Poznałam kilka miesięcy temu chłopaka już od pierwszego naszego spotkania czułam że chce kontynuować tę znajomość podobnie jak i on.Spotykamy sie już jakis czas najpierw były takie delikatne podchody odnośnie dotyku-pocałunku.Niby znamy sie krótko ale czujemy jakbysmy znali sie juz bardzo długo.Niedawno poszlismy do łóżka on mówił że podobam mu sie że go pociągam zrobilismy to bo sama tez tego chciałam tylko że teraz mam mieszane uczucia co do tego czy on spotyka sie ze mna tylko dla seksu czy jemu tak na prawde zalezy na mnie czy tylko na seksie.Gdy tylko sie spotykamy on mówi że chce sie kochać że chciałby to robić jak najczęsciej nawet kilka razy dziennie-a jak mu mówie że teraz nie chce to odpowiada mi że nie bedzie mnie zmuszal do przyjemności strasznie naciska i to mnie denerwuje.A nigdy tak na prawde nie powiedział mi że zalezy mu na mnie że czuje cos do mnie -tylko mówi że mu sie podobam że go pociągam.Ale muszę powiedzić że jego zachowanie po seksie jest dla mnie wspaniałę okazuje mi tyle czułości ,przytuli tak że w jego ramionach sie rozpływam pocałuje tak że brak mi słów całą noc daje znak że jest przy mnie i czuje się tak jakbym była dla niego wszystkim.A pozniej znów nalega i naciska na sex i tak za kazdym razem a najgorsze jest to że nie zapyta sie czy ja tez tego chce nie zapyta sie dlaczego nie chce tylko odpowie tak że czuje sie winna.Z jednej strony jest czuły troskliwy delikatny a z drugiej strony (i to tylko wtedy jesli chodzi o łóżko )jest niecierpliwy,uparty i mam wrażenie ze liczy sie dla niego zaspokojenie tylko własnej potrzeby.Nie chce go stracić ale nie chce robić czegos na siłe tylko po to żeby jemu było dobrze chce wiedziec czy to wszystko to tylko jakas gra z jego strony zeby tylko miec z kim isć do łózka.
Witaj moze zrob przerwe mow ze nie mozesz sie spotkac jakos sie postaraj sie odwle w czasie sex na przynajmniej tydzien lub nawet dluzej do miesiaca jak mu bedzie zalezalo to zostanie ale jak bedzie tez ciagle nalegal to tez dziwne zachowanie bo jak si chce z kims byc to i przy zwyklych sytuacjacxh a nie tylko sex za kazdym spotkaniem. Chodz nie wiem jak szybko poszliscie do lozka na poczatku i jak czesto sie spotykacie ?.
"Niby znamy sie krótko ale czujemy jakbysmy znali sie juz bardzo długo" -- to zdarza się KAŻDEJ zakochanej osobie ![]()
"Z jednej strony jest czuły troskliwy delikatny a z drugiej strony (i to tylko wtedy jesli chodzi o łóżko )" -- to co napisałaś w nawiasie, uważam za kluczowe.
Chłopak może być wspaniałym kochankiem, z którym będzie Ci świetnie.... W ŁÓŻKU.
Wszystko zależy od tego, czy oczekujesz czegoś więcej. Jeśli tak- to chyba nie jest odpowiedni partner .
ps. po ile macie lat? podejrzewam, że około 17-22
Dla mnie liczy sie tylko stały związek żadne przelotne znajomości ani romanse mnie nie interesują.Ja mam 26 a on 28 lat op półtora miesiacą znajomości poszlismy ze sobą do łózka widujemy sie w kazdy weekend co tydzień.Coraz częściej zastanawiam sie dlaczego on tak czesto i za kazdym razem gdy sie spotkamy naciska na sex.Od momentu gdy tylko pierwszy raz sie ze soba przespalismy on praktycznie za kazdym razem mówi że chce jak najczesciej sie kochac itd.Nie ma przy tym ani słowa o tym że jestem dla niego wazna że mu na mnie zależy nie zapewnia że chce byc ze mna na stałe w ogóle nigdy nie powiedział że chce bysmy byli parą po prostu spotykamy sie i tyle tak jakby to nie miało dla niego zadnego znaczenia .Dlatego czuje sie jak ktoś z braku laku bo niby zapewnia że mu sie podobam i pociagam ale uzywajac tylko takich słów mozna wywnioskowac że myśli tylko o łóżku spotykajac sie ze mną-nie powiedział mi nigdy czy co do mnie czuje czy w ogóle cos czuje??
Aha....to ciekawe. No ale gdyby liczył się dla Ciebie stały związek, to chyba nie zadawalałabyś się jedynie seksem.
Bo masz już tyle lat by wiedzieć, że seks wcale na facetów nie działa wiążąco ![]()
Z tego co piszesz wynika, ze facetowi zależy głównie na seksie. Jeżeli jest czuły tylko "po" to w ramach wdzięczności za to, że dostał to, czego chciał.
Jeżeli chcesz się przekonać, czy rzeczywiście tak jest to odstaw na razie seks. Zaproponuj, abyście robili coś innego. A jeżeli będzie nalegał, powiedz że chciałabyś go bliżej poznać z innej strony i nie uginaj sie pod jego presją.
Swoja drogą, jezeli facet naciska na ten seks, i czujesz presje, mimo iz nie jesteś zbyt chętna to już jakiś znak, że bardziej dba o swoje potrzeby niż Twoje.
7 2012-10-24 19:44:56 Ostatnio edytowany przez delikvent (2012-10-24 19:45:19)
hej , a pomysl ze kiedys bedziesz miała męża ktory bedzie z Tobą cały czas ale sexu juz nie bedzie
, wiec nie narzekaj , piszesz ze zaspokaja tylko swoje potrzeby a co to ? Twoich nie zaspokaja ? chyba z Tobą sie kocha a nie z manekinem
8 2012-10-24 19:48:02 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-10-24 19:48:39)
Faktycznie. Okrutne
ale chyba konieczne. Odstaw go trochę od seksu. 28 lat a zachowuje się jak nastolatek co dopiero poznał smak seksu. I może tak z nim jest. Czyli z dojrzałością.
no to mamy podobny problem.. tyle, ze no ten moj znajomy na seks nie naciska jak chcemy to to robimy jak nie to normalnie rozmawiamy nie kazde spotkanie sie tym konczy.. hm.. postaraj sie przyhamowac z tym zobaczysz czy potrafi spokojnie z Toba spedzic czas bez takich akcji.. chociaz ja tak zrobilam.. i dalej nic nie wiem.. ;/ naprawde robi sie w tym momencie metlik ![]()
Dwa slowa: "sex buddies".
Poznałam kilka miesięcy temu chłopaka już od pierwszego naszego spotkania czułam że chce kontynuować tę znajomość podobnie jak i on.Spotykamy sie już jakis czas najpierw były takie delikatne podchody odnośnie dotyku-pocałunku.Niby znamy sie krótko ale czujemy jakbysmy znali sie juz bardzo długo.Niedawno poszlismy do łóżka on mówił że podobam mu sie że go pociągam zrobilismy to bo sama tez tego chciałam tylko że teraz mam mieszane uczucia co do tego czy on spotyka sie ze mna tylko dla seksu czy jemu tak na prawde zalezy na mnie czy tylko na seksie.Gdy tylko sie spotykamy on mówi że chce sie kochać że chciałby to robić jak najczęsciej nawet kilka razy dziennie-a jak mu mówie że teraz nie chce to odpowiada mi że nie bedzie mnie zmuszal do przyjemności strasznie naciska i to mnie denerwuje.A nigdy tak na prawde nie powiedział mi że zalezy mu na mnie że czuje cos do mnie -tylko mówi że mu sie podobam że go pociągam.Ale muszę powiedzić że jego zachowanie po seksie jest dla mnie wspaniałę okazuje mi tyle czułości ,przytuli tak że w jego ramionach sie rozpływam pocałuje tak że brak mi słów całą noc daje znak że jest przy mnie i czuje się tak jakbym była dla niego wszystkim.A pozniej znów nalega i naciska na sex i tak za kazdym razem a najgorsze jest to że nie zapyta sie czy ja tez tego chce nie zapyta sie dlaczego nie chce tylko odpowie tak że czuje sie winna.Z jednej strony jest czuły troskliwy delikatny a z drugiej strony (i to tylko wtedy jesli chodzi o łóżko )jest niecierpliwy,uparty i mam wrażenie ze liczy sie dla niego zaspokojenie tylko własnej potrzeby.Nie chce go stracić ale nie chce robić czegos na siłe tylko po to żeby jemu było dobrze chce wiedziec czy to wszystko to tylko jakas gra z jego strony zeby tylko miec z kim isć do łózka.
Seks jest najważniejszy dla niego. Ważniejszy niż Ty na pewno. Nie dasz seksu zaczną się schody.
.....a te schody zaczną się prędzej czy później. I ja jestem zwolennikiem radykalnego cięcia- lepiej dowiedzieć się TERAZ , że jednak to NIE TEN, niż za 5 lat nawet zajebistego seksu.
oj no ... nie jestescie nastolatkami - facet ma swoje potrzeby
i pewnie jest przekonany że Ty masz dokładnie takie same
pociągasz go a po tygodniu nie widzenia Cię testosteron pewnie mu uszami wyskakuje
odstawianie seksu ma świadczyc o czym ?
że chcesz go wypróbowac ? chcesz go ukarac ze go pociagasz ?
ja bym zrobiła inaczej - tak zagospodarowała czas zeby nie było kiedy i jak sie kochac
nawet bym powiedziała ze szkoda że tym razem nie ma okazji
jakies wyjscia z znajomymi, wspólne zakupy coś co pozwoli Ci bardziej go poznac i ... da mu szanse zakochac się w Tobie
samej przyjdzie Ci ochota na seks ![]()
jak bedzie tak samo chętny na spotkania w towarzystwie jak na osobności gdy macie okazję się kochac to chyba jednak bedzie swiadczylo o tym ze mu zalezy na Twojej osobie
oj no ... nie jestescie nastolatkami - facet ma swoje potrzeby
i pewnie jest przekonany że Ty masz dokładnie takie same
pociągasz go a po tygodniu nie widzenia Cię testosteron pewnie mu uszami wyskakujeodstawianie seksu ma świadczyc o czym ?
że chcesz go wypróbowac ? chcesz go ukarac ze go pociagasz ?ja bym zrobiła inaczej - tak zagospodarowała czas zeby nie było kiedy i jak sie kochac
nawet bym powiedziała ze szkoda że tym razem nie ma okazjijakies wyjscia z znajomymi, wspólne zakupy coś co pozwoli Ci bardziej go poznac i ... da mu szanse zakochac się w Tobie
samej przyjdzie Ci ochota na seks
jak bedzie tak samo chętny na spotkania w towarzystwie jak na osobności gdy macie okazję się kochac to chyba jednak bedzie swiadczylo o tym ze mu zalezy na Twojej osobie
Te wszystkie propozycje "odstawienia "seksu DOKŁADNIE mówią to samo, co Ty tu napisałaś. ...
a moze swoim okiem zerkniecie na moja sytuacje?:>
a moze swoim okiem zerkniecie na moja sytuacje?:>
Tyle, że nie podałaś żadnych konkretnych info
z czym problem?
Czy on chce czegos wiecej ?
przez anulka8719 to jest ten watek w tym samym dziale.. nie chce tu nic nikomu wklejac odnosnie swojej osoby ![]()
odnośnik do wątku możesz wkleić!
http://www.netkobiety.pl/search.php?search_id=1517415744
Zastopuj trochę z oddawaniem się i obserwuj jak się będzie dalej zachowywał.
Czuje już że dzieję sie coś nie tak.Zanim pierwszy raz poszlismy do łóżka było znacznie lepiej bardziej czułam że mu na mnie zależy.chociazby jak pisalismy na komunikatorze pisał że mówił o mnie swoim znajomym ze mnie poznał,że nie może sie już doczekac kiedy mnie ponownie zobaczy nasze pożegnania tez wyglądały zupełnie inaczej było wiecej w tym czułości a teraz jakoś to wszytsko takie nijakie z jego strony.Niby jak sie spotykamy jest ok.przytuli ,pocałuje rozmawia sie nam bardzo dobrze ale chyba coś mu nie pasuje odnośnie właśnie łóżka chyba nie spełniam jego oczekiwań-nie dosyc że nalega na sex i to najlepiej kilka razy dziennie to jeszcze mi teraz powiedział że chciałby abym była bardziej niegrzeczna w łóżku -to już mnie normalnie zwaliło z nóg czego on tak na prawde chce -mówi że on lubi byc niegrzeczny i poszaleć w łóżku a dla mnie liczy sie uczucie,delikatność,zrozumienie-a on zachowuje sie jak egoista -sex jest bardzo wazny w Związku a czy my jestesmy w ogóle w związku?. Myślałam że jestesmy w związku ale z jego ust nigdy nie padły takie słowa.Nie pisze do mnie w ogole sms-ów jedynie napisze w dzien jak mamy sie spotkac i to tyle, tak to kontaktujemy sie ze soba przez komunikator i to ja pierwsza do niego sie odzywam(głupio robie bo tak nie moze byc zebym to ja ciągle do niego wypisywała-jak ma za mna np.zatesknić itp.skoro wie że ja i tak zaraz sie do niego odezwe).Wczoraj znów sie do niego odezwałam pisaliśmy trochę i na koniec myślałam ze sie jakoś miło ze mna pożegna na dobranoc a on napisał -pozdrawiam paa czy tak pisze sie do kogoś na kim nam bardzo zależy z kim chce sie byc?
To zapytaj go wprost, czym dla niego jest wasza znajomość? Kim dla niego jesteś? Zapytaj czego oczekuje od spotkań z dziewczyną (w takim ogólnym ujęciu tematu), co na dzień dzisiejszy jest dla niego ważne, najważniejsze.
Lepiej pogadać szczerze, nawet jeśli usłyszysz to czego nie chcesz usłyszeć, nawet jeśli Ciebie to zaboli to lepiej wiedzieć to teraz niż się łudzić, oszukiwać i trwać w czymś toksycznym. Tym bardziej, że z tego co piszesz Ciebie interesuje związek oparty na uczuciach, a nie układ wzajemnych korzyści.
Lucyna, jemu sie po prostu dobrze z Toba seksuje. Tu nie ma co gdybac, ani sie wypytywac, jak kolezanka Enya radzi, bo fakty sa oczywiste. Jak facet ma inne zamiary, to wierz mi, ze daje o nich znac. On wyraznie mowi tylko o przyjemnosciach cielesnych i Ci milosci do smierci nie obiecuje.
Nie oceniam jego zachowania w zadnych moralnych kategoriach, bo sama takiego sb mialam, gdy bylam singlowka i szczerze mowiac nasze stosunki ograniczaly sie do seksu i ogladaniu meczow rugby, co mi wcale nie przeszkadzalo bo facet byl ciacho i zycia mi farmazonami uczuciowymi (ktorych nie chcialam) nie zasmiecal.
Jezeli cos takiego Cie kreci, a czemu nie, to sie nadal spotykajcie. Jak oczekujesz, a tak mi sie wydaje, czegos wiecej, to radze innego kandydata poszukac.
Nie bede z nim tylko dla seksu zalezy mi na nim i na stałym związku a nie tylko na łóżku.Gdyby nie ten jego ciągły nacisk i mówienie że chce jeszcze i jeszcze to wszytsko było by wspaniale i nie mialabym zadnych oporów.Teraz jak sie spotkalismy nocował u mnie był sex wieczorem a on rano znów mi mówi że chce jeszcze jak to usłyszałam znowu to az mi sie wszytsko odechciałao i nawet nie zapytał sie dlaczego odmawiam dlaczego nie chce tylko przy mojej odmowie już drugi raz usłyszałam od niego słowa ze nie bedzie mnie zmuszał do przyjemnosci skoro nie chce tak jakby chciał abym poczuła sie winna.Czuje jakby juz mniej zalezało mu na mnie nie okazuje i nie pisze juz tak jak kiedyś to wszytsko teraz jest takie chłodniejsze.A może mysli sobie że skoro ja mu odmawiam i nie chce za czesto sie z nim kochac to moze nie zalezy mi na nim moze to on mysli również podobnie może nie ma pewności tak samo jak ja.Może czuje sie odrzucony w pewien sposób
A gdyby jemu tak dobrze ze mna było w łóżku to by nie mówił mi że jetsem zbyt grzeczna w łózku i chciałby abym była dwa razy bardziej niegrzeczna i szalona-a czego ja chce no to widocznie mało wazne.Bo mi z nim w łózku jest wspaniale nie oczekuje od niego czegos wiecej jest mi dobrze z nim tak jak jest i nie wymagam od niego czegoś wiecej aby było mi dobrze
lucynas, to: "Może czuje sie odrzucony w pewien sposób" radziłabym Ci odrzucić z prostego względu: sama piszesz, że nie okazuje Ci uczuć wyższych- jeśli nie są związane z seksem.
Jeśli zależy Ci na związku z nim, odpowiedz sobie na kilka kluczowych pytań:
- co was łączy, gdybyście nie uprawiali seksu? czy macie wspólne hobby?
-czy możesz na niego liczyc, ?
-czy on jest twoim najlepszym przyjacielem?
......
lucynas, to: "Może czuje sie odrzucony w pewien sposób" radziłabym Ci odrzucić z prostego względu: sama piszesz, że nie okazuje Ci uczuć wyższych- jeśli nie są związane z seksem.
Jeśli zależy Ci na związku z nim, odpowiedz sobie na kilka kluczowych pytań:
- co was łączy, gdybyście nie uprawiali seksu? czy macie wspólne hobby?
-czy możesz na niego liczyc, ?
-czy on jest twoim najlepszym przyjacielem?......
Moim największym chyba błędem jest to że jestem zbyt naiwna zbyt szybko przywiązuje sie i pozniej dostaje po tyłku.Najbardziej teraz brakuje mi własnie tej pewności że traktuje mnie poważnie że zalezy mu na mnie że tęskni jak sie nie widzimy -nie usłyszałam jeszcze tego od niego owszem okazuje czułości i to nie tylko w łózku w czasie spaceru gdy chociazby ogladamy wspolnie tv-przytuli pocałuje -mówi tylko że mu sie podobam i pociągam go ale nic poza tym.Gdyby wykluczyć seks to poza tym czuję sie w jego towarzystwie bardzo dobrze czekam z niecierpliwoscia na kolejne spotkanie codziennie o nim myślę-czuję że zakochuję sie w nim mimo moich wątpliwosci co do jego zamiarów.Czasami sie nawet zastanawiam czy on sie nie zgrywa nie udaje czegos przede mną:bo mowi mi odnosnie łózka że on taki niegrzeczny itp.ale tak na prawde seks z nim jest spokojny,delikatny zupełnie inny niz mogłoby sie wydawac po jego słowach.Może chce mi sie jakos przypodobac albo cos w tym stylu ale jesli tak to po co, mi jest dobrze z nim tak jak jest nie musi udawac jakiegoś super kochanka ale tez dlaczego ode mnie oczekuje czegos wiecej zebym była bardziej niegrzeczna i szalona w łóżku-gubie sie juz w tym wszystkim-za duzo niewiadomych..
A nie lepiej porozmawiać z nim po prostu,spytać go co do ciebie czuje, niż gubić się w domysłach?Skoro znacie się już kilka miesięcy,to chyba najwyższy czas wreszcie szczerze porozmawiać o uczuciach,to normalne.Wydaje mi się,że on również jest niepewny swojej pozycji w waszym związku,być może zadaje sobie takie same pytania jak ty,skoro jesteś tak zdystansowana do niego,nie pytasz o uczucia,to ma prawo tak myśleć.Poza tym wydaje mi się,że lubisz szukać dziury w całym,bo to,że on ci powiedział,że chciałby,abyś w łóżku była bardziej niegrzeczna,to ty odbierasz jako niezadowolenie z seksu z tobą.To nie jest tak,faceci po prostu lubią niegrzeczne dziewczynki w łóżku,a nie zakonnice ![]()
Albo się czuje zaangażowanie uczuciowe, albo nie- i nie ma się co oszukiwać. Autorka tego nie czuje, a ja się tylko zastanawiam lucynas po co sobie to robisz? Lubisz cierpieć?
Tu nie ma o czym gadac!
Lucyna, przestan snuc scenariusze, bo sa bez sensu. Ten facet WCALE nie chce byc z Toba w zwiazku. To, ze Ci mowi jaka chce Cie w lozku, to po prostu znak tego...jak chce Cie w lozku.
Tu nie ma o czym gadac!
Lucyna, przestan snuc scenariusze, bo sa bez sensu. Ten facet WCALE nie chce byc z Toba w zwiazku. To, ze Ci mowi jaka chce Cie w lozku, to po prostu znak tego...jak chce Cie w lozku.
Dokładnie. Jakby facet chciał związku, to gwarantuję Ci, żebyś to wiedziała, a nie analizowała jego zachowanie i rozkładała wszystko na czynniki pierwsze. Z Twoich postów wynika, że Wasz "związek" to po prostu seks. Bo czy czujesz, że możesz na nim polegać w każdej sytuacji, czujesz się przy nim bezpieczna? Nie zwraca uwagi na Twoje potrzeby - związek go nie interesuje. Żeby wejść w związek muszą chcieć tego obie osoby, a u Was każde podchodzi do tych spotkań inaczej.
Mało tego.... Twój wątek, droga Autorko mówi jasno, że wasze oczekiwania są rozbieżne; podczas gdy Ty marzysz o pięknej miłości i masz dylemat, który przyprowadził Cie tu, na forum, Twój kochanek najpewniej problemu żadnego natury moralno-uczuciowej nie ma- no, może poza zbyt rzadkim seksem.
Moi kochani doradcy wszystko zaczyna sie wyjaśniać i mieliscie racje co do jego zamiarów tylko ja ślepo wierzyłam i miałam nadzieję że jest inaczej jednak jesli nachodzą człowieka jakies wątpliwośći-niepewność to już znak że nie dzieję sie dobrze.Przeczucie jednak nie myli i trzeba wierzyc swojemu sercu.Od dwóch dni do niego sie nie odzywam bo chciałam aby to on w koncu sie do mnie odezwał a nie abym to ciągle ja robiła.W ciągu tygodnia zawsze kontaktowaliśmy sie przez komunikator rzadko kiedy na tel.teraz jak mnie widzi ze jestem dostepna na komunikatorze to od razu znika i tak za kazdym razem jak sie pojawie-już samo jego ostatnie pożegnanie wieczorne jak pisalismy kilka dni temu brzmiało tylko -pozdrawiam i nic poza tym.Gdyby mu zalezało to by sie starał ,zabiegał okazywał zainteresowanie wspierał.Jesli ktos jest dla kogoś wazny to po prostu widać i czuć.Nie potrafie juz zaufać żadnemu facetowi zbyt dużo niepowodzeń ,rozczarowań i łez wylałam przez nich.Nie chce kolejnego odrzucenia nie chce być dla nikogo poczekalnią z braku laku którą sie wykorzysta i zostawi jak przedmiot.Nie wiem czemu mnie tak traktują-nie jestem jakąś pusta lalą łatwą panienką-mam swoje zasady znam swoją wartość nie szukam przygody ani żadnych skoków w bok zawsze to mówiłam i sprawe jasno stawiałam a mimo to nie nie traktuja mnie powaznie i zostawiają jak nic nieznaczącą dla nich rzecz.
Och, przestan przeginac. Twoj problem nie polega na braku fajnych, porzadnych facetow dookola Ciebie, ale na tym, ze Ty masz nieproporcjonalne oczekiwania- kilka spotkan, a Ty od razu historie milosna snujesz. Moze nastepnym razem, najpierw daj sobie czas goscia poznac zanim do jego lozka bedziesz wskakiwac. Ochroni Cie to od mieszaniem rzeczywistosci z romantycznymi bajkami.
"Nie wiem czemu mnie tak traktują" --warto się tego dowiedzieć, zanim poznasz kogoś nowego. Najczęściej ten problem siedzi głęboooooko w nas, ma swoje korzenie w dzieciństwie.... warto się sobie przyjrzeć, jeśli trzeba, zrobić to z psychologiem, skonfrontować się z samym sobą by być dla siebie wartością, zanim si,ę z kimś zwiążemy,
Współczuję Ci bardzo. Może tutaj tkwi kłopot: pisałaś, że po miesiącu znajomości poszłaś z nim do łóżka... Przez tak krótki czas nie można poznać człowieka. Szanuj się dziewczyno, pozwól chłopakowi o siebie zabiegać. A w tym przypadku ty godziłaś się na wszystko, byle tylko go zadowolić. Poza tym lepiej być samej, niż ciągle płakać u boku faceta.