jak mu dopiec - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-11-04 22:16:35)

Temat: jak mu dopiec

było miło się skończyło, ja z nim zerwałam bo juz nie mogłam z nim wytrzymać. błahy powód był <nieważne> ale w końcu to zrobiłam, teraz wygaduje wszystkim ze jestem wulgaryzm i wgl.. a tak mnie niby kochał 'pfffy, mam chęć mu dopiec, coś zrobić, jestem na niego zła ze nie umie sie rozstać zachowując twarz, wygaduje głupoty na mój temat wszystkim, wymyśla coś.. nie mogę tego już znieść, rozpowiada wszystkim ze z błahego powodu go rzuciłam.. zastanowiłby się ze może to była tylko wymówka.. nie mogę wytrzymać, nie mogę spać po nocach z tych nerwów, nie mogę jeść, ciągle jestem poddenerwowana, nie mogę si ę skupić, muszę odreagować.. co mam zrobić zeby mu dopiec?
wiem, może to dziecinne ale na prawdę nie zasługuję zeby takie głupoty wygadywał do wszystkich, pomóżcie bo zwariuje..

Zobacz podobne tematy :
Odp: jak mu dopiec

A to może Ty bys się zastanowiła i uruchomiła to coś co jest w głowie i podczas rozstania tez potrafiła zachować twarz i podała prawdziwe powody rozstania i konkrety a nie go okłamywała jakąś błahostką.

Powiedziałaś mu że się rozstajesz z tego powodu to co się dziwisz że sam podaje to jako powód i ma o Tobie takie zdanie ?

Proponuje się zastanowić głebiej nad swoim postępowanie i nie baw się w dopiekanie komuś bo Ci życie może dopiec jeszcze bardziej . Problemów się nie szuka , w tych czasach same Nas znajdą.

3

Odp: jak mu dopiec
KOALA112 napisał/a:

było miło się skończyło, ja z nim zerwałam bo juz nie mogłam z nim wytrzymać. błahy powód był <nieważne> ale w końcu to zrobiłam, teraz wygaduje wszystkim ze jestem wulgaryzm i wgl.. a tak mnie niby kochał 'pfffy, mam chęć mu dopiec, coś zrobić, jestem na niego zła ze nie umie sie rozstać zachowując twarz, wygaduje głupoty na mój temat wszystkim, wymyśla coś.. nie mogę tego już znieść, rozpowiada wszystkim ze z błahego powodu go rzuciłam.. zastanowiłby się ze może to była tylko wymówka.. nie mogę wytrzymać, nie mogę spać po nocach z tych nerwów, nie mogę jeść, ciągle jestem poddenerwowana, nie mogę si ę skupić, muszę odreagować.. co mam zrobić zeby mu dopiec?
wiem, może to dziecinne ale na prawdę nie zasługuję zeby takie głupoty wygadywał do wszystkich, pomóżcie bo zwariuje..

"Dopiekaniem" możesz jedynie potwierdzić w oczach innych, że jesteś taka jak on Cię opisuje. Sama wyjdź z tego z twarzą i pokaż jemu że potrafisz się rozstać jak na dorosłą osobę przystało.
Tym bardziej, jeśli z błahego powodu z nim zerwałaś a on poczuł się urażony. Ty zerwałaś bo nie mogłaś już wytrzymać, więc i jemu daj odreagować. Gdybyś zerwała z nim po spokojnej rozmowie, i wytłumaczeniu wszystkich powodów, pewnie tak by się nie zachowywał. W każdym bądź razie, bądź rozsądna i nie zachowuj się jak dziecko, bo na prawdę to może sie odwrócić przeciwko Tobie, będziesz wtedy jeszcze bardziej "poddenerwowana"

4

Odp: jak mu dopiec

i tu bląd, rozmawiałam z nim pare razy dlacego chce z nim zerwać, wszystko mu wytłumaczyłam..

5

Odp: jak mu dopiec

wiesz piszesz tak jakby Twój świat  się własnie skonczył  a z tego co patrze na Twój wiek   on dopiero się zaczyna .......Chesz się odegrać ? prosze bardzo  rób to samo  co on TYlko pomysl  i zdefiniuj  co o nim teraz sądzisz  bo  jak się odegrasz  tak samo bedziesz mogła określić siebie

6 Ostatnio edytowany przez zagubiona_i_co_dalej (2012-11-04 22:36:12)

Odp: jak mu dopiec

Napiszę Ci tak dziewczyno,

jak mąż mnie porzucił, to gadał na mój temat niestworzone rzeczy. Płakałam, bolało mnie. Na początku się trochę broniłam, Z czasem olałam to. Teraz ludzie do mnie przychodzą, bo im głupio, zaczynają widzieć, że to on postępuje jak drań. Przeciwko niemu to się obraca.

Nie warto

7

Odp: jak mu dopiec

racja, dzięki za uswiadomienie:P
po prostu byłam bardzo zła na niego...
ale już mi lepiej po waszych wypowiedziach

8

Odp: jak mu dopiec
zagubiona_i_co_dalej napisał/a:

Napiszę Ci tak dziewczyno,

jak mąż mnie porzucił, to gadał na mój temat niestworzone rzeczy. Płakałam, bolało mnie. Na początku się trochę broniłam, Z czasem olałam to. Teraz ludzie do mnie przychodzą, bo im głupio, zaczynają widzieć, że to on postępuje jak drań. Przeciwko nie mu to się obraca.

Nie warto

racja, dziękuję za uświadomienie wink

9

Odp: jak mu dopiec

wiesz,na Twoim miejscu bym go olała brzydko pisząc,wtedy może do niego dotrze,że jego docinki nie robią na Tobie żadnego wrażenia i się opamięta,bo im bardziej podsycasz ogień,tym płomień większy.lepiej tego wcale nie ruszać,a się chłopiec uspokoi;-)

10

Odp: jak mu dopiec

A ja nie zawracała bym sobie nim głowy.Było mineło i historia.A ,że sobie pogada to jego.Pamiętaj ,ze z czasem ludzie dostrzegną prawde a jego "głupoty" odejdą w nie pamięć.Głowa do góry smile

11 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-11-05 15:18:19)

Odp: jak mu dopiec

Ex mówił dzieciom kłamstwa (podawał zadłużenie, z którym zostałam jako 15x mniejsze). Jedno dziecko już wie jaki z niego ananas. Drugie mu wierzy, nie da sobie powiedzieć, jest ciągle po jego stronie. Boli, oczywiście że boli. Ale odgrywanie się jest bez sensu. Prawda się obroni.

Co gada obcym ludziom? Tym się w ogóle nie przejmowałam. Co mnie obchodzi opinia obcych? A jeśli znajomi uwierzą jemu, nie mnie? Cóż, widocznie tyle byli warci ile on...

12

Odp: jak mu dopiec
Madzia19832009 napisał/a:

A ja nie zawracała bym sobie nim głowy.Było mineło i historia.A ,że sobie pogada to jego.Pamiętaj ,ze z czasem ludzie dostrzegną prawde a jego "głupoty" odejdą w nie pamięć.Głowa do góry smile

Dokładnie. Ja też swego czasu dowiadywałem się od osób trzecich niesamowitych rewelacji na swój temat... Trochę to bolało i irytowało, owszem. Ale jakoś zaciskałem zęby i z milczeniem to przyjmowałem patrząc jednocześnie jak wspólni znajomi odsuwają się ode mnie... Cóż. Po jakimś czasie parę osób wróciło do znajomości ze mną uznając chyba, że owe rewelacje na mój temat nie były nic warte. Autorce - jak inni - również sugeruję zachowanie spokoju i potraktowanie z "wyniosłą wyrozumiałością" pomówienia. Nie warto zniżać się do takiej podłej gry. Może zyskałabyś CHWILOWO lepsze samopoczucie tym samym się odpłacając, ale wkrótce poczułabyś niesmak.
Czas załatwi resztę... To przykre, ale często przy takich "ognistych" rozstaniach wychodzą cechy, jakich niespodziewalibyśmy sie po partnerze. Cóż, emocje, poczucie krzywdy, zawiść - to tłumaczy nawet taki całkowity brak klasy i nużanie w gó... osobę tak kiedyś ważną.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024