Witam wszystkich forumowiczów ![]()
Chciałabym Was zapytać co sądzicie o pomyśle na wspólny budżet w sytuacji gdy
1. partner to partner a nie mąż...co więcej nie deklaruje chęci małżeństwa (już ma jedną żonę do rozwodu się nie spieszy a poza tym ten "papierek" nie ma dla niego znaczenia"
2. partner dwa tygodnie w miesiącu ma na utrzymaniu dziecko (córkę 8-letnią)
3. zarabiamy tyle samo
4. uważa, że bycie razem jest równoznaczne ze wspólnym budżetem
Co sądzicie?