Jakie leki pomagały waszym maluchom na wzdęcia? byłam dzisiaj w aptece i farmaceutka poleciła mi Infacol, podobno bardzo dobry, ale lekarz znowu wskazał żeby lepiej kupić taką rurkę to odprowadzania gazów przez odbyt, co lepsze, a może jeszcze coś innego? co u Was pomagało? mała ma 2 miesiące, prawie po każdym karmieniu ma problemy z gazami, a ja jem bardzo ostrożnie, już bardziej raczej się nie da.
Wiesz, każde dziecko inaczej reaguje na konkretny lek. U nas na szczęście kolki przeszły łagodnie i nie były potrzebne żadne leki. Co do Infacolu nic nie słyszałam o nim.
ja uzywam infacol wlasnie teraz
do tej pory uzylam go na szczescie tylko dwa razy bo wiecej nie bylo potrzeby. I powiem Ci, ze pomogl. Wolalabym co prawda to zwalczac domowymi sposobami, ale nie skutkuja. Dlatego jestem na tak dla infacolu ![]()
Debridat, ale jest na receptę, jednak żaden z tych bez recepty nie likwidował zupełnie kolki u mojego szkraba odkąd przeszliśmy na debridat zaczęliśmy wszyscy spać a maluszek przestał się męczyć.
prawda jest taka, ze kazde dziecko ma inny organizm. I to, ze na jednego Szkraba podziala jakis lek, to nie znaczy, ze na drugiego i trzeciego tez...
musisz po prostu sprobowac. mam nadzieje, ze trafisz za pierwszym razem ![]()
Co do rurki, to się zgodzę, bo działa natychmiast i na każde dziecko, natomiast z lekami bywa różnie i na dodatek dość sporo kosztują
Co do rurki, to się zgodzę, bo działa natychmiast i na każde dziecko, natomiast z lekami bywa różnie i na dodatek dość sporo kosztują
Ja uzywalam tych rurek i pomagaly
w opakowaniu jest ich 10 szt. i zaplacilam za nie cos kolo 35zl.
lewa4444 napisał/a:Co do rurki, to się zgodzę, bo działa natychmiast i na każde dziecko, natomiast z lekami bywa różnie i na dodatek dość sporo kosztują
Ja uzywalam tych rurek i pomagaly
w opakowaniu jest ich 10 szt. i zaplacilam za nie cos kolo 35zl.
to prawda, ale jedna tez wystarczy, tylko trzeba odkazac w goracej wodzie
doda83 napisał/a:lewa4444 napisał/a:Co do rurki, to się zgodzę, bo działa natychmiast i na każde dziecko, natomiast z lekami bywa różnie i na dodatek dość sporo kosztują
Ja uzywalam tych rurek i pomagaly
w opakowaniu jest ich 10 szt. i zaplacilam za nie cos kolo 35zl.
to prawda, ale jedna tez wystarczy, tylko trzeba odkazac w goracej wodzie
Mozna odkazac, zgadzam sie. ale apteki sa przebiegłe i nie sprzedaja pojedynczych sztuk, a o ile taniej by bylo:)
lewa4444 napisał/a:doda83 napisał/a:Ja uzywalam tych rurek i pomagaly
w opakowaniu jest ich 10 szt. i zaplacilam za nie cos kolo 35zl.
to prawda, ale jedna tez wystarczy, tylko trzeba odkazac w goracej wodzie
Mozna odkazac, zgadzam sie. ale apteki sa przebiegłe i nie sprzedaja pojedynczych sztuk, a o ile taniej by bylo:)
Tak, mają pakowane po kilka sztuk, ale ja kupiłam na Allegro, kosztowała ok.5 zł+ wysyłka. Bardziej polecane są te z dwiema dziurkami, bo są też tańsze. Tak czy siak są dobre i warto czasem wydać nawet i 35zł, żeby przynieść ulgę maluszkowi
Myślę, że każda mama się
ze mną zgodzi? ![]()
Może miałaś do czynienia z niemieckimi kropelkami Sab simplex?? ja stosowałam je u synka i gorąco je polecam. Nasze produkty nie pomagały.
12 2012-11-22 23:30:41 Ostatnio edytowany przez lewa4444 (2012-11-22 23:31:58)
Sab simplex- skład:
Składniki lecznicze: 1 ml (ok. 25 kropli) zawiesiny do zażycia zawiera 69,19 mg Simeticonu. Pozostałe składniki: Carbomer, kwasek cytrynowy, hypromellose, benzoesan sodu, substancja słodząca (aspartam), sacharyna, kwas sorbinowy, aromat malinowy, aromat waniliowy, woda
Bobotic- skład:
Substancja czynna: symetykon (dimetykon aktywowany dwutlenkiem krzemu) 66,66 mg/ml
Substancje pomocnicze: sacharyna sodowa 2,5 mg, karmeloza sodowa, metylu
parahydroksybenzoesan 1,5 mg, propylu parahydroksybenzoesan 0,5 mg, kwas cytrynowy
jednowodny, aromat malinowy, woda oczyszczona do 1 ml.
To co najważniejsze w leku to Simeticon/symetykon- różni się proporcją, w Sab simplexie jest więcej, to chyba je różni poza smakiem i ceną. Bobotic waha się od ok. 12zł-20zł, natomiast ten pierwszy jest kilka razy droższy, bo sprowadzany z Niemiec. Mi lekarz polecił nasz polski odpowiednik, tylko w większej dawce, niż pisze w ulotce.
Akurat u nas się nie sprawdził, smak (malinowy) również dziecku nie odpowiadał.
Tak jak już ktoś wspomniał, każde dziecko jest inne i na każdego co innego działa
Jakie leki pomagały waszym maluchom na wzdęcia? byłam dzisiaj w aptece i farmaceutka poleciła mi Infacol, podobno bardzo dobry, ale lekarz znowu wskazał żeby lepiej kupić taką rurkę to odprowadzania gazów przez odbyt, co lepsze, a może jeszcze coś innego? co u Was pomagało? mała ma 2 miesiące, prawie po każdym karmieniu ma problemy z gazami, a ja jem bardzo ostrożnie, już bardziej raczej się nie da.
Masz identyczny problem, jak ja. Mały (2 miesięczny) je łapczywie i łyka powietrze. Po każdym jedzeniu odbija mu się min. 3 razy, ale i to chyba za mało. Ważne jest, by stworzyć dziecku komfortowe warunki, ale mój akurat przechodzi swój drugi skok rozwojowy i choć się na niego chucha i dmucha, to i tak na nic się w tym okresie zdaje, bo jest strasznie rozdrażniony i nawet podczas jedzenia się wścieka. Jego zły humor ma wpływ na trawienie i stąd te gazy.
A jak z Twoją małą? Pilnujesz, żeby odbijało jej się po jedzeniu? Ssie spokojnie? Zainwestuj w rurkę, na pewno nie pożałujesz ![]()
Mój maluch też jadł bardzo łapczywie, nałykał sie powietrza i problem gotowy. U nas pomagała suszarka, masowanie i ciepłe okłady. A jak juz to nie nie dawało rady, to wtedy Infacol.
Infacol, Espulicon, to dobre preparaty od nich powinno się rozpocząć, ale tak naprawdę najlepsze efekty są po Debridacie. Jeśli dołączycie do tego rurki (tzw. odgazowanie zawsze dobrze działa) to efekt jeszcze lepszy. Na końcu w grę wchodzi zmiana mleka przy karmieniu sztucznym na tzw. mieszanki HA w ostateczności mieszanki bezlaktozowe. Przy karmieniu naturalnym w grą wchodzi jeszcze Delicol. Nie powinno się natomiast stosować drastycznych ograniczeń dietetycznych u matek karmiących piersią (czasami te kobiety żyją o chlebie i wodzie - kompletna bzdura).
a co uważacie na temat espumisanu?
a co uważacie na temat espumisanu?
Wg mnie sprawdza się bardzo dobrze - mówię o tym w kropelkach, można podać po piersi w czasie karmienia chociażby.
Ja znalazłam takie info:
Bezpieczeństwo stosowania
Espumisan nie wchłania się z przewodu pokarmowego i jest wydalany w postaci niezmienionej.
Espumisan nie zawiera cukru i może być stosowany przez osoby chore na cukrzycę oraz pacjentów zaburzeniami odżywiania.
Espumisan wykazuje wyłącznie działanie powierzchniowe i nie wchodzi w jakiekolwiek reakcje chemiczne, dlatego może być stosowany z innymi
lekami.
źródło: www.espumisan.pl
Na pewno warto poczytać ulotkę wcześniej szczególnie mając na uwadze to, że myślimy o podaniu leku dziecku. Stąd moja wypowiedź na temat konkretnego rodzaju epumisanu, tu konkretnie w formie płynnej. Zawsze istotny jest też skład.
ja podawałam właśnie InFacol i myślę że jest b.dobry.mój synek męczył się z kolkami ok 2 miesięcy,żadne leki,masarze nie pomagały,jedynie ten właśnie lek
A kładłaś mu ciepłą pieluchę na brzuszek?
A ja się kolejny raz powtórzę- kupcie sobie rurkę antykolkową, lepsze to, niż chemia, która i tak na każde dziecko inaczej działa, a często wcale nie działa-tak było z moimi dziećmi.
A ja się kolejny raz powtórzę- kupcie sobie rurkę antykolkową, lepsze to, niż chemia, która i tak na każde dziecko inaczej działa, a często wcale nie działa-tak było z moimi dziećmi.
Chyba musiałabym oszaleć wcześniej. Myślisz że to nie podrażnia skóry u dziecka ? Wątpię. Poza tym trzeba by wsadzić na prawdę głęboko, a tak na prawdę problem tkwi w żołądku i jelitach, a tam taką rurką się nie dostaniesz. Wolę espumisan, nie stosuję go od razu, najpierw próbuję metodami naturalnymi, a przynajmniej on jak wspomniano wcześniej można powiedzieć przelatuje przez organizm - bo nie wchłania się z przewodu pokarmowego i jest wydalany w postaci niezmienionej.
A ja się kolejny raz powtórzę- kupcie sobie rurkę antykolkową, lepsze to, niż chemia, która i tak na każde dziecko inaczej działa, a często wcale nie działa-tak było z moimi dziećmi.
Bałabym się, to taka mechaniczna ingerencja, dziecko się wierci...
Ja daję taki malutki termoforek z Empiku na brzuszek, malo wody, żeby nie był ciężki i przepajam.
Myślałam, że espumisan jest tylko dla dorosłych, dzięki.
Boże, młodzi rodzice boją się niekiedy dziecku zmieniać pieluszkę, kąpać, karmić, sprawdzać temperaturę a tu takie sposoby... Ja sobie tego nie wyobrażam, bałabym się, że zrobiłabym dziecku krzywdę. Po co stosować takie inwazyjne metody, skoro można zrobić to inaczej a przy okazji nie wyrządzając dziecku krzywdy.
Nie, nie podrażnia. Mój synek ma już 6 miesięcy i tylko dzięki tej rurce udało nam się dziecku ulżyć. Rurka jest cieniutka i elastyczna, a skoro ktoś nie widział jej na oczy i nie wie o czym mówię, niech się nie wypowiada. Stosowana jest również w szpitalach. Wszystko ma jakieś środki uboczne, w mniejszym lub większym stopniu. Ja osobiście uważam, że rurka lepsza od chemii. Niejedna osoba podziela moje zdanie, bo również jej używały i są bardzo zadowolone.
Tymczasem, ja nikogo do niej nie zmuszam, podzieliłam się swoim doświadczeniem. Kto chce-skorzysta, a kto nie chce, niech kupuje kropelki, wydaje kasę i robi z dziecka królika doświadczalnego- a nuż, może coś w końcu na dziecko podziała. ![]()
lewa4444 napisał/a:A ja się kolejny raz powtórzę- kupcie sobie rurkę antykolkową, lepsze to, niż chemia, która i tak na każde dziecko inaczej działa, a często wcale nie działa-tak było z moimi dziećmi.
Chyba musiałabym oszaleć wcześniej. Myślisz że to nie podrażnia skóry u dziecka ? Wątpię. Poza tym trzeba by wsadzić na prawdę głęboko, a tak na prawdę problem tkwi w żołądku i jelitach, a tam taką rurką się nie dostaniesz. Wolę espumisan, nie stosuję go od razu, najpierw próbuję metodami naturalnymi, a przynajmniej on jak wspomniano wcześniej można powiedzieć przelatuje przez organizm - bo nie wchłania się z przewodu pokarmowego i jest wydalany w postaci niezmienionej.
Bez obaw, nie wkładasz jej aż do żołądka, tylko jakieś pół cm.
Kładziesz dziecko na poleckach, podkurczasz nóżki(tatuś może pomóc, jeśli potrzebujesz pomocy), smarujesz odbyt i delikatnie wsuwasz cieniutką rurkę. Kolka jest od gazów, które natychmiast uchodzą, po czym dziecko czuje wielką ulgę.
Ps. Nie rób ze mnie aż takiego potwora, wychowałam już troje dzieci i to, co piszę oparte jest o moje doświadczenie ![]()
Polecam ANGIELSKA WODE KOPERKOWA ......nie wiem czy dobrze napisze,ale to sie tak nazywalo GRIPEN WATER,bardzo dobre i juz mozna podawac dziecku od 6 tyg zycia,ale prosze sprawdzic na ulotce.....w/g mnie bardzo skuteczne! ![]()
29 2013-03-15 20:24:11 Ostatnio edytowany przez iskra27 (2013-03-15 20:26:30)
Mam malutka ma 2 miesiace ma kolki narazie pomaga jej kolysanie czule rozmowy z nia i poprostu cieplo i jakos jej przechodzi...przy synach to byla rewolucja espumisan w kropelkach nie pomagal....jesli zauwaze ze dorotka ma bolesniejsze kolki to kupie infacol tak jak polecacie
Kolki wystepuja z roznych czynnikow moja mala np predzej kolke dostaje jesli w domu jest halas i ja jestem zdenerwowana niz np po zjedzeniu czegos przeze mnie
ah i jeszcze ciepla kapiel jej pomaga
Polecam ANGIELSKA WODE KOPERKOWA ......nie wiem czy dobrze napisze,ale to sie tak nazywalo GRIPEN WATER,bardzo dobre i juz mozna podawac dziecku od 6 tyg zycia,ale prosze sprawdzic na ulotce.....w/g mnie bardzo skuteczne!
Właśnie, stary dobry babciny sposób! Można samemu zaparzać.
Mam do Was pytanie, czym się różni espumisan od infacolu, bo jak sprawdziłam skład na ich stronach o zarówno espumisan jak i infacol mają po 40mg/ml substancji czynnej.
O infacolu słyszę tu od Was pierwszy raz a jeśli chodzi o espumisan, mam wrażenie, że to jest wyrób medyczny przechodzący z pokolenia na pokolenie ![]()
Trochę tak jest
w sumie espumisan jest tyle lat na rynku to nie ma co się dziwić ![]()
Espumisan chyba był pierwszym preparatem, zatem można go traktować jako oryginał. Infacol jest chyba jego odpowiednikiem. Nie wiem czy tańszym. To po prostu generyk...
Najważniejsze jest to by najpierw próbować domowych, naturalnych sposobów, dopiero potem sięgać po medykamenty. Pierwsze słyszę o takiej rurce... Czy to bezpieczne?
Espumisan chyba był pierwszym preparatem, zatem można go traktować jako oryginał. Infacol jest chyba jego odpowiednikiem. Nie wiem czy tańszym. To po prostu generyk...
Najważniejsze jest to by najpierw próbować domowych, naturalnych sposobów, dopiero potem sięgać po medykamenty. Pierwsze słyszę o takiej rurce... Czy to bezpieczne?
Możesz spokojnie stosować
jest cieniutka i elastyczna i na pewno bezpieczna, nie uszkadza zwieracza.
Mój maluszek też ma w sumie to już miał wzdecia ale daje mu espumisan dla niemowląt i pomaga.Żaden infacol esputicon nic nie pomagało.
Trochę tak jest
w sumie espumisan jest tyle lat na rynku to nie ma co się dziwić
Kogo się nie zapyta zna ten wyrób zna i ma w swojej apteczce.
Można spróbować zioła z koprem... troszkę rozładowują powietrze w jelitach
Jeżeli chodzi o espumisan to mi nawet 4-6 tableteczek nie pomagało.
To faktycznie kłopot, niestety chyba każdy z nas zna ból wzdęć. Ale może spróbuj espumisan max?? Nie wiem co Ci poradzić, ja kiedyś kładłam grubego jaśka na kanapie kładłam się brzuchem na nim i tak kulałam z jednej strony na drugą, wiesz taki masaż i powiem, że trochę pomagało.
espumisan krople pomagały, subsimplex z Niemiec też