...
1 2009-04-14 15:26:41 Ostatnio edytowany przez Amelia* (2009-10-25 11:00:16)
2 2009-04-14 15:36:54 Ostatnio edytowany przez Medlaine (2009-04-14 15:37:41)
Czy wtedy gdy chciała zaciągnąć go do łóżka wy byliście już razem? Jeśli tak, to co to za dobra koleżanka,która nie szanuje jego uczuć? Tego,że on jest w związku.Powiedz mu co czujesz. Jesli Cię kocha,jeśli to trwały związek powinien unikać tego co może Wam zaszkodzić.W tym przypadku tamtej napalonej panienki. Koleżanka koleżanką....ale Ty jesteś ważniejsza,prawda?Więc nie widzę powodu dla którego nie miałby zrezygnoweać z tego koleżeństwa.
wtedy gdy chciala sie z nim przespac bylismy juz razem,tylko ze ona
nic sobie z tego nie robi.Ona mysli,ze uda jej sie rozwalic nasz zwiazek,bo
ona chce z nim byc.Ona leci na niego.
Co za glupia laska!!!!
jak ja nie lubie takich dziewczyn..
Powiedz o swoich obawach swojemu chłopakowi, wiesz, mysle, ze powinien to zrozumiec, skoro ona jzu keidys chciala go zaciagnac do lozka
a swoja droga takie kolezanki naszych facetow to jets naprawde duze zagrozenie!!!
5 2009-04-14 16:32:14 Ostatnio edytowany przez Medlaine (2009-04-14 16:34:31)
wtedy gdy chciala sie z nim przespac bylismy juz razem,tylko ze ona
nic sobie z tego nie robi.Ona mysli,ze uda jej sie rozwalic nasz zwiazek,bo
ona chce z nim byc.Ona leci na niego.
I on nazywa ją koleżanką? Świetnie się dogadują itp...? Ufasz mu tak do końca?Nie żebym chciała coś w Tobie zasiać...Ale do czego on jej potrzebuje skoro ona nie szanuje Ciebie?Bo gdyby szanowała jego dziewczynę dałaby sobie spokój.Przynajmniej jeśli chodzi o kwestię łóżkową.
Po prostu mu zaufaj. Raz mógł jak sama piszesz iśc z nią do łózka a jednak nie poszedł ...to coś znaczy................
"Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Jeśli wróci - jest twoje. Jeśli nie - nigdy twoje nie było."
Po prostu mu zaufaj. Raz mógł jak sama piszesz iśc z nią do łózka a jednak nie poszedł ...to coś znaczy................
"Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Jeśli wróci - jest twoje. Jeśli nie - nigdy twoje nie było."
Miałbyś rację gdyby obecność tej panienki nie była dla nikogo problemem.A dlaczego Amelia ma się godzić na obecność tej "koleżanki" skoro świadomość jej istnienia jest dla niej dyskomfortem? A nie lepiej zapobiegać niż leczyć ? Ty byś chciał by jakiś napalony typek kręcił sie ciągle obok Twojej dziewczyny? Wątpię!
Jestem, a w zasadzie byłam w bardzo podobnej sytuacji, tylko że "przyjaciółka" mojego chłopaka chciałą się do niego wprowadzić! Bezczelna baba! Od początku były z nią problemy, bo nie mogła się pogodzić z faktem, że on jest ze mną a nie z nią. Mówiłam partnerowi o swoich obawach spokojnie, ale stanowczo. Na szczęście jest na tyle kumaty i kocha mnie, że zobaczył jej wyrachowanie i próby odbicia. Także zachęcam do powiedzenia o swoich obawach i jesli chłopak jest w porządku, to zrozumie.
A ja popieram zdanie Krzysia. Skoro już raz miał okazję się z nią przespać i jej nie wykorzystał to coś znaczy. Tym bardziej, że to było pół roku temu, a przez ten czas pewnie Wasz związek się jeszcze bardziej umocnił.
Uważam, że zdrada to kwestia wyboru, a niekiedy wartości wyznawanych przez człowieka. Powiecie mi, że miłość nie wybiera - ale my wybieramy, czy w chwili zakochania zrywamy z obecnym partnerem, czy wolimy go oszukiwać.
Jeżeli mężczyzna ma mnie zdradzić, zrobi to, bez względu na to, jak podejrzliwa będę. Może to zrobić z kimś, kogo znam i kogo bym nie podejrzewała albo z obcą kobietą.
Jeśli natomiast jest mi wierny, podejrzliwość może tylko wprowadzić niepotrzebne spięcia.
Myślę, że powinnaś ufać swojemu mężczyźnie. Nawet, jeżeli kiedykolwiek miałabyś dojść do wniosku, że nie był warty zaufania, nie zniszczysz tego związku poprzez swoją zazdrość.
11 2009-04-15 15:30:36 Ostatnio edytowany przez Amelia* (2009-10-25 10:59:53)
...
Amelia* kurcze mam podobną sytuacje tylko że to kumpela ze szkoly jego. Wiesz ja gadałam o tym ze swoim i same kłopoty wyszły, dałam spokój juz nie mówie, że mnie to boli itp. nie mój facet robi co chce w ten sposób okaże się jak mnie kocha. Bo tłumaczenia i prośby nic nie daja, ja tam nie mam kolegów i jakos nie krevci mnie by z nimi gadac pisac i pytac sie jak leci on to lubi trudno...Co będzie to bedzie ja juz jestem obojetna i od teraz dbam o siebie a on niech robi co chce.
Miałam podobną sytuację... tylko że to moja najlepsza koleżanka prowokowała mojego już byłego chłopaka... byłam bardzo wściekła tym bardziej że to było na imprezie i miał wypite pare piw... więc zabardzo nie protestowal... a dokładniej było to tak że razem tańczyli (no przeciesz to nic złego) a ona go sprowokowała (tak słyszalam) miałam wielkie szczęście że moja przyjaciółka weszła w tym momencie do pokoju... doszło tylko do jak ona to nazwała "niewinnego pocałunku" . Ale naprawde byłam wściekła...
A więc moim zdaniem powinnaś z nim porozmawiać. nie uważam że każdy facet jet zły ale bezpieczeństwa nigdy za wiele. a jeśli twojemu mężczyźnie naprawde zależy to powinien sam wpaść na to że znajomość z tą koleżanką tobie nie pasuje
Pozdrawiam!
Uważam, że jeśli jest coś co mi się nie podoba w zachowaniu mojego faceta to powinnam mu o tym powiedzieć, bo jeśli ja nie bede sie dobrze czuc z jakąś myślą to on tym bardziej nie bedzie sie dobrze czuc ze mną... poza tym jeśli ktoś jest zazdrosny to świadczy to o jego niskiej samoocenie, a powinnyśmy przecież znać swoją wartość! ja miałam kilka takich sytuacji kiedy to byłam zazdrosna o swojego faceta i powiem tak on za każdym razem uważał, że przesadzam, ale kiedy mi się podbne sytuacje zdazały to była wielka obraza z jego strony, cóż kolesie chyba nie potrafią mierzyć swoich kobiet tą samą miarka co siebie...w tym momencie jest ze mna coraz lepiej,nie jestem juz taka zazdrosna, jeśli ma mnie zdradzić to święty boże nie pomoże...a jeśli wiedziałabym ze ma koleżankę która go ewidentnie prowokuje i flirtuje na każdym kroku, a jemu by to nie przeszkadzało i bawiłby sie w tą gre to na chiwle obecna sytuacje bym postawiła jasno, albo ona albo ja, bo mnie takie flirciki niby naiwne nie bawią.Zaważyłam ze jesli ma sie swoje zycie, swoje zainteresowania, cele to na prawdę facet nie jest tym najważniejszym, czasami kobiety przesadzaja traktując ich jak jakies guru, a facet to tylko facet jak tu juz padło takie stwierdzenie, oni maja oczy dookoła głowy i my nic na to nie poradzimy, u nich testosteron rządzi, bez względu na to czy maja kobiete ktora kochaja czy tez nie.
Pozdrawiam:)
Zazdrość potrafi zniszczyć najpiękniejsze związki.To "chora" reakcja.Najważniejsza w przyjaźni,miłości-jest szczerość i wzajemnie zaufanie.