witam
przyjezdzam czasami do swojej ciotki, mieszka bardzo blisko mnie. czesto tez tam przebywam w tym miejscu, wec ludzie ktorzy tam mieszkaja uznaja mnie za sasiadke. przez ten czas gdy tam dojezdzalam ( od dziecinstwa ), zmienilam sie dojzalam. Co zauwazyl sasiad nie wiem moze z gora 10 lat starszy ma stara zone i dziecko jakies 8 letnie nie wiem. Ja mam w tym momencie 19 lat, kiedys jak z nim rozmawialam czulam takie skrepowanie nie wiem skad to sie bierze ze nie moglam patrzec w oczy. kilka dni temu spotkalam go na malej imprezie u mojego przyjaciela. bylam w szoku ze go tam spotkalam on zapewne tez. minimalnie wypiliśmy ale bez przesady. Wtedy gdy zostalismy na chwile sami osmielil sie zaczal bawic sie moimi wlosami pozniej pytal sie czy nie mogla bym sie z nim spotykac bo on ma juz dosc tej baby i wgl planuje sie rozstac. zaproponowal mi zebysmy jechali w tamtym momencie jego samochodem gdzies w las, ale powiedzialam ze nie chce a o tym i tamtym moze sie zastanowie, i tak mnie podwiozl spowrotem i caly czas byl bardzo napalony na mnie widzialam to jak jechalismy i podczas rozmowy co robil wgl nie chce nawet o tym gadac. nie wiem co robic
Uciekać dziecko i to jak najszybciej! Następny bidulek który trafił na wstrętną żonę, masakra!
Najlepiej pokaż ten wątek jego żonie, a sama również od niego ucieknie
.
Tak serce i rozum ma rację, facet narzeka na żonę, ale pewnie tylko tobie, po prostu chce Cię przelecieć i tyle.
caly czas byl bardzo napalony na mnie
Ten facet chce Cię przelecieć.... tylko i wyłącznie.
Hahahaah a to cierpiętnik
Boże kochany, czy wy baby zawsze dajecie się nabierać na standardową gadaninę biednego, zagubionego, zmęczonego życiem, chcącego się rozstać, żigolaka?? No litości. ![]()
W ogóle dlaczego piszesz, że ma starą żonę? W takim razie on też jest stary. Jak dziad.
Ale że tak szybko kryzys wieku średniego? Nie no.. jak chcesz dać się wybzykać dla taniej rozrywki jakiegoś frajera, który nie szanuje żony, ani dziecka, ani nawet Ciebie, to droga wolna. Tylko nie płacz, kiedy i Ciebie sobie zmieni na lepszy model, bo będziesz starą babą
On i tak z żoną się nie rozstanie.
Wiesz, co ja zrobiłam w podobnej sytuacji? Ryknęłam takim śmiechem, że aż się idiota w żywego buraka zamienił. Bez zastanowienia i roztrząsania, co robić. Prosto z mostu.
A poza tym takie tematy tu są, mogłaś podpiąć się pod jakiś wątek, albo poczytać opinie o takich facetach ![]()
A może są sobie pisani ![]()
A może są sobie pisani
No właśnie, może są dwiema połówkami jabłka bądź też innej pomarańczy?;-)
Jezu ...zastanawiam się bardzo nad instytucją małżeństwa nie wiem po co te śluby . Biedni mężowie i tak szukają szczęścia ,wcześniej czy póżniej ta żona taka nidobra i zła ,a powalczyć o małżństwo ....ale poco . Jesteś jeszcze młoda proszę cie nie wikłaj się w takie sprawy.:)
hahaha a to ciekawe ze tylko mężów sie uczepiłas ANIU ![]()
Nie narzeka się na drugą osobę, aby kogoś poderwać. Jeśli mąż zdradza z singielką, to jest wina męża a nie singielki. Proste! Każdy sam decyduje.
Śmieszą mnie awantury jakie żony robią kochankom swoich mężów...
12 2012-09-21 21:47:58 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-09-21 22:14:17)
Nie wiem co Ci doradzić, powiedz jakie masz dylematy?? Wiem tyle, ze facet narzeka na "babę" i z miejsca proponuje Ci przejażdżkę do lasu.
Jeżeli masz już ochotę na romans, to przynajmniej z takim, który zabierze Cie w dogodne warunki. No i pamiętaj, ze jest dziecko "jakieś ośmioletnie" prawdopodobnie. Będzie wstyd na całą wieś.
13 2012-09-21 22:20:07 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-09-21 22:26:59)
Nie narzeka się na drugą osobę, aby kogoś poderwać. Jeśli mąż zdradza z singielką, to jest wina męża a nie singielki. Proste! Każdy sam decyduje.
Śmieszą mnie awantury jakie żony robią kochankom swoich mężów...
Zależy od moralności singielki. Każdy ma swoja moralność i każdy inaczej do tego podchodzi. Wydaje mi się jednak, ze to jest takie ograniczone myślenie, usprawiedliwiające faktyczny stan rzeczy...
Osobiście nie zrobiłabym awantury kochance męża. Pokazało by to tylko moje zdesperowane i przegraną tak naprawdę. Natomiast jeżeli sama zaczęłaby konfrontacje, nie omieszkałabym zapoznać ją z moją pięścią ![]()
Nie wiesz co robić? Daj mu to czego chce.Mam nadzieję,że Ty też chcesz.Tylko nie spodziewaj się więcej niż coniedzielnego bzykanka.Po sumie:)
Ale żenada.
Jezu ...zastanawiam się bardzo nad instytucją małżeństwa nie wiem po co te śluby . Biedni mężowie i tak szukają szczęścia ,wcześniej czy póżniej ta żona taka nidobra i zła ,a powalczyć o małżństwo ....ale poco . Jesteś jeszcze młoda proszę cie nie wikłaj się w takie sprawy.:)
To w konkubinatach nie ma zdrad?
17 2012-09-27 02:18:45 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-09-27 08:20:45)
mialam mu dac odpowiedz. czy sie spotkamy, nie odpowiedzialam nic. najgorsze jest to ze gdy wychodze nocą albo pozno wracam on caly czas stoi na balkonie pali papierosa nie wiadomo na co czeka,patrzy i podsluchuje mnie czy podlada w oknie
wulgaryzm mnie juz to
stalking jak nic....
kurcze, dziewczyno nie daj sie
to strasznie żałosny, napalony dupek....
się slini żeby cię zaliczyć
wyobrażasz sobie, jak wyglądasz w jego oczach? młode, jędrne ciałko do zaliczennia. mniam
a pa,miętaj, że jakbyco, to łatke przyczepią Tobie, nie jemu... że ty młoda skusiłaś zonatego, że zasad nie masz
a on się wybroni,, wprawe pewnie ma
on biedny miś
żałosny dupek
witam
przyjezdzam czasami do swojej ciotki, mieszka bardzo blisko mnie. czesto tez tam przebywam w tym miejscu, wec ludzie ktorzy tam mieszkaja uznaja mnie za sasiadke. przez ten czas gdy tam dojezdzalam ( od dziecinstwa ), zmienilam sie dojzalam. Co zauwazyl sasiad nie wiem moze z gora 10 lat starszy ma stara zone i dziecko jakies 8 letnie nie wiem. Ja mam w tym momencie 19 lat, kiedys jak z nim rozmawialam czulam takie skrepowanie nie wiem skad to sie bierze ze nie moglam patrzec w oczy. kilka dni temu spotkalam go na malej imprezie u mojego przyjaciela. bylam w szoku ze go tam spotkalam on zapewne tez. minimalnie wypiliśmy ale bez przesady. Wtedy gdy zostalismy na chwile sami osmielil sie zaczal bawic sie moimi wlosami pozniej pytal sie czy nie mogla bym sie z nim spotykac bo on ma juz dosc tej baby i wgl planuje sie rozstac. zaproponowal mi zebysmy jechali w tamtym momencie jego samochodem gdzies w las, ale powiedzialam ze nie chce a o tym i tamtym moze sie zastanowie, i tak mnie podwiozl spowrotem i caly czas byl bardzo napalony na mnie widzialam to jak jechalismy i podczas rozmowy co robil wgl nie chce nawet o tym gadac. nie wiem co robic
Jestes zdrowa umyslowo? ze tak spytam?