi źle, że nie mam się przytulić do kogoś sad...

Ludzie wyjeżdżają za granicę w celu zarobienia większych pieniędzy. A cholera po co(po pieniądze, wiem)? Po co więcej pieniędzy jak za nie nie odkupi się czasu z ukochaną osobą. Przez te wyjazdy osoby w związku oddalają się od siebie. Wiadomo, nie wszyscy, są wyjątki. Ale również i są tacy co oddalają się na tyle, że nie ma sensu by byli razem. Może to dobrze a może źle.

Będąc tu juz któryś miesiąc(Uk, Birmingham), poznałem wiele kobiet i dziewczyn. Osób które chcą i propagują wolny sex. Mają kaprys to się ... To nic, że mąż w pracy. To nic że chłopak przedwczoraj mi się oświadczył a ja pracuję jako fryzjerka, ważne że fajnie nam się gada i możemy się bzyknąć dla rozrywki.

Przeraża mnie to. Jestem z innej epoki chyba. Nie jestem na topie i nawet nie staram się być. Wychowywany byłem przez mamę, dziadka i babcię no i ciocie jak mam jeszcze nie wspominać o siostrach. Sam rodzynek i tylko dziadek z chłopów. Ojca wywiało ...

I dla tego dziwie się ludziom jak szybko mogą zepsuć coś nad czym tyle tygodni, miesięcy czy lat pracowali.

Pewność, zaufanie, to coś co bym chciał w związku. Czy to mam? Okaże się po moim przylocie mam nadzieje.

Jeśli się zgodzi, zostane w pl, otworze raz kolejny serwis komputerowy i znajdę sobię oprócz tego jakąć pracę jeśli będzie potrzebować więcej. Choć bardzo bym chciał, by świat nasz był piękniejszy a pieniądze niszczą wszystko. W sumie dają możliwości któ?e możemy wykorzystać na wiele sposobów. Ale czas jaki tracimy na zarobienie ich... Nieodwracalne, choć czasem zarobić i spędzić piękne chwile w piękych miejscach...

Kurde głupieje chyba hehe smile

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

i wiecie co? wydaje mi się, że jeszcze więcej pokładam w tym "związku" nadzieje bo wiem, że dojrzałe kobiety bardziej wiedzą czego chcą i mniejsza szansa jest na popełnienie głupstwa.

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Właśnie skończyłem rozmowe z Nią  na skype smile.
Powiedziala mi ze ostatnie dni zle sie czula i dla tego nie pisala zbytnio. Że mnie kocha, nie mówiła, że teskni. Jak ja powiedziałem, że tęsknie, odpowiedziała abym sobie kupil pieska, powiedziałem daj spokoj, a na to ona to moze kotka...

Na koniec powiedziala abym nie robil niczego czego ona nie zrobi.

A skad ja mam wiedziec co Ona zrobi zrobila czy robi?

Rozmowa ogolnie by;a sympatyczna, dwie godzinki, o wszystkim i o niczym.

Teraz  to mam wielką ochote kochać się hehe tongue
Ale nie ma Jej przy mnie... A szkoda..
Czyli pozostaje mi żałosna czynność do wykonania...
Widze, że niezbyt chce Wam kobiety zabierać się głos w tej sprawie...


Pozdrawiam i spokojnej nocki smile



ps. to stwierdzenie abym nie robil niczego czego ona by nie zrobila napawa mnie watpliwosciami...

11

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Nie jesteś niedzisiejszy. Jesteś taki, jaki powinien być mężczyzna: męski, opiekuńczy, dobry. Nie zmieniaj się.

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(
Artemida napisał/a:

Nie jesteś niedzisiejszy. Jesteś taki, jaki powinien być mężczyzna: męski, opiekuńczy, dobry. Nie zmieniaj się.

Dziękuje Ci, lecz ciągle przez to jaki jestem, jaki czuje że powinienem być dostaje po dupie.. Nie mam sił już dostawać. Ciągła niepewność, stres, nerwy, niepewność i niepewność...

Szczerze to po woli wątpie czy poznam kiedyś kobietę, która chciałaby być ze mną, przy mnie, dla mnie a ja dla niej, z nią i przy niej...

Po prostu może to dziwnie zabrzmi ale jestem wrażliwy hehe, no to dziwnie brzmi... Ale tak jest. Jedyny ratunek to klasztor...
Po prostu te kobiety z którymi byłbym szczęśliwy są już zajęte pewnie i będę, hmm, sam, wiele wiele wiele lat...

13

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Zakochanywstarszej - wiesz, można się zakochać, można mieć serce wypełnione uczuciem, można pomagać... Moje zdanie jest jednak inne.
Jesteś fajnym, być może świetnym facetem,wiele rozumiesz, ale sorki za określenie - ciepła kluska.
Twoja żona puściła się z jakimś gruzinem, bo na złość chciała zrobić Ci? Nie, puściła się, bo ją dupsko swędziało i z ciekawości. A kim ten gruzin, co on lepszy? Od razu bym zakończył wszystko - chce gruzina -wolna droga.
Teraz to samo - wysyłasz kobiecie pieniądze, jak jakiś naiwniak, pytam się po co? Bo będzie kochać bardziej, bo doceni twą pomoc? Nie, tylko tracisz - pomagaj, ale nie pieniędzmi, słowem, podbudowaniem. A tak to sponsorujesz, a chyba wiesz jaki ma się stosunek do sponsorów. Ja nigdy za kobiety nie płacę, chyba, że spontanicznie i potem ona zapłaci. To kwestia zasad.
Jestem mężczyzną, jak Ty, przestań wysyłać kasę - to zobaczysz, czy jej zależy na Tobie, zamiast zamartwiać się. Jak zależy to będzie, jak nie zależy to nie będzie. A między Bogiem a prawdą - Co ci po kobiecie, której na Tobie nie zależy...

14

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Właśnie, bardzo mi się to wysyłanie kasy rzuciło w oczy. Chyba nie powinieneś tego robić. Z tego co wyczytałam, to aż tak dobrze się nie znacie i ona jakoś sama z siebie nie wykazuje inicjatywy.


Moim zdaniem, to nie powinieneś być aż tak wylewny, bo nie daj boże ona może wykorzystać to, jaki wrażliwy i uczuciowy jesteś,

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Zobaczymy jak to się potoczy, jestem już w pl. Przyleciałem wczoraj ale postanowiłem jeden dzień odpocząć od tego wszystkiego. Jestem z górach. Jutro będę w moim mieście i się z nią zobaczę. Co będzie to się okaże.
Jeśli chodzi o kasę. Ma problemy finansowe i gdzies serducho mnie boli, że kocham ją, mamy(?) takie plany wedle siebie i bym jej nie pomógł.

Remi  -  masz rację, lecz po powroie do kraju okazało się, że jest w ciąży. Nie mogłem, sumienie mi nie pozwoliło jej zostawić...

16

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(
zakochanywstarszej napisał/a:

Remi  -  masz rację, lecz po powroie do kraju okazało się, że jest w ciąży. Nie mogłem, sumienie mi nie pozwoliło jej zostawić...

aaa z kim?? jeśli można zapytać smile

a nawet jeśli jest w ciąży...to dlaczego ci o tym nie wspomniała wcześniej? chyba żeee... to miał być prezent mikołajkowy wink

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(
nikandra napisał/a:
zakochanywstarszej napisał/a:

Remi  -  masz rację, lecz po powroie do kraju okazało się, że jest w ciąży. Nie mogłem, sumienie mi nie pozwoliło jej zostawić...

aaa z kim?? jeśli można zapytać smile

a nawet jeśli jest w ciąży...to dlaczego ci o tym nie wspomniała wcześniej? chyba żeee... to miał być prezent mikołajkowy wink

Ze mną, czemu nie powiedziała? Bo nie wiedziała.
Moja córa to kropla w krople ja big_smile

18

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(
zakochanywstarszej napisał/a:
nikandra napisał/a:
zakochanywstarszej napisał/a:

Remi  -  masz rację, lecz po powroie do kraju okazało się, że jest w ciąży. Nie mogłem, sumienie mi nie pozwoliło jej zostawić...

aaa z kim?? jeśli można zapytać smile

a nawet jeśli jest w ciąży...to dlaczego ci o tym nie wspomniała wcześniej? chyba żeee... to miał być prezent mikołajkowy wink

Ze mną, czemu nie powiedziała? Bo nie wiedziała.
Moja córa to kropla w krople ja big_smile

Znaczy już urodziła, że wiesz, że masz córkę i podobna do Ciebie?

19

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Hie hie big_smile
nie noooo błagam przeca to jakiś "miłosny" koszmar ...dowiedziała się akurat jak miałeś przyjechać ???
Wcześniej żadnych oznak ,nic tak zwyczaj nie nic???
Ma 38lat i nie wie jakie są oznaki ciąży? Chyba że jest od 3 tygodni ....zatem z kim?
Dlatego pytałam smile

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(
nikandra napisał/a:

Hie hie big_smile
nie noooo błagam przeca to jakiś "miłosny" koszmar ...dowiedziała się akurat jak miałeś przyjechać ???
Wcześniej żadnych oznak ,nic tak zwyczaj nie nic???
Ma 38lat i nie wie jakie są oznaki ciąży? Chyba że jest od 3 tygodni ....zatem z kim?
Dlatego pytałam smile

hmm, chyba, źle przeanalizowaliście moje piśmidło.
Ciąża nie tyczyła się owej 38 letniej kobiety. Wszystko jest napisane.

Pozdrawiam!

21

Odp: Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Dobra,chodziło o Twoją żonę i okres przed separacją ?
No ale trochę namieszałeś stąd nie porozumienie ...bo tak jak jakoś z tematu na temat przeskoczyłeś z jednej Kobiety czyli żony do tej obecnej teraz.
Zatem obecna w ciąży nie jest.
To zdradź choć jak tam sprawy się układają ?
Bardzo dobra wypowiedź Remi...powinna dać wiele do myślenia oraz nabrania dystansu do obecnego związku.

pozdrowionka oraz miłego pobytu w pl wink

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Kochać - ufać - wszystko na odległość :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024