zabaykova napisał/a:Ale ja szczerze mówiąc chce taki szok odczuć, myślałam żeby ogolić się na łyso.
Njagorsze co może być, to gadanie innych 'nie ścinaj'... i tak przez całe życie... Znam dziewczynę, która w dzieciństwie miała piękne włosy, najpiękniejsze jakie z życiu widziałam... długie o kolorze nasyconego brązu i do tego kręcone przy końcach. Marzenie! Wszyscy jej mówili, aby nigdy nie ścinała, matka zazwyczaj czesała ją w dwa warkocze i utwierdzała ją w przekonaniu, że włosy to jej atut (i tak rzeczywiście było). Teraz... minęło tyle lat, a ona ma włosy ścięte 'na chłopaka'. Mówi, że wszyscy obrzydzili jej długie włosy i postanowiła coś zmienić. myśli, że tak jej lepiej, a tak naprawdę wszyscy na nią patrzą i mówią 'a miała takie piękne włosy'. Szzczerze podejrzewam, że żałuje ścięcia włosów, ale cóż... Już za późno.
I dlaczego to wszystko piszę? Aby pokazać, że pod wpływem właśnie takiego wiecznego gadania typu 'nie ścianaj', dostaje się obrzydzenia. Od początku to są tylko i wyłacznie Twoje włosy i to Ty powinnaś ustalać kiedy i jak je ścinasz.
Sądzę, że poprzez taką wieloletnią presję chcesz się teraz ściąć na łyso, aby pokazać swoje prawdziwe ja, aby była zmiana, ogromna zmiana.
Powiem Ci tak: nie rób tego! Nie ścinaj tak drastycznie! Zetnij do ramion albo jak to mówię: do paska od stanika i lekko pocieniuj. Taka 'niby' mała zmiana, a cieszy. Już przy czymś takim będziesz słyszała 'wow, ile ścięłaś! a jakie są zdrowe!'
Napisz, co postanowiłaś. Pozdrawiam 