Witajcie,
nie wiem co się dzieje i jestem przerażona,byłam wczoraj u ginekologa w sprawie moich ciągłych nawrotów infekcji pochwy, ponad 2 lata się z nimi męczę, ostatnio też dostałam zapalenie jajników,od czasu wyleczenia tego zapalenia co jakiś czas boli mnie podbrzusze, ciągle męczy mnie zapalenie pęcherza i tak w kółko, ale do czego zmierzam, podczas wizyty moja gin badała mnie na fotelu,powiedziała, że nie mam upławów, a może podbrzusze boli mnie od pęcherza,że to nie jajniki...dzisiaj rano po tym wczorajszym badaniu zauważyłam lekko krwawy śluz na majtkach, nie dawno też byłam w toalecie i zamiast śluzu miałam taką galaretę, ciągnącą się z krwią...wystraszyłam się, nie mam pojęcia co to jest?