za 3 tygodnie mam wziać slub a nie kocham narzeczonego tylko swojego bylego ktory nie dawno wrocil i on tez mnie kocha razem w tajemnicy przed narzeczonym spędzilismy noc co mam robić:(
No odpowiedz jets prosta- nei wychodz za maz!!! bo przez to zniszczysz zycie sobie- bedac w zwiazku z niekochanym mezczyzna, i zycie swojego meza- bo bedzie zyl z zona ktora go nie kocha!
to nei jest latwa decyzja... ale jednak zastanow sie jak moze beznadziejnie wygladac to malzenstwo i podejmij sluszna decyzje
swoja droga po co z nim bylas skoro go nei kcohalss i na dodatek przespalas sie z innym?
nie bierz tego ślubu-nie rujnuj życia swojego i faceta którego nie kochasz. im szybciej zakończysz ten związek tym lepiej.
nie wiem nad czym się zastanawiasz !!
to nie średniowiecze gdzie zmuszano panny do ślubu, decydujesz sama za siebie. jeśli nie kochasz narzeczonego to mu to powiedz i odejdz ale nic nie wspominaj o swoim ex bo facet się załamie już totalnie. wiem że jaką decyzje byś nie podjęła to skrzywdzisz kogoś, ale na pierwszym miejscu jest twoje dobro, więc podejmij decyzje zgodną z twoim sercem.
co mam robić:(
Rozstać się z narzeczonym.
Uzasadnienia nie muszę pisać, bo dziewczyny napisały już wszystko przede mną
Przede wszystkim dobrze się zastanów kogo tak naprawdę kochasz. Czy naprawdę darzysz swojego byłego,aż tak ogromnym uczuciem,żeby teraz zmieniać wszelkie plany. Przeanalizuj dokładnie czy nie jest to jakieś chwilowe zauroczenie, słabość, tęsknota za czymś. Skoro piszesz,że jest "byłym" to coś musiało się stać,że się rozstaliście.
Oczywiście najlepiej będzie jak zmienisz decyzje o ślubie,bo po co się oszukiwać??
Nie zazdroszczę sytuacji-naprawdę!!
Przemyśl sobie wszystko jeszcze raz dokładnie, przeanalizuj wszelkie za i przeciw. Decyzja jest ciężka,więc życzę dużo siły! Trzymaj się!!!
Nie wychodz za maz. W zadnym wypadku.
Nie wychodź za mąż. Ślub to najbardziej dojrzała decyzja w twoim życiu, a jego owocem zapewne będą wasze dzieci. Nie powinnaś brać ślubu z kimś, kogo nie kochasz, bo z ta osobą spędzisz całe życie. Musisz wiedzieć, że to jest ten, z którym się zestarzejesz. Poza tym ślub opiera się na zaufaniu i wierności. Skoro go zdradziłaś, nie ma mowy o zaufaniu i wierności. Po co opierać związek na kłamstwie. Ślub bez miłości długo nie przetrwa.
Ciężka sprawa i nie obejdzie się bez ofiar. Odpowiedź jest prosta, nie wychodź za niego. To będzie dla niego cios, ale lepiej żebyś mu o wszystkim powiedziała i odwołała ceremonię.
Szkoda , że zadajesz to pytanie dopiero teraz... cyz wcześniej nie miałas obaw? nie spotykałaś się z tym byłym?Oczywiście nie owinnaś wychodzić za mąż.. szkoda tylko , że zapewne wszytsko już przygotowane, zaproszenia rozesłane... a Twój niczego nieświadomy mąż cieszy się na ten najważniejszy dzień w życiu...
11 2009-04-20 12:40:46 Ostatnio edytowany przez Ania1701 (2009-04-20 12:43:20)
Współczuje temu twojemu narzeczonemu.... po co ty sie wogole godziłas na ten ślub skoro go nie kochasz? Tak nagle mineło? nie wierze ... miłośc to nie chwilowe zauroczenie które tak łatwo ginie..
Dla waszego dobra powiedz mu prawde ze nie chcesz slubu i odejdz.. po co masz marnowac zycie sobie i jemu... a tak na marginesie ? to chyba nie za fer sie zachowałaś co? Ciekawe czy uśmiechałoby ci się jakby 3 tyg przed slubem twoj narzeczony przespal sie ze swoja była i odwolal slub .... Ja bym sie załamała....lepiej wiec tego mu nie mów.... nie rozumiem Cię...... slub to cos wyjatkowego kazda na niego czeka i o nim marzy... wiec po co psuc te marzenia stajac przed ołtarzem z mezczyzna ktorego sie nie kocha? nie rozumiem Cie wybacz. Wierze ze napewno ci jest ciezko...ale zastanow sie czy jestes pewna swoich uczuc......:) powodzenia zycze:)
Ja również współczuje Twojemu narzeczonemu, bo mimo wszystko to moze być wielki szok dla niego. W sumie to mi babcia zawsze powtarzała jak wiesz że nic z tego nie będzie to nawet nie zawracaj gitary chłopakowi i nie marnuj jego czasu" hmmm
o.O Sory ja nawet nie rozumiem pytania -_-' Ono w ogóle nie powinno istnieć ![]()
Nie wychodź za mąż.
To nieźle , nie ciekawa sytuacja oj nie chciałabym byc na twoim miejscu, nie wiem jak to zrobisz ale wszyscy powyzej maja racje,musisz to zakonczyc inaczej sie pogrązysz. szkoda Twojego niedoszłego meza napewno cie bardzo kocha a tu taki zonk go spotka.MASAKRA współczuje mu .Coz ludzie popełniają błedy.Nie mozna niczego przewidziec.miłosc to miłosc tylko zebys pozniej nie załowała swojej decyzji bo mam nadzieje ze ułozy sie z twoim kochankiem.Powodzenia w przekazywaniu nieszczesliwej informacji.
No to masz dziewczyno,poważny problem do rozwiazania.No i nie łatwy.Obojetnie,co postanowisz ktoś będzie cierpiał.Ja nie napiszę,że masz odwołac ślub tylko,żebyś przemyślała wszystko.Póki jeszcze nie jest za póżno.Nasuwa mi się wiele pytań..Dlaczego byłaś z swoim narzeczonym,i dlaczego podjełas decyzje,żeby wyjść za mąż,jeżeli go nie kochasz.Przecież bycie z kimś i podjęcie takiej decyzji jak ślub związane jest z miłością a u Ciebie jak to wyglądało.Nie kochasz go,a byłaś z nim,chodziłaś z nim do łóżka i chciałaś ułożyć sobie z nim życie.Mam pytanie dlaczego??? Dlatego,żeby nie być samą??Teraz pojawił się na horyzoncie Twój były,ten którego kiedyś kochałas.Poszłaś z nim do łóżka.Ok zrobiłaś to,stało się.Takie jest już życie,że popełniamy wiele nie przemyślanych decyzji.Pojawiło się stare uczucie.Ale kiedyś stało się coś,ćo spowodowało,że się rozstaliście.Jaki był powód tego rozstania?Napisz jak możesz....W życiu tak to już jest,że powracaja wspomnienia miłych chwil,które były wyjątkowe i tak to jest u Ciebie powróciły emocje i uczucie do człowieka z którym było Ci kiedyś dobrze,ale czy będzie napewno dobrze,czy to tylko zauroczenie chwilowe tą osobą. Zastanów się, którego naprawde wybrać?Czy warto przekreślac ślub i te chwile ,które przeżyłaś z obecnym facetem.Bo napewno coś z nim miłego też przeżyłas.Nie zazdroszczę Ci tego chaosu w głowie i tych wszystkich myśli,które się kłębią.Decyzja jest naprawdę bardzo ciężka.Łatwiejsz może byłaby gdyby nie ten śłub..My możemy tylko Ci podpowiadać ale wszysko musisz podjąć sama.Musisz wybrac to,co będzie Ci dawało szczęście.
Czasami czytam niektóre wątki i ręce mi opadają:dlaczego dziewczyny zadają takie dziwne pytania jakbyśmy was znały,jakbyśmy wiedziały czym sie w życiu niektóre z was kierują i co jest dla was najważniejsze.
Oczywiście że żadna z nas nie ma pojęcia czy jak was boli brzuch to czy to ciąża czy zaparcie,tak samo i tu większość z nas nie ma pojęcia co czujesz do narzeczonego i jaki on jest że postanowiłaś przespać sie z innym.Jedno jest pewne po tym co tu przeczytałam stwierdzam że twoje zachowanie było poniżej pasa-może nie mów swojemu narzeczonemu co dokładnie jest przyczyną odwołania ślubu bo mogłoby to załamać chłopaka a może na to nie zasłużył ale z całą pewnością za niego nie wychodź,już dość mu zrobiłaś!!!!Nie wierzę ani w to że kiedykolwiek kochałaś swojego narzeczonego ani w to że po ślubie byś go pokochała.
Czasami czytam niektóre wątki i ręce mi opadają:dlaczego dziewczyny zadają takie dziwne pytania
Dokładnie.
naatalia612 na początku chciałam napisać: Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości - odwołaj ślub.
Ale myślę, że to może nie być dobre rozwiązanie. Powinnaś wszystko na spokojnie przemyśleć.
Musisz być pewna swojej decyzji. W końcu wychodząc za mąż podejmujesz decyzję, z którym mężczyzną chcesz spędzić resztę życia. Musisz wybrać czy będzie to były chłopak czy obecny narzeczony . . .
Dziwi mnie tylko fakt dlaczego dopiero teraz masz takie wątpliwości ;/
powinnas sie zastanowic...mowisz ze nie kochasz narzyczonego,ale mimo wszystko zdecydowalas sie podjac tak wazna decyzje jak slub...zastanow sie czy tak naprawde kochasz bylego...i co czujesz do obecnego...jesli odwolasz slub...to nie wrocisz do obecnego....ale gdy tak naprawde kochasz innego, a to jest odwzajemniona milosc...powinnas byc z nim...bedzie wam ciezko,ale gdy bedziesz zyc u boku niekochanej osoby,bedziesz zawsze cierpiec...twoje mysli,czulosc bedze przy kims innym...prawdziwej milosci nie da sie tak poprostu wymazac,zapomniec... porownaj obu panow,wyobraz sobie dalsze zycie,u boku kazdego z nich...czasem serce,wygrywa nad rozumem...a czasem rozum...
.....ja mam zaplanowany slub na przyszly rok,kiedys kochalam swojego narzyczonego,teraz...staram sie go kochac...moje mysli sa przy innym...ale on niszczy moje zycie...staram sie zapomniec i wyrzec tej milosci...mam nadzieje ze z czasem mi sie uda...
3mam kciuki...powodzenia....