NIE WIEM CO ROBIĆ!!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1 Ostatnio edytowany przez dennis (2012-11-14 14:54:39)

Temat: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Witam,

    Mam wielki problem, ponieważ spotykałem się z dziewczyną od 5 miesięcy. Mam 25, ona 24 lata. Chodziliśmy razem na studia i na koniec zaprosiłem ją na wspólny wypad, oczywiście się zgodziła, bo jak się okazało ona także myślała o mnie od jakiegoś czasu i myślała by do mnie zagadać, gdy widywaliśmy się na roku. Wszystko układało się jak w bajce, było naprawdę wspaniale, pisałem do niej wiersze na noc co uwielbiała, nawet mówiliśmy o wspólnym zamieszkaniu , kiedy tylko będzie chciała, lecz 2 miesiące później powiedziałem, ze będziemy mogli być ze sobą i zamieszkać w wynajętym mieszkaniu dopiero pod koniec następnego roku, ponieważ mam pewne zobowiązania, chyba że zamieszka ze mną i rodzicami w naszym domu gdzie jest dużo miejsca i swobody, na co się nie zgadzała. Zapomniałem dodać, że ma małego synka. Do tego czasu mówiła, ze nie chce mnie nikomu oddać i kocha mnie na zabój. Mówiła mi tamtego tygodnia, że bardzo tęskni i chce się ze mną bardzo spotkać i przebyć cały dzień, żeby był niesamowity. Jednak po tym jak to jej powiedziałem, coś się w niej zmieniło i mówiła, że nie wie co czuje do mnie. Mówiła, że może jej się odmieni. Jak mi opowiadała to miała wcześniej lekko mówiąc dziwnych facetów. Niedawno powiedziała, że nie może się ze mną już więcej spotykać, choć gdy ostatnio gdy ze mną była to widać było, że była naprawdę szczęśliwa u mego boku. Gdy zapytałem czy z kimś o tym rozmawiała to powiedziała, że rozmawiała z mamą i jej doradzała, że jeśli nie czuje tego co wcześniej to niech to zakończy. Powiedziała, ze mnie przeprasza z całego serca, że teraz musi zająć się Małym i zakończyć wszystkie swoje nierozwiązane sprawy oraz powiedziała, że nigdy tego nie zapomni jak pomogłem jej przechodzić przez te wszystkie problemy. Bardzo się w ten związek zaangazowałem i robiłem wszystko by było wspaniale. Mieszkamy też kilkadziesiąt kilometrów od siebie i spotykaliśmy się co tydzień lub co dwa tygodnie. Mówiła, że też mnie kochała, ale nie może przeboleć, że ją tak okłamałem i skrzywdziłem. O dziwo powiedziała, że mogę z nią rozmawiać nawet codziennie, ale powiedziała, że to mnie jeszcze bardziej będzie bolało. Nie dzwoniłem do niej tylko kilka dni, a bardzo myśle o tym by do niej zadzwonić i usłyszeć jej głos chociaż. Gdy zapytałem ją czy będziemy mogli spróbować znowu za dwa czy trzy miesiące to powiedziała, że nie chce mi tego na pewno obiecać. Mówiła też bardzo rozbierznie, ze to nie moja wina, a później zmieniała zdanie, że to przeze mnie i nie chciałem z nią o tym rozmawiać w cztery oczy jest tylko mały haczyk, gdyż była na to sposobność i pytałem się o jej uczucia i o tą sprawę i co się dzieje to odpowiadała, że jest w dobrym humorze i nie chce go psuć. Nie chcę mieć naprawdę innej, bo to jej podarowałem siebi, serce i moją duszę. Powiedziała, że jestem dobrym chłopakiem i na pewno kogoś znajdę tylko, że ja w ogóle nie mogę o niej zapomnieć. Jeśli możecie to pomóżcie mi i podpowiedzcie co ja mam zrobić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Czegoś tu nie rozumiem... Okłamałeś ją? W jaki sposób? Tym, że po czasie wynikła sprawa z mieszkaniem? Ech...
Uciekaj lepiej od takiej kobiety, bo ona najwyraźniej "coś kręci", a szczególnie to można wyczuć po jej oskarżeniach w Twoją stronę i zrzucaniu win na Ciebie...
Serio, szkoda Twojego czasu.
Zepsuj jej ten "dobry humor" i zerwij tą wątpliwą znajomość.
Krótko i zwięźle.

3 Ostatnio edytowany przez dennis (2012-11-14 15:37:20)

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

To jest właśnie dla mniej bardzo dziwne, a jak powiedziałem, że przecież to żaden problem te moje zobowiązania, ponieważ mam dobrze płatną pracę i nie mam żadnych problemów ze spłatą zobowiązań to powiedziała, że to nie jest jakaś tam błachostka tylko poważna sprawa. Później zaczęła mi mówić, że zajmuje się jej dzieckiem z przymusu. Co mnie bardzo wkurzyło i jednocześnie zasmuciło, ponieważ dla nich oddałbym wszystko. I zaakceptowałem jej dziecko bez gadania tak samo jak moja cała rodzina. Dla mnie to jest całkowicie to wszystko pokręcone. Chyba, że jej mama wywiera na nią taki wpływ, tylko że ona jest już dorosła i powinna sama decydować o sobie. Przynajmniej tak mi się wydaje. Najgorsze jest to, że nie chce od niej uciekać i zrywać tego kontaktu.

4

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Coś mi się widzi Dennis, że ta dziewczyna dokładnie wie czego chce. Chce wygodnego życia, dla siebie i dziecka. Oczywiście to nic dziwnego, ale ona tej wygody oczekuje od Ciebie i gdy dowiedziała się o "zaległych zobowiązaniach", "mieszkaniu z rodzicami", to zwątpiła czy wszystko się ułoży po jej myśli. Jakoś nie ufam kręcącym coś osobom. Jeśli nie potrafią powiedzieć wprost o co chodzi, to według mnie znaczy, że nie są szczere w tym co robią i mówią. Poradziła się mamusi, powiedziała o swoich wątpliwościach, a ta jej "doradziła". Jeśli jednak jej zachowanie jest wynikiem jedynie "wpływu mamusi", to też dobrze nie wróży na przyszłość. Znam niejedna osobę, której związki "wiszą na włosku"... "bo mamusia"...
Jeśli mimo tego, że robiłeś dla niej wszystko, ona zwala winę na Ciebie, to moim zdaniem jest to po prostu szukanie powodu do rozstania. Szukała i znalazła, najwygodniejszy....czyli udać skrzywdzona i zwalić winę na Ciebie. Daj sobie z nia spokój.

5

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Sama mi mówiła, że zawsze to jej mam wywierała na nią wpływ z kim ma się spotykać, a z kto się nie podoba. Mówiła, że teraz to minęło, ale ja poprostu w to nie wierze, choć jej mama jak zawsze u niej jestem mówi mi zawsze jaki to ja dobry i uczynny, i jakie ona ma szczęście, ze takiego dobrego faceta spotkała. Sam niestety tego doświadczyłem na własnej skórze doświadczyłem jak przywiozłem ją do siebie niedawno i musiałem odwieźć, bo mamusia tak powiedziała i koniec, choć wiedziała, że mieliśmy mieć wtedy ważną rozmowę między sobą dotyczącą naszej przyszłości.

6

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Margolinka dobrze radzi, niestety...
Nie chciałem się nad tym rozwodzić, ale chyba rzeczywiście trzeba. Bywają kobiety wyrachowane i szukające korzyści w związku. Gdy jej brak, bądź są niedostatki - szybko się zwijają i jeszcze obarczają winą za katastrofę partnera. Ta reguła tyczy się też i mężczyzn, aczkolwiek - subiektywny tu będę smile - znacznie rzadziej...
Twoja przyjaciółka wyraźnie liczyła na korzyści płynące z bycia z Tobą. Cóż, niewiele jej wystarczyło by to zniszczyć.
Tak jak pisze Margolinka - nawet gdyby w całą sytuację zamieszana była jej matka - i tak źle to wróżyłoby na przyszłość... Wiem coś o tym smile
Prawdopodobnie Twoja "przyjaciółka" zawiodła się w oczekiwaniach na Tobie i stąd cała ta sytuacja. Cóż, fakt, że winą obarcza Ciebie i wynajduje powody świadczy tylko o jej małostkowości i braku klasy przy rozstaniu...
Jest też jeszcze jedna opcja: może potrzebny jej byłeś tylko do wspierania w trudnym okresie życia. A teraz jak już wychodzi "na prostą" jesteś zbędny...
Tak czy tak - marnujesz czas.

7 Ostatnio edytowany przez dennis (2012-11-14 16:35:05)

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Dziwne jest to, że mowi, iż uciekła z poprzedniego zwiazku, w którym jej partner miał finanse i to spore, lecz jako ojciec, dziecko olewał i chciał tylko jednego od niej w nocy (wiadomo o co chodzi), a ode mnie nie chce tutaj mieć żadnych korzyści finansowych. Twierdzi i zostaje tylko przy tym, że to ją bardzo zraniło i wpłynęło na i tak już zepsutą przez poprzednich chłopaków psychikę. Dlatego mówi, że sama nie wie teraz co do mnie czuje, dlatego powiedziała, że nie chciałaby mnie zranić po roku lub większej ilości lat i zerwała teraz, żebym mniej cierpiał.  Ciężka poprostu dla mnie to sprawa.

8

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

musisz przeczekac....dziewczyny z dziecmi panienskimi boja sie  jakiejkolwiek zmiany w zyciu a co dopiero mieszkanie razem...nie urywaj     kontaktu, dzwon 1 na tydzien  -co slychac-, zobaczysz jaka  bedzie reakcja, ona potrzebuje czasu na oswojenie sie , ze ktos moze pokochac ja  -jak i jej synka - jak ci zalezy na niej to tylko cierpliwosc.......mialam ciotke, ktora tez miala synka i propozycje matrymonialne, ale nigdy nie wyszla za maz , wszystkim odmowila, krecila, zycie poswiecila tylko dziecku......jeszcze jest jej matka, tez nie wiemy jak ja  ustawia???

9

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Chcę w to bardzo wierzć by tak się stało, bo wiem, że na pewno mogę pokochać Malca jak ją samą i jak własne dziecko zarazem. Najgorsze jest to dla mnie, że nie wiem czy będzie chciała ze mną być i czy to co czuła wcześniej wróci, bo kocham ją nad życie i nie chcę bez nich żyć. Jestem od nich uzależniony i cały czas myśle jak to zrobić by wszystko powróciło do normalności. Mam nadzieje, że ta cierpliwość popłaci.

10

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

na pewno cierpliwosc sie oplaci, ale nie szybkie tempo zmian.....znam pare, gdzie ona miala panienska coreczke i zyla dla niej,poznala  faceta i milosc  , ale nie wiedziala co robic??takie swinstewka facetowi robila, umawiajac sie z nim  i jeszcze innym w tym samym miejscu, aby go zniechecic i ciagle --jak kocha to wszystko wytrzyma--- wytrzymal, pobraliu sie i naprawde to jest czlowiek jakich malo .....

11

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Za każdym razem starałem się bardzo by wszystko układało się jak najlepiej i chce tego teraz by tak było. Zrobie wszystko byle by tylko się naszej trójce ułożyło, choć ona jak sama mi mówiła, że chce teraz być sama bez żadnego faceta i z małym synkiem. Wierzę w to z całego serca, że się ułoży i będzie wspaniale.

12

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Gra - dobrze Ci pisze .
Sama jestem samotna matka i niewiem czy zaufam jeszcze komus kiedykolwiek,, facet musialby byc uparty .Napewno balabym sie i wahalabym sie na tyle dlugo ze facet by uciekl.
Tez niewiesz co tak naprwde przeszla wczesniej.
Czasem zadzwon do niej ,sam zobaczysz jaka reakcja bedzie.
Moze jesli zobaczy ze jestes powazny i zalezy CI sprobuje , ale oczy szeroko otwarte ,jesli czujesz ze kreci to uciekaj .

13 Ostatnio edytowany przez dennis (2012-11-14 19:18:24)

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Najdziwniejsze jest to, iż to jest moja pierwsza dziewczyna. Nigdy wcześniej nie przypuszczałem, że w ogóle będę miał kobietę, bo widziałem jaki ból sprawia rozstanie i w dodatku się zakochałem w niej po same uszy i uparty jak osioł nie wiem dlaczego tak mam i mam tylko nadzieje, że jednak się zdecyduje na ten krok i wróci do mnie. Malutkiego bardzo szanuje i traktuje jak swoje dziecko. Oczywiście jej to też powiedziałem na samym początku znajomości i nic nie ukrywałem, z czego była zadowolona. Dzisiaj ma do mnie zadzwonić wieczorem jak Malutki pójdzie spać, ale jak bedzie wyglądała ta rozmowa to już nie wiem sam.

14

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!
dennis napisał/a:

Chcę w to bardzo wierzć by tak się stało, bo wiem, że na pewno mogę pokochać Malca jak ją samą i jak własne dziecko zarazem. Najgorsze jest to dla mnie, że nie wiem czy będzie chciała ze mną być i czy to co czuła wcześniej wróci, bo kocham ją nad życie i nie chcę bez nich żyć. Jestem od nich uzależniony i cały czas myśle jak to zrobić by wszystko powróciło do normalności. Mam nadzieje, że ta cierpliwość popłaci.

Ech... Wszystko ładnie/pięknie.
Dać czas, czekać... Być w kontakcie, przypominać się... smile
"Czy to co czuła wcześniej wróci..." A sądzisz, ze "to" czuła? Nie bierzesz pod uwagę tego, że takie słodkie słówka (dla niektórych osób nic nie warta formułka) mogła Ci mówić, by Cię okręcić? Ale zobaczywszy, iż cała gra nie warta - dla niej - przysłowiowej świeczki, okręciła się na pięcie i wycofała?
Jakoś jak na moje oko za dużo w tym wszystkim sygnałów z jej strony, by tłumaczyć ją ...zagubieniem, obawami.
Na moje oko to wyrafinowana gra - nic więcej.
Ech...

15

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Mam nadzieje, że okaże się to w "najbliższym" czasie. Chyba, że naiwniak ze mnie, ale chciałbym się mylić.

16

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

kazdy jest naiwniakiem , kiedy ma problem i nie wie jak to sie ulozy...

17 Ostatnio edytowany przez kina1555 (2012-11-17 00:58:57)

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

hej mam dużego doła i nie wiem co robić w lipcu byłam jeszcze radosną i ciągle uśmiechniętą a teraz jedyną dobrą wiadomości to to że będę miała swojego upragnionego dzidzusia ale zacznę od początku poznałam chłopaka po jakimś czasie zaczełam z nim być byłam szczęśliwa wszystko układało się cudownie po jakimś czasie zauważyłam że coś jest nie tak ale  w  końcu zamieszkaliśmy razem u mnie  ja on i mój mały brat kilka razy złapałam go jak rozmawiał przez tele ale mówił że gada z siostrą .po jakimś tygodniu mój brat znalaz portfel do dziś żałuję że to znalazł w portfelu były listy miłosne i do tego z listów dowiedziałam się że ma syna 3 letniego ale do tego zaczęłam się źle czuć i w dniu którym poznałam dziewczynę mojego chłopaka to dowiedziałam się że będę miała dziecko .wybaczyłam mu to ale nie mogę dać sobie rady psychicznie nawet gdy mnie dotyka to myślę o jego byłej nie potrafię mu ufać już nie mówiąc że ciągle myślę że mną też się tyko bawi ciągle go kontroluje a najgorsze jest to że nie potrafię zaakceptować jego syna po prostu nie nawidzie tego dziecka mimo że niczemu nie jest winne i dobrze o tym wiem nie jestem zła kocham dzieci wychowuje brata a teraz będę miała swoje nie wiem co mam dalej robić kocham go ale nie wiem jak dać sobie radę pomocy co powinnam zrobić ? jak się zachowywać?;(

18

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

kina1555, napisałaś tak chaotycznie i bez interpunkcji, że tylko na tym się skupiałam.
Jeś

19

Odp: NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Hej. mam problem, nie wiem co robić. mam nadzieję, że może ktoś mi tutaj pomoże. Jestem z chłopakiem od czterech miesięcy. Przed nim byłam z chłopakiem cztery lata i rozstaliśmy się bo zaczęło się źle układać. Przez ok.2 miesiące byłam sama. później na swojej drodze spotkałam swojego obecnego chłopaka, zaczeliśmy się spotykać, pisać, dzwonić. i jesteśmy razem. na początku nie mogłam się w nim zakochać. chciałam z nim być ale nie byłam pewna czy to co do niego czuje to miłość. po jakimś czasie wszystko doszło do normy, przynajmniej tak mi się wydawało. Był dla mnie kimś ważnym, zależało mi na nim byłam pewna że go kocham, byłam po prostu szczęśliwa. Kilka dni temu zdradziłam go... nic nie czuję do tego chłopaka z którym doszło do zdrady i wiem, że nigdy nie będzie między nami nic więcej, po prostu jest to niemożliwe. dobrze nam się ze sobą rozmawia, żartuje, czasami do mnie dzwoni. Mój obecny chłopak wyczuwa, że jest coś ze mną nie tak bo nie chcę się z nim kochać a ja sama nie wiem dlaczego? nie wiem co się ze mną dzieję. nigdy nie miałam z tym problemu. nie wiem już co robić.. proszę o pomoc.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » NIE WIEM CO ROBIĆ!!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024