Nie mam ochoty na seks - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie mam ochoty na seks

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: Nie mam ochoty na seks

Cześć, to mój pierwszy wątek na forum... Głupio mi o tym z koleżankami rozmawiać, więc piszę.
Nie mam ochoty na seks. Od dawna, tj. od ok. 2 lat. Z moim partnerem jestem od 5 lat.
Doskonale wiem, dlaczego tak jest:
po pierwsze - za dużo pracuję. Ale przecież nie rzucę pracy, żeby się kochać!
po drugie - stosunki są z krótkie. Bardzo rzadko mam orgazm.
po trzecie - niedawno urodziła mi się córeczka. Praca + córka + zajmowanie się domem to jest wszystko, na co mam siłę. Wieczorem wszystko na co mnie stać to położyć się na pół godziny przed telewizorem.

Wiem że najlepszym rozwiązaniem byłby dwutygodniowy urlop, ale karmię piersią i na razie to nie wchodzi w grę sad
O zbyt krótkim stosunku rozmawialiśmy, ale nie wiemy, jak go przedłużyć smile

Mi już seks 'wisi', ale mojemu partnerowi nie. Nie wiem, może sobie seks 'wpiszę w kalendarz', bo mam już dość jego kąśliwych uwag na ten temat...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie mam ochoty na seks

Skoro znasz przyczyny, to czego oczekujesz?

3

Odp: Nie mam ochoty na seks

Nie wiem, co mam robić.
Jak dla mnie - bylibyśmy super parą, gdyby temat seksu nie istniał. Odbieramy na tych samych falach we wszystkich innych sferach życia.
Ale ON ciągle jeszcze seksu chce. I co, mam to traktować jak jeden z obowiązków? Udawać, że nie ma tematu? Poradzić mu, żeby poszukał sobie kogoś na mieście??
sad

4

Odp: Nie mam ochoty na seks

Ale skoro znasz przyczyny swojej oziębłości to porozmawiaj z nim o tym.

5

Odp: Nie mam ochoty na seks

A od gadania nabierze ochoty na sex? Zaspokoi jego potrzeby? nie. Facet to facet. Rzadko rozumie argumenty, gdy instynkty dają się we znaki. Czasami pozostaje nam po prostu odbębnić swoje, gdy po przemęczenie fizycznym - igraszki to ostatnie na co mamy ochotę.

6

Odp: Nie mam ochoty na seks

Może przestanie naciskać i powstrzyma się od złośliwości. Poza tym nie rób z facetów niewolników własnych instynktów, bo t troszkę seksistowskie...

7

Odp: Nie mam ochoty na seks

winko, kwiaty, oczyszczony z ekskrementów życiowych(praca,dom,dzieci) umysł i łub łub łub. Pozniej od razu przyjdzie wzmożona chęć do destrukcji przeciwności.

8

Odp: Nie mam ochoty na seks
agatakr napisał/a:

O zbyt krótkim stosunku rozmawialiśmy, ale nie wiemy, jak go przedłużyć smile

Pan nihilista ma słaby nick, ale mądrze gada. Wyślij swojego chłopa po dobre wino i olejek do masażu. Co z tym zrobić, to myślę, że dobrze wiecie. Na początek rozgrzewające wino, a potem rozgrzewający masaż. Potem kilka gorących pocałunków i zamiast "nie chce mi się" będziesz miała fontannę między nogami.

Zrezygnuj z tych 30 minut przed telewizorem. Zasługujesz na coś więcej. Niech przez te 30 minut twój facet zadba o to, żebyś poczuła się absolutnie cudownie. Jeśli dochodzi szybko, to niech przerzuci się na seks oralny i zatrudni swój język do roboty.

Jest taka jedna prosta zasada: "Ona dochodzi jako pierwsza. On dochodzi jako drugi." Trzymajcie się tego, a zdecydowanie wam się poprawi.

9 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-09-30 08:31:13)

Odp: Nie mam ochoty na seks
yoghurt007 napisał/a:

Może przestanie naciskać i powstrzyma się od złośliwości. Poza tym nie rób z facetów niewolników własnych instynktów, bo t troszkę seksistowskie...

Nie to miałam na myśli. Mam świadomość, ze facet  ma swoje potrzeby i czasem trzeba się "zmobilizować", żeby nie czul się zaniedbany w tej sferze. Przynajmniej  ja staram się tak robić, chociaż często  nie ma się na to ochoty, zwłaszcza, po ciężkiej pracy.
Wydaje mi  się, ze gdy facetowi często się odmawia, to każdy następny argument, wymówka tylko go bardziej drażni.

10 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-09-30 11:20:46)

Odp: Nie mam ochoty na seks

Byłem w takiej sytuacji ciągłego odmawiania mi. To co mnie najbardziej bolało i doprowadzało do szewskiej pasji to brak szczerości ze mną.

"To nie tak, że nie mam ochoty na ciebie, ja po prostu akurat teraz nie mam ochoty."
"Dla mnie seks to strata czasu."
"Dla mnie gra wstępne to strata czasu."
"Nie chce mi się, bo wczoraj się masowałam.... dwa razy po 4-5 orgazmów i teraz mnie wszystko boli."
"Jestem zmęczona."
"Jestem głodna."
"Jestem najedzona."
"Jestem przed okresem."
"Jestem w czasie okresu."
"Jestem po okresie."
"Spać mi się chce."
"Później, bo teraz jest mój ulubiony program w tv".
"Teraz to już za późno, wcześniej trzeba było."
"Dzisiaj nie, za 2dni."
"Dziś nie, 2dni temu miałam ochotę."

Zawsze coś, ale powiedzieć choć raz prawdę to było zbyt wiele. Dlatego ciągle się starałem, ale też dlatego w pewnym momencie zaczęły się złośliwości z mojej strony. Po jakimś roku było tak, że nie poruszałem tematu seksu przez tydzień, dwa czy nawet trzy jak już doszło do stosunku. Mimo, że był to marny seks. Raptem szybki numerek, bez gry wstępnej, tak aby szybciej, abym już skończył. Oczywiście obarczała mnie winą za ten stan rzeczy. Ale problem tkwił w niej. Zamknęła się na mnie, bo zeżarła ją ciekawość (skutecznie podsycana przez "koleżanki") jak to by było z innym. Przestałem jej się podobać, przestałem ją podniecać. I co bym nie zrobił, to było źle, bo robiłem to ja. Ale nigdy tego nie powiedziała mi wprost. Zamiast tego wbijała mi kolejne szpile. Bo ja przesadzam, bo ja chce zbyt dużo, bo dla mnie to tylko seks się liczy, bo jestem kiepskim kochankiem i miernym partnerem, bo nie okazuje jej czułości...


Najgorsza prawda będzie zawsze lepsza niż najpiękniejsze kłamstwo, bo tylko prawda pozwala zrozumieć drugiego człowieka i zacząć pracę nad przyczynami problemów.

11

Odp: Nie mam ochoty na seks

może jej się nie podobałeś od początku znajomości? Taki obrotny na forum człowiek, a nie może postawić sprawy jasno - jesteśmy albo nie jesteśmy. Krótka piłka życie jest zbyt krótkie na użeranie się dzień w dzień. Jesli typiara jest niezdecydowana to już by dla mnie oznaczało, że coś kręci.

12 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-09-30 11:43:40)

Odp: Nie mam ochoty na seks

Przede wszystkim nie żadna "typiara".

Po drugie tak nie było od początku. Dopiero po kilku latach związku. I w końcu moja cierpliwość się skończyła i to zakończyłem, bo miałem dość wiecznych pretensji o wszystko, dość kłamstw i wymówek, dość unikania prawdy. Ale nie jest to wątek o tym.

Po prostu jestem zdania, że szczera rozmowa może pomóc dotrzeć do przyczyn i popracować nad nimi. Do tego trzeba chęci obu stron. Jeśli facet skończy swoje złośliwości, wykaże trochę zrozumienia i odciąży partnerkę w obowiązkach domowych, to może autorka wątku odzyska ochotę. Zwłaszcza jak popracują równocześnie nad długością i jakością seksu.

13

Odp: Nie mam ochoty na seks

Agata, problem jest trudny, bo rozmawiać oczywiście warto, ale jak macie dużą różnicę w libido, to nie ma dobrego wyjścia. Jedyna opcja to jakiś kompromis, ale wtedy będziesz czuła, że się zmuszasz do seksu (a to się chyba partnerowi nie spodoba), a twój facet i tak nie będzie zaspokojony w wystarczającym stopniu.

nihilista napisał/a:

Taki obrotny na forum człowiek, a nie może postawić sprawy jasno - jesteśmy albo nie jesteśmy.

Być obrotnym na forum to jedno, a w realu drugie. wink

yogurth007 napisał/a:

Przede wszystkim nie żadna "typiara".

Czemu? Tobie wolno pisać o innych per "nieudacznik", to nihiliście wolno per "typiara".

14

Odp: Nie mam ochoty na seks

Po pierwsze -- ludzie myślą, że zbudują związek ignorując seks. Moim zdaniem to nieprawda... kto wie czy mojego małżeństwa nie napędza właśnie seks.


yoghurt007 napisał/a:

Po prostu jestem zdania, że szczera rozmowa może pomóc dotrzeć do przyczyn i popracować nad nimi.

Chciałbym mieć takie zdanie. Wg mnie żadna rozmowa nie jest w stanie nic poprawić. "Jak się chce psa uderzyć, to kij zawsze się znajdzie.". Spójrz yoghurt -- wyobraź sobie, że jesteś dalej w tamtym związku, tylko, że macie udany seks. Ale na codzień wciąż są pretensje, fochy, do tego jeszcze dzieci. Cóż by dała rozmowa? Tylko więcej nerwów...

15

Odp: Nie mam ochoty na seks

Chciałabym aby to o czym pisze yoghurt007 miało swoje zastosowanie w życiu. Aby mężczyźni chceli szczerości, byli gotowi na rozmowę, chęć współpracy. Nie zawsze to jest takie proste.

Ja zauważyłam, że  moja szczerość w kwestiach seksu powodowała jedynie, że mój facet jeszcze bardziej był na mnie zły, jeszcze bardziej zniechęcony i obrażony. A nie miałam jakiś trudnych powodów swojej niechęci, których wspólnie nie dałoby się rozwiązać. Oczekiwałam jedynie współpracy, jakiejś empatii, spojrzenia na problem z mojej perspektywy i zrozumienia.

Gdybym swojemu meżczyźnie powiedziała to, co Twoja dziewczyna Tobie, że chciałabym spróbować jak to jest z innym, że mnie od jakiegoś czasu w ogóle nie pociąga itp. to zwyczajnie bez słowa, natychmiast zakończył by ten związek.

16

Odp: Nie mam ochoty na seks

Sam22 w rozmowie chodzi o to aby też słuchać, wysłuchać drugiej strony, a nie jedynie przeforsować swoje racje. Wymaga to chęci współpracy, chęci zrezygnowania niekiedy z własnego egoizmu ze względu na drugą osobę. Wymaga to chęci zmienienia pewnych postaw, zachowań. I musi to działać w obie strony.

Jeśłi rozmowa ma być tylko formą wyrzycia się, wyładowania własnych nerwów i frustaracji to z pewnościa nie przynosi nigdy żadnych rezultatów.

17

Odp: Nie mam ochoty na seks

Jak dla mnie seks z twoim partnerem Cię w ogóle nie rajcuje,porozmawiajcie ..facet może czuć się jak marny producent.

18 Ostatnio edytowany przez kaja00 (2012-10-14 13:25:23)

Odp: Nie mam ochoty na seks

Hej, a ja nie potrafię odmówić mojemu partnerowi seksu nawet gdy padam z nóg ze zmęczenia czy po ostrej kłótni. Cały czas również inicjuje kontakty. Myślę też jakby to było z innymi. To nie jest mój pierwszy partner jednak z poprzednim było mi w łóżku gorzej. Miałam orgazmy jednak ten ma w sobie to coś co mnie bardzo kręci. Jak czytam posty o tym, że niektórzy nie mają ochoty na seks to aż mnie skręca. Ja mam i to dużą,fantazjuje prawie cały dzień myślę o seksie i wszystko mi się kojarzy. Polecam filmy pornograficzne nakręcisz się tak, że Twój mąż się zdziwi...."Dobry seks to taki po którym nawet sąsiedzi za ścianą palą papierosy" :-))

19

Odp: Nie mam ochoty na seks
nihilista napisał/a:

winko, kwiaty, oczyszczony z ekskrementów życiowych(praca,dom,dzieci) umysł i łub łub łub. Pozniej od razu przyjdzie wzmożona chęć do destrukcji przeciwności.

Ewidentnie nie rozumiesz co to znaczy byc matka, praczka, sprzataczka, kucharka itd.
Myslisz ze takie akcje rozwiaza problem? Owszem, raz, drugi moze i tak ale nie wiecej.
Dziewczyna po calym dniu zajmowania sie dzieckiem, i obowiazkami domowymi jest po prostu zmeczona! Nie ma ochoty zamieniac sie w namietna kochanke byle by tylko zaspokoic faceta.
Umysl oczyszczony z ekskrementow zyciowych? (dziecko) Czlowieku, jej dziecko ma kilka miesiecy, nawet najmniejszy placz, stekniecie, sprawia ze matce zapala sie czerwona lampka.

20

Odp: Nie mam ochoty na seks

he czytam tu takie mądre rzeczy facet gotowy do rozmowy... mój rozmawia ale myśli tylko kiedy skończę gadać i odpowie tak kochanie postaram to zmienić tylko po to żeby zaraz dobrać się do mnie dla mnie seks nie ma już żadnej wartości kocham się z mężem bo muszę żeby mu nie sprawić przykrości i widzę jak mu przykro już po że nie miałam orgazmu że nie potrafi mnie zaspokoić..

21

Odp: Nie mam ochoty na seks
MONIKA91 napisał/a:

he czytam tu takie mądre rzeczy facet gotowy do rozmowy... mój rozmawia ale myśli tylko kiedy skończę gadać i odpowie tak kochanie postaram to zmienić tylko po to żeby zaraz dobrać się do mnie dla mnie seks nie ma już żadnej wartości kocham się z mężem bo muszę żeby mu nie sprawić przykrości i widzę jak mu przykro już po że nie miałam orgazmu że nie potrafi mnie zaspokoić..

Czy tak było zawsze? A może dopiero po pewnym czasie się "zepsuło"?

22

Odp: Nie mam ochoty na seks
MONIKA91 napisał/a:

he czytam tu takie mądre rzeczy facet gotowy do rozmowy... mój rozmawia ale myśli tylko kiedy skończę gadać i odpowie tak kochanie postaram to zmienić tylko po to żeby zaraz dobrać się do mnie dla mnie seks nie ma już żadnej wartości kocham się z mężem bo muszę żeby mu nie sprawić przykrości i widzę jak mu przykro już po że nie miałam orgazmu że nie potrafi mnie zaspokoić..

KOBRA99 napisał/a:

Czasami pozostaje nam po prostu odbębnić swoje, gdy po przemęczenie fizycznym - igraszki to ostatnie na co mamy ochotę.

Najgorsze co mozna zrobić.

Znam to bardzo dobrze, zrobiłam tak kilka razy, właśnie, żeby nie sprawić przykrości, dla świętego spokoju, pomimo, że z różnych powodów nie miałam najmniejszej ochoty na seks.

Kiedyś jak odmawiałam seksu mężowi, on odpowiadał fochem, więc dla świętego spokoju kilka razy "odbębniłam swoje".

Poczułam się jak gumowa lala, niesmak pozostał na długo sad .

Powiedziałam sobie (i mężowi) - nigdy więcej. Jeżeli mam powód, żeby odmówić (sensowny powód, nie takie coś, co pisał Yoghurt) to mój mąż MUSI to zaakceptować nie narażając mnie na dyskomfort psychiczny - a jego foch i obraza majestatu czy moje zmuszanie się taki dyskomfort powodował.

Na szczęście to czas przeszły smile

23

Odp: Nie mam ochoty na seks

Wiem dlaczego nie ma ochoty i co z tego? nie wiem co robić? ja mam 48 ona 47. 20 lat po ślubie. Żona jest niezalezna finansowo i zarabia 100 razy więcej. Kiedys było odwrotnie i seks był udany. Teraz to ona poluje na przysłowiowego słonia i go taszczy do domu. JA nie jestem w stanie zarabiac więcej. Widzę to i jest to straszne. Ona oczywiście twierdzi ze jest inaczej ze jest po prostu zmeczona. Mówię starczy nam mniej. Nie charuj tak. Niestety ile by nie pracowała to i tak zarabia znacznie więcej. Jestem zdruzgotany bo pamietam jak przynosiłem do domu zarobione pięniadze - seks był prawie od razu. JAkie to zwierzące. Nie rozwiodę się bo synowie bo styl zycia bo to bo tamto. Przyzwyczaiłem się do naszego statusu społecznego. O zdrawdzie nie myslę nawet. Bo za dużo potem kłopotów. Jakby wyszło. Zaczynam się czuć depresyjnie. Coraz częściej nie chodzę do pracy - bo nie musze po prostu kasy mamy po sufit i z zapasem.  Nawet nie chce mi się juz mysleć że mógłbym znów byc tym co nosi spodnie. Powoli mam wszsytko w du...e. Nawet seks to juz mechaniczne bzykanko - i jak widzę że nic jej to nie podnieca to od razu ochota mija. Co robic ????????????????????? Takie to dołujące. Zapracowana od rana do wieczora - no bo przecież ktoś musi chyba na to wszystko zarobic!!!! I to z pretensją do mnie. Trudna sprawa. Jestem bezradny.

24

Odp: Nie mam ochoty na seks

Właśnie się tak czasami czuje jak bym była tylko dmuchana lalą do jednego... ale mówiąć mu że to koniec że jak nie chce to nie ale jak on zrobi taką smutną minie to mu ulegam...wiem on pracuje na mnie i na syna on utrzymuję dom więc czuje się tak jak by w obowiązku do seksu z nim... choć nie powiem czasami mam wielką ochotę na sex ale gdy tylko dojdzie do zbliżenia czuje się strasznie i zaraz ochota mija jak za dotknięciem czarodziejską rórzczką. Kiedys sex był większą przyjemnośćią zmieniło sie to po byciu w ciąży.

25

Odp: Nie mam ochoty na seks

LOKOS kurdę myślałam że tekie problemy mają tylko kobiety.... Współczuje Ci.... Wiem co czujesz....

26

Odp: Nie mam ochoty na seks

Seks z partnerem to ochyda, znać kogoś kilka lat i uprawiać z nim seks? tragedia. Zmęczenie, wychowanie dzieci,późna pora, i inne, to naprawdę bardzo ważne powody by nie uprawiać seksu .
Panowie , nie zmuszajcie swoich pań do seksu !!!
Wystarczy po takiej odmowie udać się do agencji towarzyskiej i wszystko będzie O'k .  Facet to świnia, drań, łobuz, gwałciciel, myśli tylko o sobie i zmusza kobiety do tego ochydztwa jakim jest seks.
Jeśli kochacie swoje partnerki , nie uprawiajcie z nimi seksu ,bo one tego nie potrzebują. Zobaczcie ile dookoła was jest kobiet które chętnie wskoczą do waszego łóżka, gdy tylko zobaczą pełny portfel. Bo pełny portfel to najlepszy afrodyzjak dla kobiet.  Kobiety bardzo szybko wyczuwają obecność innej przy boku swojego partnera i wtedy budzi się w nich agresja , która najczęściej kończy się rozwodem. Wtedy jest płacz obwinianie faceta , nienawiść  i agresja. 
W seksie najważniejsze jest dawanie,  a nie branie  .  Im więcej dajemy tym więcej otrzymujemy, a radość bycia i obcowania i przeżywania uniesień  ze swoim partnerem, jeszcze bardziej scala związek . Seks jest niezbędny w prawidłowym związku. Jeśli go nie ma , to związek  nie istnieje !!! i to nie ważne czy mamy 18 lat czy 90 lat , bo seks to radość dawania radości , przyjemności , szczęścia drugiej osobie .
Jeśli kogoś nie kochamy to tej radości brak, i taki związek  nie powinien istnieć .

27 Ostatnio edytowany przez WeronikaWaw (2015-10-02 13:36:17)

Odp: Nie mam ochoty na seks

Można zawsze spróbować dodatkowo jakiś suplementów dla kobiet na pobudzenie. Jest tego teraz na rynku sporo a jak sama nazwa wskazuje suplementy to dodatki nie leki wiec moga ale nie musza pomoc, kuzynka stusuje jeden z tych "wspomagaczy" od jakiegos miesiaca i stwierdzila ze jej pomoglo w sensie ma wiecej energii i ogolnie jest bardziej "za" niz przeciw.

PS: ona bierze Flibroactive ale sa tez inne

28

Odp: Nie mam ochoty na seks

Może spróbujcie stworzyć jakiś romantyczny nastrój, zawsze to inaczej

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie mam ochoty na seks

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024