Witam.
Mam problem . Poznałam chłopaka ,sam do mnie podszedł i zagadał . Chwilę rozmawialiśmy ,ale musiałam wracać do domu .
Widzimy się codziennie w szkole ,ale zachowujemy się jak gdyby nigdy nic . Może dlatego ,ze on jest cały czas z kolegami a ja z koleżankami ?
Może mnie nie pamięta ?
Nie powiem ,dbam o siebie , robię delikatny makijaż podkreślając głównie oczy . Faceci zagadują do mnie na ulicy , ale nie ci co trzeba
I dochodze do wniosku ,że jestem dla niego za brzydka , za głupia . Że jakby chciał to by zrobił wszystko żeby ze mną porozmawiać .
Jak myslicie ? Jestem za tym,że to faceci się powinni starać , a kobieta ewentualnie dawać znaki ,że jest zainteresowana .
Co według was powinnam zrobić ? Podejść i zagadać , w końcu on wykonał pierwszy krok ? Czy czekać ?
Co wam facetom imponuje w kobietach , zwraca waszą uwagę ?
Z góry dziękuję za pomoc ![]()
TakaNo, nie wpędzaj się sama w kompleksy, bo to nie jest za dobre... sama mówisz, że zagadują Cię mężczyźni... czyli na pewno jesteś atrakcyjną dziewczyną. On nie dlatego nie zagaduje, że coś z Tobą "nie tak", ale dlatego że rżnie przed kolegami twardziela, albo nie chce potem ich żartów... albo sądzi że skoro Ty nie odzywasz sie (podczas gdy on zrobił pierwszy krok), to nie jestes zainteresowana. Moim zdaniem możesz zagadać do niego. To nic złego. Może i kiedys tak było, że dziewczynie "nie wypada", ale czasy się zmieniaja i trzeba iść z duchem czasu ![]()