Co myślicie o facetach którzy są oziębli. On dobrze po 30. Znajomość trwa od miesięcy, a trzymacie się za rękę i żadnej czułości, a on twierdzi że jestem jego dziewczyną (jaką dziewczyną ? - chyba przyjaciółką, znajomą).
Dobrze mieć kolegę, z kim pogadać, ale sytuacja jest dziwna.
Już kolejny raz się z tym spotykam.
Nie wiem co o tym myśleć.
Jakim cudem (prawem) on twierdzi, że jesteś jego dziewczyną? Nic pomiędzy wami nie ma? Jak wyglądają dokładnie wasze relacje, bo dosyć zdawkowo to opisałaś.
Poznaliśmy się i umówiliśmy na randkę, później kolejny i kolejny raz, tyle że oprócz tego że się kilka razy przytuliliśmy, trzymamy czasem za rękę to nic niema. Nic. Ale się z tym pogodziłam, bo dobrze też mieć kolegę. On się mną chwali, a mi głupio, bo tylko się przyjaźnimy.
to może nalpesza bedzie rozmowa z Twoim "partnerem" zapytaj go za kogo Cię uważa i czemu Cię przedstawia wszystkim jako swoją dziewczynę skoro do niczego między Wami nie doszlo