Tabletki Zoely- opinie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » Tabletki Zoely- opinie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: Tabletki Zoely- opinie

Witam,

moja ginekolog przepisał mi dziś nowe tabletki antykoncepcyjne- Zoely, tak samo jak Qlaira zawierają jedynie hormony naturalne zamiast syntetycznych i wg mojej Pani doktor sa od nich dużo lepsze, nie pojawiają się plamienia. Czy ktoś może ich używał i ma jakieś opinie? Dodam, że są dość drogie bo kosztują ponad 50zł więc chciałabym poznać opinię zanim kupię większą partię.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Tabletki Zoely- opinie

hej, ja dzisiaj dostalam recepte na te tabletki, glowny powod to moje libido a raczej jego brak... julka a jak u ciebie samopoczucie po zoely?

3

Odp: Tabletki Zoely- opinie

hej dziewczyny smile
ja Zoely biore od lipca.Fakt faktem tabletki kosztują ponad 50 zł,ale nie narzekam na nie.W pierwszym tygodniu miałam zawroty głowy i duży apetyt,po tygodniu przeszło.Nie mam PMS,libido jest większe w moim wypadku,są bol w podbrzuszu kręgosłupie,ale to nie to co wczesniej.
Teraz planuję iśc po zmianę tabletek.
Pozdrawiam,macie jakieś pytania to piszcie,pomoge,troche juz je biorę smile

4 Ostatnio edytowany przez heńka (2012-12-23 12:42:42)

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Witam Was,
Ja jestem dzisiaj na 22 tabletce Zoely (pierwsze opakowanie), dostałam je ze względu na bardzo bolesne miesiączki.
Powiem tak...rewelacja to nie jest, jak dla mnie.
Na początku było w miarę ok, mniej więcej do 16-18 tabletki, bo od tego momentu zaczęły się lekkie kurcze łydek, dosyć uciążliwe zawroty głowy, zmęczenie i straszliwe rozdrażnienie, objawy depresji, płakałam właściwie całymi dniami bez powodu, wiedziałam, ze to od hormonów, bo kilka lat wstecz też brałam tabletki i miałam identyczne objawy.
Co więcej, krwawienie trwało jakieś 20 dni...piersi bolą mnie od pierwszego dnia do dzisiaj, libido bliskie zeru.

Chciałam już przerwać ich branie, skontaktowałam się z lekarzem, który dał mi do zrozumienia, że powinnam spróbować to wytrzymać, że tak może być przez kilka miesięcy.
Wytrzymałam. Nastroje depresyjne minęły, zawroty się uspokoiły, krwawienie ustało, łydki w porządku.
Jednak aktualnie pozostały następujące dolegliwości:
- cyce bolą, tak że czasem w nocy budzę się jak sobie gdzieś je przycisnę wink
- libido zerowe
- suchość w pochwie i pieczenie podczas małego "co nie co"

W styczniu idę na wizytę kontrolną do mojego ginekologa, zobaczymy co powie.

Generalnie to początki z Zoely były ciężkie....ale możliwe, że już teraz będzie dobrze. Ale przede wszystkim zobaczę czy zneutralizują bolesność krwawień, bo głównie o to mi chodzi.

Aha, kilka dni temu zaczęłam budzić się z opuchniętymi oczami...w związku z tym zaczęłam stosować asekurellę....zobaczymy. Opuchlizny nie ma ale ciężko powiedzieć czy to efekt stosowania preparatu od 3 dni wink


Julko, autorko tematu - pomimo naszych opinii powinnaś wykupić lek i go przyjmować. Jedne tabletki mogą działać różnie na różne osoby więc sugerowanie się naszymi odczuciami nei ma większego sensu.

5

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Drugie opakowanie Zoely i znaczna poprawa. Nie bolą balony, no może minimalnie, łydki nie dokuczają minęła suchość "tam w dole".
Jedynie libido jakieś takie średnie...nie najlepsze, ale to być może z innych powodów.

Ale najlepsze jest to że krwawienie jest o niebo mniej bolesne!!!! Zjadłam tylko trzy Ibuprofeny a nie osiem...w tym jeden był trochę na wyrost wink Całe krwawienie trwało jakieś 3 dni.
Nawet nie wyobrażacie sobie jaką ulgę poczułam, ze w końcu coś mi pomogło na moje straszliwe bolesne męki przy każdej miesiączce...

6

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Hej, odświeżam temat smile
Dostałam od gina receptę na Zoely (ze względu na problemy z krążeniem, na które te tabsy ponoć wpływają w minimalnym stopniu, a także ze względu na nieregularne miesiączki trwające od 2 dni do 2 tygodni tongue). Na razie jestem na początku pierwszego opakowania, więc jeszcze nic nie da się stwierdzić, ale ciekawi mnie, czy może pojawiły się jakieś nowe opinie forumowiczek, np przy dłuższym czasie brania wink W ogóle ciekawi mnie jeszcze kwestia dawki hormonów, większość tabletek ma 0.02mg-0.03mg a przy Zoely jest aż 1.5mg, co wydaje się strasznie dużą dawką, chyba że fakt, że to jest inny estradiol ma znaczenie.

7

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Moja opinia o zoely: bolące piersi już od 1,5 miesiąca (z małą przerwą w czasie odstawienia), brak krwawienia z odstawienia (w ciąży n ie jestem...sprawdziłam) płaczliwość, złe samopoczucie, bóle w krzyżu. Nie wiem czy ciągnąć to czy przerwać.

8

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Ja biorę już około 5 miesięcy i od 2-3 miesięcy zaczęły się koszmarne wahania nastrojów,płaczliwość, złe samopoczucie, ból piersi i bardzo duże bóle łydek. Plusem jest bardzo krótka i lekka miesiączka

Odp: Tabletki Zoely- opinie

ja biore zoely od 3 tyg, w pierwszym mialam juz bol jednej piersi, spadek libido, odstaje mi brzuch-kulka,czekam na pierwsza miesiaczke.Moj ginekolog przepisal mi zoely ze wzg. na silne migreny przy innych tabl,anty,teraz nie mam jak na razie bolow glowy ale strasznie sie poce i mam uderzenia goraca, tradzik. czy ktos ma tez takie objawy?

10

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Brałam kiedyś te tabletki przez dwa miesiące i nie miałam krwawienia przez okres brania i jeszcze dwa miesiące po odstawieniu. No i ta specyficzna suchość pochwy wrry

11 Ostatnio edytowany przez Katarzynka87 (2013-05-30 12:01:53)

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Brałam je przez trzy miesiące, czułam się źle, Pani Doktor przepisała mi je w celu wyregulowania miesiączki. I jak zawsze mialam okres mniej wiecej co 28 dni regularnie i trwal ok jednego tygodnia, tak przybraniu tabletek okres sie zaczynal w dniu skonczenia opakowania a konczyl sie na drugi dzień sad gdy rozpoczynalam kolejne opakowanie A ja juz swoje cialo poznalam na tyle ze wiedzialam jakie mam objawy 3 dni przed. Czyli opryszczka, migrena i biegunka. A przy braniu tabletek gdzies w miedzy czasie mialam te objawy ale okres sie nie pojawial, nie wiedzialam co z tym rrobic:( Zawroty głowy, uciązliwe częste migreny,bolesnośc piersi i wątroby (chociaz badania robilam i w sumie sa dobre:/) o spadku libido juz nie wspominajac, mimo brania Aseqrelli nawet przelyk juz mi tabletek nie przyjmowal sad  Po 3 opakowaniu poprosilam o zmiane, Teraz zazywam tabletki o nazwie Bonadea narazie jest ok, libidno wzroslo smile ale zobaczymy, w polowie czerwca ide na kontrole.

12

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Podbijam ten wątek.Ja dostałam te tabletki ponad dwa tygodnie temu ze wzgl. na torbiela na jajniku.biorę je od dwóch tygodni i od dwóch tygodni mam miesiączkę-to chyba nie jest normalne...Nie wiem co mam zrobić,czy przerwać leczenie czy czekać az organizm się oswoi?

13

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Hej,
Kilka moich uwag o Zoely - biorę je od ponad roku, wcześniej przez kilka lat z zachowaniem 3-miesięcznej przerwy raz na dwa lata brałam Yasmin. Zmienić musiałam, bo przez ostatnie miesiące bardzo źle reagowałam na Yasmin - kompletny brak ochoty na seks, wręcz antypatia to pikuś w porównaniu do migren, które się nasilały. To dwie najwięszke przyczyny zmiany pigułki, choć było ich więcej. Ginekolog przepisała mi Zoely, kilku innych lekarzy słysząc co biorę, również bardzo pozytywnie się wypowiadało. Generalnie promuje się go jako jedną z bardziej innowacyjnych pigułek o naturalnym składzie. To bardzo ważne, jeśli sobie poczytacie, jakie są konsekwencje długotrwałej antykoncepcji hormonalnej. Kiedy zaczynałam przyjmować pigułki, w ogóle nie myślałam o konsekwencjach, trzymałam kciuki, żeby działały, ale trzydziestka na karku, więc i perspektywa się zmieniła. Do rzeczy: Przyjmując Zoely migreny całkowicie ustąpiły, libido wróciło, w sumie to jest niewiele niższe od tego naturalnego (w czasie kiedy nie przyjmuję pigułek), apetyt bez zmian, nie puchnę (nie zatrzymuje wody w organiźmie). Generealnie nie odczuwam żadnych efektów - skutków ubocznych zażywania pigułek, oprócz jednego, głownego - nie zachodzę w ciążę:):):) - efekt bardzo pożądany:):):) Krwawienie występuje trzeciego dnia placebo, trwa 2-3dni - bardzo skromne. Dla mnie są wręcz idealne. Faktycznie na pierwszej wizycie zrobiono mi badanie, coś tam się działo niedobrego. Lekarka zresztą bardzo mądrze, chcąc wyregulować to co się zaczęło dziać w pierwszej kolejności najmniej inwazyjną metodą (bo i tak pigułki brałam, no i tak chciałam zmienić), zapisała mi najpierw na dwóch receptach po jednym opakowaniu, rozmawiałyśmy o tym jak reaguje mój organizm, zapisała mi dwa kolejne opakowania i dopiero po tym okresie powtórzyłyśmy badania, było ok więc zaczęłam się zaopatrywać w wielopaki. Pamiętajcie o jednej, bardzo istotnej sprawie - pigułki dobiera się bardzo indywidualnie, jednym leżą te, drugim inne. Dlatego ważne jest nie brać jako podstawowego kryterium ceny, w aptece doz.pl można je kupić za ok. 46zł, dużo - mało? Indywidualna ocena sytuacji finansowej, ja zrezygnuję z jakiejś zachcianki raz w miesiącu i jakoś strasznie mi cena nie przeszkadza, powiem tak: wolę tańszą bluzkę i bezpieczniejszą pigułkę. Sugeruję wybierać ze względu na: po pierwsze to, co odpowiada naszemu organizmowi, po drugie: cóż, jak to powiedzieć: jest bezpieczniejsze - czytaj zdrowsze- dla naszego organizmu. Oczywiście pigułki zdrowe nie są, chodzi mi o wybór mniejszego zła. Skutecznego, ale mniej inwazyjnego dla naszego organizmu. Skutki uboczne przyjmowania kiepskiej antykoncepcji mogą pojawić się od razu lub po dłuższym czasie, więc trzeba być ostrożnym i poważnie przedyskutować tą kwestię z lekarzem. Ja np. zaczynam się borykać z niedoczynnością tarczycy, choć jeszcze nie potwierdzono bezpośredniego powiązania z pigułkami (wcześniejszymi) i raczej to nie nastąpi, bo przyczyn może być milion, to jednak daje do myślenia.  Pierwszą pigułką był Yasmin, który przyjmowałam ok. 9lat, kiedy byłam jeszcze bardzo młoda, lekarz nie przeprowadził ze mną żadnego wywiadu, nie zrobił żadnych badań. Za to cały gabinet miał wyposażony w gadżety ala Yasmin, przykre - byłam młoda i ufałam lekarzowi.  Na szczęście dobrze je znosiłam, do czasu (to też normalne, nasze ciało się zmienia i pigułki też trzeba dopasowywać), dlatego uczulam zwłaszcza młodsze dziewczyny przy tak kluczowej decyzji, żeby się chwilę zastanowić nad wyborem tej właściwej metody antykoncepcji czy samej pigułki.

14

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Ja stosuję Qlaira od 3 lat albo dłużej. Szczerze mówiąc wszystkie a było ich sporo które do tej pory stosowałam musiałam odstawiać, bo bardzo źle tolerowałam. Qlaira to jest coś co stosuje i jest naprawdę ok

15

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Zoely, ja je biorę właśnie ze względu na stwierdzoną migrenę. Dla mnie super.
Moim zdaniem jakichkolwiek tabletek nie powinno się odstawiać po dwóch , trzech tygodniach, trzeba im dać czas żeby zadziałały tak jak powinny...no nie wiem ja bym poczekała 2-3 miesiące.
Pozdrawiam

16

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Od dwóch lat biore Zoely i powiem wam że jak dla mnie najlepsza pigułka jaką mógł mi przepisać mój ginekolog,a było ich już sporo.
Okres krótki i bezbolesny,piersi stały się jędrniejsze:) na wadze nie przybrałam,nie mam bólów głowy ani wahań nastroju.
Jak dla mnie super.

17

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Witam
Od trzech miesiecy biore zoely, i powiem szczerze dla mnie idealne.
wczesniej przez pol roku uzywalam plastrow evra efekty: z wagi 62kg przytylam do 72kg, i naprawde wcale duzo nie jadlam po prostu puchlam w oczach, po odstawieniu wprzeciagu trzech tygodni waga wrocila do normy ahh i zadne tabletki typu asekurella nie pomagaly.
Po plastrach zmienilam na tabletki yasmin do skutkow ubocznych jakie wyczytalam w ulotce ja zaliczyc moge, mialy niby zniwelowac tradzik ja klopotow z cera az tak duzy nie mialam ale to co sie dzialo podczas przyjmowania yasmin masakra, cera sucha jak wior prysczy jakby ktos mnie przeklal ehh nawet vischy nie pomagalo a jezeli chodzi o twarz i produkty nie oszczedzam, mega masakryczne bole glowy wzyciu takich nie mialam, oslabione Libido na seks wogole nie mialam ochoty ahh i czasami stawalam sie agresywna i klotliwa z bylepowodu.

teraz jak juz wczesniej pisalam urzywam zoely, z tad decyzja po konsultacji z ginekologiem stwierdzilam zaryzykuje i efekty mile mnie zaskoczyly znow jestem soba waga wciaz pokazuje to samo, ochota na seks jest okres wporzadku, zadnych plamien i co najwazniejsze nie puchne jak balon i bole glowy minely.

kazdy organizm jest inny mi jednak te spasowaly
pozdrawiam

18

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Wlasnie skonczylam brac pierwsze opakowanie Zoely. Wczesniej bralam rok Qlaire (i wszystko byloby ok gdyby nie baaardzo czeste plamienia w polowie kazdego opakowania). Pierwszy msc Zoely jak dla mnie duzy +. Zadnych skutkow uboczynych. Miesiaczke dostalam przy przedostatniej tabletce placebo (malutki minus za wiele brzydkich wypryskow na buzi przed sama miesiaczka).

19

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Przyłączę się do Waszej pozytywnej opinii Dziewczyny. Zoely to rewelacja!!! Przed ciążą brałam wiele tabletek antykoncepcyjnych ze względu na torbiele na jajnikach,męczyłam się 12 lat,nawet przy Jasminkach miałam wszystkie mozliwe skutki uboczne tabletek,najbardziej przeszkadzały mi bolące piersi przez 12 lat.Po ciąży spróbowałam plastrów,ale porażka,ciągle się odklejały i znowu wszystkie skutki uboczne. Powiedziałam o tym swojej pani ginekolog i przepisała mi Zoely. Czuję się,jakbym nie brała tabletek. Moje samopoczucie jest rewelacyjne,jak przyklejałam plastry,to miałam bóle głowy,piersi,okropny nastrój i bolące piersi,a przy Zoely jest super. Prawdą jest informacja z ulotki,że skutkiem ubocznym są wypryski,miałam je przez 2 tygodnie stosowania,ale zniknęły. Libido też nie jest dokładnie takie, jak bym chciała i odczuwam suchość wiecie gdzie,ale z tym  można sobie poradzić:). Martwi mnie tylko jedna sprawa. Kończę pierwsze opakowanie i nie mam krwawienia z odstawienia,o ile można to tak nazwać. Czy możecie mi napisać czy któraś z Was tak miała? Jutro zaczynam kolejne opakowanie tabletek,a krwawienia brak:(. Polecam te tabletki wszystkim moim koleżankom. Dla mnie rewelacja,więc i Wam polecam!!!

20 Ostatnio edytowany przez asiula721 (2017-01-24 22:48:55)

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Witam
Brałam zoely pół roku i było ok. Niestety potem zaczęły się pojawiać problemy.

21

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Zostały mi 2 opakowania. Może któraś zainteresowana?

22

Odp: Tabletki Zoely- opinie

ja biorę Zoely od jakiś 2 lat i jestem zachwycona, bo w końcu nie mam żadnych skutków ubocznych. Chociaż przez pierwsze pół roku miałam straszne migreny, ale później ginekolog poradziła mi, żebym po prostu pomijała te puste tabletki. Od tego czasu wszystko jest u mnie ok. Tylko właśnie problemem jest cena

23

Odp: Tabletki Zoely- opinie

Podepne się do tematu zoely biore 14 miesięcy. Kilka razy mialam tak ze miesiaczka nie wystapila a wlasciwie wystąpiła dopiero gdy zaczynałam kolejne opakowanie. Piersi bolą ale czasami troszke przytylam ale przy mojej wadze 48kg na 170cm wzrostu to nie przeszkadza denerwuja mnie problemy z cera tradzik jak u nastolatki ale poza tym migreny ustapily co bylo wazne bo ataki nie raz powodowaly utraty przytomnosci najbardziej balam sie gdy wystapil ból jak prowadzilam samochod nie raz zreszta wiozac dzieci corka-10lat syn-5. Co ważne libido skoczylo aha i bol lydek faktycznie jest nie zawsze ale sa dni ze spac nie moge wiec gdyby nie fakt ze po 13 latach cos pomoglo na bol glowy to pewnie bym je odstawila bo jednak skutki uboczne sa uciazliwe dla przykladu vibin bralam 2 lata i skutkow ubocznych nie mialam poza tym ze zaszlam w ciaze z synkiem po ciazy juz bralam syndi35 i wbrew pozorom gdyby nie moj wiek i bol glowy to bym wciaz je stosowala zadnych ubocznych jakbym wogole nie brala pigulek. Podsumowujac ważne dobrac odpowiednie pigulki indywidualnie

24

Odp: Tabletki Zoely- opinie

ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...

Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.

Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"

TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!

Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...

Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.

Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".

Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."

Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...

Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.

METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!

Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...

Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....


KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...


A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...

Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!

Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...

Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.

Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!

ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...

ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » Tabletki Zoely- opinie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024